Sun Wukong został odepchnięty i wcale się nie zezłościł, a jego oczy rozbłysły jeszcze większym rozbawieniem.
Spojrzał na dłoń Nezhy, położoną na biodrze Jiang Pan, i powoli rzekł: „Twierdzisz, że ona jest twoja, czy jest na niej jakiś twój znak?”
Po tych słowach odwrócił nadgarstek, wyrwał się szybciej —