Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 1

4316 słów22 minuty czytania

Na jałowym pustkowiu, wszędzie widać zniszczenia, tragiczne ślady po walce, Kapitan Ameryka toczył zaciekły bój ze swoim arcywrogiem!
Zaciekłym uderzeniem lewego sierpowego w stronę przeciwnika, Kapitan krzyknął: „Dzisiaj wszystko skończę, John, ty łotrze!”
„Rozbiję na kawałki tę twoją brzydką czerwoną maskę i twoją poczepielę, która wygląda jak prezent od twojego szefa Adolfa? Zaraz wyślę cię do piekła, żebyś się z nim spotkał!”
Czerwona Czaszka nienawidził swojego wroga do szpiku kości, jego oczy napuchły z wściekłości, zgrzytając zębami powiedział: „Zamknij się, przeklęty Rogers!” „Ja rozszarpię twoje skrzydlate włosy!”
Mocno uderzył z całej siły prawym sierpowym w klatkę piersiową Kapitana Ameryki, który odwrócił nadgarstek, blokując tarczą ze stali dźwiękochłonnej. Z hukiem Czerwona Czaszka został odrzucony z powrotem, czując, że kości jego dłoni pękają.
„Aaa——” Czerwona Czaszka krzyknął z bólu, potrząsając dłonią, cofając się z wyrazem bólu na twarzy. „Dobra okazja, giń!” Kapitan Ameryka ryknął: „Szarża Tarczą!!” Podniósł się jak rozjuszony byk i popędził naprzód, odrzucając Czerwoną Czaszkę tarczą!
„Pff——uff!!” Pryskając krwią z ust, jego ciało zakręciło kilka razy w powietrzu, Czerwona Czaszka runął na ziemię, wzbijając tumany kurzu.
„Huu, huu, huu……” Kapitan, choć pokonał wroga, był wyczerpany i ciężko dyszał, klęcząc na ziemi.
Spojrzał na Czerwoną Czaszkę, którego ciało leżało obok wielkiego głazu, bez życia, ale jego wróg nie mógł stracić czujności.
Kapitan podparł się rękami o ziemię, próbując wstać, mruknął do siebie: „Ja... muszę położyć temu kres, celowo przyszedłem tu sam, z dala od wszystkich towarzyszy, aby raz na zawsze zakończyć to przeznaczenie! Muszę cię wykończyć!”
Chwiejąc się niepewnie, podszedł do Czerwonej Czaszki, uniósł tarczę nad głowę, a w jego oczach pojawiło się złożone uczucie: „Żegnaj, mój stary przeciwniku, niech twoja śmierć unicestwi również Hydrę!” Uniósł rękę z tarczą i opuścił ją. Czerwona czaszka natychmiast odleciała, a bryzgi krwi i krwi wystrzeliły!
Głowa została odcięta, logicznie rzecz biorąc, nie można było przeżyć, ale czy Czerwona Czaszka był kimś, kogo można było ocenić według logiki?
Czuł, że nogi mu odmawiają posłuszeństwa, Kapitan usiadł zrezygnowany na ziemi: „Nie mam siły, czy powinienem powiadomić towarzyszy, żeby mnie odebrali?” Pokonawszy potężnego wroga, nawet ręka trzymająca tarczę rozluźniła się. Z daleka zerwał się wiatr, niosąc piasek, a widok był niewypowiedzianie samotny i smutny!
W powietrzu, w kierunku północno-zachodnim, pojawił się dziwny niebieski błysk, a tajemniczy pojazd powietrzny bezszelestnie pojawił się nad głową Kapitana!
Wielki cień zasłonił światło, Kapitan nagle podniósł głowę: „To, to jest……”
Z wnętrza pojazdu rozległ się głos: „Wykryto cel przeznaczonego do aresztowania – imię: Steve Rogers, najsilniejszy super-żołnierz, posiadacz broni: wibraniowa tarcza, uruchamianie procedury aresztowania!!”
Gdy tylko głos ucichł, pojazd zanurkował z powietrza, z kadłuba wysunęło się siedem lub osiem grubych, długich mechanicznych ramion, które niczym węże wyskakujące z dziury, ruszyły prosto na Kapitana! Czy Kapitan Ameryka był kimś, kto pozwoliłby się tak łatwo złapać? Natychmiast przetoczył się po ziemi, jednocześnie odrzucając rękę w tył. Bum! Jedno mechaniczne ramię zostało odrzucone przez tarczę!
