Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 19

1734 słów9 minut czytania

Deszcz zasypał niebo, a porywisty wiatr świszczał przez las, niosąc ze sobą liście drzew w dzikim tańcu. Cały las pod naporem wiatru i deszczu odsłaniał swoje złowieszcze oblicze, jakby zapowiadając nadejście nieszczęścia. „Kaszlu, kaszlu, kaszlu…!!!” Zdarte z serca kaszle, wraz z zakrwawioną zieloną szatą, spadały z chmur. Piękny Nieśmiertelny Pan, w nędznym stanie, upadł w błoto, niczym najjaśniejszy kwiat na gałęzi brzoskwini, brutalnie wyrwany i rzucony w bagno przez ulewę i wichurę.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.