Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 1

961 słów5 minut czytania

【Miejsce na mózg, mózg autora już tu leży!】
【Słowo wstępne, tempo może być początkowo wolne. W końcu skupiamy się głównie na codzienności i hodowli.】
}
Tekst właściwy.
.........
Wyniki egzaminu wstępnego Lin Fenga do Ligi Pokémon były mieszane – jedne dobre, drugie złe.
Dlatego dziesięć minut temu przeżywał największy wybór w swoim życiu:
czy zostać hodowcą, czy zrezygnować z domu rodzinnego i hodowli pozostawionej przez rodziców, zostając trenerem?
Było to niezwykle trudne pytanie.
Ale teraz już się nad tym nie zastanawiał.
【Ding, wykryto, że gospodarz przemierzył osiemnaście lat, System zapobiegający uzależnieniom zostanie wyłączony, a System wartości szczęścia Pokémon zostanie aktywowany. Dopóki Pokémon będzie uszczęśliwiony, otrzyma odpowiednie nagrody.】
【Obecnie nagrodzisz gospodarza Boską Siłą "Tokiwy", techniką Boskiego Hodowcy oraz powiązanymi mistrzowskimi technikami podrzędnych profesji!】
【Dodatkowo zrekompensujemy gospodarzowi umiejętność Oko Rozpoznania oraz ciało Prawdziwego Nowicjusza.】
【Boska Siła "Tokiwy": Posiada moc odczuwania, leczenia i kojenia emocji Pokémonów!】
【Boski Hodowca: Potrafi przemienić gnój w cuda, maksymalnie wykorzystać najprostsze tajemnice, a także tworzyć jedzenie z efektami kulinarnymi.】
【Oko Rozpoznania: Potrafi wykryć istotę wszystkiego i wyświetlać ją w postaci danych w oczach gospodarza.】
【Ciało Prawdziwego Nowicjusza: Jego kondycja fizyczna znacznie wzrasta, osłabia obrażenia od umiejętności Pokémonów o 99,99… %, a także dzieli się częścią kondycji z Pokémonami, z którymi nawiązano więź.】
To właśnie zdarzyło się Lin Fengowi.
Przemierzył osiemnaście lat w równoległym świecie Pokémonów.
Przez osiemnaście lat
był już całkowicie zrezygnowany z systemu.
Nie spodziewał się jednak, że po prostu się spóźnił…
Miasto Wutong i jego przedmieście – Miaseczko Wutong,
to małe miasteczko, w którym mieszka Lin Feng.
Poranne słońce delikatnie wpadało przez okno, mieszając się z kilkoma płytkimi, rozproszonymi promieniami światła.
Była to chatka zbudowana całkowicie z drzew, a nad drzwiami wisiały wyryte napisy „Sąsiednia Szopa Hodowcy”.
Lin Feng pamiętał, że to napis wyryty przez ojcowskiego Scythera techniką Cięcie Seriami.
Teraz pokryty był już grubą warstwą kurzu.
Dziesięć lat temu jego rodzice zaginęli podczas eksploracji dzikiego obszaru dla Pokémonów.
Wtedy ośmioletni Lin Feng został powiadomiony przez Ligę, że jego rodzice nie żyją.
Liga zamierzała wysłać Lin Fenga do sierocińca.
Jednakże, jako dusza, która również przemierzyła czas, Lin Feng odmówił tego układu i natychmiast sprzedał Jajo Pokémona z hodowli po cenie rynkowej Lidze, zdobywając pierwszy kapitał.
Do osiemnastu lat zdążył zaoszczędzić sporo pieniędzy, wystarczająco, by wybrać początkowego Pokémona i zrobić pierwszy krok w kierunku stania się trenerem!
Jednakże,
po tym hodowla nie miała już sensu istnienia.
Ale w końcu byli to rodzice, którzy włożyli w to serce w tym życiu, więc Lin Feng niechętnie się z nią żegnał.
Teraz, gdy pojawił się system, nie było już tyle do namysłu.
Bezpośrednio wybrał hodowcę!
„Uszczęśliwianie Pokémonów daje nagrody?”
Lin Feng poczuł pociąg.
Ten sposób zdobywania nagród był po prostu idealny do prowadzenia hodowli.
Czując w głowie Boską wiedzę o hodowli i Oko Obserwacji.
Czuł, że jest teraz potwornie silny.
„Więc posprzątajmy i ponownie otwórzmy hodowlę…”
