Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 15

1116 słów6 minut czytania

Jin Li, ubrana na czarno i w masce, ale bez czapki, odsłoniła swoje gładkie włosy, które swobodnie opadały jej na ramiona.
Jej ciemne oczy spoczęły na chłopaku, który ją ostrzegł. Cisza trwała kilka sekund, nikt się nie odzywał.
Chyba wyczuwając subtelną atmosferę albo „rozpaczliwą aurę” emanującą od Jin Li, młody chłopak zawahał się: „Może nauczę cię kilku małych sztuczek?”
Jin Li otrząsnęła się, zamknęła oczy i bardzo zamknięta w sobie odparła: „Nie trzeba, zatrudnię kogoś do nauki. Po prostu nagle sama siebie na głupocie przyłapałam.”
Młody chłopak zaśmiał się lekko.
Jego głos był całkiem przyjemny, policzki Jin Li lekko się zarumieniły, zawstydzona.
Nie podniosła wzroku, pośpiesznie zebrała swoje rzeczy i wróciła.
W mieszkaniu.
Jin Li zadzwoniła do Siostry Fang.
Rzadko dzwoniła do Siostry Fang, zazwyczaj nie miała potrzeby się z nią kontaktować. Ponadto, odkąd przyjęła rolę w „PICK~Następna Gwiazda”, firma bardzo to doceniła, przesuwając wszystkie inne zobowiązania.
Od momentu przyjęcia roli do uczestnictwa w programie nie musiała się nigdzie spieszyć.
Oczywiście, „PICK~Następna Gwiazda” już przed emisją zapowiadał się na hit, a inwestorzy wyraźnie pokazywali, że pieniędzy im nie brakuje. Dlatego nawet jeśli Jin Li została zaproszona przez mentorów, wynagrodzenie za program było bardzo hojne.
Jedno wystąpienie było warte trzech lat jej podstawowego wynagrodzenia.
Sui Lingfang towarzyszyła He Yixuan w wyjściu na plan.
He Yixuan była jej podopieczną drugiej kategorii, również jedyną taką gwiazdą w firmie, której bardzo zależało.
Widząc telefon od Jin Li, była nieco zaskoczona.
Po kilku minutach rozmowy rozłączyła się z ponurą miną.
He Yixuan siedziała obok niej, nie słysząc dobrze, co mówiła osoba po drugiej stronie, a odpowiedzi Siostry Fang były krótkie – „tak”, „dobrze”, „w porządku”.
Z ciekawości zapytała: „Siostro Fang, stało się coś?”
Sui Lingfang rzekła ze spokojem: „Jin Li ma mały problem, zaraz tam pojadę, a ty dziś po południu idź na przesłuchanie sama.”
He Yixuan zawahała się: „Ale… obiecałaś mi, że pójdziesz ze mną.”
Sui Lingfang uspokoiła ją: „Są pilne sprawy, następnym razem jak będę miała czas, pójdę z tobą na przesłuchanie. Nie martw się, tym razem przesłuchuje Reżyser Chen, ma dobrą opinię w branży.”
He Yixuan zagryzła wargę, spuszczając głowę: „Dobrze.”
Spojrzała kątem oka na Sui Lingfang i zauważyła, że ta wcale na nią nie patrzy, tylko w telefon, szybko przesuwając palcami, jakby czegoś szukała.
Teraz He Yixuan poczuła się naprawdę skrzywdzona, nie udawała.
Wiedziała, że Reżyser Chen ma dobrą reputację i jest sprawiedliwy podczas przesłuchań, w końcu już dwa razy była na przesłuchaniu.
Brała udział w przesłuchaniu do filmu, ta okazja była rzadka, starała się o rolę kobiecą trzecioplanową z wyrazistym charakterem. Nawet jeśli musiała wielokrotnie przechodzić przesłuchania, He Yixuan była na to gotowa.
Ale sala przesłuchań nie była otwarta przez cały dzień.
Kiedy nie było przesłuchań, siedzenie w poczekalni było najtrudniejsze, trzeba było stawić czoła wzajemnym próbom innych gwiazd, słownym pułapkom i sporom.
Niektóre gwiazdy celowo robiły problemy, aby zakłócić emocje innych gwiazd i sprawić, by gorzej wypadły na przesłuchaniu.
Chciała, żeby Siostra Fang z nią poszła, właśnie z tego powodu.
Z menedżerem u boku, te gwiazdy nie odważyłyby się przesadzić.
Sui Lingfang pospiesznie wróciła do firmy. Zou Da, już wcześniej poinformowany, poszedł z nią do nauczyciela.
Zou Da prowadził zespół młodych, trój-liniowych artystów, wszyscy byli młodzi, każdy jeszcze studiował. Zazwyczaj towarzyszyli mu tylko podczas występów, a w dni wolne nie przeszkadzali w nauce.