Kapitan zwinie się podniósł, dysząc ciężko: „Co to za potworna maszyna? Dlaczego mnie atakuje?” Podparł tarczę jedną ręką, gotowy do obrony!
Jednakże w tym samym czasie pozostałe ramiona, z przodu, z tyłu, po bokach, z góry i z dołu, zaatakowały Kapitana. Wyczerpany Rogers walczył z całych sił.
Po kilku minutach walki, Kapitan nagle wyskoczył i cisnął tarczą w staw mechanicznego ramienia. Z trzaskiem tarcza utkwiła w ramieniu, uniemożliwiając jego płynne poruszanie! Jednocześnie Kapitan rzucił się naprzód i mocno chwycił inne mechaniczne ramię, i zaczął się z nim toczyć po ziemi!
Te wszystkie ruchy pokazywały bogate doświadczenie bojowe i umiejętności Kapitana Ameryki, niestety inne mechaniczne ramiona nie próżnowały, szybko owinęły się wokół talii i nóg Kapitana. Chlast! Potężny prąd elektryczny przeszedł przez całe jego ciało!
Kapitan wydał przeraźliwy krzyk: „Aaaa–!” Położył głowę na bok i ostatecznie stracił przytomność, został siłą wciągnięty przez mechaniczne ramiona do pojazdu powietrznego, który odleciał w dal!
Tajemniczy pojazd powietrzny skorzystał z bitwy Kapitana z Czerwoną Czaszką, gdy był wyczerpany, i zgarnął go, idealnie trafiając w moment. Czy to przypadek? Czy to starannie zaplanowane? Jaki spisek kryje się za nim i jego sprawcą?
Pół godziny później, prywatny samolot wylądował na pustkowiu! Wysiadły z niego trzy osoby: Iron Man, Thor i Hulk. Iron Man pierwszy dobiegł do miejsca bitwy!
Tony zgrzytnął zębami z wściekłości: „Cholera! Spóźniliśmy się!”
Thor zobaczył na ciele charakterystyczny czarny uniform, który był znakiem rozpoznawczym pewnego złoczyńcy: „To Czerwona Czaszka?! On nie żyje?!”
Iron Man podszedł i przyjrzał się: „Sylwetka i budowa ciała są bardzo podobne, ale nie można wykluczyć fałszerstwa, przecież wiadomo, że lubi udawać śmierć.”
Hulk, znany ze swojego gwałtownego temperamentu, potężnym uderzeniem łapy odrzucił leżący na drodze kamień i zagrzmiał głosem: „Rogers! Gdzie jesteś! Odpowiedz Hulkowi!! Aaa–!” Wraz z tym wyrwał z korzeniami wielkie drzewo i rzucił nim daleko!
Iron Man poklepał Hulka po ramieniu: „Uspokój się. Wielki chłopcze, wszyscy tu obecni martwią się o Kapitana, nie jesteś sam. Jeśli zachowasz spokój, zabiorę cię do bazy i poczęstuję dwudziestoma pieczonymi prosiakami po wrocławsku.” Widząc, jak Hulk bezczelnie wyciąga otwartą dłoń, Tony westchnął bezradnie: „Dobrze, dobrze, pięćdziesiąt sztuk to pięćdziesiąt.”
Tony odwrócił się do Thora i powiedział: „Patrząc na ślady bitwy na ziemi, toczyła się tu wielka walka, ale zdecydowanie więcej niż jedna. Szczególnie po śmierci tego faceta, który wyglądał jak Czerwona Czaszka, widać ślady intensywnych starć. Spójrz na te spalone ziemie, świadczy to o tym, że przeciwnik używał elektryczności, ponieważ Kapitan nie posługuje się takim rodzajem ataku. Szczerze mówiąc, bardzo się o niego martwię.”
Thor pocieszył: „Nie martw się, bogowie będą chronić odważnych i wiernych wojowników, aby bezpiecznie wrócili do domu.”
