Ji Feng patrzył na jej zapłakaną twarz.
Krystaliczne łzy spływały po jej fioletowej grzywie, kapczy na jego policzek. Ciepły dotyk przypomniał mu zasłyszane dawno temu podczas gry słowa: bycie bohaterem ma swoją cenę.
Powoli uniósł przednią kopyto, delikatnie ocierając łzy z twarzy Twilight Sparkle.