Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 7

1845 słów9 minut czytania

Teoria „geniusza biznesu” Grubego Wanga przekonała całą publiczność.
Nawet Chen Fei na scenie nie mógł się powstrzymać i spojrzał na niego z aprobatą.
Jednak Wu Xiǎo Xié czuł, że sprawa nie jest taka prosta.
Czuł, że wszystko, co mówił Gruby Wang, było poprawne, ale dotykało tylko powierzchni.
Prawdziwy rdzeń sprawy z pewnością nie mógł być wyjaśniony przez zwykły „topowy klub VIP”.
Był to intuicyjny przeczuć.
Przeczucie, które pielęgnował od dzieciństwa, dzięki dziwnym i niezwykłym przedmiotom w rodzinnym domu i wieloznacznym słowom dziadka.
— Hej, Xiǎo Xié. — Gruby Wang szturchnął Wu Xiǎo Xié łokciem, ściszając głos, z twarzą wciąż lekko podekscytowaną.
— Ty jesteś potomkiem rodu Wu, prawdziwym z rodu.
— Powiedz mi szczerze, jak dobrze znasz rodzinę Qi z Dolnych Trzech Bram?
— zapytał, mrugając.
— Czy te… Osiem Obliczeń Mistycznej Bram, są naprawdę tak magiczne? Jakby mieli trzecie oko?
Wu Xiǎo Xié rzucił mu spojrzenie i z irytacją potarł udo, które przed chwilą zostało uderzone.
Uderzenie było naprawdę mocne.
Potrząsnął głową.
— Nie wiem.
— Co? — Gruby Wang był zaskoczony. — Nie wiesz? Ale jesteś z rodu Wu!
— Czy to znaczy, że muszę wszystko wiedzieć, bo jestem z rodu Wu? — zapytał Wu Xiǎo Xié.
— Mój dziadek rzadko mówił mi o Dziewięciu Bramach, zwłaszcza o Dolnych Trzech Bramach.
— Co do rodziny Qi… — Wu Xiǎo Xié chwilę się zastanowił.
— Z tego, co pamiętam, nigdy o nich nie wspominał.
— Więc jak mogę wiedzieć, czy Qi Tiezui dobrze wróży?
To była prawda.
Kiedy żył Stary Pies Wu, zawsze milczał na temat tych starych spraw, zwłaszcza o swoich starych towarzyszach.
Wu Xiǎo Xié znał tylko plotki, które udało mu się zebrać, i nie mógł ich potwierdzić.
Gruby Wang spojrzał na niego z rozczarowaniem.
— Tsk, nudne. — Stęknął i zaczął mamrotać.
— Ale tak nawiasem mówiąc, kto teraz w to wierzy, wróżenie?
— Moja matka tak, codziennie udostępnia „złote rybki” w kręgu przyjaciół i czyta horoskopy.
— Mówi, że dziś Wodnik ma pomoc szlachetnej osoby, a jutro Ryby odwrócą zły wpływ Merkurego… — Gruby Wang naśladował ton swojej matki, robiąc to bardzo przekonująco.
— Czy to nie bzdura? Jest tylu Wodników na świecie, czy dziś wszyscy spotkają szlachetną osobę?
— Moim zdaniem, nasze starożytne rzeczy są pewniejsze.
— Szkoda tylko… — Gruby Wang westchnął.
— Teraz nikt tego nie rozumie.
W jego słowach było sporo prawdy.
Wu Xiǎo Xié również westchnął w duchu.
Rzeczywiście.
W tym świecie, z powodu burzliwych wydarzeń setki lat temu, które przetoczyły się przez Chiny, zbyt wiele starożytnych rzeczy zaginęło w odmętach historii.
I Ching i Pakua, Tajemnicza Brama Ucieczki, Dziewięć Pałaców Latających Gwiazd…
Te metafizyczne nauki, niegdyś uważane za szczyt mądrości Chin, stały się teraz terminami, o których większość ludzi nigdy nie słyszała.
