Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1209 słów6 minut czytania

RNG?
Cen Suan słyszał o jego złych pogłoskach i naturalnie nie chciał mieć z tym nic wspólnego.
Co więcej, obecne RNG już dawno straciło potencjał rywalizacji, a pójście tam nie miałoby przyszłości.
Myśląc o tym, Cen Suan stanowczo zdecydował się odmówić: „Daj spokój, ja nie…”
„Nie odmawiaj tak szybko!”
Druga strona przerwała Cen Suanowi: „Wiem, że były jakieś złe pogłoski o RNG, ale teraz już się przebudowaliśmy i jesteśmy zupełnie inni niż wcześniej.”
„Przebudowa?”
„Tak.” Druga strona potwierdziła: „Mamy nowego właściciela i zwiększymy inwestycje. Tym razem zapraszamy cię, abyśmy mogli zbudować skład zdolny do walki o mistrzostwo.”
Słysząc słowa „walka o mistrzostwo”, Cen Suan natychmiast się zainteresował.
Pospieszył z pytaniem: „Kto jest w składzie?”
„Czy możemy porozmawiać twarzą w twarz?”
„Możemy, gdzie się spotkamy?”
……
W kawiarni w pobliżu wynajmowanego mieszkania Cen Suana siedzieli twarzą w twarz z menedżerką zespołu RNG.
Tamta była ubrana w profesjonalny strój, nie tylko miała śliczną twarz, ale też bardzo zgrabną figurę.
Jako Cen Suan, który nigdy nie miał dziewczyny, widok takiej piękności wprawił go w osłupienie.
Nie mógł wydusić z siebie ani słowa, wpatrywał się w nią bez mrugnięcia okiem.
Widząc to, tamta pierwsza wyciągnęła rękę: „Witaj Cen Suanie, nazywam się Yan Yan.”
„Witaj, witaj.”
Cen Suan wyciągnął obie ręce i mocno uścisnął dłoń Yan Yan.
2 minuty później.....
Yan Yan uśmiechnęła się niezręcznie, ale uprzejmie i z lekką złością zapytała: „Wystarczy?”
Dopiero wtedy Cen Suan się otrząsnął i puścił jej dłonie.
Zakrył usta i odchrząknął kilka razy, żeby ukryć zakłopotanie.
„Porozmawiajmy o interesach.” Yan Yan wyjęła z torby jakieś dokumenty i położyła je przed Cen Suanem:
„To są nasze niektóre przyszłe wizje dla nowego RNG i nasza koncepcja budowy zespołu, możesz zerknąć.”
Cen Suan spojrzał na przed nim leżącą ogromną ilość dokumentów i machnął ręką:
„Daj spokój, od dziecka nie lubiłem czytać rzeczy z dużą ilością tekstu, przejdźmy od razu do sedna.”
Yan Yan westchnęła lekko, zabierając dokumenty: „Co masz na myśli mówiąc o sednie?”
„Chciałbym wiedzieć, kogo oprócz mnie zaprosiliście? Kto jest w składzie?”
Yan Yan napiła się kawy i powoli powiedziała: „Obecnie w zespole jesteś tylko ty.”
„Co?” Cen Suan zmarszczył brwi.
Yan Yan natychmiast dodała: „Ale mogę ci zagwarantować, że przyszli członkowie zespołu będą ci odpowiadać.
Poza tym, zaoferujemy ci bardzo hojny kontrakt z najwyższą pensją.”
Cen Suan nadal marszczył brwi.
Yan Yan kontynuowała: „Nie martw się, w tym roku liga zniosła pułap płacowy.
Oprócz ciebie przygotowaliśmy jeszcze 4 najwyższe pensje.
W ten sposób wystarczy, aby zbudować drużynę walczącą o mistrzostwo.”
Cen Suan nadal milczał.
Yan Yan spróbowała: „Nie wierzysz mi?”
Cen Suan pokręcił głową: „Nie wierzę wam, klubowi.”
Yan Yan uśmiechnęła się: „Cen Suanie, nie jesteśmy już tą ekipą krętaczy co wcześniej.”
„Ale mam wrażenie, że próbujesz mi wcisnąć ciemnotę.”
„W takim razie zróbmy tak.”
Yan Yan ponownie wyjęła z torby kilka kartek i podała je Cen Suanowi:
„Możemy podpisać z tobą kontrakt dwustronny. Jeśli członkowie zespołu, których znajdziemy, nie będą ci odpowiadać, możesz w każdej chwili zrezygnować.”
„Co to znaczy kontrakt dwustronny?”
Analfabeta prawny?
Yan Yan poczuła nagłą radość, na jej ustach pojawił się uśmiech.
Uśmiech?
Cen Suan zdziwiony: „Z czego się śmiejesz?”
Yan Yan odsunęła uśmiech i łagodnie wyjaśniła:
„Wyjaśnię ci prosto, kontrakt dwustronny oznacza, że obie strony muszą coś zrobić.
Aby któraś strona nie wywiązała się z umowy, umowa traci ważność.”
Cen Suan zapytał: „A co ja muszę zrobić?”
„Twoim zadaniem będzie podpisanie umowy z RNG, po tym jak znajdziemy zadowalających cię członków zespołu.”
„Tak proste?” Cen Suan miał wątpliwości.
„Kontrakt jest tutaj.” Yan Yan popchnęła kontrakt: „Możesz zerknąć, nie będę cię oszukiwać.”
Cen Suan zawahał się przez chwilę, ale mimo wszystko wziął kontrakt i zerknął.
Yan Yan podniosła filiżankę kawy, uważnie obserwując wyraz twarzy Cen Suana.
