Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 18

2212 słów11 minut czytania

Hill odebrała fiolkę z antidotum na jad zombie i przyjrzała się jej przez chwilę. Wiedziała, że chociaż Guan Heng mówił bez ogródek, był ekspertem w unicestwianiu zombie! „Dziękuję!” – powiedziała Hill. – „Szefusay pewnie też już otrząsnął się z niskiego nastroju po tym, jak go oskubałeś, haha!” Lodowata piękność nagle zakryła usta i zaśmiała się lekko. W obecności Guan Hera, choć czasem się złościła, zdarzały się też chwile radości! W tym czasie Guan Heng z uwagą oglądał formy trzech zestawów wyposażenia leżące na stole laboratoryjnym. Były to formy wykonane przez naukowców według jego własnych rysunków! Jedno to pochwa na miecz, którą nosi się za plecami – specjalne miejsce dla Miecza Cheng Ying; druga to specjalna rękawica na lewą rękę, błyszcząca oślepiającym, zimnym blaskiem, jakby mogła przebić wszelką złą moc! Na koniec był pas przypominający ten noszony przez mistrzów boksu, z okrągłą tarczą pośrodku. Tarcza miała kilka centymetrów grubości, a wewnątrz znajdowały się wysuwane schowki na Worek Do Przechowywania Zombie Guan Hera. Teraz wszystko było bezpieczne! Co więcej, w nagłych wypadkach pas można było rozpiąć i przymocować z przodu na piersi za pomocą krzyżowych pasków, tworząc solidną napierśnik, odporny na zwykłe strzały, ostrza i ataki supermocy!

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.