Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

1274 słów6 minut czytania

W obliczu stanowczej i natarczywej postawy An Xi, Mistrz Sekty Liu musiał ustąpić.
Zhao Shi patrzyła na Su Manxing, która milczała, z oczami pełnymi wyrzutów.
Naprawdę nie można ufać tym niewdzięcznym, którzy patrzą, jak ich tak dręczą!
Su Manxing spojrzała na An Xi, nie zauważając spojrzenia Zhao Shi, inaczej z pewnością podarowałaby im parę zdziwionych spojrzeń.
An Xi zwróciła się do Pana Doliny Jun: „Panie Doliny Jun, proszę, aby Dolina Króla Leków zajęła się ranami mojego małego ucznia!”.
Chociaż Szlachetna Wieczna Sekta Nieśmiertelnych miała wielu Mistrzów Pil i lekarzy, jak mogliby dorównać Dolinie Króla Leków?
Pan Doliny Jun uśmiechnął się i rzekł uprzejmie: „Co to za słowa, Starsza An Xi? Manxing jest narzeczoną Yudu, przyszłą panią Młodego Mistrza Doliny, jest jedną z nas”.
Yudu?
Su Manxing spojrzała na Jun Qingwei.
Jun Qingwei spojrzał na lekko zaciekawione spojrzenie Su Manxing.
Jego czyste i przystojne rysy twarzy złagodniały, a usta poruszyły się, mówiąc bezgłośnie: „Yudu to moje drugie imię”.
Su Manxing powtórzyła je kilka razy i uznała, że brzmią bardzo miło.
An Xi objęła Su Manxing ramieniem: „Jedno rozlicza się z drugim”.
Pan Doliny Jun uśmiechnął się nieco bezradnie.
Mistrz Sekty Liu w końcu przypomniał sobie o głównym celu. Poprosił: „Panie Doliny Jun, proszę, aby lekarze z Doliny Króla Leków ulecili Xiao Qing z Trucizny Pożerającej Duszę”.
Patrząc na Mistrza Sekty Liu, uśmiech Pana Doliny Jun nieco zbladł.
„Yudu, idź powiedzieć Wielkiemu Starszemu” – powiedział Pan Doliny Jun.
Jun Qingwei skłonił się i wyszedł.
Su Manxing stała za An Xi, nie tracąc przy tym godności.
„Jest jeszcze jedna sprawa”.
An Xi odwróciła się, usiadła na krześle i jednocześnie machnęła ręką, gestem zapraszając Su Manxing do usiądnięcia.
Su Manxing rozejrzała się, chwilę się wahała, po czym postanowiła stanąć za swoją Mistrzynią.
Przy tylu Czcigodnych obecnych tutaj, jakże mogłaby jedna z młodszych zasiąść?
An Xi spojrzała na małżonków Liu, jej wyraziste, heroiczne rysy twarzy nabrały stanowczego i ostrego wyrazu: „Co do oskarżenia mojego drogiego ucznia o otrucie Panny Liu, czy Sekta Qionghua zamierza mi to wyjaśnić?”.
Su Manxing nagle podniosła wzrok.
Niesprawiedliwość i krzywda, której nie mogła dowieść, nagle została uwolniona.
Okazało się, że ktoś w nią wierzy!
Przy nosie Su Manxing zaschło.
Patrząc na plecy swojej nowej Mistrzyni, mrugnęła, usilnie powstrzymując łzy napływające do oczu.
Pomyślawszy o tej sprawie, Mistrzowi Sekty Liu przed oczami stanął tragiczny widok jego ukochanej córki.
„Czcigodna An Xi, dowody otrucia są niepodważalne, nie wolno tej małej bestii Su Manxing wypaczać prawdy!” – po tych słowach Mistrz Sekty Liu spojrzał na Su Manxing z obrzydzeniem, myśląc, że to ona wypacza prawdę przed An Xi.
Z An Xi emanowała ukryta aura.
Małżonkowie Liu, szczególnie zaatakowani, poczuli ogromną presję. Użyli swojej energii duchowej, by bezgłośnie się oprzeć, a żyły na ich czołach nabrzmiały.
Zhao Shi nie mogła powstrzymać się od odezwania: „Czcigodna An Xi, proszę o spokój!”.
Celem An Xi było oczyścić Su Manxing z niesłusznych oskarżeń, więc nieco stłumiła swoją aurę.
Mistrz Sekty Liu, odzyskawszy nieco siły, spojrzał gniewnie na Su Manxing.
„Mistrzu Sekty Liu”.
Spokojny głos An Xi niósł ze sobą silne ostrzeżenie.
Mistrz Sekty Liu lekko pochylił głowę, ale w jego postawie nie było ani krzty ustępstwa: „Czcigodna An Xi, dowody są niepodważalne, bez względu na to, jak bardzo będziesz faworyzować Su Manxing, nie możesz wypaczać prawdy!”.
An Xi nagle odwróciła się do Su Manxing: „Ty czy ja?”.
Su Manxing spojrzała na małżonków Liu ze spokojem, wręcz chłodem: „Mistrzyni, ja”.
Jej sprawy powinna załatwić osobiście.
„Po pierwsze, niech Szlachetna Wieczna Sekta Nieśmiertelnych przeprowadzi dokładne dochodzenie. Jeśli zostanę niesłusznie oskarżona, to tak jak teraz jestem pokaleczona, tak samo pokaleczona musi być Liu Manqing”.
„Po drugie, za rok podpiszemy z Liu Manqing dokument o zgodzie na walkę na śmierć i życie na arenie”.
Su Manxing spojrzała ostrzegawczo i bezlitośnie na małżonków Liu.
Zhao Shi rzekła gniewnie: „Śnij dalej!”.
