ROZDZIAŁ DRUGI – ZWYCIĘSTWO
Nagle ujawniona przez Wanga Tenga aura ósmej warstwy wewnętrznej siły, niczym potężny ładunek wybuchowy, natychmiast pogrążyła zatłoczony plac we wrzawie.
Niezliczeni ludzie czuli mrowienie na skórze, krzycząc w osłupieniu.
— Ósma warstwa wewnętrznej siły, nawet w Miasto Tiannan wielu starszych pokoleń nie potrafiło jej osiągnąć przez całe życie, a zaledwie siedemnastoletni młodzieniec dał radę… to… — W strefie odpoczynku, Ning Cheng-zhu również wyglądał na niedowierzającego.
Miesiąc temu, kiedy dotarła do niego wieść o nagłym awansie Wanga Tenga o cztery poziomy, choć był zaskoczony, nie przywiązał do tego większej wagi.
Jednak po kolejnym miesiącu, ten dzieciak znów zaryzykował, przeskakując o trzy stopnie wyżej, co w końcu go zszokowało!
Powszechnie wiadomo, że im wyżej w treningu, tym trudniej, zwłaszcza po piątej warstwie wewnętrznej siły, gdzie zwykli ludzie potrzebowali kilku lat na zdobycie kolejnego poziomu. A ten chłopak, w ciągu zaledwie trzydziestu dni, pokonał większą część drogi, której pokonanie zajmuje całe życie. To całkowicie wykraczało poza logikę.
— Jeśli damy mu więcej czasu, czyż nie może osiągnąć Xiantian przed dwudziestym rokiem życia? — Ręce Chu Jiāzhǔ, ukryte pod rękawami, lekko zadrżały!
Osiągnąć Xiantian przed dwudziestym rokiem życia!
To z pewnością mogłoby przynieść mu sławę w Chu State i zapewnić pamięć na sto lat!
Nie mógł powstrzymać uczucia złożoności. Ten młodzieniec, z którym jego rodzina Chu zerwała zaręczyny, okazał się znacznie bardziej przerażający, niż się spodziewali…
Wszyscy wpatrywali się w Wanga Tenga na ringach, pełni szacunku! Jakby widzieli gwiazdę o nieskończonym potencjale, która właśnie wschodzi w małym zakątku ziemi Chu, w niewielkim Miasto Tiannan…
…
— To niemożliwe. — Na ringu, wyczuwając gwałtownie uwolnioną aurę Wanga Tenga, Ning Wuji również był oszołomiony!
Mając dwadzieścia siedem, dwadzieścia osiem lat, osiągnął szczyt siódmej warstwy wewnętrznej siły i był mistrzem w Miasto Tiannan, zawsze z tego dumny.
Ale ten miał zaledwie siedemnaście lat i już go przewyższył. To było jak wylanie na niego wiadra lodowatej wody, która zamroziła jego dumę i roztrzaskała ją na kawałki!
W porównaniu z nim, ten sławny pierwszy geniusz, czyż nie był jedynie żartem?
— Tego dzieciaka nie można zostawić przy życiu. — W otchłani zazdrości, jego zabójcze zamiary stały się jeszcze ostrzejsze!
— Heventh and Earth Saber Technique, czwarta forma, Sweep the Thousand Armies! — Jednak po uwolnieniu aury, Wang Teng, niczym ostrze wyciągniętego z pochwy miecza, błyszczał krawędzią, a jego włosy rozwiewały się na wietrze!
Krzyknął donośnie, obracając Starfall Ancient Saber, i uderzył do przodu, niosąc ze sobą niepowstrzymaną aurę.
W ostatnim czasie poczynił nowe postępy w Heventh and Earth Saber Technique. Ta technika walki mieczem, znana z surowej siły, teraz, w połączeniu z tym dziwacznym mieczem ważącym ponad tysiąc jinów, stała się jeszcze potężniejsza.
Trzask!
Zrobiony z hartowanej stali wielki halabarda Ning Wuji pękła na dwie części.
