Niech żyje wielki wiek nieskończoności. Kultuwiści nie liczą lat.
W głębi Pałacu Pandgu kocioł krwawy wciąż bulgotał gęstą aurą krwi i złowrogiej energii. W porównaniu z tym, gdy Dżou Ming obudził się po raz pierwszy, stała się ona jeszcze bardziej lepka i porywcza, jakby kocioł ten również mógł odczuć zanieczyszczenie z zewnątrz chaotycznym gazem wojennym.
Dżou Ming siedział ze skrzyżowanymi nogami w kokonie krwi, który go zrodził, jego umysł był całkowicie pogrążony w kultywacji. Przetapianie Złowrogiej Energii Otwarcia Niebios i umacnianie Duchowej Duszy stało się jego pierwszym zadaniem po przebudzeniu, a także jedynym zadaniem.
Od czasu udanego przetopienia pierwszej nitki Złowrogiej Energii Otwarcia Niebios, odnalazł swój sposób. Użył Rdzenia Systemu – obecnie Dżou Ming wolał nazywać go „Primordial Source Divine Orb” – do obrony i ochrony swojej Duchowej Duszy. Następnie, używając Prawa Siły jako przewodnika, rozplątał i przetopił zaborczą, złowrogą energię, która niszczyła jego Duchową Duszę.
Ten proces był niezwykle żmudny i towarzyszył mu niewypowiedziany ból, ale Dżou Ming przyjmował go z gorliwością. Za każdym razem, gdy przetapiał cząstkę złowrogiej energii, jego Duchowa Dusza stawała się silniejsza, a kontrola nad sobą wzrastała.
Primordial Source Divine Orb zasługuje na miano Boskiego Skarbu Przedwiecznego, osobiście wykutego przez Pierwotnego Ojca Pangu. Za każdym obrotem wzniecał aurę Wielkiej Drogi. Ukrycie wpływała na korzenie i pojmowanie Dżou Minga, sprawiając, że jego wgląd w Prawo Siły był dwa razy lepszy przy połowie wysiłku.
Choć do prawdziwego opanowania brakowało mu jeszcze sto osiem tysięcy mil, samo zrozumienie zaledwie czubka góry lodowej sprawiło, że jego fundamenty stały się coraz solidniejsze.
„Haa….”
Dżou Ming powoli wypuścił ciężkie westchnienie, czując czystą energię przepływającą przez jego Duchową Duszę i coraz bardziej skondensowaną Duchową Duszę, czując lekkie zadowolenie. Jednak, gdy Dżou Ming skupiał się na kultywacji, nie zwracając uwagi na świat zewnętrzny, ziemie Pramatki już ogarnęła burza i rozpętała się rzeź.
Poza Górą Budżou, na bezkresnej Pramatce.
Trzy klany – smoków, feniksów i qilinów – niczym trzy wschodzące, lśniące słońca, rozświetlały całą Pramatkę!
Klan smoków, pod wodzą Pradawnego Smoka, całkowicie podbił cztery morza, a niezliczone morskie istoty poddały się.
Bezkresna smocza potęga ogarnęła cztery morza, a Destiny/Fortune gromadziło się niczym morska fala.
Klan feniksów, z Yuan Feng jako przywódczynią, panował nad niebem, a niezliczone latające istoty kłaniały się w pokłon.
Prawdziwy Ogień Feniksa płonął na całym niebie, a Destiny/Fortune zamieniło się w siedmiokolorowe chmury, zalegając nad Wulkanem Nieśmiertelności.
Klan qilinów, z Pierwszym Qilinem kroczącym po ziemi, dowodził wszystkimi bestiami. Niezliczone lądowe zwierzęta kładły się na ziemi, utrzymując porządek we wszystkich kierunkach.
Destiny/Fortune skrystalizowało się w gęsty, pomyślny gaz, który przenikał środkową ziemię.
W miarę podbijania coraz większej liczby ras i coraz szerszych terytoriów, Destiny/Fortune trzech klanów rosło jak kula śnieżna, szaleńczo się zwiększając!
Posiadanie Destiny/Fortune przynosiło zwrot dla klanu w postaci gwałtownego wzrostu ogólnej siły.
Niezliczeni członkowie klanu przełamywali granice, a Wielcy Jedności Złotego Nieśmiertelnego pojawiali się bez końca.
A jako przywódcy trzech klanów, Pradawny Smok, Yuan Feng i Pierwszy Qilin odnieśli niewyobrażalne korzyści!
Pod wpływem potężnego Destiny/Fortune, ich kultywacja kwitła, a w bardzo krótkim czasie kolejno przełamali błędne koło.
Wybić się do tego królestwa, którego niezliczone istoty podziwiają – Dziewiczy Złoty Nieśmiertelny!
Stali się, oprócz starożytnych potworów ukrywających się w cieniu, istotami stojącymi na szczycie Pramatki!
Narodziny trzech Dziczych Złotych Nieśmiertelnych całkowicie rozpaliły ambicje trzech klanów do zdominowania świata!
Wszyscy wyraźnie zdawali sobie sprawę z ogromnych korzyści płynących z Destiny/Fortune i rozumieli, że aby zrobić jeszcze jeden krok naprzód, a nawet dostrzec legendarną Wielką Drogę.
Trzeba było tylko zająć całe Destiny/Fortune Pramatki i stać się prawdziwym protagonistą świata!
W celu walki o terytorium, żyły duchowe, boskie korzenie, niebiańskie skarby, a nawet zniewalanie innych ras, konflikty między trzema klanami stawały się coraz ostrzejsze.
