W tajemniczej przestrzeni.
Zrelaksowany, Yin An oparł się o swoje "krzesło reżyserskie", patrząc na interfejs systemu przypominający konsolę sterowania przed nim, na którym wyświetlany był "film" mający wkrótce zostać wyemitowany przez niebiański ekran.
Na jego ustach pojawił się uśmieszek jak po udanym psikusie, a w oczach błyszczało wyczekiwanie.
Yin An lekko nacisnął wirtualny przycisk "Odtwórz".
W jednej chwili wszystkie istoty w świecie ninja, niezależnie od miejsca i zajęcia, zostały przyciągnięte wzrokiem do niebiańskiego ekranu na niebie, który wreszcie zaczął się zmieniać.
Obraz stał się wyraźny.
Rok 66 Konohy!
Cztery ogromne, wyraźne znaki, niczym pieczęć, wyryły się na płótnie nieba, głęboko wstrząsając każdym, kto na nie spojrzał.
Następnie obraz zaczął się przesuwać, ukazując widok Konohy z lotu ptaka.
Znajoma Rzeźba Hokage, nowe grupy budynków, ruchliwe tłumy na ulicach – obraz dobrobytu i pokoju.
"Przyszłość... Czy to przyszłość Konohy?!"
Cały świat ninja, po krótkiej ciszy, wybuchł wrzawą silniejszą niż wtedy, gdy dowiedzieli się o zagładzie klanu Uchiha!
Jeśli zagłada klanu Uchiha była szokującą "teraźniejszością", to to, co niebiański ekran pokazywał teraz, było "przyszłością", która mogła zmienić cały układ sił w świecie ninja!
Po chwili oszołomienia, najwyżsi rangą w wielkich wioskach ninja natychmiast pogrążyli się w gorączkowej pracy.
"Szybko! Nagrywajcie! Nagrywajcie każdy kadr! Analizujcie każdy szczegół! Układ budynków, ubiór postaci, możliwe zmiany w fortyfikacjach obronnych!" – ryczał Czwarty Raikage w Kanionie Pioruna.
W Sunagakure, Iwagakure, Kirigakure – wszystkie departamenty wywiadu działały na pełnych obrotach jak nakręcone sprężyny.
To już nie był spektakl, to była bezprecedensowa wojna informacyjna!
Przez to okno do przyszłości mogli poznać kierunek rozwoju Konohy, a nawet znaleźć jej słabe punkty!
W wiosce Konoha, w biurze Hokage.
Sarutobi Hiruzen miał ponurą minę, a palce jego dłoni ściskającej fajkę lekko pobielały z wysiłku.
Jego szok był znacznie większy niż u innych.
Dlaczego niebiański ekran miałby pokazywać przyszłość?
Czy może... ujawnić również przeszłość?
Na przykład prawdę o zagładzie klanu Uchiha, albo jego tajne transakcje z Danzō?
Mimo to, poczuł lodowaty dreszcz przebiegający od stóp do głowy, czując bezprecedensowy lęk.
Ale siłą stłumił niepokój i wpatrywał się w spokojną i dostatnią Konohę na niebiańskim ekranie.
"Pod moim przywództwem, przyszłość Konohy... jest tak spokojna?"
Nieco zadowolenia i dumy na chwilę zastąpiło zamieszanie.
Sarutobi Hiruzen pragnął zobaczyć więcej, aby udowodnić, że jego rządy były słuszne.
Poza bazą Organizacji Akatsuki, w deszczu.
Uchiha Itachi spojrzał w górę, jego oczy z Mangekyo Sharinganem utkwione w znajomy widok Konohy na niebiańskim ekranie.
Jego zimne serce zafalowało, a silna myśl pojawiła się w jego głowie:
"Sasuke... Czy jesteś tam w przyszłości? Jak ci się wiedzie? Czy stałeś się już silny, czy... przywróciłeś chwałę klanu Uchiha?"
To było wszystko, dla czego poświęcił wszystko, jego jedyna nadzieja dla młodszego brata.
W wiosce Konoha, w Akademii Ninja.
"Co to jest? Czy to wioska? Wygląda tak znajomo!" – Naruto Uzumaki wskazał na niebo i wykrzyknął bez ogródek.
Czuł, że miejsce na obrazie przypomina Konohę, ale też trochę się różni.
Jednak nikt nie miał czasu go słuchać.