Następnie, jakby coś sobie uświadamiając, dodała: „Nadal zazdrościsz Xiao Qing! Powiem ci, że ona jest moją jedyną ukochaną córką, ty…”.
Aura An Xi znów się wzmogła.
Zhao Shi z hukiem padła na kolana.
Mistrz Sekty Liu, widząc upokorzoną żonę klęczącą na ziemi, natychmiast poczuł od niej ból. Gniewnie rzekł do Su Manxing: „Jeśli chcesz badać, to badaj!”.
Su Manxing uśmiechnęła się lekko: „Mistrzu Sekty Liu, nie bądź tak porywczy, lepiej zapytaj Pannę Liu”.
Metody Liu Manqing polegające na dodawaniu trucizny, wsadzaniu winy i fałszywym oskarżaniu, wcale nie wytrzymują rygorystycznego dochodzenia, inaczej nie próbowałaby tak desperacko ją zniszczyć.
W takim razie nie zgodzi się na dokładne dochodzenie Szlachetnej Wiecznej Sekty Nieśmiertelnych. Jeśli nie będzie dochodzenia, pozostaje jej tylko podpisanie dokumentu o zgodzie na walkę na śmierć i życie za rok.
Poza tym, Liu Manqing jest obecnie na wczesnym etapie Fundamentu Skalania, w porównaniu do jej całkowitej utraty kultywacji, z pewnością bez wahania wybierze podpisanie dokumentu o walce na śmierć i życie.
A ona chce właśnie tego wyniku!
Dlatego zamiast dokładnego dochodzenia, wybiera walkę?
Nie musi się już oczyszczać, ktoś inny się za nią wstawi.
Co do areny za rok...
W oczach Su Manxing przebłysnął głęboki błysk.
Rok na Fundament Skalania jest zbyt nudny.
Ona chce w rok osiągnąć Formowanie Złotego Jądra!
Mistrz Sekty Liu, myśląc o swojej ukochanej córce i martwiąc się o jej stan zdrowia, podniósł Zhao Shi, lekko skinął głową do Pana Doliny Jun i wyszedł z wielkim impetem.
Kiedy małżonkowie Liu odeszli, Su Manxing wyjęła torbę do przechowywania: „Życzliwość wszystkich Starszych…”.
„Co ty robisz! Lekceważysz nas?”
Starsza Yuejiao odezwała się z wyrzutem, ale jednocześnie coraz bardziej współczuła Su Manxing.
Gdyby nie to, że została tak potraktowana przez Sektę Qionghua, Su Manxing nie byłaby tak ostrożna.
Su Manxing mrugnęła oczami, patrząc na oczy Starzy Yuejiao pełne serdecznego współczucia, nie mogła powstrzymać się od uśmiechu.
Starsza Yuejiao spojrzała z wyrzutem na głupkowatą Su Manxing, ale ostatecznie uległa i wybuchnęła śmiechem.
Naprawdę młoda dziewczyna, ale tak też jest dobrze!
„Te rzeczy pierwotnie miały cię przekupić, ale my nie jesteśmy takimi ludźmi. Bierz, co ci dajemy. W ten sposób, jeśli napotkasz nasze uczennice w przyszłości, bądź dla nich trochę łagodniejsza, co powiesz?”
„Tak, tak, właśnie tak, bądź dla nich łagodniejsza! Nie pozwól, żeby je tak poturbowały, że będą wyły jak wilki!”.
Grupa Starszych mówiła z głębokim uczuciem. Su Manxing spojrzała na An Xi, i gdy ta skinęła głową, schowała torbę do przechowywania.
Pan Doliny Jun wstał, podszedł i włożył pierścień do przechowywania do ręki Su Manxing: „Manxing, ja też cię przekupię. W przyszłości, jeśli napotkasz uczniów mojej Doliny Króla Leków, bądź dla nich łagodniejsza”.
Manxing, sława, którą zdobyła w walce, kryła za sobą wiele pobitych po uszy uczniów z różnych sekt, którzy darzyli ją miłością i nienawiścią.
Su Manxing właśnie miała odmówić, gdy zobaczyła, że Pan Doliny Jun odwrócił się i rozmawiał ze Starszymi.
Spojrzała na pierścień do przechowywania w swojej dłoni, czując ciepło w sercu.
Jakże mogłaby nie wiedzieć o jego dobrych intencjach, które miały załagodzić sytuację?
Opuszczając Salę Posiedzeń, Su Manxing podążyła za An Xi.
„Już wysłałam wiadomość, aby twój najstarszy brat przyjechał cię odwiedzić. Gdy ta sprawa się zakończy, wrócę do naszej sekty i przygotuję się do ceremonii przyjęcia ucznia”.
Po tych słowach An Xi przyciągnęła do siebie Su Manxing i włożyła jej do ręki miecz i torbę do przechowywania.
Patrząc na zdziwione oczy Su Manxing, An Xi pogłaskała ją po policzku: „Od teraz jesteś osobą posiadającą Mistrzynię. Jeśli doświadczysz krzywdy, musisz ją zgłosić, inaczej cię ukarzę!”.
Su Manxing skinęła głową i wymamrotała: „Shi-hu, twarz, moja lepiwo…”.
An Xi puściła ją, spojrzała na zarumienione policzki, lekko zakaszlała i powiedziała: „Kto ci kazał być takim uroczym, tak bardzo chciałam to zrobić…”.
Pod czujnym okiem Su Manxing, An Xi lekko odwróciła wzrok.
Patrząc na swoją Mistrzynię, która była pewna siebie mimo popełniania błędów, Su Manxing poczuła się bezradna, ale brak dystansu An Xi sprawił, że się rozluźniła.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…