W ten sposób, pierwotnie powściągliwe tarcia, szybko przerodziły się w wojnę totalną na śmierć i życie!
Na wybrzeżu Morza Wschodniego, flota smoków i armia feniksów walczyły zaciekle, morze zabarwiło się na czerwono, a niezliczone pióra i łuski opadały.
„Zabijajcie! Zabijajcie te kundlaste ptaki!”
„Rozszarpujcie te długie węże!”
W środkowych ziemiach Pramatki, odłamy klanu qilinów, smoków i feniksów zderzały się zaciekle, góry i rzeki niszczały, a ziemia jęczała.
„Kto naruszy nasze terytorium, umrze!”
„Dla chwały qilinów!”
Cała Pramatka ogarnięta wojną!
Wczorajsze spokojne, pełne duchowej energii święte góry i ziemie, stały się dzisiaj krwawymi polami bitew.
Niezliczone istoty jęczały, a niezliczone rasy zostały wymazane.
Słabsze rasy albo decydowały się przyłączyć do jednego z trzech klanów, stając się mięsem armatnim w wojnie, albo były przy okazji niszczone przez trzy klany, które przejmowały ich Destiny/Fortune.
Zabijanie!
Podboje!
Rabunek!
Nieskończone zabijanie przyniosło nieskończoną nienawiść, która zamieniła się w gęstą, nieprzeniknioną Calamity Fiery Energy!
Calamity Fiery Energy rozprzestrzeniła się, otaczając Pramatkę.
W Pałacu Pandgu.
Dżou Ming na krótko wydzielił część swojej świadomości z głębokiego kultywacji, aby wyczuć niemal namacalną wojnę i nienawiść na zewnątrz.
Zmarszczył brwi.
„Wielka Katastrofa Smoka i Hana… rzeczywiście szaleją.”
„Te trzy klany szaleńczo szukają śmierci…”
Choć znał historyczny bieg wydarzeń, terror Wielkiej Katastrofy nadal przyprawiał go o dreszcze.
Zmarszczył brwi, a jego świadomość pogrążyła się w Primordial Source Divine Orb, próbując rozszerzyć swoje postrzeganie.
Przez obronę Pałacu Pandgu mgliście „widział” obrazy na zewnątrz.
Choć nie widział wyraźnie, wrzeszczące okrzyki bojowe, gwałtowne fale energii.
A także zalegające w niebie i na ziemi krwawe chmury katastrofy, wszystko to oznajmiało – Wielka Katastrofa Smoka i Hana, już weszła w białą gorączkę!
„Syknął… ci goście, walczą naprawdę zaciekle, prawda?”
Dżou Ming wciągnął powietrze z sykiem, jego serce mimowolnie zaczęło bić szybciej.
Czy taki jest terror Wielkiej Katastrofy w Pramatce?
Potężni Dzicy Złoci Nieśmiertelni osobiście walczą wręcz, niezliczone istoty są jak trawa!
Nawet mgliście słyszał ryk Pradawnego Smoka, krzyk Yuan Feng, złość Pierwszego Qilin, a także rozpaczliwe krzyki niezliczonych istot umierających w agonii!
Okropne! To zbyt straszne!
To jest po prostu super maszynka do mielenia mięsa!
„Na szczęście… na szczęście jestem w Pałacu Pandgu.”
„Jednak, im bardziej zacięta rywalizacja trzech klanów, tym gęstsza złowroga energia, tym większa „pomoc” dla mnie w przetapianiu Złowrogiej Energii Otwarcia Niebios i hartowaniu Duchowej Duszy?”
Oczywiście, ta „pomoc” opierała się na założeniu, że uda mu się oprzeć inwazji złowrogiej energii.
„Ale muszę też przyspieszyć!”
Wielka Katastrofa Smoka i Hana już tak wygląda, a co z Katastrofą Czarowników i Demonów?
Przyszły los Klanu Czarowników, niczym ogromny głaz, ciężko ciążył mu na sercu.
Musiał jak najszybciej zwiększyć swoją siłę, jak najszybciej przybrać ludzką postać!
Nie tylko dla własnego bezpieczeństwa, ale także po to, by przed narodzinami jego dwunastu „braci i sióstr” znaleźć sposób na rozwiązanie problemu Złowrogiej Energii Otwarcia Niebios, aby wywalczyć inny los dla Klanu Czarowników!
„Siedź cicho! Rozwijaj się! Rozwijaj się po cichu, nie ryzykuj!”
Dżou Ming wziął głęboki oddech, zmuszając się do uspokojenia, eliminując wszystkie rozpraszające myśli.
Zewnętrzny świat walczy na śmierć i życie, co mnie to obchodzi?
Dziś pierwszym zadaniem jest zwiększenie siły, za wszelką cenę zwiększenie siły!!
Ponownie zamknął oczy, a jego świadomość pogrążyła się w kultywacji.
Światło Primordial Source Divine Orb falowało, a poczucie Prawa Siły, niczym strumień, powoli płynęło przez Duchową Duszę.
Przetapianie złowrogiej energii, wzmacnianie Duchowej Duszy, pojmowanie Prawa...
…
Dżou Ming, niczym najwierniejszy asceta, w ochronnej bańce dla początkujących, jaką jest Pałac Pandgu, po cichu gromadził siły.
Upadek Wielkiej Katastrofy Smoka i Hana oznaczał narodziny Taoistycznego Mistrza Hongjuna i otwarcie wykładów w Zixiao Palace. Wtedy sytuacja w Pramatce ponownie ulegnie dramatycznym zmianom.
A Klan Czarowników wkroczy na scenę Pramatki.
Musiał przygotować się na to z całkowitą pewnością!