Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1135 słów6 minut czytania

Wang Teng wygrał!
Wszyscy wpatrywali się osłupiali.
„Jak to możliwe!”
Oczy Wang Yanga również stały się szkliste. Przecież wcześniej nie był jego przeciwnikiem, a teraz został okaleczony? Skąd ta siła?
„Teraz twoja kolej!”
Spojrzenie Wang Tenga natychmiast przeniosło się na Pierwszą Żonę.
Lodowaty chłód w jego oczach sprawił, że Pierwsza Żona nagle podskoczyła, a jej skóra zjeżyła się jak gęsia skórka, piszcząc: „Ty… czego chcesz…”
Wang Teng rozchylił usta, ukazując rząd swoich groźnych zębów, z którego bił zimny chłód, i rzekł wyraz po wyrazie ze śmiechem: „Kto innych poniża, tego inni poniżą, dzisiaj pozwól, że dasz posmak, jak to jest być zawstydzonym!”
Pociągnął za leżący na ziemi bicz i nagle go potrząsnął. Niezwykle wytrzymały bicz poleciał i z hukiem uderzył Pierwszą Żonę w twarz, natychmiast rozrywając jej skórę i powodując obfite krwawienie.
„Ach!”
Pierwsza Żona zakryła twarz i wrzasnęła: „Mały kundlu, śmiałeś mnie uderzyć, na pewno umrzesz bezładnie!”
Wang Teng pozostał obojętny, zadając kolejne ciosy!
Otaczający tłum, widząc tę scenę, miał blade twarze. Pierwsza Żona, której zazwyczaj nikt nie śmiał się sprzeciwić, była teraz biczowana na ich oczach, co sprawiało wrażenie jak we śnie.
Wkrótce Pierwsza Żona już się załamała, upadając na ziemię, tarzając się i jęcząc w agonii, wyglądając żałośnie.
„Przestań!”
W tym momencie rozległ się stary, donośny krzyk.
Wang Teng spojrzał w kierunku dźwięku. Starzec z siwą brodą i włosami, emanując autorytetem, wyszedł z tłumu.
„Starszy Starszych!”
Wang Teng zmrużył oczy, a jego serce lekko opadło.
Starzec spojrzał na sytuację z oburzeniem i krzyknął głośno na Wang Tenga: „Bękarcie, jak śmiesz atakować Starszy Starszych i brutalnie bić Pierwszą Żonę, to jawna herezja, czy masz w ogóle w oczach prawo rodzinne!”
Wang Teng odpowiedział bez uniżoności: „Pierwsza Żona stosowała podłe metody, miała okrutne serce i znęcała się nad moją matką. Taki los jest zasłużony!”
„Zuchwałość! Twoja matka była tylko służącą, jak mogła równać się ze szlachetnym ciałem Pierwszej Żony.”
Starzec krzyknął: „Teraz ty też jesteś tylko sługą, bijąc swojego pana, jesteś bezkarny. Teraz ja, ten Starszy, rozkazuję ci natychmiast uklęknąć i przeprosić! W przeciwnym razie czeka cię surowa kara!”
Wang Teng roześmiał się głośno: „Pieprzysz starcze! Skoro Pierwsza Żona jest człowiekiem, to moja matka nie jest? Stary capie, przestań tu wygłaszać swoje brednie. Co z tego, że dzisiaj uderzyłem Pierwszą Żonę, nie myśl sobie, że się ciebie boję!”
Tłum był wstrząśnięty.
Starszy Starszych miał siłę „Dziewiątego Poziomu Wewnętrznej Siły”! A Wang Teng ośmielił się mu otwarcie przeciwstawić!
Starzec rozwiał włosy i brodę jak stary lew, i ryknął: „Dobrze! Dobrze, Wang Teng, w tak młodym wieku jesteś bezczelny wobec starszych, a po dorśnięciu będziesz nieszczęściem. Dzisiaj cię pojmę i mocno schłostam!”
Uformował dłonie w szpony, jakby mógł zgniatać żelazo i kamień, i chwycił Wang Tenga za ramię.
Wszystkich zdmuchnęło taką energią, że skóra na twarzach paliła ich jak żywa. Wszyscy myśleli, że Wang Teng naraził się Starszemu Starszych i dzisiaj nie czeka go nic dobrego.
„Wystarczy!”
W tym momencie rozległ się stanowczy krzyk, a po nim potężna presja zalała wszystko dookoła.
Wszyscy poczuli trudności z oddychaniem, a ich twarze gwałtownie się zmieniły!
Oddech Starszego Starszych nagle zamarł!
W całej rodzinie Wang tylko jedna osoba mogła posiadać taką autorytatywną siłę!
„Patriarcha!”
Tłum rozstąpił się, tworząc ścieżkę, a następnie wszedł mężczyzna w średnim wieku, stojąc z rękami za plecami.
Miał czarne włosy opadające na ramiona, imponującą postawę, a szeroka szata powiewała wokół niego, emanując potężną presją.
W jego ciele zdawało się drzemać prawdziwy smok, gwałtowny i zdumiewający.