Iron Man wzruszył ramionami i westchnął z rezygnacją: „Oby. Z jakiegoś powodu czuję dreszcz niepokoju, jakby miało dojść do zagłady świata.”
Czas płynął nieubłaganie, minęły trzy miesiące! Grupa przyjaciół zebrała się na spotkaniu w „kryjówce” Tony’ego – wieżowcu Stark Industries. Uczestniczyli w nim Iron Man, Hulk, Thor i Czarna Pantera.
„Po miesiącach poszukiwań nadal nie ma śladu po Kapitanie, nie wiadomo, czy żyje.” Thor wpadł w gniew: „A ta banda łotrów z Hydry sieje chaos na całym świecie, wprowadzając zamęt. Cholera, kiedyś z nimi porachuję.” Powiedział to i uderzył pięścią w stół, który natychmiast wgnieceniem się w środku!
Tony, nie mając pancerza, już wcześniej przeczuwając, odsunął swój kubek z kawą ze stołu. Faktycznie, z hukiem wszystkie filiżanki na stole przewróciły się na ziemię!
„Proszę, uspokój się! To moja ostatnia zabytkowa zastawa z czasów średniowiecza.” Tony westchnął: „Miałem zamiar zachować ją, żeby zaimponować dziewczynom……”
Thor zaczerwienił się ze wstydu: „Przepraszam, innego dnia odbiorę od Odyna zastawę stołową bogów i ci ją oddam.”
Dusza Tony’ego nagle zaśmiała się przebiegle: „O tak, zastawa bogów zdobyta! Właściwie te rzeczy kupiła Pepper na straganie na targu staroci za grosze.”
Powiedział też do Czarnej Pantery: „Stary przyjacielu, daj mi jeszcze trochę wibranium z Wakandy. Planuję zrobić biurko, którego żaden superbohater nie zniszczy.”
Czarna Pantera uśmiechnął się: „Jasne, wibranium potrzebne na zrobienie biurka, pff, dam ci zniżkę 20%, wystarczy, że oddasz mi 20% udziałów w Stark Industries!”
Tony natychmiast się skrzywił: „Rozmawiamy o pieniądzach?! Cholera, to niszczy przyjaźń, ponadto mnie na to nie stać.” Rozbawił wszystkich do śmiechu.
Przybierając poważny wyraz twarzy, Tony rzekł uroczyście: „Skoro mowa o wibranium, tarcza Kapitana też zniknęła. Nawet miniaturowy nano-lokalizator, który zainstalowałem w szczelinie tarczy na wszelki wypadek, do tej pory nie daje żadnego sygnału. Ponadto, ciało w stroju Czerwonej Czaszki sprawiało problemy – w drodze do laboratorium na analizę nagle gwałtownie się rozłożyło w pył, moi eksperci nie byli w stanie potwierdzić, czy to rzeczywiście Czerwona Czaszka.”
Czarna Pantera przewrócił stos danych na stole: „Co więcej, list znaleziony poprzednio na biurku Kapitana, po analizie pisma stwierdzono, że został napisany przez Czerwoną Czaszkę. Kapitan oczywiście też o tym wiedział, dlatego sam wybrał się na spotkanie, aby zakończyć waśń.”
Ludzie patrzyli na siebie nawzajem, wszyscy wiedzieli, jak bardzo Rogers nienawidził Czerwonej Czaszki. Nienawiść narodowa i rodzinna, niezliczeni towarzysze zginęli z rąk wrogów. Mając szansę na zemstę, Kapitan absolutnie nie odpuściłby łatwo. Wyraźnie przeciwnik znał go na wylot i był gotów poświęcić własne życie, aby tylko zwabić go na samotne spotkanie. Potem, prostoduszny i pozbawiony przebiegłości Kapitan, wpadł jak kamień do przygotowanej przez wroga pułapki!
Tony postukał palcem wskazującym w stół, nagle powiedział: „Panowie, podejrzewam, że to spisek, spisek wymierzony specjalnie w Kapitana.”
Hulk chwycił jabłko i banana z owocowego talerza na stole, zaczął je żuć, wrzucił całą szynkę do otwartej paszczy, wydał długie beknnięcie, plując resztkami jedzenia, ryknął: „Rozerżnę na strzępy skurwiela, który skrzywdził Steve’a!”
