Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 15

1044 słów5 minut czytania

Uchiha Sasuke, który do tej pory stał w milczeniu za Tsunade, nagle zaciskając źrenice, natychmiast aktywował Mangekyō Sharingan i ruszył do przodu, stając przed Pięciorgiem Kage!
Prawie w tym samym momencie, gdy się poruszył, złota postać niczym zjawa pojawiła się bez żadnego ostrzeżenia – to był Naruto Uzumaki!
Początkowo niebieskie oczy Naruto, teraz przypominały kręgi fioletowych fal.
Pięcioro Kage natychmiast przeszło w stan najwyższej gotowości, a Czakra Arcybiskupa pulsowała wzbierając.
— Naruto, twoje oczy… — twarz Sasuke przybrała wyraz wielkiego osłabienia. Jego Mangekyō Sharingan wbił się w oczy Naruto, a jego głos drżał z niedowierzania i przerażenia.
Widząc okrzyk Sasuke, Naruto lekko się uśmiechnął, a nawet z pewnym drwiną, lekko zakrywając jedno Rinnegan, powiedział spokojnym tonem: — To… zwykłe Rinnegan.
Twarz Sasuke stała się niezwykle poważna, zacisnął rękę na Mieczu Kusanagi: — Nie spodziewałem się, że Rinnegan wpadnie w twoje ręce… to teraz wielki kłopot.
Tsunade stłumiła wstrząs w sercu, zrobiła krok naprzód i powiedziała lodowatym głosem: — Kłopot czy nie, bitwa musi trwać!
Nie mogła w tej chwili okazywać żadnego strachu.
Najwyższy, najbardziej porywczy Raikage Ay, który nie mógł już znieść dłużej, wybuchnął Czakrą Błyskawicy na całym ciele, przemieniając się w błękitną błyskawicę i rycząc, ruszył na Naruto: — Przestań tu udawać boga!
Jednakże, w obliczu tego pełnego ataku Czwartego Raikage’a, zdolnego do rozłupywania gór i kruszenia kamieni, Naruto jedynie chłodno na niego spojrzał i wyszeptał z ustami: — Shinra Tensei.
Niewyobrażalna, wielka siła odpychająca, niczym potęga niebios i ziemi, wybuchła z centrum Naruto!
— Co to jest?! — krzyknął Ay z przerażeniem, ledwie zdążył to powiedzieć.
Jego potężne ciało, niczym uderzone przez niewidzialną górę od frontu, zostało odrzucone z prędkością większą niż ta, z którą przybył, z impetem uderzając w pobliską Skalną ścianę, wzbijając tumany kurzu! Z jego ust wypłynęła krew!
— Raikage! — krzyknęła Tsunade, natychmiast szybując, by go ratować.
— Bałwanie! — widząc to, Sasuke nie wahał się dłużej, błyskawicznie wyciągnął miecz i jako fioletowa błyskawica ruszył na Naruto!
W ułamku sekundy, jedna złota i jedna fioletowa postać zderzyły się i przenikały z prędkością trudną do uchwycenia ludzkim okiem, a eksplozje Ninjutsu i technik ciała rozbrzmiewały w nieustającym ryku.
Dodatkowe ataki pozostałych Kage również dołączyły do walki, próbując powstrzymać Naruto.
Scena wyglądała na niezwykle zaciętą, jakby trwała wyrównana walka.
Jednak wszyscy obserwujący niebiański ekran widzieli wyraźnie nieschodzący z twarzy Naruto, lekceważący wyraz.
On, nawet nie użył całej swojej siły!
Realny świat ninja ponownie pogrążył się w śmiertelnej ciszy.
Rinnegan?
Naruto posiada oczy Sześciu Ścieżek Mędrca?
Skąd je zdobył?
W Kraju Deszczu, wewnątrz wieży.
— Moje oczy… obie są w twoich rękach… — Nagato, poprzez P’ejna jako Drogę Niebios, wpatrywał się tęsknie w Rinnegan Naruto, emanujące fioletowymi falami na niebiańskim ekranie, jego głos brzmiał sucho, drżąc z odrobiną niedowierzania i szeptu.
— Czyli w przyszłości… zginę z twojej ręki?
Nie mógł zaakceptować tego faktu.
Posiadając Rinnegan, mieniąc się bogiem, jak mógł przegrać?
Jak mógł nawet stracić swoje oczy?
— Nagato — powiedziała Konan, robiąc krok naprzód, próbując go uspokoić — być może… doszło do jakichś zmian w przyszłości, albo masz inne rozważania… — Nie chciała wierzyć, że Nagato zginie.
Nagato w duchu skłaniał się ku tej myśli.
Na pewno tak jest, przecież jestem bogiem, jak mógłbym przegrać.