— Moje życie jest stracone… — Ning Wuji zobaczył ten cios, jego oczy rozszerzyły się, a twarz wykrzywiła się w strachu. Wyczuł na ostrzu gęstą woń śmierci, jego twarz stała się szara i sina…
Wang Teng wiedział, że zabicie go będzie kłopotliwe. Po chwili lekkiego zmarszczenia brwi, w decydującym momencie obrócił ostrze, i z hukiem, płazem uderzył swojego przeciwnika w klatkę piersiową. Ale siła uderzenia była nadal ogromna…
Chrupnięcie!
Ning Wuji poleciał ponad dziesięć metrów w górę, z potężnym łoskotem upadając na ziemię, niczym kałuża błota, z ust ciekła mu krew i piana…
Cała publiczność zamarła!
— Wygrał, zwycięzcą jest Wang Teng! —
Niezliczeni ludzie drżącym głosem szeptali z przerażeniem.
Ten młody chłopiec stojący na ringu, w promieniach słońca, niczym bóg, na zawsze wrył się w głębię dusz wszystkich obecnych!
W strefie odpoczynku, Pierwsza Żona Ning Qing usiadła tak gwałtownie, że krzesło pękło. Poczuła ucisk w piersiach. Następnie wypluła krew, jej twarz pobladła, straciła przytomność i zemdlała na miejscu…
…
— Bez wujku, nic ci nie jest? — Ning Cheng-zhu zmartwiony wzbił się na ring.
Obecnie Ning Wuji leżał jak bez kości na ziemi, z dużą plamą krwi wokół siebie, jego twarz była fioletowa, a gardło wydawało dziwne dźwięki, nie był w stanie nic powiedzieć.
Ning Cheng-zhu po zbadaniu go, nagle wykrzywił twarz i krzyknął: — Wang Teng, jak mogłeś zadać taki okrutny cios!
Widząc swojego syna, z którego był tak dumny, w tak opłakanym stanie, jak ojciec mógł to znieść?
— Szukasz śmierci! — Rzucił się na Wanga Tenga jak rozwścieczony demon. Wiatr wył, wielu ludzi drżało pod wpływem tej aury!
Wang Teng również poczuł nagłą zmianę w swojej twarzy. Postać na dziesiątej warstwie wewnętrznej siły miała zbyt potężną aurę.
Choć sam był na ósmej warstwie, nie mógł mu dorównać.
— Stary Ning, myślisz, że ja, Wang Zhennan, jestem martwy? — Wang Zhennan krzyknął i gwałtownie zszedł z ringu, stając przed Wangiem Tengiem, patrzył na niego z gniewem!
Dwaj potężni wojownicy dziesiątej warstwy wewnętrznej siły stali naprzeciwko siebie, ich aura sprawiała, że powietrze w promieniu stu metrów zastygało.
— Wang Zhennan, twój syn zadał okrutny cios. Na pewno będzie zagrożeniem w przyszłości i musi zostać surowo ukarany. — Ning Cheng-zhu ponuro rzekł.
— Bzdury! Użył płazu, co oznaczało, że znacznie pohamował swoje siły. W przeciwnym razie Ning Wuji byłby już martwy. Zamiast być wdzięcznym, obrażasz się i wykorzystujesz sytuację, to po prostu absurd.
Ning Cheng-zhu głośno rzekł: — Nawet jeśli, nie powinien był tak mocno atakować. Jaka jest różnica między tym a chęcią zabicia Wujiego? Na szczęście Wuji od dziecka miał niezwykłą budowę ciała, w przeciwnym razie zostałby zmiażdżony na proch.
Wang Zhennan zadrwił: — Nie zapominaj, że Ning Wuji próbował go zabić. Nawet gdyby Wang Teng go zabił, byłaby to czysta samoobrona. Niezależnie od wszystkiego, życie Ning Wuji zostało uratowane.
— Ty… — Ning Cheng-zhu zaniemówił. Wielu świadków było obecnych, więc nie można było zaprzeczyć faktom. Faktycznie sam się postawił w głupiej sytuacji. Jego powieki drgnęły, i w gniewie powiedział: — Dobrze, zgadzam się, jesteś lepszy.
