W pokoju w akademiku przy centrum treningowym delikatne ciepłe światło emanowało tylko z kinkiety w rogu. Xiao Ying leżała w łóżku, jej oddech był równomierny, a długie czarne włosy rozprzestrzeniły się na poduszce. Na jej twarzy wciąż malowało się zmęczenie po całodniowej podróży, ale kryła w sobie również tęsknotę za przyszłością.
Charmander zwinięty na miękkiej macie obok jej łóżka, jego łapy lekko opierały się o pożyczoną z centrum treningowego księgę „Wschodnie Legendy Pokémon”.
Czasami wydawał z siebie cichy pomruk we śnie, czy śnił o legendach o Arcanine, czy o ruinach Volcarony. Rattata i Pidgey spali spokojnie w swoich Pokeballach.