Po przeczytaniu tylko kilku słów, Cen Suan stracił cierpliwość i odłożył kontrakt.
Yan Yan też odłożyła kawę, spiesząc z pytaniem: „Jak poszło oglądanie?”
„Nie rozumiem.”
Yan Yan znów się uśmiechnęła: „Tak naprawdę nie musisz rozumieć, wszystko ci wyjaśniłam, wystarczy, że mi zaufasz.”
Mówiąc to, ponownie mrugnęła do Cen Suana: „Czy mi ufasz?”
Cen Suan odwrócił wzrok.
Yan Yan objęła twarz Cen Suana dłońmi, patrząc mu w oczy.
Pytając ponownie: „Czy mi ufasz?”
……
Odwiecznie bohaterowie mają trudności z przejściem przez bramę piękności.
Cen Suan nie był bohaterem, ale Yan Yan była rzeczywiście bardzo piękna.
Ostatecznie sięgnął po długopis.
Kiedy Cen Suan miał już składać podpis, nagle zadzwonił telefon.
Podpisywał, jednocześnie wciskając przycisk odbierania.
„Kolego, czemu odchodzisz bez słowa?”
Z drugiej strony dobiegł głos JackeyLove'a.
Słysząc głos starego kolegi z drużyny, Cen Suan westchnął głęboko i odłożył długopis.
Yan Yan zapytała: „Podpisałeś?”
Cen Suan skinął głową i podał jej kontrakt.
„Kolego, gdzie jesteś?” JackeyLove zachichotał: „Nie przeszkadzam ci w ważnych sprawach, prawda?”
„Nie.” Cen Suan odruchowo spojrzał na Yan Yan: „Jestem na przesłuchaniu w jakimś klubie.”
„Niezłe, tak szybko znalazłeś pracę, w jakim klubie?”
„RNG.”
„Co do cholery!” JackeyLove krzyknął zdziwiony.
Spojrzał na numer, który wybrał, i szybko potwierdził: „Powiedziałeś, że w jakim klubie?”
„RNG.”
„Zwariowałeś? Idziesz dla nich pracować za darmo?”
Cen Suan oczywiście rozumiał, co miał na myśli JackeyLove.
Wyjaśnił: „RNG już ma nowego właściciela, oni…..”
„Bzdury!” JackeyLove przerwał mu głośno: „W to też wierzysz?”
Cen Suan zdziwiony: „Skąd wiesz, że to kłamstwo?”
„Głupcze, ja sam dałem się tak oszukać lata temu!”
„Ach…..” Cen Suan przeciągnął sylabę.
„Gdzie jesteś teraz, zaraz przyjadę po ciebie.”
„W kawiarni niedaleko mojego domu.”
„Już jadę, pamiętaj, pod żadnym pozorem nie podpisuj z nimi umowy, nawet wody, którą ci podadzą, nie pij, pamiętaj!”
„Ale ja…..”
Zanim Cen Suan zdążył dokończyć, JackeyLove rozłączył się.
Zawieszony przez kilka sekund, ponownie spojrzał na Yan Yan.
Widział, że tamta już schowała kontrakt do torby i wstaje, gotowa do wyjścia.
„Poczekaj.”
Cen Suan wyciągnął rękę, zatrzymując Yan Yan.
„Co się stało?” Yan Yan spojrzała na niego z góry.
„Usiądź proszę.”
Yan Yan usiadła, mówiąc niecierpliwie: „Jestem zajęta, mów szybko, muszę jeszcze podpisać umowę z kimś innym!”
„Z kim?”
„Tang Yuan.”
„Nie, nie lubię tego midlanera.”
„Naprawdę?” Yan Yan zapytała z lekką drwiną: „Jakiego midlanera lubisz? Sprowadzić ci Fakera, co?”
Cen Suan nie wyczuł drwiny, mówiąc poważnie: „Szczerze mówiąc, bardziej lubię Chovy’ego.”
„Śnij dalej.” Yan Yan natychmiast zmieniła wyraz twarzy: „Jeszcze wybrzydzasz!”
Widząc, jak szybko zmieniła się jej mina, Cen Suan poczuł, że coś jest nie tak.
Szybko zapytał: „Co się dzieje? Przecież w umowie było napisane, że znajdziecie mi zadowalających członków drużyny! Czyżbyś mnie oszukała?”
„Nie oszukałam cię, szukaliśmy, ale kto wie, czy to twoja wina, że ci się nie spodobali.”
„W takim razie nie podpiszę z wami umowy.”
„Jak sobie chcesz.” Yan Yan wzruszyła ramionami i wstała.
Podchodząc do Cen Suana, Yan Yan zatrzymała się:
„Chcę ci przypomnieć, żebyś w najbliższym czasie nie szukał innych drużyn.”
„Dlaczego?” Cen Suan podniósł głowę, patrząc na Yan Yan.
„Bo tak jest napisane w umowie.” Yan Yan poklepała torebkę:
„Jeśli nie podpiszesz z nami umowy, nie będziesz mógł też podpisać z żadną inną drużyną.”
Dopiero teraz Cen Suan zrozumiał, że wpadł w pułapkę, czyli został zablokowany kontraktem!
Ale nie był zbytnio zdenerwowany.
W końcu i tak był już zamożny i niezależny, więc czy grałby zawodowo, czy nie, było mu obojętne.
Myśląc o tym, Cen Suan wstał obojętnie: „Nie podpiszę, to nie podpiszę, po prostu przejdę na emeryturę.”
Yan Yan spojrzała na Cen Suana i powiedziała: „Emerytura jest twoim wolnym wyborem, ale zanim to zrobisz, proszę, zapłać odszkodowanie za zerwanie umowy.”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…