Potrząsnął rękawem i odwrócił się, by odejść.
— Chwileczkę. — Rzekł Wang Teng.
— Czego jeszcze chcesz? — Ning Cheng-zhu starał się opanować gniew.
Wang Teng wyciągnął rękę i uśmiechnął się: — Panie Burmistrzu, wydaje mi się, że o czymś zapomniał pan zostawić. — Mówił oczywiście o Thousand-year Polygonum Multiflorum!
— Ty… — Oczy Ning Cheng-zhu niemalże pluły ogniem.
— Myślę, że z pańską uczciwą i prawą naturą, na oczach wszystkich, nie zrobi pan czegoś sprzecznego z danym słowem, prawda? — Wang Teng uśmiechnął się łagodnie.
Ning Cheng-zhu oddychał szybko, jego klatka piersiowa niemalże eksplodowała z gniewu. To Thousand-year Polygonum Multiflorum było jego skarbem, oddanie go teraz było gorsze niż śmierć. Ale w obecności tłumu, jako szanowany burmistrz, nie mógł się wycofać.
Z drżącymi rękoma wyjął jadeitowe pudełko, czuł, że nigdy nie doświadczył większego upokorzenia. Syknął cicho i groźnie: — Zwykli ludzie nie mają szczęścia, by to spożyć. Uważaj, żebyś się nie otruł.
— Dziękuję za przypomnienie, panie burmistrzu. Młodzieniec będzie bardzo ostrożny. — Wang Teng wziął jadeitowe pudełko i uśmiechnął się promiennie.
Ning Cheng-zhu starał się powstrzymać chęć uderzenia Wanga Tenga z całej siły. Jego twarz drgnęła, odwrócił się i krzyknął: — Chodź! Wskazał ręką, nakazując swoim ludziom zabrać jego syna, Ning Wuji.
ROZDZIAŁ DRUGI – WYMIANA
Burza ucichła!
Gdy niezliczeni widzowie w końcu się rozeszli, ich zarumienione twarze nadal wyrażały nieustający podziw.
Każdy wiedział, że po tym wydarzeniu, w Miasto Tiannan, era należąca do Wanga Tenga formalnie się rozpoczynała…
…
Po powrocie do domu, Wang Zhennan również śmiał się głośno: — W ciągu tych lat, nasza rodzina Wang rozwijała się coraz prężniej, a rezydencja burmistrza stale nas ograniczała. Nawet podkładali nam kłody pod nogi. Od dawna miałem tego dość. Dziś stary Ning poniósł tak wielką stratę, co jest naprawdę satysfakcjonujące!
W holu głównym rodzina wspólnie jadła kolację.
Obecni byli wszyscy ważni członkowie rodziny. Pokonanie przez Wanga Tenga Ning Wuji było wielkim zaszczytem dla rodziny Wang, wszyscy byli w radosnym nastroju.
— Hihi, gratulacje, bracie Wang Teng! Od dziś tytuł pierwszego geniusza w Miasto Tiannan będzie należał do ciebie. — Z rozbawieniem powiedziała Bi'er.
Wang Zhennan również się uśmiechnął: — To wielka rzecz dla naszej rodziny Wang, że mamy takiego geniusza jak Teng'er. W przyszłości przodkowie będą mogli być z nas dumni. Teng'er, jeśli kiedykolwiek czegoś będziesz potrzebował, po prostu powiedz. Nawet jeśli będę musiał sprzedać wszystko, co mam, będę cię wspierał w treningu.
Obecnych było siedem innych żon, wielu starszych, a także młodzi panowie i damy.
Wszyscy zabierali głos, chwaląc Wanga Tenga za jego osiągnięcia, ich chęć przypodobania się była oczywista.
Lin Mengyi również uśmiechała się z boku. Jej syn, będący bohaterem rodziny, sprawiał, że dumna była również ona jako matka.