Natomiast horoskopy i karty Tarota, przybyłe z Zachodu, dzięki prostym i łatwym do zrozumienia symbolom oraz zmedializowanym interpretacjom, zyskały ogromną popularność.
Zalały cały chiński internet i życie młodych ludzi.
Dla dzisiejszej młodzieży, gdy wspomni się o „wróżeniu”, pierwszą rzeczą, która przychodzi im na myśl.
Są kolorowe karty w rękach tarocistów i cotygodniowe aktualizacje horoskopów w magazynach.
Co do tych ogromnych i głębokich sztuk wróżenia pozostawionych przez przodków?
Co to jest?
Czy można to zjeść?
Dlatego, kiedy Chen Fei na scenie wspomniał o słowach „Osiem Obliczeń Mistycznej Bram”, publiczność pod sceną.
Poza kilkoma starszymi osobami, większość zareagowała bardzo obojętnie.
Nawet trochę zdezorientowana.
Nie poczuła nic.
To tak, jakby obcokrajowiec usłyszał słowa „Mapo Tofu” i nic nie zareagował.
Ponieważ nie rozumieli, nie uważali, że to coś wspaniałego.
Chen Fei na scenie obserwował reakcje tłumu.
Był gawędziarzem.
Najlepiej potrafił czytać z twarzy i wyczuwać emocje publiczności.
Natychmiast zrozumiał kluczowy problem.
A więc tak.
Uśmiechnął się w duchu.
Wygląda na to, że musi dać tym młodym ludziom, którzy znają tylko horoskopy i karty Tarota, prawdziwą lekcję.
Niech zobaczą, czym jest prawdziwa, starożytna mądrość Chin!
Co, do diabła, oznacza „Jedna wróżba przepowiada wszystko na świecie”!
Chen Fei odchrząknął, a jego trójnóg rozbrzmiał ponownie.
— pstryknięcie! —
Ostry dźwięk przywrócił uwagę wszystkich.
— Wiem, że wszyscy po analizie tego młodego brata uważacie, że biznes rodziny Qi.
To po prostu wyrafinowany środek marketingowy.
Spojrzenie Chen Feia przemierzyło salę, w końcu zatrzymując się na Grubym Wangu.
— Wykorzystują wróżenie jako próg wejścia, aby filtrować klientów i tworzyć prywatny krąg handlu antykami.
— Ten pogląd nie jest błędny.
— Ale… — Celowo przeciągnął sylaby, a kąciki jego ust wykrzywiły się w tajemniczym uśmiechu.
— Trafiliście tylko w połowę!
— Och?
Wszyscy natychmiast odzyskali zapał.
Oczy Wu Xiǎo Xié również rozjaśniły się, lekko pochylił się do przodu, wiedział, że nadszedł właściwy moment!
Chen Fei powoli podniósł filiżankę herbaty i upił łyk.
Nawilżył gardło, a następnie kontynuował.
— Drodzy państwo, wszyscy myślicie na opak.
— Co to znaczy „na opak”? — ktoś nie mógł się powstrzymać i zapytał.
Chen Fei odstawił filiżankę, jego głos nagle się podniósł.
— Biznes rodziny Qi, oficjalnie, polega na sprzedaży antyków.
— Ale w rzeczywistości, to, co naprawdę sprzedają, to nie te wazy i dzbanki, ani te kaligrafie i skarby!
— A co?
— To wróżba osobista, osobista przepowiednia, którą wywróżył głowa rodziny, Qi Tiezui!
Po tych słowach w sali zapanowała cisza.
Wszyscy zamarli.
Co takiego?
Sprzedają nie antyki, a wróżenie?
Po co więc te antyki? Dekoracja?
Chen Fei, widząc zagubione miny wszystkich, zadowolony się uśmiechnął.
Dokładnie takiego efektu chciał.
— Rodzina Qi sprzedając towary, ma pewną bardzo dziwną zasadę.
— Nieważne kto, jeśli kupi od nich coś przez Ukryte Drzwi, bez względu na cenę.
— Przed odejściem, głowa rodziny, Qi Tiezui, za darmo wywróży mu jedną wróżbę.
