Wojownik z plemienia Wu oblizał wargi, a w jego oczach błysnęła chciwość i pożądanie.
Złoty Kruk! Ależ to będzie wzmocnienie!
Na czele oddziału stał mężczyzna o posturze góry, z pradawnym łukiem na plecach.
To był właśnie Wielki Czarownik Da Yi, który właśnie dokonał niezrównanego czynu!
W jego kołczanie za plecami pozostała jeszcze jedna Strzała Boskiego Lodu, osobiście wykuta przez Przedwiecznego Czarownika Xuanminga.
Z uśmiechem pełnym złośliwości rzekł: „Hahaha! Co z tym zrobimy? Oczywiście oskórujemy i rozczłonujemy!
A potem damy moim chłopcom posmakować, jak smakuje mięso Złotego Kruka, wychowanego na Gwieździe Słońca!”
Gdy tylko Da Yi zakończył swoją przemowę, wojownicy z plemienia Wu za jego plecami gwałtownie przełknęli ślinę.
Mięso syna Cesarza Demonów!
Jakże wielka to była pokusa!
Trzeba wiedzieć, że dla zwykłych wojowników z plemienia Wu, tak potężne demony jak potomstwo Cesarza Demonów nie były zdobyczą, lecz śmiertelnym zagrożeniem!
Jedynie Przedwieczni Czarownicy i Wielcy Czarownicy mogli sobie pozwolić na takie myśli.
Im podobni, mali czarownicy, zazwyczaj cieszyli się potajemnie z każdego ułamanego kośćca małego demona Niewyroczonego Nieśmiertelnego, a zjedzenie Złotego Nieśmiertelnego było jak świętowanie festiwalu.
Nawet Da Luo Złoty Nieśmiertelny, jak Kuafu, ponosił porażkę podczas pościgu za Złotym Krukiem, tracąc życie, a co dopiero oni.
To był prawdziwy cud, że Przedwieczny Czarownik podarował strzałę, a Da Yi wykazał się boską celnością, co pozwoliło im zdobyć tak wielką zdobycz!
„Przywódco, mądrość!”
„Zabierzmy tego pisklaka Złotego Kruka i rozpalmy ogień!”
„Gotujmy go przez trzy dni i trzy noce, aby zrobić gęsty bulion, nawet z kości wyciągniemy smak!”
Odzyskawszy przytomność, członkowie plemienia Wu ogarnęła euforia, ich ślina prawie tworzyła rzekę.
Z radosnymi okrzykami ruszyli w kierunku centrum spalonego pola.
Wyglądało na to, że zapomnieli, jak w ogóle upiec Złotego Kruka na ogniu.
Jaką zupę można uwarzyć z tak gorącego Złotego Kruka.
Nie przejmowali się tym, wrzeszczeli tylko radośnie.
【Drugi etap ewolucji zakończony! Aktywacja formy Pierwotnego Świętego (szablon ludzki)!】
W momencie, gdy system wydał ostrzeżenie, przerażająca siła uderzyła w nowe ciało Lu Juna!
Spojrzał w dół, „oceniając” „ciało Pierwotnego Świętego”, które ewoluowało z zapadającej się gwiazdy neutronowej.
Już nie był to świecący w słońcu, potężny jak gwiazda Złoty Kruk w swojej prawdziwej postaci.
Było to teraz idealnie proporcjonalne, skondensowane ludzkie ciało.
Mięśnie płynne, zawierające niewyobrażalną siłę, zdolną zgniatać gwiazdy!
Ledwie zacisnął pięść –
„Trzask! Syk –!”
Przestrzeń wokół stawów palców zaczęła się zniekształcać!
Każdy jego ruch sprawiał, że przestrzeń jęczała pod naporem.
Jakby miała zaraz rozerwać się od tej czystej, skrajnej siły materialnej!
Jeszcze bardziej wprawiło go w osłupienie przeraźliwe źródło ciepła w jego ciele!
Już nie Prawdziwy Ogień Słońca Złotego Kruka, który promieniował na zewnątrz, spalając wszystko!
Lecz ekstremalnie powściągliwa, a jednocześnie nieograniczona, destrukcyjna energia!
Jakby gwałtowne jądro gwiazdy zostało skompresowane i wepchnięte na siłę do tej ludzkiej skorupy!
„Hiss… To uczucie… Jestem tak silny!”
„Nie dziwię się, że to ciało Przedwiecznego Czarownika!”
Spojrzał w kierunku zbliżających się członków plemienia Wu.
Użyje tych członków plemienia Wu, aby powitać moje narodziny z jaja.
