Świeżo po tym, jak uprzątnięto resztki śniadaniowych owoców, stado Nidoranów zaczęło budzić się w stogach siana, a kroki rozbrzmiewały między obozami.
Primeape podszedł z dużymi krokami, niosąc w ramionach miękkiego Shiny Nidorana. Mały stworek wyglądający z jego ramion wcisnął ostatni Pecha Berry w usta, a jego okrągłe oczy najpierw spojrzały na Sakurę.
Nie czekając, aż Primeape go odłoży, wykręcił się i zeskoczył, chwiejnie ocierając się kolejno o łapy Charmandera, skrzydła Pidgeya, pogłaskał po tyle przestraszoną Rattatę, a na końcu szturchnął grzbietem ręki Sakury, wydając z siebie miękki pisk.