Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 10

1238 słów6 minut czytania

An Xi zatrzymała się po kilku krokach, jej twarz stała się poważniejsza.
Su Manxing również się zatrzymała, wyglądając na nieco zdezorientowaną.
An Xi uniosła dłoń, tworząc pieczęć, i przekazała Su Manxing podstawowe techniki Szlachetnej Wiecznej Sekty Nieśmiertelnych.
Po przejrzeniu technik Su Manxing westchnęła w duchu z podziwu.
Podstawowe techniki Szlachetnej Wiecznej Sekty Nieśmiertelnych były naprawdę na Poziomie Ducha, co było godne miana jednej z Trzech Nieśmiertelnych.
„Jesteś rzadkim przedstawicielem Lodu, więc technik związanych z lodem jest niewiele. Poczekaj, aż wrócę i poszukam. Dam ci je jako prezent po wstąpieniu na ścieżkę mistyczną” – powiedziała An Xi.
„Dziękuję, Mistrzyni, za troskę” – odpowiedziała Su Manxing.
Sala Ratowania Życia.
Idąc i rozmawiając, mistrzyni i uczennica dotarły do pokoju gościnnego dla rannych.
Przed drzwiami pokoju gościnnego, po krótkiej rozmowie z An Xi, Su Manxing weszła sama.
W pokoju gościnnym rodzice Mistrza Sekty Liu delikatnie i ciepło troszczyli się o Liu Manqing, która właśnie się obudziła.
Liu Manqing pierwsza zauważyła wejście Su Manxing.
Patrząc na Su Manxing ubraną w bogate szaty i w dobrym nastroju, w oczach Liu Manqing przemknęła nuta zazdrości.
Według jej wyobrażeń, Su Manxing powinna być w opłakanym stanie, jak żebrak żebrzący na ulicy, a nie wyglądać teraz jak szlachetna i prestiżowa dama!
Jednak widząc, że Su Manxing była sama, złe uczucia Liu Manqing znów ożyły.
Celowo oparła się słabo o panią Zhao, posyłając Su Manxing triumfalne, prowokujące spojrzenie. „Co sprowadza starszą siostrę?”
Niestety, urocza i delikatna twarz Su Manxing była pełna chłodu, bez żadnych emocji.
Widząc jej obojętną, martwą twarz, Liu Manqing prawie straciła kontrolę nad swoim dziecinnym zachowaniem.
„Po co przyszłaś?” – zapytał Mistrz Sekty Liu zimnym, nieprzyjaznym głosem, jednocześnie przyciągając Liu Manqing bliżej.
Pani Zhao również patrzyła na Su Manxing z niechęcią i rozczarowaniem.
Patrząc na tę trójkę, Su Manxing odezwała się bez emocji: „Panno Liu, masz teraz dwa wyjścia: albo zgodzisz się na dochodzenie Szlachetnej Wiecznej Sekty Nieśmiertelnych w sprawie Trucizny Pożerającej Duszę, albo podpiszesz ze mną Kontrakt Życia i Śmierci, a za rok spotkamy się na Arenie”.
Liu Manqing spojrzała w zimne oczy Su Manxing i poczuła zimny dreszcz.
Mistrz Sekty Liu chciał zareagować, ale zobaczył fragment szaty An Xi przy drzwiach i mógł jedynie wskazać na Su Manxing i krzyknąć: „Dlaczego stałaś się taka agresywna!”
Su Manxing ostro odbiła: „Lepiej niż Mistrz Sekty Liu, który bez powodu próbował wymusić przyznanie się do winy.”
Mistrz Sekty Liu nie spodziewał się, że Su Manxing odważy się mu tak odpowiedzieć. Drżały mu ręce ze złości.
Pani Zhao syknęła, widząc, że zawsze uległa Su Manxing stała się taka zuchwała. „Niech będzie dochodzenie!”
Czekała, aby zobaczyć, jak Szlachetna Wieczna Sekta Nieśmiertelna i ta An Xi poradzą sobie, gdy okaże się, że to Su Manxing była trucicielką!
Spojrzenie Liu Manqing zamigotało. Oparła się o panią Zhao i powiedziała łagodnie: „Matko, daruj sobie. Wychowywałyście starszą siostrę przez tyle lat, zostawcie jej trochę miejsca”.
Nie była w świecie kultywacji długo, ale wiedziała już o cudownych mocach Mistrzów. Co więcej, była to jedna z Trzech Nieśmiertelnych. Chociaż nie wiedziała, dlaczego Szlachetna Wieczna Sekta Nieśmiertelna nagle wtrąca się w tę sprawę, jeśli naprawdę się wyjaśni… czy rodzice Mistrza Sekty Liu nie musieliby desperacko próbowac odzyskać jej łaski?
Absolutnie nie pozwoliła, by coś takiego się stało!
Su Manxing patrzyła na udającą Su Manxing z nieznacznym zaskoczeniem.
„Więc wybierasz podpisanie Kontraktu Życia i Śmierci na Arenie?”
Liu Manqing spojrzała na Su Manxing i powiedziała jak dobra niewiasta: „Jak starsza siostra może być taka agresywna? Cóż, na pewno będę delikatna w tym czasie”.
Co z tego, że Su Manxing powróciła do drugiego poziomu Oczyszczania Qi?
Teraz była na Początkowym Etapie Fundacji, a za jej plecami stała Sekta Qionghua!
Su Manxing, osoba bez statusu i wsparcia, ledwo żyła. Nawet jeśli udało jej się wyleczyć w ciągu roku, czy byłaby w stanie dogonić jej poziom kultywacji?