Wszyscy pogrążeni byli w szoku związanym z oglądaniem przyszłości i troską o własne przeznaczenie.
Sasuke zacisnął pięści tak mocno, że paznokcie prawie wbiły się w jego dłonie.
Uchiha Sasuke uniósł małą twarz, a jego czarne źrenice odbijały światło niebiańskiego ekranu, pełne nieskończonej nienawiści i obsesji.
Chciał wiedzieć, czy w przyszłości udało mu się zabić tamtego człowieka!
Niebiański ekran, pod czujnym spojrzeniem wszystkich, kontynuował wyświetlanie.
Na ekranie wyraźnie widoczne było biuro Hokage z przyszłości.
Pojawiła się postać, która podeszła do biurka, jej dumna, krągła figura natychmiast przyciągnęła wzrok całego świata ninja. Wielu cywilów, a nawet młodych ninja, zarumieniło się, patrząc z pożądaniem.
"To Pani Tsunade!"
"Ona... została Hokage?"
W Konoha rozległy się okrzyki.
W pewnym miejscu na kraju Kraju Ognia, przy gorących źródłach, Jiraiya najpierw zamarł, a potem poklepał się po udzie i roześmiał się głośno: "Hahaha! Tsunade, ty łajzo, naprawdę zostałaś Hokage! A ta figura... naprawdę przekracza wszelkie granice od dziesięcioleci!"
Śmiał się, ale nagle jego twarz poczerwieniała, a dwa strumienie krwi z nosa popłynęły niekontrolowanie, przyciągając uwagę przechodniów.
Jednak w przeciwieństwie do ekscytacji zwykłych ludzi, twarze najwyższych rangą w wielkich wioskach ninja natychmiast pociemniały.
"Księżniczka Tsunade... "Księżniczka Senju", jedna z "Trzech Legendarnych Sannin", została Piątą Hokage?"
Czwarty Raikage Ay zmarszczył brwi, mówiąc ciężkim tonem: "W porównaniu do niezdecydowanego Sarutobi Hiruzena, ta kobieta jest znacznie silniejsza i trudniejsza do pokonania!"
"Mistrzyni medycyny, posiadająca nadludzką siłę, a do tego jej status i determinacja... Przyszłość Konohy może być trudniejsza do zachwiania, niż sobie wyobrażaliśmy" – Tsuchikage Ōnoki unosił się w powietrzu, jego starcza twarz wyrażała powagę.
Wszyscy najsilniejsi, na poziomie Kage, zdali sobie sprawę, że jeśli przyszłością będzie rządzić Tsunade, tempo odrodzenia Konohy może przekroczyć oczekiwania.
W pewnej głośnej ulicy hazardowej.
Tsunade, trzymając w dłoni kości do gry, zobaczyła siebie na niebiańskim ekranie. Jej złote źrenice nagle się skurczyły, a kości wypadły z jej ręki na stół z cichym stukotem.
"Ja... zostałam Hokage? Żartujesz sobie?"
Tsunade mruknęła pod nosem, na jej twarzy nie było śladu radości, wręcz przeciwnie, czuła silne niepokój.
Znała siebie zbyt dobrze.
Chyba że przyszłość Konohy znajdzie się w sytuacji krytycznej, gdy nikt nie będzie zdolny do działania, nie zgodziłaby się przejąć tej ruiny.
Myśląc o niedawnej zagładzie klanu Uchiha i tym dziwnym niebiańskim ekranie, poczuła lodowaty dreszcz.
"Shizune!" – Tsunade nagle wstała, ignorując spojrzenia zdziwienia lub podziwu innych graczy, pociągnęła za rękę Shizune trzymającą małą świnkę Tonton i szybko zniknęła w zaułku.
Musiała jak najszybciej dowiedzieć się, co stało się w przyszłości!
W niebiańskim ekranie, fabuła nadal się rozwijała.
Na twarzy przyszłej Piątej Hokage Tsunade brakowało dawnej beztroski, zastąpiło ją głębokie zmęczenie i powaga.
Podtrzymując czoło, powoli otworzyła usta, a jej głos rozległ się po całym świecie ninja przez niebiański ekran:
"Wojna... jest już nieunikniona."
Te słowa uderzyły jak grom w serca wszystkich!
Wszyscy byli zdumieni. Czy Czwarta Wielka Wojna Ninja wydarzy się za dziesięć lat?
Myśląc o tej możliwości, Kage każdej wioski wydali niemal identyczne rozkazy.