Powiedzenie, że sprzątanie, oznaczało jedynie porządkowanie.
„A potem spróbujmy uszczęśliwić Pokémona?”
Lin Feng wstał i wyszedł z pokoju.
Przed oczami roztoczyła się szeroka ścieżka wybrukowana brukiem, a kawałek dalej znajdowały się zielone pola ryżowe.
Obok pola ryżowego, na ziemi, starszy mężczyzna z Sandshrewiem orał ziemię, wydawał się coś siać.
To jest Miaseczko Wutong, miasteczko blisko miasta, ale wciąż prowadzące samowystarczalne życie!
„Ciało Prawdziwego Nowicjusza, czy to wzmocniło również moją wzrok?”
Było to z odległości kilkuset metrów, ale Lin Feng widział nawet łuski na ciele Sandshrewa.
Lin Feng podszedł do niego: „Już tak wcześnie wychodzisz do pracy? Dziadek Qin?”
Starzec, którego nazwano Dziadek Qin, miał na sobie pożółkłą, nieco podartą kamizelkę i twarz ubrudzoną błotem podczas pracy.
Otarcie ręką tylko powiększyło obszar błota, pozostawiając ślad na jego twarzy.
„Co? Mały Feng? Nadszedł czas, czyż nie? Przygotowuję się do zasadzenia Ostrej Papryki, wiesz, ten mój towarzysz lubi jeść pikantne rzeczy!”
Starzec lekko kopnął stojącego obok Sandshrewa nogą, a w jego oczach pojawił się życzliwy błysk.
„Zizizi……”
Sandshrew uśmiechnął się łagodnie.
„Tak? Haha, Dziadku Qin, czy mogę cię o coś poprosić?”
„Mój mały Lin, mów śmiało.”
„Chodzi o to, że chciałbym pożyczyć tego młodego Sandshrewa, żeby przekopał ziemię za domem i oczyścił ją z kamieni.”
Skoro zdecydował się odziedziczyć rodzinną hodowlę,
oczywiście musiał oczyścić pole za domem, aby sadzić potrzebne zioła pielęgnacyjne i rośliny.
Starzec usłyszał to i w jego oczach pojawiło się zdziwienie: „Dziecko, nie zamierzasz iść na studia?”
Lin Feng odpowiedział: „Nie zamierzam. Studia teraz to tylko podróżowanie po świecie.”
„Poza tym, nadal nie mam żadnego Pokémona, więc będzie już za późno, żeby iść.”
„Będę dobrym hodowcą. Tak się składa, że Certyfikat Hodowcy Poziomu Pośredniego, który zdałem niedawno, też dotarł!”
„Myślę, że dobrze byłoby mieć miejsce, gdzie Pokémoni mogą odpocząć ciałem i umysłem, poza walkami.”
Słysząc to, co powiedział Lin Feng,
starzec skinął głową i uśmiechnął się: „Każdy młody człowiek ma swój własny sposób na życie.”
„Dobrze, ale teraz sklep hodowlany nie może istnieć tylko w Miaseczku Wutong. Musisz znaleźć sposób, aby udać się do Miasta Wutong lub większego miejsca. Kiedy jesteś młody, musisz odwiedzić duże miejsca, nie możesz siedzieć w małym Miaseczku Wutong.”
„Gdy tylko będziesz go potrzebował, przyjdź do mojego domu.”
„Dobrze, dziękuję, Dziadku Qin,”
Spojrzał ponownie na Sandshrewa pod spodem: „Proszę cię, mały, po wszystkim zabiorę cię na pikantny makaron!”
Oczy Sandshrewa nagle rozbłysły.
Jakby mówił: „Czy to prawda?”
(??ω??) : „Zizi?”
„Ty chciwy łakomczuchu, chodź pomóc.”
Starzec roześmiał się i lekko kopnął Sandshrewa, prowadząc go do orania ziemi.
Lin Feng uśmiechnął się, ale uśmiech natychmiast zamarł.
【Gratulacje dla gospodarza za zwiększenie wartości szczęścia Sandshrewa z 50% do 60%, nagroda pięć worków Super Nawozu Złota Hałda (może dziesięciokrotnie przyspieszyć wzrost zwykłych upraw!), jeden Magiczny Cukier (może nieznacznie zwiększyć siłę energii Pokémona!) oraz Ziemski Piasek (naziemny Pokémon, który go zje, może wzmocnić twardość swojego ciała).】
Patrząc na mrużące się oczy Sandshrewa, Lin Feng był nieco zaskoczony.
Czy to już sprawiło, że Pokémon poczuł się szczęśliwy?
A czy te nagrody nie są zbyt obfite?

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…