— Ta wróżba, nie przepowiada twojej przeszłości, ani twojego małżeństwa.
— Tylko przepowiada wynik tego, czego najbardziej chcesz dowiedzieć się w następnym etapie!
— Ta wróżba, na ulicy stara Changsha, ma swoją własną nazwę.
— Nazywa się „Dostarczony Obliczenie”!
— Dostarczony Obliczenie? Kupiłeś coś i dostałeś wróżbę?
Brzmi… jak tylko środek promocyjny?
Czym to się różni od „kup jeden, dostaniesz jeden gratis” w dzisiejszych supermarketach?
Wszyscy byli jeszcze bardziej zdezorientowani.
Gruby Wang również podrapał się po głowie i szepnął do Wu Xiǎo Xié:
— To nadal marketing, prawda? Kupując antyk dostajesz kupon na wróżbę? To już przeżytek.
Wu Xiǎo Xié nic nie powiedział, tylko wpatrywał się w Chen Feia na scenie.
Wiedział, że Chen Fei jeszcze nie skończył.
Oczywiście.
Głos Chen Feia rozbrzmiał ponownie, tym razem z mrożącym krew w żyłach spokojem.
— Kochani, musicie pomyśleć, jakie to były czasy?
— Wojna, chaos, ludzkie życie było tańsze niż papier!
— Zwłaszcza dla ludzi z naszej branży, schodzenie do ziemi w poszukiwaniu złota, nurkowanie po skarby na morzu, robiliśmy biznes, w którym głowę mieliśmy na ostrzu noża!
Jego oczy stały się ostre, jakby potrafiły przeniknąć czas i zobaczyć krwawe bitwy sprzed stu lat.
— Dziś, schodząc z braćmi do ziemi, czy jutro uda wam się wrócić w całości, kto ma pewność?
— Dziś wypływamy na poszukiwanie skarbów, czy spotkamy spokojne morze, czy sztorm, kto może przewidzieć?
— Dla tych ludzi, bogactwo jest dobre, skarby są kuszące.
— Ale co jest najważniejsze?
Chen Fei pytał, akcentując każde słowo.
— Jest życie!
— Własne małe życie!
— Dlatego ludzie w tamtych czasach, zwłaszcza ci, którzy żyli na ostrzu noża, wierzyli w przeznaczenie bardziej niż ktokolwiek inny! Byli bardziej przesądni!
— Przed wyjściem trzeba było czcić Drugiego Pana Guana.
— Przed zejściem do ziemi trzeba było oglądać feng shui i zapalać świece.
— Byli gotowi oddać wszystko, aby zyskać spokój ducha, aby uzyskać przewidywanie przyszłości!
Kiedy to zostało powiedziane, atmosfera pod sceną cicho się zmieniła.
Zniknęło rozluźnienie i obojętność na twarzach ludzi, zastąpione przez powagę.
Zaczęli rozumieć logikę tamtych czasów.
Chen Fei kontynuował.
— A Osiem Obliczeń Mistycznej Bram Qi Tiezui, w tamtych czasach w starej Changsha, było uważane za najlepszą wróżbę!
— Nigdy się nie pomylił, nigdy nie chybił!
— Jeśli powiedział, że umrzesz o trzeciej nocy, król piekła nie odważy się zatrzymać cię do piątej!
— Jeśli powiedział, że na twojej drodze czeka niebezpieczeństwo, nawet jeśli będziesz ukrywał się w domu, nieszczęście i tak spadnie na twoją głowę!
— Jeśli powiedział, że idziesz bezpiecznie, nawet w jaskini smoka, wrócisz cały i zdrowy!
— Powiedzcie, ile jest warta taka wróżba?
Głos Chen Feia rozbrzmiał w herbaciarni.
Absolutna cisza.
Wszyscy byli oszołomieni.
Ile jest warta? Ta przeklęta rzecz jest bezcenna!
To nie wróżba.
To przewidywanie przyszłości! Talizman na życie!
Twarz Grubego Wanga zadrżała, otworzył usta szeroko, nie mogąc wydobyć z siebie słowa.
Nareszcie zrozumiał.
