„Dźwięk! Misja zakończona, otrzymano nagrodę w postaci absolutnie fantastycznej inteligencji! Tej wręcz przesadnie dobrej!”
Bai Gu poczuła błysk w głowie, jakby stała się bystrzejsza i sprawniejsza. Podniosła wzrok na długie schody przed sobą i nagle wpadła na śmiały pomysł. Może mogłaby… heh heh.
„Dźwięk! Dotarła do Ciebie nowa misja! Ukończ ją niezwłocznie – zajmij pierwsze miejsce w tegorocznym teście. Nagroda za misję: Sposób Kultywacji Ognistego Płomienia.”
„Wiem, Bracie Systemie, właściwie to jesteś beznadziejny w wymyślaniu imion, prawda?”
„Zatracona! Odkryłaś mój sekret! W takim razie ja… straszę cię!”
„…Dzieciak!”
„Le-le-le-le-le-le, chodź mnie złapać!”
„……”
„Świst – bum!” Wspaniały fajerwerk energii duchowej rozbłysnął na niebie.
Ci, którzy zbierali się dotąd w małe grupki, rozmawiając lub wykonując rozgrzewkę, nagle rzucili się do wspinaczki po schodach. Na szczęście schody były wystarczająco szerokie, inaczej wypadek, w którym wszyscy byliby stratowani, byłby zabawny.
Bai Gu zaś, bez pośpiechu, rozćwiczyła skrzydła, a potem odskoczyła, nabierając rozpędu… Wielka Gęś, rozwiań skrzydła!
Chociaż nie miała długich nóg! Mogła po prostu użyć skrzydeł, żeby oszukać i wzlecieć!
Dobra! Wzbiłam się trochę! Pac-ciach!
„Przyszłaś tu pośmieszyć?” System, widząc Bai Gu wpadającą na piąty stopień, nie mógł powstrzymać się od drwiny.
„Prychnięcie – ha ha ha! Stary Song, ta gęś, którą przyprowadziłeś, jest przezabawna!”
Starszy Chen, obserwując wydarzenia poniżej, nie opanował się i chlusnął herbatą.
Całe zamieszanie wyglądało na silne, ale wynik był słaby, raptem pięć stopni.
Bai Gu, czując się upokorzona, próbowała zachować spokój, masując obolałą gęsią twarz.
Nic się nie stało, nic się nie stało, dzisiaj pozwoli tym nieświadomym ludziom zobaczyć potężną gęś wspinającą się na górę!
Oparła skrzydła o stopnie, odbiła się, by wzbić w powietrze, złożyła gęsie łapki, a tuż przed lądowaniem podparła się nimi! Podparcie! Złożenie nóg! Skok!
„…Skok… skok… gęsi?” Bai Gu tym manewrem zaskoczyła System.
Zdawało się, że poprzez sylwetkę Wielkiej Gęsi zobaczyła kogoś znajomego w pomarańczowo-czarnej kolorystyce.
Na początku rytm nie był jeszcze opanowany, utrzymanie równowagi nie było najlepsze, ale po kilku kolejnych skokach nabrała wprawy, idealnie łącząc ruchy zgodnie z tym rytmem.
Ci, którzy wciąż wspinali się po drabinie, poczuli nagły powiew wiatru i w mgnieniu oka… spojrzeli ze zdumieniem na białą kulkę, która zniknęła błyskawicznie.
„Nawet… nawet tak można?” Jeden z uczniów otarł oczy, nie wierząc w to, co widzi.
„Nie?! Czy ona nie czuje presji?! A może to jest właściwy sposób na pokonanie tej drabiny?”
Po tym, jak Bai Gu ją wyprzedziła, Wang Xiao spróbowała skoczyć do przodu, ale znajoma presja prawie ją powaliła.
Dobrze, Drabina Uczciwości wciąż była tą samą Drabiną Uczciwości.
„…Wygląda na to, że ta gęś ma całkiem niezłą inteligencję…” Starszy Wu patrzył zamyślony na skaczącą gęś.
Patrząc tylko na szybkość jej wspinaczki po Drabinie Uczciwości, wyglądało to tak, jakby nie odczuwała żadnej presji, skacząc do przodu i do tyłu, podczas gdy inni z mniejszą inteligencją już dawno by się poddali.
„Trzysta sześćdziesiąt siedem… siedemset trzydzieści… dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć!”
Nareszcie dotarła na szczyt! Po dotarciu na górę Bai Gu podpierała się rękami i przeszła kilka kroków w bok, aby uniknąć przypadkowego zgniecenia przez tych, którzy przybyli później.
Po zajęciu miejsca rozłożyła się w kształcie litery „X”, jej klatka piersiowa unosiła się i opadała.
Dziiewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć stopni! Czy wiecie, jak pokonałam te dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć stopni!
Nie, nie wiecie! Jesteście okrutnymi i bezdusznymi ludźmi! Nigdy wam tego nie wybaczę!
Patrząc na beznadziejną minę Wielkiej Gęsi, Starszy Song poczuł ukłucie serca. To przecież cenny talent, nie można pozwolić, by coś jej się stało.