Czarna Pantera wyjął chusteczkę i wytarł rozpryskujące się na jego twarzy soki: „Przyjaciele, mamy teraz większy problem niż Hydra, który nas trapi. Według raportów globalnych satelitów obserwacyjnych z Wakandy, na całym świecie jednocześnie pojawiły się nieznane, dzikie stworzenia, żądne krwi, atakujące zwykłych obywateli. Są niewrażliwi na ostrzał i ciosy, ich ruchy są nieco powolne, ale mają ogromną siłę. Nowoczesna broń wojska, policji i innych agencji państwowych ma na nich niewielki wpływ, a nawet……”
Mówiąc to, Czarna Pantera przerwał na chwilę, z bólem w twarzy powiedział: „Nawet niektórzy bohaterowie drugiego szeregu nie są w stanie ich powstrzymać, pojawiają się ofiary śmiertelne. Według danych dostarczonych przez superbohaterów, ciała tych potworów są niezwykle twarde i wytrzymałe, ataki żywiołami mocowymi, takimi jak ogień, elektryczność, lód i promienie laserowe, nie działają. Nawet jeśli uda się je rozerwać na kawałki, ich zdolność do rozmnażania jest szybka, poprzez ugryzienie zwykłych ludzi mogą się przemienić w nowe potwory. Po prostu nie da się ich wytępić! Nie da się ich wytępić!”
Bip, bip, bip——Szybko migające czerwone światło na stole zabrzęczało!
Tony odebrał połączenie: „Halo, tu ja! Mhm?! Natychmiast przetransportujcie to tutaj, szybko!”
Niedługo potem, na wielkim ekranie superkomputera obok ludzi, pojawiły się gęste obrazy i dane.
Tony spojrzał przez chwilę i powiedział: „Panowie, to dane przesłane przez Fury’ego z S.H.I.E.L.D. Poświęcili wielu agentów, aby w końcu schwytać jednego potwora i go rozebrać. Okazało się, że wewnątrz znaleźli DNA Kapitana. Wyraźnie ktoś pobrał próbkę jego krwi, aby stworzyć te potwory. Jest to prawdopodobnie związane ze zniknięciem Kapitana!”
Avengersi usłyszeli to i wszyscy zmienili wyraz twarzy. Nikt nie chciał widzieć swojego towarzysza wykorzystywanego przez złoczyńców i cierpiącego w męczarniach, ale to była jedyna wskazówka dotycząca Kapitana, którą otrzymali w ciągu trzech miesięcy. Być może jeszcze żył, ale nie dało się go uratować, wszyscy mieli skomplikowane emocje, patrzyli na siebie bezradnie.
Tony wydał głosowe polecenie: „Komputer, uruchom procedurę automatycznej analizy! Sprawdź, czy w bazie danych są pasujące obiekty do tych potworów.”
Po kilkunastu minutach, komputer zawarczał i podał wynik: „Nieznane istoty zostały porównane z wszystkimi znanymi mutantami, kosmitami i rodzimymi potworami. Okazało się, że podobieństwo tego gatunku do starożytnego potwora z Chin – Zombie – wynosi ponad 96%. Ostrzeżenie: znane na całym świecie surowice, antidota i lecznicze zdolności nadprzyrodzone nie są w stanie wyleczyć zatrucia wirusowego spowodowanego przez ukąszenie tych super-zombie. Według starożytnych podań, tylko chińscy taoiści byli w stanie skutecznie wyleczyć truciznę przyniesioną przez zombie, a „egzorcyści” byli najlepszymi specjalistami w dziedzinie eliminacji zombie.”
Ten rozdział nie został jeszcze zakończony, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie dalszej, ekscytującej treści!
Tony stukał palcem w stół, pogrążony w myślach. Pomyślał sobie: „Skoro Fury przesłał dane, najwyraźniej też znają wynik. Wygląda na to, że S.H.I.E.L.D. nie ma rozwiązania, czy to zależy tylko od nas?”
Pogrążony w głębokich przemyśleniach Tony, podparł podbródek myśląc o czymś, inni Avengersi patrzyli na siebie nawzajem, wzruszając ramionami i kręcąc głowami, całkowicie bezradni! W sali rozlegał się tylko dźwięk przeżuwanego jedzenia przez Hulka, pluskający szybko!
