Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1129 słów6 minut czytania

Po chwili złości, Bai Fang zapytał wyczerpanym głosem:
„Co robił starszy brat Rong Shan na dole, ostatnim razem?”
Lu Linglong odpowiedziała odruchowo:
„Zjeżdżał na dół, żeby wyplenić Quanxing!”
Bai Fang zastał w miejscu.
Nagle rozdzwonił się telefon Lu Linglong.
„Ojej! To telefon od Wielkiego Dziadka!”
„Wielki Dziadek przyjedzie po mnie! Szybko się gdzieś schowaj!”
„Wielki Dziadek cały czas cię szuka, mówi, że cię powiesi i będzie bił!”
Wyraz twarzy Bai Fanga się zmienił, i znów ukrył się w pobliskim lesie.
Potem Lu Linglong skończyła rozmowę, pomachała do Bai Fanga ukrywającego się w lesie i z radością zbiegła na dół.
Bai Fang ledwo wyszedł z lasu, gdy zobaczył Lu Linglong biegnącą z powrotem.
„Braciszku Bai Fang, Wielki Dziadek właśnie przekazał mi wiadomość.”
„Mówi, że Niebiański Mistrz zamierza zorganizować Luo Tian Da Jiao. Chcesz wziąć udział?”
Bai Fang zamarł.
Luo Tian Da Jiao.
Czy czas tak szybko minął i dotarł do obecnej linii czasowej?
Czy Zhang Chulan jest już bliski narodzin?
Czy Quanxing już poluje na Zhang Chulana?
Myśląc o tym, Bai Fang nagle wpadł na pewien pomysł.
Nie zwracając już uwagi na Lu Linglong, z entuzjazmem pobiegł w dół góry.
Lu Linglong krzyknęła za nim:
„Mój Wielki Dziadek jest w tamtym kierunku!”
Bai Fang zatrzymał się, zmienił kierunek i dalej schodził z góry.
Złapanie przez Lu Jina, tego starego drania, byłoby strasznym cierpieniem.
Trzeba się trzymać z dala.
W międzyczasie, na górze.
Świątynia Niebiańskiego Mistrza na Górze Smoka i Tygrysa.
Tian Jinzhong spojrzał na Zhang Zhiwei i powoli zapytał:
„Starszy Bracie, co myślisz o tym dziecku na dole?”
„Widzę, że spędził na dole sześć lat, nic innego jak tylko chce poznać naszą sztukę tajemną Góry Smoka i Tygrysa...
„Dlaczego nie spełnić jego życzenia?”
Zhang Zhiwei lekko zmarszczył brwi, mimowolnie przypomniał sobie sześć lat temu, rodzinę Lu.
Scenę w tym pokoju, gdzie otoczyło go pięć duchów transportujących.
To był pierwszy raz, odkąd jego kultywacja osiągnęła wielkie mistrzostwo, kiedy ktoś go oszukał, i udało mu się.
Niebiański Mistrz oszołomiony Meng Han Powder?
Samo mówienie o tym było hańbą!
W tamtym czasie, to dziecko też było w rodzinie Lu.
Wszystkie oznaki wskazywały na to dziecko.
Zhang Zhiwei coraz bardziej czuł, że ten, kto obserwował i atakował z dołu, bardzo przypominał styl tamtego dnia.
Wszystko w rodzinie Lu mogło być jego dziełem.
W takim razie, czego to dziecko chce?
Później wysłał ludzi, żeby zbadali pochodzenie tego dziecka.
Bez sekty, bez szkoły.
Bez pochodzenia.
Nie wiadomo skąd nauczył się tych sztuczek.
Jeśli wszystko wtedy było jego dziełem.
To talent tego dziecka jest naprawdę nieograniczony!
To niedoszlifowany, światowej klasy klejnot!
Co więcej, dziesięcioletnie dziecko odważyło się oszukać Niebiańskiego Mistrza Góry Smoka i Tygrysa.
I można powiedzieć, że mu się udało.
Ta odwaga i strategia są jakby demoniczne.
Jednakże, wszystko trzeba jeszcze zobaczyć, jeszcze trochę je zahartować.
W oczach Zhang Zhiwei przemknął inny błysk, lekko się uśmiechnął i powiedział:
„Nie spiesz się, poczekajmy jeszcze...
„Jeśli to naprawdę on, zdecydowanie nie będzie tak po prostu czekał!”
Odległa wieś.
Noc.
Bai Fang spojrzał na ekran telefonu i powoli powiedział.
„Dobrze, powinno być tutaj.
Przed nim znajdował się cmentarz!
Bai Fang szybko się do niego zakradł, mówiąc podczas marszu.
„Nie gniewajcie się, wszyscy!
„Ja też po to, żeby was chronić!
„Zaraz przyjdą źli ludzie i zaczną grzebać w waszych grobach przodków.”
Nagle, w słabym świetle telefonu, Bai Fang zobaczył kilka wielkich liter.
„Grób Zhang Xilin!”
Znalazłem, grób Zhang Huaiyi!
Bai Fang powtórzył zdanie.
„Dziadku Zhang Huaiyi, nie gniewaj się, młody.
