Świat w telefonie wydawał się skrajnie różny od świata zewnętrznego. Podczas gdy jedną parę uszu wypełniał hałaśliwy gwar towarzyszy z zespołu, druga była zanurzona w ciszy, w której rozbrzmiewał jedynie łagodny kobiecy głos.
„Chenzi, mam coś po południu, więc nie idę już na siłownię. Jeśli chcesz iść, możesz iść w każdej chwili. Anulowałam też jutrzejszą rezerwację, możesz z niej skorzystać.”
Dzisiejszej rezerwacji nie dało się anulować.