Plemię Wu wkroczyło z determinacją w centrum tego spalonego, lawowego pola.
Zaciekły uśmiech na twarzy Da Yia w jednej chwili zamarł!
Gdzie podziewało się gargantuiczne ciało Złotego Kruka, pachnące spalenizną?
Albo chociaż wielka rzeźba lodowego Złotego Kruka, zamrożonego jak sopel.
Nie było.
Nic nie było?
Gdzie były tylko wielkie jaja o podobnych rozmiarach, z ciemnym, metalicznym połyskiem na powierzchni!
Stały dziwacznie w basenie lawy.
Wokół każdego jaja przestrzeń zakrzywiała się w sposób, który przypominał dziwne zapadanie się do wewnątrz!
Światło było siłą wypaczone!
Oprócz tych jaj, znajdowała się tam postać o przerażającym ciele, emanująca potwornym gorącem.
„Hej, jesteś bratem z plemienia Zhu Rong?”
Mały Czarownik, widząc ciało i temperaturę Lu Juna, odruchowo uznał go za członka plemienia Zhu Rong.
Lu Jun: „???”
Spojrzał na siebie, a potem poczuł drugą stronę.
Potężne ciało, wciąż kontrolujące wysoką temperaturę.
Rzeczywiście, to było bardzo podobne do plemienia Zhu Rong.
Poza plemieniem Wu, nikt inny nie mógłby mieć takiego ciała jak on.
Ci członkowie plemienia, wzięli go za kogoś innego.
Z takimi mózgami, mogą rządzić Prahistorią?
Lu Jun był trochę bezradny.
„Co do diabła to jest?”
Wojownik z plemienia Wu, trzymający wielki topór, spojrzał na osiem jaj Złotego Kruka.
„Gdzie jest Złoty Kruk? Gdzie są te wielkie dziewięć Złotych Kruków? Gdzie ich ciała?”
„Tak, gdzie są Złote Kruki? Dlaczego ich nie widzimy?”
Nad głowami wszystkich członków plemienia Wu pojawiły się znaki zapytania.
Jakże ogromne było prawdziwe ciało Złotego Kruka?
Rozpostarte skrzydła mogły zakryć niebo, a jego upadek był jak gwiazda spadająca!
Chociaż te jaja nie były małe, w porównaniu do prawdziwego ciała Złotego Kruka, stanowiły mniej niż jedną milionową jego części!
„Bracie z plemienia Zhu Rong, czy widziałeś spadające Złote Kruki?”
Nawet podczas poszukiwań pytali Lu Juna.
Lu Jun miał czarną linię na czole: Czy demony zostały pokonane przez takich idiotów?
Widząc, że Lu Jun nic nie mówi, nie przejęli się tym.
„Przywódco! Nic tu nie ma! Tylko te dziwne jaja!”
„Aura Złotego Kruka wydaje się emanować właśnie z tych jaj? Jest słaba, ale na pewno jest!”
W tym momencie jeden z członków plemienia, który wydawał się „bardziej elastyczny” w myśleniu, nagle klasnął w dłonie.
W jego oczach zapaliły się chciwe iskry: „Rozumiem! Przywódco!”
„Co rozumiesz?” Da Yi nagle odwrócił głowę.
Wojownik z plemienia Wu z entuzjazmem wskazał na jaja: „Serca Demonów! To są Serca Demonów Złotego Kruka!”
„Serca Demonów?” Da Yi zamyślił się.
„Dokładnie, Serca Demonów! Ciała Złotych Kruków musiały zostać całkowicie unicestwione przez siłę Przedwiecznego Czarownika Xuanminga!”
„Ale Serca Demonów są jądrem ich mocy, skondensowanej przez całe życie! Jak wewnętrzne eliksiry wielkich demonów, tylko większe i twardsze!”
Słysząc to, inne plemiona Wu oświeciły się!
„Tak! Musi tak być! To są Serca Demonów Złotego Kruka!”
„Serca Demonów! I to Serca Demonów książąt Złotego Kruka! To będzie o wiele bardziej wzmacniające niż jakiekolwiek mięso! Zawiera niewyobrażalną moc!”
„Zabierzmy je do plemienia, podarujmy Przedwiecznym Czarownikom, albo sami je przetrawimy!”
„Hahaha! Wielka szansa! Bracia, bierzmy te Serca Demonów Złotego Kruka i wynośmy je!”
Ten „mądry” wojownik z plemienia Wu zaczął się cieszyć, nie mogąc już dłużej się powstrzymać.
Pierwszy ruszył w kierunku najbliższego jaja.
Z brutalną siłą próbował je podnieść!
„Hmph! Szukasz śmierci!”