Poranek rozkwitał, a promienie słońca rozświetlały nieboskłon, niosąc ze sobą nowy dzień. Qing Xuan, jak zwykle, wykonał podstawowy zestaw pieści używany w sekcie, a następnie chwycił miotłę stojącą obok drzwi i skierował się na Teren Tarasowy, by rozpocząć poranne obowiązki.
Teren Tarasowy to ogromny plac należący do Wujiang Dao, położony w połowie Góry Linglu. Był to kluczowy punkt dla Wujiang Dao podczas świąt, przyjmowania gości i zwoływania uczniów w celu omawiania ważnych spraw.
Przechodząc górską ścieżką w obrębie sekty, Qing Xuan dotarł obok Terenu Tarasowego, lekko kiwając się na boki. Bez zwracania uwagi na to, czy wokół leżą opadłe liście lub chwasty, zaczął zamiatać.
Patrząc na uczniów zewnętrznych, którzy biegali po placu, zajęci zasobami do kultywacji, a potem na elity wewnętrzne sekty, szybujące po niebie na mieczach z wiatrem, Qing Xuan poczuł nudę. Jednakże Wujiang Dao, będąc jedną z największych sekt na całym Wschodnim Równiku Niebios, nie miała żadnych ignoranckich wrogów ani sił, które odważyłyby się wszczynać kłopoty, więc życie płynęło spokojnie.
"Kolejny nudny dzień~~~."
Qing Xuan przeciągnął się i rzucił na ziemię miotłę, której nawet dobrze nie zdążył zamachać. Jego wzrok skierował się na wdzięczne postacie uczennic, na jego twarzy pojawił się uśmiech zrozumienia.
"Huuu~~~~"
Zanim Qing Xuan zdążył się dobrze przyjrzeć, z daleka dotarło kilka świstów powietrza.
Qing Xuan podążył za dźwiękiem i zobaczył kilkanaście postaci otoczonych oślepiającym strumieniem światła, które z wielkim impetem leciały z nieba. W mgnieniu oka znaleźli się nad Terenem Tarasowym, kierując się prosto do Pałacu Zbierania Gwiazd, siedziby głównej sekty Wujiang Dao, położonej na Szczycie Xianyu w paśmie Góry Linglu.
Elity Wujiang Dao, które wcześniej przelatywały po niebie, również zauważyły tych nieproszonych gości i natychmiast ruszyli, by ich zatrzymać. Jednak gdy podeszli bliżej, szybko zeszli im z drogi, kłaniając się i pozdrawiając.
"Oho?"
Mimo dużej odległości, Qing Xuan dostrzegł zgrubnie postacie otoczone strumieniami światła. Z ich szat wynikało, że ci przybysze byli uczniami Jitian Si.
Jitian Si również była potężną siłą na Wschodnim Równiku Niebios, nie ustępującą Wujiang Dao. Te dwie sekty, wraz z Huangluo Zong, były znane jako "Trzy Drogi Niebiańskich Gór" w świecie kultywacji Wschodniego Równika Niebios.
W ostatnich latach Wujiang Dao i Jitian Si żyły w dużej zgodzie, często się odwiedzały i współpracowały. Nawet rok temu następcy tronu obu sekt zaręczyli się.
Chociaż bezpośrednie wkroczenie uczniów Jitian Si do bram Wujiang Dao było nieco nieodpowiednie z punktu widzenia etykiety, biorąc pod uwagę obecne relacje między dwiema sektami, nie było to wielką sprawą.
Poleci przybysze z Jitian Si i elita Wujiang Dao, która podeszła, by ich powitać, wymienili uprzejmości i bez zbędnych ceregieli skierowali się prosto do Pałacu Zbierania Gwiazd.
Qing Xuan patrzył na tych przybyszów z Jitian Si z pewnym zdziwieniem. Znał tych uczniów, ich tożsamość była niebagatelna.
Prowadzących dwóch było Starszymi Nauczycielami Dywizji Jitian Si, ważnymi osobistościami ustępującymi jedynie Mistrzowi Drogi Jitian Si. A ostatnia osoba na końcu to była córka Mistrza Drogi Jitian Si, Święta Dziewica Jitian Si, Qin Daoxin.
