Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

966 słów5 minut czytania

Patrząc na Qin Shu, która z pełnym zapałem odeszła po otrzymaniu rady, Lin Feng nie mógł powstrzymać kręcenia głową.
Sam powiedział jej tylko, żeby zwróciła uwagę na Squirtle'a podczas używania Uderzenia, żeby podniósł głowę,
a ona natychmiast wszystko zrozumiała i od razu poznała przyczynę porażki w tej bitwie.
Natychmiast zabrała Squirtle'a na ukierunkowany trening...
Ale...
„Jak to możliwe, że przyczyną porażki jest niewystarczająca biegłość w Uderzeniu?”
„Snivy...”
Snivy też nie wytrzymał...
„Daj spokój, może pójdziemy do centrum miasta? Chcesz wejść do Poké Ball?”
Lin Feng wyjął Poké Ball i zapytał.
„Snivy?” (Czy nie mogę?)
Patrząc na Poké Ball w dłoni Lin Fenga, Snivy wykrzywił się z pogardą.
Nie chciał przebywać w tej ciasnej przestrzeni.
„Dobrze, w takim razie masz być trzymany na rękach czy stać na moim ramieniu? W przeciwnym razie nie wsiądziesz do autobusu.”
Przepisy dotyczące Pokémonów jasno określają,
że w środkach transportu publicznego nie mogą znajdować się duże Pokémony, a trenerzy muszą mieć kontakt ze swoimi Pokémonami.
„Snivy?”
Snivy spojrzał na niego z podejrzliwością.
„Naprawdę!”
Lin Feng powiedział poważnie.
Chociaż to też było spowodowane częściowo jego chęcią przytulenia Snivy'ego.
Jest lato.
Najlepszy jest chłodny dotyk skóry.
„Snivy...”
Snivy niechętnie skinął głową.
......
Oddział Sojuszu Pokémon w mieście Wutong.
Lin Feng wyszedł, trzymając Snivy'ego.
Na początku ten mały dzieciak chciał tylko stać na ramieniu,
ale wkrótce, ponieważ jego wzrost nie był niski, stanie na ramieniu podczas jazdy autobusem sprawiało, że wyglądał bardzo dziwnie.
To dziwactwo sprawiało, że czuł się trochę niezręcznie,
więc w drugiej kolejności musiał pozostać w ramionach Lin Fenga.
Swoją drogą, jest całkiem dobrze...
Jest ciepło,
gdyby tylko te ręce nie wędrowały po całym jego ciele, byłoby jeszcze lepiej...
Snivy pomyślał.
Trochę dziwnie się czuje.
Świadectwo zostało wydane szybko, recepcjonistka była również bardzo ładna i pochwaliła Lin Fenga za jego wczesne osiągnięcia, że tak młodo został Średnim Trenerem Hodowli.
Przy okazji otrzymał również certyfikat kwalifikacyjny dla Nursery.
„Muszę kupić jakieś codzienne bandaże, lekarstwa, a także materiały do produkcji i konserwacji Energy Cube.”
Z tą myślą Lin Feng skierował kroki w stronę Supermarketu Wangwang naprzeciwko Sojuszu.
Jest to największy dom towarowy Sojuszu, gdzie można znaleźć wszystko, od artykułów dla Pokémonów po artykuły gospodarstwa domowego.
Ale po przejściu przez ulicę, Lin Feng odkrył.
Przed Supermarketem Wangwang wisiał duży baner.
„Aby zostać dobrym trenerem, należy zacząć od walki. W okresie letnim Supermarket Wangwang we współpracy z Sojuszem Pokémon organizuje Puchar dla dzieci dla Początkujących Trenerów – Puchar dla dzieci. Każdy Początkujący Trener może wziąć udział bezpłatnie!”
„Bogate nagrody czekają, abyś je zabrał do domu!”
Obok banera znajdowała się naklejka z dessins animés przedstawiająca Gardevoir wysyłającą całusa,
wygląda na to, że organizatorzy konkursu wiedzą, co przyciąga uwagę dzieci w tym wieku.
Nie to było dla Lin Fenga ważne.
To, co było dla niego ważne, to...
[Pierwsza Nagroda: Jedno jajko Pokémon z Trójki Starterów, karta podarunkowa Supermarketu Wangwang o wartości 88 800 juanów. Jedna szansa na zgadnięcie zagadki w centrali Supermarketu Wangwang!]
