Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

2017 słów10 minut czytania

Rozdział 6 Wang Manqi
Noc.
W drewutni panował ciepły blask latarni.
Wang Teng medytował, a z każdym wdechem i wydechem jego klatka piersiowa unosiła się i opadała w rytm.
— Teng'er, mama już ugotowała Zupę z żeń-szenia krwi, spróbuj jej — Lin Mengyi weszła do środka z dużą miską zupy.
Wang Teng otworzył oczy i zobaczył, jak z miski unosi się wirująca esencja, a zapach zupy jest intensywny. Po wypiciu łyka poczuł, jak jego pory się rozluźniają, a ciało pulsowało. Z zachwytem powiedział: — Smakuje wyśmienicie, rękodzieło mamy jest znakomite.
Lin Mengyi uśmiechnęła się łagodnie: — Twój ojciec polecił, kiedy wyjeżdżał, że ta pięciusetletnia roślina żeń-szenia krwi ma ogromną energię, którą trudno przyswoić na raz. Na razie dodałam tylko niewielką część, po wypiciu dokończ dobrze swoją medytację.
Pół godziny później Wang Teng wypił całą dużą miskę Zupy z żeń-szenia krwi, ale jego twarz była gorąca, a głowa dymiła!
— Co się stało? — zapytała z troską Lin Mengyi.
— Czuję gorąco w całym ciele, muszę wyjść poćwiczyć, mamo, nie martw się.
Wang Teng, czując się jakby w ogniu, zostawił wiadomość i pośpiesznie wybiegł z pokoju.
Na zewnątrz!
Dziedziniec Rodziny Wang, jasno oświetlony!
Biegnąc krętymi korytarzami, Wang Teng szybko dotarł do tyłu góry.
Las za górą, spowity nocą, spowity był mgłą. Stare drzewa tworzyły gęsty las. Po chwili usłyszał z daleka szum wody.
Przedzierając się przez gęsty las, zobaczył wodospad spływający po skalnej ścianie, tworzący poniżej staw, z którego unosiła się mgiełka!
— Plusk!
Wang Teng szybko rozebrał się do naga i zanurkował w staw! Lodowaty chłód przeniknął jego ciało, przynosząc natychmiastową ulgę jego rozpalonemu ciału.
— Energia tego Zioła żeń-szenia krwi jest naprawdę zdumiewająca. Nawet niewielka część sprawiła, że całe moje ciało było jak wielki piec, nie do zniesienia. Nic dziwnego, że ojciec tak uroczyście ostrzegał, by zażywać tylko niewielkie ilości każdego dnia. Gdybym połknął zbyt dużo naraz, konsekwencje byłyby straszne, a nawet zagrażałyby życiu.
Wang Teng ułożył pieczęć w wodzie i zaczął rafinerować lekarstwo.
Pod kontrolą umysłu, Wewnętrzna Energia w jego ciele krążyła po specjalnych meridianach. Ta moc lekarstwa była rozkładana na czystą, mlecznobiałą energię, hartującą jego kończyny i kości.
Było to jak wiosenny deszcz nawadniający ziemię, każdy jego centymetr mięśni i komórek wydawał z siebie dźwięki przyjemności i ulgi, a jego oddech powoli wzmacniał się...
Po około pół godziny.
Wang Teng nagle otworzył oczy, które błyszczały jak pochodnie, pełne wigoru i radości: — Czwarta warstwa Wewnętrznej Siły, przełamałem się! Zioło żeń-szenia krwi zasługuje na miano skarbu rodowego.
Jego ciało było pełne mocy, skóra i mięśnie były zwarte i mocne, gotowe do zadania ciosu, który mógłby zabić słonia!
Nie minęło wiele czasu od jego przełomu w Trzeciej Warstwie Wewnętrznej Siły, a oto znów przełamał się. Gdyby ktoś się o tym dowiedział, byłby zdumiony. Efekt ten był spowodowany tym, że wcześniej przyjęte Pigułki hartujące ciało zostały całkowicie przyswojone przez jego organizm, a do tego energia Zioła żeń-szenia krwi była naprawdę potężna, co pozwoliło mu na znacznie szybszy postęp niż zwykłym ludziom.
— Bul, bul...
Kiedy Wang Teng pogrążony był w myślach, na powierzchni wody nagle pojawiły się bąbelki...
