Qiu Heng powoli szedł w kierunku swojej jaskini. W drodze w dół napotkał Ji Xueying, która wracała z zewnątrz i zamierzała udać się z wizytą do Prawdziwego Mędrca Qingyang.
Tym razem Ji Xueying nikogo nie miała przy sobie.
W końcu nie musiała już dbać o swój wizerunek i zdecydowanie zatrzymała idącego prosto Qiu Henga, rozkładając szeroko ramiona i blokując mu drogę, by nie mógł zrobić ani kroku naprzód.