Trzej zarządcy zatrzymali się przed bramą, a kilkudziesięciu rosłych mężczyzn natychmiast ucichło. Trzej zarządcy wyjęli jadeitowe żetony i zaczęli wyczytywać nazwiska. Przy każdym wyczytanym imieniu, labor disciple wychodził z tłumu, z szacunkiem odbierał jadeitowy żeton z zadaniem, a następnie z radosną miną wracał do tłumu.
Wang Erniu patrzył na to z zazdrością i szepnął do Li Guo: — Widzisz, to są ci, co zawczasu się podlizali i dawali prezenty. Cholera, zawsze tak jest. Li Guo patrzył z kamienną twarzą, nie okazując żadnych emocji.
W świecie śmiertelników widział tego typu rzeczy wielokrotnie. — Li Guo. Oczy Wang Erniu nagle rozbłysły.
Z ekscytacją złapał Li Guo za ramię: — Bracie Li, wołają ciebie. To zarządca Liu cię woła. Wang Erniu pomyślał sobie, że w końcu znalazł potężne wsparcie.
Pracował w tym labor courtyard przez pięć lat jak pies i w końcu dziś dostanie zadanie dobrze płatne. Wśród spojrzeń pełnych podziwu lub zazdrości, Li Guo spokojnie podszedł. Zarządca Liu rzucił mu spojrzenie, nie tracąc czasu na gadanie.
Rzucił mu żeton z jadeitu: — Budowa dziedzińca średniej wielkości, lokalizacja na zachód od White Ant Peak, czas dwa miesiące, czterysta punktów. Li Guo odebrał żeton, skinął głową i wrócił do tłumu. Wang Erniu, Zhao Tie Zhu i Sun Hou Zi natychmiast się zbliżyli, podekscytowani pytając: — Bracie Li, jakie to zadanie?
Ile punktów? Li Guo podał jadeitowy żeton Wang Erniu. Wang Erniu spojrzał i jego oddech przyspieszył.
Uniósł jadeitowy żeton przed Zhao Tie Zhu i Sun Hou Zi. Ich głowy złączyły się, a w ich oczach błyszczały iskry. — Cz-czterysta punktów!
Sun Hou Zi wyjąkał, prawie śliniąc się. — Matko boska, czterysta punktów. Dostaniemy po sto punktów na głowę.
Na czarnej jak noc twarzy Zhao Tie Zhu pojawił się głupi uśmiech. Sto punktów to jedna Kamień Duchowy Niskiej Klasy, czyli sto taeli srebra. Praca przez dwa miesiące, a zarobek jak za pół roku.
To była wspaniała okazja. Jednak Wang Erniu szybko się uspokoił. Zmarszczył brwi i powiedział: — Dziedziniec średniej wielkości, dwa razy większy niż ten, który budowaliśmy wcześniej.
Dwa miesiące na ukończenie, to trochę mało czasu. Sun Hou Zi również skinął głową: — Tak, jeśli nie skończymy na czas, Sect odejmie nam punkty. — Nie martw się.
Jest tu przecież brat Li? Li, twoja siła jest jak dwóch nas. Popracujemy razem i na pewno zdążymy.
Wang Erniu machnął ręką, z pełnym przekonaniem patrząc na Li Guo. Zhao Tie Zhu i Sun Hou Zi również gorliwie kiwali głowami, w ich oczach malowała się nadzieja. Li Guo jednak pokręcił głową.
— Nie wezmę udziału. Gdy to usłyszeli, uśmiechy zniknęły z ich twarzy. Wang Erniu zaniepokoił się: — Dlaczego, bracie Li?
To czterysta punktów. Pracujmy razem i podzielmy się pieniędzmi. — To wola mojej pani.
Ona ma dla mnie inne plany i nie mogę już z wami pracować. Wang Erniu zamarł. Patrząc na spokojną twarz Li Guo, ostatnia iskierka nadziei zgasła w jego sercu.
Poczuł ścisk w sercu, gorszy niż ból po nadwyrężeniu pleców. Wreszcie znalazł wsparcie, myślał, że będzie dobrze żył przez lata, ale to było tylko raz, i już się skończyło. Jaka szkoda.
Tam trzej zarządcy skończyli wyczytywać nazwiska, wyrzucili pozostałe, trudne i ciężkie zadania z małymi punktami na ziemię, pozwalając reszcie ich rozszarpać, po czym zarządcy, kręcąc głowami, odeszli. Wkrótce wszystkie zadania zostały rozdane. Ludzie w dziedzińcu, zabrawszy narzędzia, zaczęli się rozchodzić w małych grupach.
W pustym dziedzińcu pozostał tylko Li Guo. Wrócił do kąta dziedzińca, usiadł po turecku na swojej drewnianej desce i wyjął Podstawową Formułę Jadeitowego Ducha, którą dała mu Liu Yan. Skoro Liu Yan nie pozwalała mu już wykonywać tych robót, ten wolny czas można było wykorzystać na kultywację.