„Młody też po to, żeby chronić twoje ciało przed wpadnięciem w ręce Quanxing.
Po czym Bai Fang zaczął kopać.
W tej chwili, w okolicy rozległ się szelest.
Kilka ciał ubranych w szare szaty, niczym zombie, wyszło z lasu.
Xiangxi Corpse-Driving lineage.
Liu Yanyan, która chciała dołączyć do Quanxing.
Liu Yanyan pojawiła się tutaj.
Najwyraźniej przyszła ukraść ciało Zhang Huaiyi.
A Bai Fang przyszedł w samą porę.
Oboje się spotkali.
Prawie cała banda ciał ruszyła w stronę Bai Fanga.
Wyraz twarzy Bai Fanga był spokojny.
Te ciała, choć zostały przetworzone tajnymi technikami rodziny corpse-driverów z Xiangxi.
Ale w końcu to tylko ciała.
W oczach Bai Fanga, ich siła była po prostu okropna.
„Dobra, skoro już przyszliście, wychodźcie.
„Te ciała nie są moim przeciwnikiem.”
W lesie nie rozległ się żaden dźwięk.
Jak widać, Liu Yanyan nie miała zamiaru się ujawnić.
Bai Fang lekko się uśmiechnął.
„Udawanie boga, uparte trzymać się złego!”
„Nie mów, że nie dałem ci szansy!”
„Jak cię złapię, będziesz cierpieć!”
Bai Fang wydał niski okrzyk, uniósł stopę i mocno uderzył w ziemię.
Potem ogromna siła wybuchła spod stopy Bai Fanga!
Bliska ziemia nagle zatrzęsła się!
„Boom!”
Przerażające pęknięcia rozprzestrzeniły się na zewnątrz!
Potem ziemia zatrzęsła się ponownie.
Przerażająca siła odrzutu wyrzuciła wszystkie ciała wokół do góry!
Żywe trupy, które wyszły z lasu, wszystkie zostały wyrzucone w powietrze przez Bai Fanga jednym uderzeniem!
Bai Fang zachichotał i gwałtownie machnął ręką.
Shape Manifestation from Qi!
Ogromne, białe ramię, składające się całkowicie z Qi, nagle się pojawiło i podążyło za ruchem ręki Bai Fanga.
Opirając się na Bai Fangu jako środku, obróciło się o trzysta sześćdziesiąt stopni.
Natychmiast wszystkie żywe trupy wyrzucone do góry zostały pochwycone przez ramię Bai Fanga formed by Qi.
Z cichym okrzykiem Bai Fanga.
„Leć!”
Bai Fang, jakby rzucał dyskiem, obrócił się raz na ziemi, a potem wszystkie ciała zostały rzucone w kierunku lasu.
W lesie, dziewczyna Liu Yanyan, ubrana w szary płaszcz, patrzyła na tę scenę zszokowana, nie mogąc się otrząsnąć.
Dokładnie w momencie, gdy wszystkie ciała miały zaraz ją trafić w głowę, nagle odzyskała przytomność i krzyknęła zdumiona:
„Do diabła! Czy to jeszcze człowiek!?”
Chrupnięcie!
Wszystkie ciała spadły na obszar, gdzie znajdowała się Liu Yanyan.
Bezpośrednio zasypując Liu Yanyan.
A jakaś postać, powoli zbliżała się w tym kierunku.
Wyciągnęła rękę i spod sterty żywych trupów.
Wyciągnęła Liu Yanyan, przykrytą szarym płaszczem.
„Dobrze się biliśmy, dlaczego nagle zacząłeś przeklinać?”
„Powiedz, co we mnie wygląda nieludzko?”
Bai Fang, trzymając za szary płaszcz Liu Yanyan, wyszedł z lasu i wrócił na cmentarz.
W tej chwili Liu Yanyan, jak pisklę, patrzyła na Bai Fanga z pewnym przerażeniem.
Bai Fang zachichotał.
„Przepraszam!
„Dawno nie walczyłem z ludźmi, byłem trochę podekscytowany!
„Ręka mi się trochę za bardzo omsknęła!
Pomyślał chwilę i dodał.
„Będziesz stała tutaj!
„Patrz, jak wykopię ciało Zhang Xilin!
Następnie Bai Fang wykopał trumnę Zhang Xilin.
Otworzył trumnę i przy Liu Yanyan potwierdził zwłoki w środku.
Bai Fang powiedział.
„Patrz dobrze!
„Ciało Zhang Xilin, zabieram je!”
Mówiąc to, zarzucił trumnę Zhang Xilin na plecy.
„Powiedz tym za tobą.
„Jeśli chcecie ciało Zhang Xilin, chcecie poznać prawdę tamtych lat.
„Niech przyjdą do mnie.
„Czekam na nich w Bailong Town.
„Widziałaś moją siłę, niech przyjdzie ich więcej!”
Bailong Town, miasteczko niedaleko podnóża Góry Smoka i Tygrysa.
ps: Nowa książka, nowy autor.
Czuję się niespokojny.
Proszę szanownych czytelników o dodanie książki do zakładek.
Możecie też mnie skrytykować.
Byle nie traktować jak odosobniony przypadek!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…