„Siła mojego ojca na szczycie dziesiątego poziomu wewnętrznej siły jest naprawdę potężna!” zdziwił się Wang Teng w duchu. Taka aura, gdyby się uwolniła, byłaby wystarczająca, by zabić zwykłego przeciwnika samą presją!
„Mężu, Wang Teng śmiał mnie uderzyć, musisz stanąć w mojej obronie, złapać go i surowo ukarać!” Pierwsza Żona natychmiast podeszła i krzyknęła.
„Ten dzieciak jest krnąbrny i nieposłuszny, śmie atakować starszych, jest bezczelny wobec starszych, na pewno trzeba go surowo ukarać, aby był przykładem!” Starszy Starszych również spochmurniał i rzekł lodowato.
Wang Zhennan zamilkł na chwilę, po czym machnął ręką i westchnął: „Wiem, co jest słuszne, a co nie. Rozejdźcie się.”
Pierwsza Żona chciała coś powiedzieć, ale widząc ponownie pochmurną twarz Wang Zhennana, zacisnęła w końcu z niechęcią zęby.
Odwróciła się i rzekła: „Wang Teng, dzisiaj masz szczęście, ale nie ciesz się zbytnio. Na zjeździe rodowym Wang Yue z pewnością odda mi sprawiedliwość, zobaczymy!”
Rzuciła mroźne spojrzenie na Wang Tenga, Starszy Starszych również prychnął zimno, potrząsnął rękawem i odszedł.
Po ich odejściu wielu ludzi również się rozeszło.
...
Tymczasem pozostało tylko trzech: Wang Teng, Lin Mengyi i Wang Zhennan.
„Twoja siła powróciła.” Wang Zhennan spojrzał na Wang Tenga przenikliwym wzrokiem jak na gwiezdne niebo i powiedział: „Wygląda na to, że umiejętności medyczne tej małej dziewczyny Chu Mengyao są rzeczywiście niezwykłe, godne miana niebiańskiego ciała potwora.”
Wang Teng skrycie uśmiechnął się pod nosem, myśląc: „Moje dan tian odzyskało sprawność całkowicie dzięki kamiennej płycie. Jeśli ojciec tak myśli, to nawet lepiej. Nie będę musiał szukać wymówek, by to wyjaśnić. W końcu kamienna płyta jest sprawą o wielkiej wadze, jednak najlepiej zachować ją w tajemnicy.”
„Na tym zjeździe rodowym nie powinieneś uczestniczyć.” – nagle powiedział Wang Zhennan.
„Dlaczego?” zapytał Wang Teng.
„Na zjeździe rodowym Wang Yue z pewnością łatwo cię nie puści. Twój talent jest wielki, ale teraz masz tylko siłę pierwszego poziomu wewnętrznej siły. W ciągu dziesięciu lat z pewnością go przewyższysz, ale jeszcze nie teraz.” – powiedział Wang Zhennan.
„Ojcze, jestem pewien, że nawet jeśli nie będę w stanie go pokonać, będę miał zdolność do samoobrony, a co więcej…” Wang Teng zawahał się, po czym dodał chłodno: „Przewyższenie go, może nie zajmie dziesięciu lat…”
„Jesteś pewien?” – zapytał Wang Zhennan.
„Tak.” – Wang Teng zdecydowanie skinął głową. Obecnie posiadał siłę na szczycie trzeciego poziomu wewnętrznej siły, znacznie silniejszy niż przewidywał ojciec!
Wang Zhennan poklepał go po ramieniu i rzekł: „Wygląda na to, że to ostatnie niepowodzenie cię nie pokonało, a wręcz uczyniło cię bardziej pewnym siebie niż wcześniej. Bardzo dobrze.” Wyjął z kieszeni pudełko z jadeitu i podał Wang Tengowi: „To jest pięćsetletni żeń-szeń krwi, który rodzina długo przechowywała. Właśnie wyzdrowiałeś, weź go, aby uzupełnić energię.”
„Pięćsetletni żeń-szeń krwi.” Wang Teng był zaskoczony.
Lin Mengyi powiedziała: „Panie, to zbyt cenne, Teng’er nie zasługuje, by to przyjąć.”
„W porównaniu do afrontów, które ostatnio znosiłeś, to nic.” Wang Zhennan spojrzał na Lin Mengyi i westchnął: „Kiedy za jakiś czas Pierwsza Żona ochłonie, przywrócę wam matce i synowi wasze statusy. Na razie musicie pocierpieć.”
Lin Mengyi powiedziała cicho: „Ród Pierwszej Żony to 'Siedziba Lorda Miasta'. Dopóki Pan ma nas, matkę i syna, w swoim sercu, będziemy wdzięczni. Mam nadzieję, że Pan nie będzie z nią spierał się z naszego powodu!”
„Tak, ojcze, na zjeździe rodowym udowodnię swoją siłę. Sprawię, że zamkną usta!” Wang Teng mocno ścisnął jadeitowe pudełko i rzekł stanowczo.
Wang Zhennan zamyślił się przez chwilę, po czym skinął głową i uśmiechnął się: „W takim razie z uwagą obejrzę twoje występy.”
...

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…