Pod wodą... coś miało się wynurzyć!
— Czyżby coś tu ukrytego? — Wang Teng był zaskoczony. Jego źrenice się zwęziły, gdy zobaczył coś ciemnego, rozprzestrzeniającego się powoli pod wodą w kształcie rozproszonej plamy, złowrogo i dziwnie!
— Plask.
W końcu z wody wyłoniła się „ludzka głowa”.
W cichym lesie rozległy się dwa krzyki jednocześnie!
Jeden należał do Wang Tenga!\nDrugi należał do kobiety!
Wang Teng spojrzał w tamtym kierunku i zobaczył pod rozpuszczonymi włosami twarz jak z jadeitu, z jasnymi oczami i białymi zębami!
Okazało się, że to kobieta!
Kiedy przyjrzał się uważniej, jego zdumienie przerodziło się w okrzyk: — Wang Manqi!
— Wang Teng, to ty.
Kobieta, która wynurzyła się ze stawu, widząc go, również była zaskoczona, po czym jej oczy zapłonęły gniewem, i krzyknęła: — W środku nocy, co ty tu robisz?
Okazało się, że była to córka jego drugiego wuja, siostra Bi'er, a także jedyna piękna i potężna wojowniczka w rodzinie, która mogła konkurować z Wang Yue.
— Ćwiczę...
— odpowiedział Wang Teng.
— Ty... ty, co widziałeś?
Wang Manqi zakryła dłońmi klatkę piersiową, jej piękne oczy rozszerzyły się ze zdumienia.
Wang Teng odruchowo na nią spojrzał i zdał sobie sprawę, że jej górna połowa ciała, widoczna w wodzie, była obnażona!
Okazało się, że jego kuzynka kąpała się tutaj!
Natychmiast zamarł, nigdy nie spodziewając się, że jego kuzynka, słynna piękność z rodziny, kąpie się w środku nocy. Czuł się jak we śnie.
— Ty... ty chcesz dostać łomot.
Wang Manqi, widząc nieodpowiednie spojrzenie Wang Tenga, zirytowała się i zawstydziła, i uderzyła go dłonią, wokół której kłębiła się woda.
Wang Teng, zaskoczony, zachwiał się i wpadł do wody, połykając kilka łyków. Kiedy ponownie wynurzył się na powierzchnię, zobaczył, że Wang Manqi już unosi się w powietrzu, otoczona mgłą wodną.
Było to jak kąpiel nimfy, choć nie było widać wyraźnie, miało mglisty urok.
Wraz z rozproszeniem się mgły wodnej, Wang Manqi już założyła długą szatę i stała na brzegu, piękna jak lotos wynurzony z wody.
Wang Teng pośpiesznie powiedział: — Kuzynko, nic nie chciałem obrazić...
Wang Manqi w ogóle go nie słuchała, jej twarz zarumieniła się, i ponownie uderzyła go ręką, niosąc ze sobą porywisty wiatr.
Wang Teng pomyślał: „Ona jest znana w rodzinie jako temperamentna i piękna, jest bardzo silna, na tym samym poziomie co Wang Yue. Zobaczyła, jak się kąpię, a jeśli ją zdenerwuję, na pewno nie skończy się to dobrze.” Nie myśląc o niczym innym, zablokował cios, po czym szybko wyskoczył na brzeg, podniósł ubrania i odwrócił się, uciekając w gęsty las. I powiedział: — Kuzynko, ja naprawdę nie chciałem, gdy będę miał okazję, przyjdę złożyć ci przeprosiny.
Skąd Wang Manqi mogła się spodziewać, że Wang Teng tak po prostu obnażony wyskoczy na brzeg i jej twarz zaczerwieniła się. Szybko odwróciła się i zawstydzona wykrzyknęła: — Mały łobuzie, czy ty wstydzisz się czegokolwiek?
Kiedy usłyszała słowa Wang Tenga, odwróciła się, by spojrzeć, ale niestety Wang Teng już zniknął w gęstym lesie, rozpłynął się w nicość.
— Czy on nie był już zepsuty? Jak może być tak szybki?
Zaskoczenie przemknęło przez jej myśli. Gdy pomyślała, że udało mu się uciec, zdenerwowała się jeszcze bardziej, tupnęła nogą i przeklęła: — Czekaj na mnie, ja... ja nie odpuszczę ci.