Dlatego był zajęty głównie podczas ferii zimowych i letnich, a w dni robocze miał sporo wolnego.
nagranie.
Podczas szybkiego marszu Zou Da zapytał: „Dlaczego Jin Li nagle szuka nauczyciela śpiewu? Czyżby jej głos miał problemy?”
Sui Lingfang pospieszyła z odpowiedzią: „To też moja wina, nie pomyślałam, że Jin Li nie stała na scenie od trzech lat i nie ćwiczy śpiewu ani tańca. Jej umiejętności z girlbandu dawno wyblakły! Gdyby nie powiedziała mi, że czuje lekki dyskomfort w gardle podczas śpiewu, a oddech ma chaotyczny, i że potrzebuje bardziej profesjonalnego nauczyciela śpiewu, to bym o tym nawet nie pomyślała!” Z irytacją uderzyła się ręką po czole: „To moja wina!”
Zou Da powstrzymał ją: „Dobrze, teraz najważniejsze to znaleźć jej dobrego nauczyciela. Jutro »PICK~Następna Gwiazda« nagrywa pierwszy odcinek. Mam nadzieję, że wszystko zdążymy na czas.”
W mieszkaniu.
Jin Li popadła w stan melancholii, czując się trochę bez życia.
Napisała wiadomość do swoich koleżanek z zespołu na WeChat, ale jej koleżanki się z niej śmiały, mówiąc, że się cofnęła i nie wykazały żadnego współczucia.
Tylko Ji Qinglian posłała jej [przytulenie], ale bezlitośnie dodała:
[Nagrywanie jest jutro, a ty dołączasz w drugim odcinku. Nawet jeśli późno, to za tydzień musisz tam być. Pośpiesznie do nauki!]
Jin Li: […]
Chce umrzeć.
Jin Li poleżała chwilę, czując się trochę niekomfortowo. Zmarszczyła brwi.
W jej obecnym stanie nie mogłaby się uczyć, nawet prowadząc transmisję na żywo, mogłaby zostać wyśmiana przez internautów za nieróbstwo. Postanowiła więc uzbroić się po zęby i po cichu udać się do pobliskiej świątyni taoistycznej.
Wciąż ta sama mała świątynia, do której była ostatnio. W ciągu dnia dojazd taksówką był płynny.
Po dotarciu na miejsce Jin Li zauważyła, że jest tam więcej ludzi niż ostatnio, zwłaszcza wiele młodych twarzy.
Gdy tylko zobaczyła główną salę, zobaczyła przy drzwiach dużą grupę młodych ludzi losujących karty.
Jin Li: …
Przechodząc obok nich, słyszała ich głośne przekazywanie sobie „doświadczeń”.
„Szczerość serca przynosi cuda, szczerość serca przynosi cuda!”
„Jin Li właśnie tak wygrała 200 000 w loterii. Chociaż to nie Bóg Bogactwa, Taishang Laojun ma nieskończoną moc i może zarządzać wszystkim!”
„Tak, Jin Li była nawet w tej świątyni! Zostało to sfotografowane!”
Jak tylko Jin Li przekroczyła próg, nagle się zachwiała i prawie upadła.
Jej serce zaczęło bić szybciej, zmuszając się do spokoju.
Dopóki będzie trzymać głowę spuszczoną i nie będzie patrzeć na innych, nikt jej nie zauważy. Tak czy inaczej, ona nikogo nie widzi!
Z drżącym sercem ustawiła się w kolejce, aby oddać cześć Taishang Laojun, i natychmiast się ulotniła.
Nie wiedziała, że jej czarny strój był bardzo widoczny w tłumie. Miała dobrą figurę i wybitny temperament, więc internauci i tak zrobili jej zdjęcia.
Internauci nie rozpoznali Jin Li. Opublikowali jej zdjęcie z tyłu na blogu, dziwiąc się: „Ostatnio tak wiele osób chodzi do świątyni taoistycznej, żeby losować karty, to niesamowite!”
Wróciła do mieszkania.
Jin Li przygotowała sobie proste jedzenie. Po nasyceniu się i napiciu, znów nabrała energii do nauki.
Uczyła się przez chwilę, nagle coś sobie przypomniała, wzięła telefon i zadzwoniła.
„Halo?” Z drugiej strony telefonu odezwał się czysty męski głos.
„Chenzi, zgadza się? Witam, jestem Lizi. Numer telefonu dostałam od zarządcy siłowni.”
„Tak, wiem. Zarządca zapytał mnie właśnie o to na WeChat i dopiero po uzyskaniu mojej zgody ci go udzielił.”
Z bliska usłyszał słodki i miękki kobiecy głos, myśląc o czymś innym.
Jin Li: Jak szybko się ukryję, tak szybko mnie zobaczycie [żartobliwy uśmieszek]
Proszę o wsparcie, drodzy Czytelnicy, co dzień klikajcie w przyciski, aby śledzić książkę~

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…