Pozostali towarzyszący im byli również dawno znanymi mistrzami Jitian Si.
Qing Xuan westchnął lekko i mruknął do siebie: "Ach, cóż za wydarzenie! Od czasu zaręczyn z Naszym Młodym Mistrzem rok temu, Jitian Si nigdy nie organizowało tak wielkiego najazdu! Po co przybyli dzisiaj? Czyżby miało się wydarzyć coś ważnego?"
Qing Xuan potrząsnął głową, odganiając wątpliwości i przestał o tym myśleć.
Niezależnie od tego, co się działo, jaki to miało związek z nim, małym pracownikiem fizycznym?
Qing Xuan podniósł miotłę i powrócił do swojego bezcelowego zamiatania, podziwiając codzienne życie członków sekty.
Jednak niedługo po tym, jak grupa z Jitian Si wkroczyła do Pałacu Zbierania Gwiazd, z pałacu rozległ się ryk gniewu, który wstrząsnął niebem:
"Jitian Si! Przekraczacie wszelkie granice!"
Gniew zawarty w tym ryku był jak szalejący ogień, jakby chciał spalić samo niebo.
Qing Xuan natychmiast rozpoznał głos Tiansheng Juna, najwyższego przywódcy Wujiang Dao.
To logiczne. Przybyli liczni ważni goście z Jitian Si, więc naturalne było, że przywódca sekty wyszedł ich powitać.
Jednak Tiansheng Jun był wielkim mistrzem sztuk walki, jednym z najwybitniejszych kultywujących ze Wschodniego Równika Niebios. Jego opanowanie i szerokie horyzonty były z pewnością doskonałe. Ciekawe, co mogło doprowadzić go do takiego gniewu.
Prawie w tym samym momencie całe Wujiang Dao zadrżało od tego ryku. Uczniowie zewnętrzni na Terenie Tarasowym z przerażeniem spojrzeli w stronę Pałacu Zbierania Gwiazd, po czym, nie mogąc opanować ciekawości, ruszyli w stronę pałacu, by dowiedzieć się, co się stało.
"Ojej, czyżby naprawdę coś się stało?"
Qing Xuan spojrzał z lekkim zdziwieniem na Pałac Zbierania Gwiazd, ubolewając nad własną przepowiednią, ale nie miał ochoty brać udziału w zamieszaniu i nadal zamiatał podłogę.
Niedługo potem z powrotem przybiegli zdyszani uczniowie zewnętrzni, którzy poszli sprawdzić, co się stało. Przyczyna nagłego gniewu Tiansheng Juna, najwyższego przywódcy Wujiang Dao, szybko się rozeszła.
Po usłyszeniu wiadomości, twarze uczniów przybierały dziwne miny – jedni byli zszokowani, inni podekscytowani, niektórzy wściekli, a nawet ktoś nie powstrzymał się od śmiechu.
Widząc tak dziwne reakcje uczniów, Qing Xuan również nie mógł oprzeć się ciekawości.
Przypadkiem przebiegł obok niego uczeń zewnętrzny spieszący się z wieściami. Qing Xuan szybko go złapał, uśmiechnął się łagodnie i zapytał: "Starszy Bracie, ośmielę się zapytać, co takiego sprawiło, że Nasz Najwyższy Przywódca jest tak wściekły?"
Twarz ucznia rozjaśniła ekscytacja. Udając tajemniczość, rozejrzał się na boki i szepnął: "Jeszcze nie wiesz? Nasz Najwyższy Przywódca jest taki wściekły, bo Jitian Si zerwało zaręczyny!"
"Zerwanie zaręczyn?"
Qing Xuan zamarł na chwilę, a w jego sercu pojawiło się pewne przypuszczenie.
"Dokładnie!" – uczeń skinął energicznie głową, a w jego oczach pojawiła się nuta złośliwej radości. "Święta Dziewica Jitian Si, Qin Daoxin, zerwała zaręczyny, a Nasz Młody Mistrz, Tianyu Jun, został porzucony!"