Biegnąc przez gęsty las przez długi czas, Wang Teng odwrócił się i widząc, że wszystko jest spokojne, z ulgą westchnął z sercem pełnym obaw: — Dobrze, że mnie nie dogoniła. Już dawno przełamała Czartą Warstwę Wewnętrznej Siły, gdyby mnie złapała, dzisiaj byłoby dużo kłopotów.
Pomyślał też, że w rodzinie jest wielu młodych ludzi, którzy ją lubią, ale ze względu na jej arogancki i temperamentny charakter, zwykli mężczyźni po prostu nie zwracali na nią uwagi, dlatego większość ludzi tylko odczuwała w sekrecie cześć i podziw. A dzisiejszej nocy zobaczył scenę kąpieli piękności. Choć tylko przez mgnienie oka, widok był przyjemny dla oka. Takie zmysłowe spotkanie, gdyby się rozeszło, ilu ludzi zazdrościłoby do śmierci.
Wiedział też, że zdenerwował ją, więc w przyszłości w rodzinie będzie miał jeszcze więcej kłopotów.
Westchnął z uczuciem uśmiechu i płaczu, i odwrócił się.
ROZDZIAŁ SIÓDMY PRZEŁOM PRZED ZEBRANIEM RODZINNYM
ROZDZIAŁ SIÓDMY PRZEŁOM PRZED ZEBRANIEM RODZINNYM
...
Czas płynie jak woda, ponura jesień mija dzień po dniu.
Dni stawały się coraz zimniejsze.
Tego dnia Miasto Tiannan wreszcie doczekało się pierwszego zimowego śniegu, sypał gęsto, a świat stał się biały!
Na dziedzińcu Wang Teng ćwiczył. Jego kończyny poruszały się jak żelazne bicze, czasem jak smok wynurzający się ze studni, czasem jak głodny tygrys rzucający się do ataku, czasem jak orzeł rozpościerający skrzydła. Ruchy były szybkie i ostre.
Teraz, po ponad pół miesiąca, Wang Teng, zażywając codziennie Zupę z żeń-szenia krwi, jego ciało zmieniało się każdego dnia. Teraz jego kości były mocne, ręce i nogi silne. W każdym ruchu mógł wyraźnie poczuć, jak krew i energia płyną w jego żyłach, z rykiem, jakby zawierały siłę morza.
Według jego szacunków, przełom w Piątej Warstwie Wewnętrznej Siły nie był już daleki.
— Teng'er, ćwiczyłeś już długo, chodź najpierw zjeść — Lin Mengyi wyszła z drzwi.
Wang Teng powoli zakończył ćwiczenia, wydychając długi strumień białego powietrza, symbol długiego oddechu i pełnej energii. Po ćwiczeniach, nawet w środku zimy, na jego czole pojawiła się warstwa potu.
— Szybko załóż płaszcz, żebyś się nie przeziębił — Lin Mengyi okryła go grubym, watowanym płaszczem.
— Dziękuję, mamo.
— głupcze, ćwiczyłeś tak długo, powinieneś być głodny, mama ugotowała dla ciebie ostatnią porcję Zupy z żeń-szenia krwi — powiedziała łagodnie, nalewając mu miskę zupy, gdy weszli do domu.
— To korzeń żeń-szenia krwi, jego moc jest największa. Jutro zebranie rodzinne, mam nadzieję, że dobrze się zaprezentujesz.
— Tak, na pewno cię nie zawiodę.
Ponieważ często zażywał Zupę z żeń-szenia krwi, nie czuł już tak gorącego ciała jak pierwszego dnia po jej wypiciu.
Ale tym razem, po wypiciu zupy z gotowanego korzenia żeń-szenia krwi, to uczucie, które dawno minęło, powróciło. Całe jego ciało było jak wielki piec, a w jego wnętrzu gorąca energia wrzała!
— Moc korzenia żeń-szenia krwi jest rzeczywiście potężna. Ten efekt jest silniejszy niż energia dziesięciu dni spożywania jej na co dzień.
Wang Teng powiedział do Lin Mengyi: — Mamo, pójdę rafinerować tę moc!
Szybko wrócił do pokoju, zamknął drzwi, wskoczył na łóżko i usiadł po turecku!