Wang Teng przypomniał sobie czasy, gdy jego dan tian został zniszczony, a on i jego matka zmuszeni byli żyć jak służący. W tamtych czasach nikt tak się z nimi nie obnosił? Westchnął, pochlebstw nie brakowało, ale prawdziwej pomocy, gdy jej najbardziej potrzebowali, było niewielu.
— Ojcze, zjadłem już, wyjdę na chwilę. — Uśmiechnął się i powiedział.
— Dobrze. — Wang Zhennan skinął głową, teraz patrzył na swojego syna z coraz większym zadowoleniem.
…
Po wyjściu z rezydencji Wangów, Wang Teng skierował się prosto do Pawilon Dziesięciu Tysięcy Skarbów.
Zaledwie wszedł, starszy Liu zauważył go i podszedł z entuzjastycznym uśmiechem: — Och, to sam sławny młody pan Wang Teng! Pańska wizyta sprawia, że Pawilon Dziesięciu Tysięcy Skarbów błyszczy.
— Starszy Liu, proszę, niech pan nie żartuje. — Wang Teng uśmiechnął się z pokorą.
— Młody pan pokonał Ning Wuji, i minęło ledwie pół dnia. Dlaczego, zamiast odpoczywać, odwiedza pan Pawilon Dziesięciu Tysięcy Skarbów? — Starszy Liu uśmiechnął się, po czym dodał z pewną podejrzliwością: — Muszę jasno powiedzieć, że ten miecz kupił pan sam, więc nie ma możliwości zwrotu. —
Ten miecz był sprzedawany w różnych miastach od pół roku i wciąż się go nie pozbyto. Kiedy tylko dotarł do Miasto Tiannan, udało mu się go sprzedać i oczywiście nie pozwoli, by ten zarobek mu uciekł.
Wang Teng roześmiał się: — Proszę się nie martwić, Starfall Ancient Saber jest naprawdę dobry, nie mam zamiaru go zwracać. Przybyłem tu z innego powodu.
— Och. — Starszy Liu nabrał zainteresowania.
— Ile, pana zdaniem, jest warte to? — Wang Teng wyjął jadeitowe pudełko.
Po otwarciu pudełka, w środku leżał lśniący, czarny żeń-szeń, który wyglądał na bardzo stary i wydzielał bogaty aromat.
— To… Thousand-year Polygonum Multiflorum Ning Cheng-zhu! — Oczy starszego Liu zabłysły, był zdziwiony: — Czy naprawdę chce pan go sprzedać?
Wang Teng skinął głową.
— To prawda, jego największe zastosowanie to przedłużanie życia starcom u kresu dni. Dla młodego człowieka, takiego jak pan, ma niewielkie znaczenie.
Starszy Liu po chwili namysłu zrozumiał, a następnie wyciągnął rękę i uśmiechnął się cicho: — Mówiąc szczerze, jest wart co najmniej tyle… —
— Pięćdziesiąt tysięcy liangów? — Wang Teng ucieszył się.
Starszy Liu oburzony fuknął: — Młody człowieku, gdyby był wart tylko tyle, stary Ning nie trzymałby go jak swojego największego skarbu. Mówię o pięciuset tysiącach liangów!
— Co? — Oczy Wanga Tenga nagle się rozszerzyły, jego twarz poczerwieniała, jakby był wielką ropuchą z otwartym pyskiem.
— Zaskoczył cię? Hehe, to tylko cena rynkowa. Jeśli sprzeda się go komuś, kto go naprawdę potrzebuje, cena może wzrosnąć kilkukrotnie.
Starszy Liu uśmiechnął się: — Pamiętam, że w Chu State istniał starszy z wielkiego klanu, który był na skraju śmierci. Jego rodzina kupiła taki ziołowy lek, ledwie pięćsetletni Polygonum Multiflorum, a cena została podniesiona do trzystu tysięcy liangów. Dlatego radzę zachować go dla siebie. Jeśli pewnego dnia trafisz na jakiegoś naiwniaka, możesz go porządnie oskubać, to nie problem.
— Nie trzeba, nie mogę tyle czekać. — Wang Teng potrząsnął głową. Jego trening pochłaniał wiele zasobów, nawet jeśli ojciec powiedział, że może go prosić. Ale nie chciał być obciążeniem dla rodziny.