Całkowicie zrozumiał.
Co to za klub VIP, co za mistrz marketingu…
Wszystko było źle.
Skrajnie źle!
Rodzina Qi w ogóle nie grała w modelu biznesowym.
Oni grali… mocą duchową!
— Dlatego właśnie… — Głos Chen Feia zwolnił, niosąc nutę cichego westchnienia.
— W tamtych czasach, niezliczone osoby walczyły o wejście do Ukrytych Drzwi rodziny Qi, wcale nie po te antyki i skarby.
— Wielu z nich w ogóle nie znało się na antykach!
— Poszli tam, aby prosić o „Dostarczony Obliczenie” Qi Tiezui!
— Aby dowiedzieć się, czy następny towar, będzie pomyślny, czy niepomyślny!
— Czy będą żyć, czy umrą!
— Ci, którzy mieli pieniądze, wybierali najdroższe, traktując to jako zapłatę za wróżbę dla Qi Tiezui.
— Ci, którzy nie mieli pieniędzy, nawet sprzedawali wszystko i pożyczali pieniądze, aby zdobyć najtańszą rzecz.
— Nawet jeśli był to tylko tani miedziany monet, czy kawałek potłuczonej porcelany.
— Dopóki mógł być sprzedany przez drzwi rodziny Qi, dopóki mógł zapewnić wskazówkę od Qi Tiezui, uważali to za warto!
— Ponieważ ta wskazówka, mogła oznaczać życie!
Po skończeniu przemowy.
W herbaciarni zapanowała martwa cisza.
Jeśli wcześniej odkrycie „skarbu Ukrytych Drzwi” przez Chen Feia przyniosło wszystkim nowość.
To teraz, jego odkrycie prawdy o „Dostarczonym Obliczeniu”, przyniosło im dreszcz przerażenia płynący z głębi serca.
Stoisko z wróżbami, a za nim skarb antyków.
To było fajne.
Ale sens istnienia tak cennego skarbu antyków, był tylko dodatkiem do „darmowej” usługi wróżenia.
To już nie było fajne.
To była legenda!
Ludzie mimowolnie wyobrazili sobie scenę.
Tajemniczy mężczyzna siedzi pośród pokoju pełnego drogocennych skarbów.
Ignoruje te skarby.
Patrzy spokojnie na osobę przed nim i spokojnym tonem, wygłasza przerażające proroctwo, odgaduje życie i śmierć, decyduje o przyszłości.
To…
Jak precyzyjne musiało być to wróżenie, aby ludzie szaleli do tego stopnia?
Jak ogromne musiało być poczucie pewności siebie, aby ośmielić się użyć pokoju pełnego złota i srebra, aby podkreślić wartość swojej wróżby?
Na chwilę dyskusja w herbaciarni ucichła.
Wszyscy pogrążeni byli w tym ogromie informacji, długo nie mogli się otrząsnąć.
Brwi Wu Xiǎo Xié były ściągnięte w zagniewany węzeł.
Jego plecy, niepostrzeżenie, pokryły się warstwą zimnego potu.
Nareszcie zrozumiał.
Dlaczego rodzina Qi, jako biznesmen handlujący antykami, mogła dorównywać Górnym Trzem Bramom, które kontrolowały wojsko i politykę.
Oraz Płaskim Trzem Bramom z ich splątanymi wpływami.
A nawet, nieznacznie wyżej.
Ponieważ posiadali to, czego w tamtych czasach wszyscy pragnęli i czego najbardziej się bali.
Przeznaczenie!
Kto się nie bał kogoś, kto mógł przewidzieć twoje życie i śmierć?
Kto nie szanował kogoś, kto mógł wskazać twoją drogę do bogactwa?
To wykraczało poza zakres biznesu.
To było rządy niemalże oparte na wierze!
Nic dziwnego…
Nic dziwnego, że dziadek nigdy nie wspominał o rodzinie Qi.
Może nie z pogardy.
Ale z… obawy!
Wu Xiǎo Xié spojrzał na Chen Feia na scenie, jego wzrok stał się niezwykle złożony.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…