To było marzenie!
Wtedy, po podpisaniu Kontraktu Życia i Śmierci, sprawi, że Su Manxing umrze na Arenie!
„W takim razie ustalmy Kontrakt Życia i Śmierci” – powiedziała Su Manxing.
Liu Manqing powstrzymała panią Zhao, która chciała ją bronić, i udając dobroć i wielkoduszność, podpisała Kontrakt Życia i Śmierci z Su Manxing.
Umowa była w dwóch kopiach, zatwierdzona przez Niebiańską Drogę. Jeśli ktoś by się z niej wycofał lub złamał obietnicę, podlegałby karze niebios.
Po schowaniu papierów umowy Su Manxing odwróciła się i wyszła. Z tyłu Mistrz Sekty Liu zaczął ją przeklinać.
W połączeniu z łagodnymi pocieszeniami Liu Manqing było to naprawdę obrzydliwe.
Wychodząc z pokoju gościnnego, Su Manxing zobaczyła An Xi i Jun Qingwei.
„Mistrzyni, bracie”.
Su Manxing przywitała się.
Brat?
An Xi spojrzała na Jun Qingwei, który przyjął to spokojnie, a potem na swoją uczennicę.
To pomiędzy… małe zabawki między narzeczonymi?
Jun Qingwei uśmiechnął się łagodnie i subtelnie, wydając się zadowolony. „Manxing, powinniśmy wracać do kąpieli leczniczej”.
„Dobrze” – odpowiedziała Su Manxing.
„Gdzie mieszkasz?” – zapytała An Xi.
Su Manxing podrapała się po głowie, przypominając sobie i powiedziała: „Chyba na Górze Fuhua”.
An Xi wcale się nie zdziwiła.
Nie widząc Su Manxing wśród gości na wyższych stanowiskach, przypuszczała, że musiała zostać umieszczona przez młodego mistrza doliny w jego kwaterze.
Jun Qingwei podszedł do Su Manxing i ukłonił się An Xi. „Czcigodna An Xi, Manxing mieszka teraz w bocznym pokoju Rezydencji Qingse”.
Ten mężczyzna, który był uprzejmy i grzeczny, był zarazem zdystansowany.
An Xi nie miała nic do powiedzenia, w końcu mieli zaręczyny.
Mówiąc o zaręczynach, An Xi spojrzała na Su Manxing. „Co myślisz o tych zaręczynach?”
Gdyby jej uczennica tego nie chciała, zaręczyny mogłyby zostać zerwane, nawet jeśli Jun Qingwei byłby niezwykłym talentem i młodym mistrzem Doliny Króla Leków.
Co do wdzięczności Jun Qingwei wobec Su Manxing, An Xi jako jego mistrzyni spłaciłaby dług.
Su Manxing spojrzała na Jun Qingwei, odczuwając lekkie wahanie.
Teraz byli jak rodzeństwo, te zaręczyny faktycznie powinny zostać zerwane.
Jun Qingwei wyglądał na zmartwionego, jego piękne, krystalicznie czyste oczy spojrzały na Su Manxing z pewną dozą żalu. „Manxing, jeśli teraz zerwiemy zaręczyny, obawiam się, że ludzie pomyślą, że wykorzystuję twoją sytuację.”
Su Manxing poklepała się po czole.
Ach! Tak!
Su Manxing czuła, że nie może okazać takiej niewdzięczności. Spojrzała na An Xi i ukłoniła się. „Mistrzyni, uczennica na razie nie ma nic do powiedzenia.”
„…” An Xi przez chwilę nie wiedziała, jaką minę powinna przybrać.
Nieważne, ta mała Su Manxing nie jest głupia, nie powinna dać się oszukać.
Nawet jeśli została nabrana… nieważne, to prywatna sprawa jej uczennicy, nie powinna się tak wtrącać.
An Xi machnęła ręką. „Idźcie, ja zajmę się sprawami.”
Su Manxing grzecznie skinęła głową i odeszła z Jun Qingwei.
An Xi zaś zrobiła długi krok i weszła do pokoju gościnnego, aby odebrać długi.
Szlachetna Czerwona Sekta i ona wciąż nie odzyskały należnych Su Manxing kamieni duchowych!
Góra Fuhua.
Kiedy Su Manxing wyszła po kąpieli leczniczej, zobaczyła Jun Qingwei stojącego przy regale w rogu, coś majstrującego.
Widząc jego skupioną i poważną twarz, Su Manxing, ciekawa, podeszła cicho.
Na drewnianym regale stały piękne białe porcelanowe słoiki, dziesięć w rzędzie, w sumie cztery lub pięć rzędów.
Widząc, że Jun Qingwei był zbyt skupiony, by ją zauważyć, Su Manxing odezwała się: „Bracie, co robisz?”
„Trzask –”
Rozległ się dźwięk pękającego porcelanowego słoika.
Z słoika wylazły gęsto ułożone owady.
Su Manxing była przerażona, ale zanim zdążyła przeprosić, zobaczyła, że zazwyczaj spokojny mężczyzna jednym skokiem znalazł się na pobliskim stole.
Su Manxing:?
Co?
Stojąc na stole, Jun Qingwei zamknął oczy, a jego lekko drżący głos był pełen bezradności. „Nie wolno wam tu włazić!”
Su Manxing zatrzymała się.
Spojrzała w dół i zobaczyła, że grupa owadów otaczających nogi stołu nagle zwiędła.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…