[Druga Nagroda: Karta podarunkowa Supermarketu Wangwang o wartości 88 800 juanów. Jedna szansa na zgadnięcie zagadki w centrali Supermarketu Wangwang!]
[Trzecia Nagroda: Karta podarunkowa Supermarketu Wangwang o wartości 88 800 juanów.]
Hmmm....
Nagrody wydają się być dość bogate?
Lin Feng zamyślił się, chcąc wlepić wzrok w Gardevoir.... a potem w czas i zasady uczestnictwa.
15 lipca.
Zasady: Dopuszczone są tylko Pokémony z pierwszej fazy rozwoju, a ich siła musi być poniżej poziomu Elity.
Początkujący, Zwykły, Elita, gym, Władca, Król Niebios, Mistrz...
Jest to przybliżony podział siły Pokémonów poniżej poziomu Boskich Zwierząt.
Jeśli poniżej Elity,
to znaczy, że Pokémony od poziomu 0 do 20 mogą brać udział.
Chociaż udział w konkursie koliduje z moim pomysłem zostania hodowcą...
ale...
Nagrody są naprawdę liczne?
„Snivy, co o tym sądzisz?”
W związku z tym Lin Feng przerzucił ten trudny problem na Snivy'ego.
„Snivy?”
„Snivy....”
Pokręcił głową, mówiąc, że nie rozumie słów powyżej, a z całego tekstu potrafił rozpoznać tylko jedno słowo: Gardevoir...
„Zgodziłeś się, tak? W porządku, zgłaszam się.”
Lin Feng z entuzjazmem wszedł do supermarketu.
Snivy: ??
Zignorował mnie, tak?
Wchodząc do supermarketu, Lin Feng był zaskoczony, że jest sporo osób zgłaszających się do konkursu.
Nagle zdał sobie sprawę.
Jest środek wakacji.
Niedawno zakończył się egzamin Początkującego Trenera, teraz jest najwięcej wolnego czasu.
Dlatego supermarket postanowił zorganizować zawody Puchar dla dzieci.
Aby wzbudzić pasję Początkujących Trenerów do hodowli Pokémonów.
W końcu...
hodowanie Pokémonów wymaga zasobów, a skąd pochodzą zasoby?
Na pewno trzeba je kupić w supermarkecie....
Potrzeba tylko niewielkich nagród, aby znacznie zwiększyć obroty supermarketu.
Cholera.
Jaki wysoki poziom strategii!
Lin Feng przeklął w duchu,
a potem pomyślał, że ta „strategia” jest naprawdę dobra,
po otwarciu własnego sklepu, też się jej nauczy!
„Mały przystojniaku, czy to twój Pokémon? Jaki słodki.”
W tym momencie podeszła uśmiechnięta pracownica supermarketu, chwaląc Snivy'ego.
Lin Feng przytaknął zgodnie z jej słowami: „Tak, to bardzo uroczy Pokémon.”
To sprawiło, że Snivy się zarumienił i poczuł się trochę nieswojo.
„Ty też przychodzisz na Puchar dla dzieci? Co sądzisz o Pucharze dla dzieci, który organizuje nasz Supermarket Wangwang tym razem?”
Pani najwyraźniej robiła badania rynku.
„Myślę, że jest świetnie, daje Początkującym Trenerom szansę na walkę i wzbudza ich pasję do trenowania Pokémonów. Jeśli to możliwe, myślę, że nagrody mogłyby być bardziej hojne.”
Lin Feng powiedział poważnie: „Wtedy, po zdobyciu pierwszego miejsca, będę jeszcze szczęśliwszy.”
Jej bezpośrednie słowa sprawiły, że recepcjonistka, która zazwyczaj obsługiwała różne osoby, oniemiała,
a potem nie mogła powstrzymać się od śmiechu: „Mały przystojniaku, jesteś bardzo pewny swoich umiejętności? Czy jesteś trenerem z tej szkoły Pokémonów?”
„Nie, precyzując, powinienem być hodowcą... tylko dorywczo trenerem...”
Lin Feng uśmiechnął się promiennie.
„Ach... dobrze.”
Widząc taką odpowiedź Lin Fenga, pani po prostu powiedziała kilka uprzejmych słów i odeszła.
Tylko w myślach powiedziała:
„Jak można się spodziewać, młode byki nie boją się tygrysów... Naprawdę myślisz, że supermarket da pierwszą nagrodę?”
pokręciła głową.
Wiedziała, że syn właściciela supermarketu również weźmie udział w Pucharze dla dzieci.
A jego Pokémon to Lapras!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…