— Dobrze, młody pan Wang Teng jest naprawdę szczodry. — Starszy Liu się uśmiechnął, nie miał powodu odmawiać takiej okazji. Rozkazał służącemu, by przyniósł mu stos grubych banknotów i wręczył mu je.
Wang Teng, trzymając taką „ogromną fortunę”, poczuł się lekki.
Pięćset tysięcy liangów, ileż to mężczyzn przelewałoby krew, ileż kobiet straciłoby niewinność… to źródło wszelkiego zła…
Zastanowił się chwilę i zapytał: — Czy macie tu jakieś cenne leki do hartowania ciała?
— Najbardziej powszechne leki do hartowania ciała to oczywiście Body Tempering Pill, ale te lekarstwa działają tylko na wojowników niskiego szczebla. Dla mistrza, takiego jak pan, są już całkowicie niepotrzebne.
Starszy Liu zaprowadził go do lady, wyjął z ukrytej przegródki pod nią małą butelkę i powiedział z uśmiechem: — Młody panie, jeśli naprawdę chcesz wzmocnić swoje ciało, możesz spróbować tego.
— To… — Wang Teng był ciekawy.
Starszy Liu powiedział: — Ten przedmiot nazywa się „Heart of the Earth Milk”, został stworzony z esencji ziemi, skrapla się przez sto lat przed powstaniem jednej kropli. Ma magiczne działanie transformujące na ludzkie ciało. Niestety, wojownicy wysokiego szczebla w Miasto Tiannan nie przykładają dużej wagi do hartowania ciała, więc leży tutaj od lat.
Westchnął: — Szczerze mówiąc, w sztukach walki, konstytucja jest podstawą. Wojownicy w Miasto Tiannan skupiają się tylko na zwiększaniu wewnętrznej siły, ignorując wzmacnianie ciała, co jest błędnym podejściem. Ten skarb, gdyby znajdował się w Imperial Capital, zostałby wykupiony dawno temu, i na pewno nie byłoby go w magazynie.
Wang Teng wiedział, że starszy Liu widział świat, więc Heart of the Earth Milk musiał być dobry. Uśmiechnął się: — To wspaniale, ile jest wart ten skarb?
— To łatwe. W Imperial Capital każda kropla może być sprzedana za pięćdziesiąt do sześćdziesięciu tysięcy liangów. Tutaj tylko się marnuje. Młody panie, jeśli go potrzebujesz, sprzedam ci go za najniższą cenę, pięćdziesiąt tysięcy za kroplę.
Wang Teng zastanowił się, jedna kropla eliksiru za pięćdziesiąt tysięcy liangów była rzeczywiście przerażająco droga. Uspokoił się, myśląc, że towary sprzedawane w Pawilon Dziesięciu Tysięcy Skarbów są zawsze autentyczne, i powiedział z uśmiechem: — Dziękuję, starszy Liu.
Starszy Liu uśmiechnął się: — Właśnie sprzedałeś mi Thousand-year Polygonum Multiflorum bez mrugnięcia okiem po cenie rynkowej. Oczywiście, że ja też nie będę skąpy. To jest to, co ci się należy.
Wang Teng zapłacił banknotami.
— Te dziewięć kropel Heart of the Earth Milk kosztuje łącznie czterysta pięćdziesiąt tysięcy liangów. Po odliczeniu dziewięcioprocentowego rabatu dla posiadaczy karty VIP z trzema gwiazdkami, wychodzi nieco ponad czterysta tysięcy liangów. Zaokrąglając, policzę cię za czterysta tysięcy liangów.
Wang Teng ponownie podziękował i wyszedł z Pawilonu Dziesięciu Tysięcy Skarbów, biorąc do ręki pozostałe dziesięć tysięcy liangów. Myślał o niedawnym posiadaniu wielkiej fortuny, a teraz w jednej chwili zmniejszyła się ona o cztery piąte. Poczuł westchnienie.
Trening… to naprawdę kosztowne zajęcie!