— Ciekawe, czy tym razem pomoże mi to przełamać Piątą Warstwę Wewnętrznej Siły. Od kilku dni jestem na Czwartym Poziomie Wewnętrznej Siły w stanie doskonałości, mam nadzieję, że teraz przejdę przez przemianę i wejdę na wyższy poziom.
Wang Teng był pełen oczekiwań!
Poruszył umysłem, a Wewnętrzna Energia w jego dan tian, jak głodny tygrys rzucający się do ataku, pochłonęła całą tę moc.
Pod wpływem specjalnego sposobu rafinerowania Wewnętrznej Energii, moc lekarstwa krążyła po meridianach, rozkładana na części, hartując jego organy wewnętrzne.
Wkrótce jego klatka piersiowa zaczęła wydawać odgłosy jak miech, z którego buchała energia!
To było bardzo silne zjawisko!
Oznaczało to, że ciało było wystarczająco mocne, a krew i energia obfite.
Jeden nastolatek, zaledwie szesnasto- czy siedemnastoletni, osiągnął ten poziom. Gdyby ktoś zobaczył, byłby zdumiony!
Wraz z upływem czasu...
Fala energii emanująca z jego ciała stawała się coraz potężniejsza!
Pół godziny później, rosnąca energia wydawała się osiągnąć punkt krytyczny i zatrzymała się!
To było jak rzeka gromadząca się, która miała przerwać tamę. Cały pokój wypełniała niewidzialna presja.
— Przełamać barierę Piątej Warstwy Wewnętrznej Siły?
Wang Teng był podekscytowany i powiedział: — Przełam się!
Świadomy, że nadszedł najważniejszy moment, zebrał swoją esencję, ducha i umysł, niczym niezniszczalny niebiański miecz. Niosąc potężną Wewnętrzną Energię, uderzył z całą siłą w bezkształtną barierę w jego dan tian!
Trzask!
Po zderzeniu, po mniej niż trzech sekundach stagnacji, dźwięk przypominający pękanie szkła nagle rozległ się w jego ciele!
Fala energii Wang Tenga, nagle, jak rzeka uwalniana z łańcuchów, rozpłynęła się na tysiące mil!
W jednej chwili, jego czarne włosy rozwiały się, szaty falowały, jak skała stojąca w huku fal, majestatyczny!
— Piąta Warstwa Wewnętrznej Siły. Korzeń żeń-szenia krwi rzeczywiście mnie nie zawiódł.
Wang Teng zaśmiał się głośno. Wstał, pełen wigoru i świeżości. Jego dwieście sześć kości było lśniących i solidnych, błyszczących metalowym połyskiem, jakby posiadały niewyczerpaną moc, pełne mocy i energii!
...
— Teng'er, dzisiaj jest zebranie rodzinne, dlaczego jeszcze ćwiczysz?
W tym momencie drzwi się otworzyły, a Lin Mengyi weszła z miską wody, kąpiąc się w porannym blasku.
Wang Teng spojrzał na pogodę na zewnątrz i pomyślał: „Ten przełom zajął cały dzień i noc.”
— Twoje oczy dziś wydają się jaśniejsze niż zwykle, a ty wyglądasz na bardziej energicznego — zauważyła Lin Mengyi, patrząc na niego z dezorientacją.
Wang Teng oczywiście wiedział, że to efekt jego przełomu w Piątej Warstwie Wewnętrznej Siły. Chcąc zrobić niespodziankę mamie, uśmiechnął się i powiedział: — Może to dlatego, że moja siła wzrosła po wchłonięciu korzenia żeń-szenia krwi.
Lin Mengyi skinęła głową i powiedziała łagodnie: — Teng'er, wiem, że jesteś ambitny i na pewno pójdziesz na zebranie rodzinne. Ale musisz obiecać mamie, że wrócisz całym życiem. Niezależnie od tego, czy zdobędziesz pierwsze miejsce, czy wyleczysz mój chroniczny chłód, to nie ma znaczenia. Najważniejsze jest, abyś był bezpieczny.
Wang Teng był wzruszony i powiedział: — Nie martw się, będę działał rozważnie.
Dopiero wtedy Lin Mengyi się uśmiechnęła.
Po umyciu i zjedzeniu śniadania, Wang Teng wyszedł z pokoju.
KONIEC ŹRÓDŁOWEGO TEKSTU.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…