Na niebiańskim ekranie walka eskalowała.
Pięść Nadludzkiej Siły Tsunade została odchylona przez niewidzialną siłę, rozbijając ziemię, ale nie dotykając nawet rogu szaty Naruto;
Natura pyłu Ōnoki’ego została nagle przerwana, zanim zdążyła się wykrystalizować;
Jutsu Wrzenia i kąśliwa odmiana Mei Terumī zostały z łatwością wchłonięte lub odbite;
Pisek Gaary stał się powolny i bezsilny;
Nawet Jūryoku Bō Raikage’a Ay został łatwo zablokowany przez Naruto za pomocą czarnego pręta, odrzucając go z drętwą ręką!
Jedynie Uchiha Sasuke, dzięki ekstremalnej zdolności obserwacji Mangekyō Sharingan i jego dziwnym technikom źrenic, a także jego gwałtownemu Fioletowemu Chidori Senbon, mógł jakoś stawić opór, ale był w ciągłym niebezpieczeństwie, a liczba jego obrażeń stale rosła.
Po zabawkowej obronie przed połączonymi atakami Pięciorga Kage i Sasuke, Naruto Uzumaki wydawał się tracić cierpliwość.
— Zabawa się skończyła.
Spojrzenie Naruto ochłódło, a potem nieskończone klony otoczyły Pięcioro Kage.
— Jako Kage, bycie otoczonym jest logiczne, prawda!
— Bałwan… — burknęła Tsunade, ale zanim zdążyła zareagować, setki, a nawet tysiące Naruto rzuciły się do ataku.
Natychmiast Pięcioro Kage znalazło się w trzęsawisku!
— Sasuke, nie dajesz sobie rady.
Jedynie z Sasuke, Naruto miał nawet czas na drwiny, jego postać przeszywała luki w ataku niczym zjawa: — Jeszcze nawet nie użyłem całej mojej siły.
— Bałwan! — ryknął Sasuke, a olbrzymie Pełne Susano'o wyrosło spod ziemi, emanując przerażającą falą Czakry. Fioletowy olbrzymi miecz, z mocą rozcinającą góry, uderzył z całą siłą w Naruto!
Jednakże, w obliczu tego przerażającego ciosu, zdolnego zmienić topografię terenu, Naruto jedynie spokojnie uniósł jedną rękę.
— Bum —!
Potężny, głuchy odgłos. Spodziewana katastrofalna kolizja nie nastąpiła.
Ten olbrzymi miecz Susano'o, w momencie kontaktu z dłonią Naruto, rozpadł się na kawałki niczym kruche szkło, zamieniając się w niekończące się purpurowe punkty światła Czakry!
— Co? — źrenice Sasuke skurczyły się, jego twarz wyrażała niewiarygodne zdumienie.
— Sasuke, poddaj się — Naruto powiedział spokojnie, machnął ręką ponownie, a niewidzialna, wielka siła ponownie uderzyła w Susano'o.
Ten potężny, fioletowy gigant wydał z siebie jęk i rozpadł się, a sam Sasuke, niczym latawiec na sznurku, odleciał, plując krwią.
— Naruto, jeszcze nie przegrałem! — krzyknął Sasuke.
— Wygląda na to, że muszę sprawić, żebyś stracił nadzieję. — Naruto już nie patrzył na spadającego Sasuke.
Przeniósł wzrok na Pięcioro Kage, którzy z trudem walczyli z jego Klonami Cienia i Przyzwanymi Bestiami, po czym uśmiechnął się zimnym, jakby patrzył na mrówki, uśmiechem.
— Skończyło się.
Złożył skomplikowany pieczęć rękami.
Następna chwila –
Prychnięcie!
Niewidzialny, nieodczuwalny, nieprzewidywalny atak pojawił się znikąd!
Czwarty Raikage Ay, który ryczał i szarżował, nagle zamarł.
Z niedowierzaniem spojrzał w dół, widząc na swojej talii idealnie gładką linię krwi, jego górna i dolna część ciała powoli się rozdzieliły, a krew tryskała niczym wodospad!
Nawet nie zdążył wydać ostatniego ryku.
— Raikage!! — pozostałe czworo Kage przeraziło się.
Ale ich okrzyki ledwie opuściły ich usta.
Prychnięcie!
Głowa Trzeciego Tsuchikage Ōnoki’ego, która unosiła się w powietrzu, została natychmiast oddzielona od ciała, na jego starej twarzy wciąż widniał wyraz zdumienia.
Prychnięcie! Prychnięcie!
Prawie jednocześnie, klatki piersiowe Piątej Mizukage Mei Terumī i Piątej Hokage Tsunade zostały natychmiast przebite przez niewidzialną siłę, a ich serca zostały zmiażdżone w ułamku sekundy.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…