Delikatnie uniósł rękę, otaczając Bai Gu łagodną energią duchową, natychmiast zniknęło całe jej zmęczenie.
Jednocześnie, jakby coś się włączyło, energia duchowa wokół Bai Gu zebrała się w nie mały wir.
Wyraźnie czuć było, że coś w jej tan-tianie przełamywało się.
Nieustające siły rozprzestrzeniały się z tan-tianu na całe ciało.
W miarę rozprzestrzeniania się mocy, poziom Bai Gu wciąż się podnosił, Pierwsza Warstwa Rafinacji Qi… Druga Warstwa Rafinacji Qi…
Trwało to aż do osiągnięcia Trzeciej Warstwy Rafinacji Qi, po czym ledwo się zatrzymało.
„Gaaa ga ga ga~” Uczucie komfortu~
Ten komfort był jak ulga po długotrwardej chorobie, przynoszący ulgę w ciele i umyśle.
„Hm? Tak szybko się przełamała! Zasłużony „potwór” o stuprocentowej czystości korzenia duchowego.”
„Tak, wiedz, że nawet najlepszy z talentów, Młodszy Brat Shen, osiągnął Trzecią Warstwę Rafinacji Qi dopiero pół miesiąca po wstąpieniu. Ta mała gęś już teraz pobiła rekord Młodszego Brata Shen, zanim jeszcze na dobre wstąpiła.”
Inni uczniowie, którzy wciąż z trudem wspinali się po Drabinie Uczciwości, poczuli nagły powiew chłodu.
Podnieśli wzrok i zobaczyli, że gęś już dotarła na szczyt, a wokół niej unosił się wir energii.
To było dokładnie tak, jak opisywali starsi w domu, gdy udało się przyciągnąć energię duchową do ciała i przełamać granicę.
Natychmiast poczuli się beznadziejni, gorzej od starszych i gorzej od młodszych.
Życie, w którym teraz byli gorsi nawet od wielkiej gęsi, mieli już dość!
„Dźwięk! Wykryto ukończenie misji, nagroda w postaci Sposobu Kultywacji Tajemnicznego Ognia została przesłana do twojego mózgu, Sposób Kultywacji Tajemnicznego Ognia zjadł twój mózg!”
Bai Gu poczuła ucisk w głowie i nagle pojawił się w niej elegancko wyglądający sposób kultywacji.
„…Odbicie!”
„Ach! Twój mózg został zjedzony przez Sposób Kultywacji Tajemnicznego Ognia!”
Dopiero teraz Bai Gu zauważyła, że nazwa nagrody się zmieniła. Przejrzała pobieżnie zawartość w swoim umyśle, wciąż była o ogniu.
„O, zmieniono nazwę?”
„Oczywiście~ Nie patrz, kim jestem! Jak mógłbym beznadziejnie wymyślać nazwy! To była tylko przykrywka! Jak myślisz, czy po zmianie nazwy nie wygląda to o wiele bardziej imponująco!”
System, patrząc na sposób kultywacji o nazwie Tajemnicza Woda po sąsiedzku, nie czuł się wcale winny. To on go znalazł, więc co złego w pożyczeniu słowa?
„Rzeczywiście, dobrze, duży postęp! Dużo lepiej niż przed zmianą.”
„Dźwięk! Pochwała mojej pani tak bardzo trafiła w moje serce, nagroda w postaci Początkowej Przestrzeni dla Ducha Bestii.”
Czuła zimno w tan-tianie, Bai Gu skierowała tam wzrok, i rzeczywiście, pojawiła się mała przestrzeń o wymiarach pięć na pięć na pięć metrów.
„!!! Bracie Systemie, hojny jesteś!” Teraz przechowywanie rzeczy będzie wygodniejsze, nie będzie się martwić, że ważne rzeczy zginą.
„Jak myślicie, którą z naszych jaskiń wybierze?” – odezwał się nagle jeden ze starszych, patrząc na Wielką Gęś, która wciąż leżała na ziemi, nie chcąc się ruszać.
„Myślę, że powinna przyjść do naszej Jaskini Oswojenia Zwierząt, wszystkie jesteśmy duchami bestii, mamy o czym rozmawiać i jesteśmy sobie bliscy” – powiedział Starszy Chen.
„Twoja najmniejsza duchowa bestia jest chyba pięć razy większa od Wielkiej Gęsi? Nie zgnieć nam tej dobrej „sadzonki” na płasko.”
Starszy, który się odezwał, myśląc o tej możliwości, bez wahania odmówił.
„Czy to jeszcze trzeba mówić? Oczywiście, że nasza Jaskinia Miecza, potężna, majestatyczna i silna w ataku! Jaki dobry materiał z Korzeniem Duchowym Ognia, silna w ataku, jak bardzo do nas pasuje!”
Starszy Song pogładził swoją białą brodę i powiedział z pewnością, a poza tym gęś przyprowadził właśnie on, więc z pewnością była mu bliższa!
…