"Oho~?"
Chociaż był częściowo przygotowany, jego twarz po usłyszeniu tej informacji zrobiła się niezwykle wyrazista. Puścił ucznia zewnętrznego, pozwalając mu odejść.
Qing Xuan szybko odzyskał równowagę, nie mogąc powstrzymać się od westchnień: "Ach, to straszne, to straszne. To rzeczywiście wielka sprawa. W zeszłym roku Wujiang Dao i Jitian Si zaręczyły się, a ślub miał się odbyć za miesiąc. Jitian Si zerwało zaręczyny w takim momencie, tfu... Co myśli Jitian Si?"
Qing Xuan od dawna narzekał na nudne życie w Wujiang Dao. Nie spodziewał się, że gdy zbliża się termin jego odejścia, wydarzy się coś takiego.
Qing Xuan uśmiechnął się bezradnie, potrząsnął głową i przestał o tym myśleć.
Gdyby ta sprawa wydarzyła się kilka dni wcześniej, Qing Xuan zapewne wybrałby się, by zobaczyć zgiełk, obserwować, jak Wujiang Dao i Jitian Si sobie z tym poradzą.
Teraz jednak, gdy termin jego odejścia się zbliżał, a on miał niebawem "wyskoczyć jak ryba z wody, a ptak wzbić się w przestworza", Qing Xuan nie miał ochoty na dalsze komplikacje i wplątywanie się w te sprawy obu sekt.
W tym samym czasie z Pałacu Zbierania Gwiazd ponownie rozległ się gniewny ryk Tiansheng Juna, przywódcy Wujiang Dao:
"Jitian Si! Od tej chwili nasza współpraca jest zerwana, odcięta!"
"Hm?"
Słysząc ten ryk Tiansheng Juna, Qing Xuan, który już przestał o tym myśleć, ponownie zamarł w zdumieniu i spojrzał na Pałac Zbierania Gwiazd z pewną ciekawością.
Współpraca między Wujiang Dao i Jitian Si była znacząca; obie sekty odniosły ogromne korzyści z tej współpracy w ostatnich latach. Chociaż zerwanie zaręczyn przez Jitian Si było wielką stratą twarzy dla Wujiang Dao, ostatecznie było to tylko sprawa młodych ludzi z obu sekt, a nie coś poważnego w obliczu realnych korzyści.
Dopóki Jitian Si obniżyłoby swoją postawę, przeprosiło i zaoferowało odpowiednie odszkodowanie, sprawa mogłaby zostać zapomniana, a relacje między dwiema sektami nie uległyby poważnemu pogorszeniu, a współpraca byłaby kontynuowana.
Nawet jeśli osoba odpowiedzialna za zerwanie zaręczyn była dziedzicem obu sekt, przy wsparciu starszych, być może udałoby się jej przezwyciężyć. Nawet jeśli nie mogli zapomnieć, na zewnątrz nie wspominaliby o tym.
Jednak z tego, co słychać, wygląda na to, że Wujiang Dao i Jitian Si mają się definitywnie rozejść. Skoro relacje uległy zerwaniu, współpraca również nie mogła być kontynuowana.
Co dokładnie sprawiło, że Tiansheng Jun wpadł w tak wielki gniew, że zignorował interesy obu sekt i podjął taką decyzję?
Gdy Qing Xuan zastanawiał się, kilku kolejnych uczniów zewnętrznych zbiegło ze Szczytu Xianyu, wśród nich nawet kilku elitarnych uczniów wewnętrznych. Twarze tych osób były zaczerwienione z ekscytacji, najwyraźniej dowiedzieli się czegoś z pierwszej ręki.
W ciągu zaledwie czasu potrzebnego na spalenie laski kadzidła, przyczyna kolejnego wybuchu gniewu Tiansheng Juna rozeszła się jak wiatr. Wszyscy, którzy usłyszeli tę wiadomość, byli oszołomieni. Następnie całe Wujiang Dao zawrzało.