Otworzył jadeitowy żeton i uważnie studiował zawarte w nim techniki. Pierwszym krokiem Kultywacji Nieśmiertelności było wprowadzenie duchowej energii z nieba i ziemi do ciała. Brzmiało to prosto – najpierw wyczuć duchową energię w niebie i ziemi, następnie wprowadzić ją do ciała i przeprowadzić przez meridiany w jednym cyklu, co oznaczało sukces.
Jednak Li Guo próbował raz po raz, przez pół poranka, ale ciągle bezskutecznie. Jego cztery-elementowy system korzeni był zbyt słaby. Do tego duchowa energia w labor courtyard była żałośnie rzadka.
Duchowa energia, którą mógł wyczuć, była jak kilka ziaren kurzu w powietrzu. Nie wspominając o wprowadzeniu jej do ciała, nie mógł jej nawet uchwycić. Li Guo czuł pewną frustrację, ale nie zniechęcenie.
Wiedział, że nie może się spieszyć. Jedzenie je się kęs po kęsie, a droga pokonuje się krok po kroku. W południe w drzwiach labor courtyard pojawiła się Liu Yan.
Z wyrazem obrzydzenia na twarzy spojrzała na to miejsce przypominające chlew i szybko podeszła do Li Guo. Li Guo, widząc ją, pomyślał, że dziedziniec został już kupiony i przyszła po niego, żeby się przeprowadzić. — Starsza Siostro Liu.
— Tak. Liu Yan odpowiedziała, chociaż w jej oczach było subtelne poczucie winy, jej ton pozostał ten sam, ton pani domu. — Sprawa dziedzińca będzie musiała poczekać jeszcze miesiąc.
Wyjaśniła nieco nienaturalnie: — Dziś Sect organizuje spotkanie wymiany uczniów, pewien starszy brat powiedział, że ma tanie Qi Gathering Pill na sprzedaż. Tańsze niż w Merit Hall. Nie mogłam się powstrzymać i wydałam dwustu pięćdziesiąt punktów na dwie butelki.
Teraz zostało mi tylko pięćdziesiąt punktów, nie mogę kupić dziedzińca. Po wysłuchaniu tego, co mogła powiedzieć Li Guo? Punkty były jej, i mogła je wydawać, jak chciała.
On, jako jej sługa, nie miał prawa narzekać. Tylko że nadzieja na wyprowadzkę z tego cuchnącego miejsca w tym miesiącu zniknęła, a on czuł pewne przygnębienie. Li Guo stłumił nieprzyjemne uczucie, powiedział obojętnie: — Nic się nie stało, i tak mi tu dobrze.
Dziękuję, że Pani specjalnie przyszła mi o tym powiedzieć. — Przyszłam cię szukać nie tylko dlatego. Przy okazji odebrałam zadanie w External Affairs Hall, myśląc, że szybko zarobię punkty.
Powiedziała to, nieco się wahając, jakby miała trudność z wypowiedzeniem tego. — To zadanie musisz wykonać. Li Guo był zdezorientowany.
Ona była Outer Disciple, jakie zadanie wykonała sama, skoro potrzebuje pomocy od niego, labor disciple? Liu Yan podała mu jadeitowy żeton z zadaniem. Li Guo odebrał go i od razu zrozumiał.
Treść zadania polegała na zebraniu zagośca o nazwie Trawa Czystej Krawędzi ze stromych klifów Szczyt Zawieszonego Miecza. Liu Yan wyjaśniła: — Jestem dopiero na pierwszym poziomie Qi Refining, nie umiem Wind Control Spell ani nie mam latającego Artefaktu Magicznego. Tam jest zbyt stromo, nie dam rady wejść.
Kiedy odbierałam zadanie, nie wzięłam tego pod uwagę, więc musisz tam pójść, ty, który jesteś dobrym wspinaczem. Li Guo spojrzał na nagrodę za zadanie. Trzysta punktów.
Przypomniał sobie zadanie Wang Erniu i ich towarzyszy dotyczące budowy dziedzińca średniej wielkości, czterysta punktów, gdzie pracowali w pocie czoła przez dwa miesiące, ledwo żywi. Natomiast zadanie polegające na zbieraniu ziół, prawdopodobnie zajęłoby co najwyżej pół dnia i przyniosło trzysta punktów. Różnica w nagrodach za zadania Outer Disciple i labor disciple wprawiła go w osłupienie.
Li Guo poczuł ulgę, że posłuchał Liu Yan i nie poszedł z Wang Erniu rąbać drewna i ścinać drzew. Bycie labor disciple było naprawdę męczące i pozbawione perspektyw. Wyglądało na to, że trzymanie się blisko Liu Yan, nawet jako jej osobiste narzędzie, było lepsze niż marne życie w tym labor courtyard.