Ostatecznie Pan Stark wstał od stołu, zaskakując wszystkich. Tony wydawał się podjąć ważną decyzję. Podniósł głowę i powiedział do wszystkich: „Panowie, proszę za mną.”
Na najniższym piętrze wieżowca znajdowała się strefa zakazana dla rodziny Stark. Nawet Tony był tam tylko dwa razy. Miejsce to wydawało się kryć jego bolesne wspomnienia, o których Tony nie chciał wracać…… Gdy wszyscy doszli do starego pokoju, Tony otworzył drzwi. Przed oczami wszystkich ukazał się srebrno-szary pojazd, o opływowej konstrukcji, o zwyczajnym wyglądzie.
Westchnął, potrząsając głową, jakby chciał pozbyć się ostatniej łzy żalu, a potem powiedział: „Ponad dziesięć lat temu, bazując na danych pozostawionych przez mojego ojca, samodzielnie opracowałem ten urządzenie do podróży w czasie i przestrzeni. Zamierzałem udać się w przeszłość i zapobiec tragedii moich rodziców. Ale nie wiedziałem, jak zmiana przeszłości wpłynie na przyszłość, być może cenne dla mnie rzeczy i osoby znikną. Dlatego podróż w czasie nigdy nie doszła do skutku.”
Wreszcie Tony podjął decyzję: „Drodzy towarzysze! Teraz świat jest w niebezpieczeństwie, ludzie cierpią z powodu potworów pod ich atakami. Nienawidzę swojej bezsilności, dlatego postanowiłem udać się w przeszłość, aby znaleźć wybawiciela, czyli zaginionego w dzisiejszym świecie bohatera egzorcystę – chińskiego taoistę. Panowie, czy ktoś zechce mi towarzyszyć? Z góry uprzedzam, ta podróż jest niebezpieczna, zgłoszenie jest całkowicie dobrowolne.”
W tym momencie Hulk powrócił do postaci Bannera. Zrzucił podarte spodnie i założył nowe ubrania: „Idę z tobą, czasoprzestrzenni prom potrzebuje drugiego pilota.”
Thor zrobił krok naprzód: „Thor chętnie podąży.” Powiedział, dotykając młota wiszącego na jego pasie.
Czarna Pantera właśnie miał coś powiedzieć, ale Tony machnął ręką: „Przepraszam, stary, są tylko trzy miejsca. Ty zostań, aby nadzorować sytuację i obserwować ruchy potworów w dowolnym momencie.” Czarna Pantera skinął głową i musiał zrezygnować z pomysłu wspólnej podróży.
……
W jakimś czasie, w jakimś miejscu……
„Hahaha–”
Guan Heng, ubrany w żółto-brązowy taoistyczny szatę z wzorem bajdzjan, wycelował swój brzoskwiniowy miecz w swojego starego przeciwnika i zaśmiał się głośno: „Mówiłem ci, Jiang Chen, że to już czterysta trzydziesty siódmy raz, kiedy zostałem przez ciebie osaczony, prawda? Poddaj się i umrzyj!” Mimo że miał dopiero dwadzieścia kilka lat, był jedynym egzorcystą na tym świecie. Zajmował się tym od prawie dziesięciu lat.
Stary zombie Jiang Chen był kościsty i wyglądał bardzo słabo. W przeszłości był niezwykle dzikim i złym duchem, ale teraz był jak zdekoncentrowany pies, nieporadny jak nigdy.
Wynikało to z faktu, że w ostatnich latach na świecie często występowały klęski żywiołowe i katastrofy, a zanieczyszczenie było bardzo poważne, co spowodowało mutację krwi u wszystkich ludzi. Zombie, które ugryzły żywą osobę, odczuwały wielki ból z powodu tej „zmodyfikowanej genetycznie krwi”, dlatego stawały się coraz słabsze, umierały, wymierały i stopniowo się zmniejszały. Obecnie pozostał tylko on.
Wielki boss z krainy zombie, ścigany przez małego taoistę, byłby okryty hańbą, gdyby się o tym dowiedzieli. Ale żeby ocalić stare życie, musiał odrzucić swoją dumę. Jiang Chen, z przerażoną twarzą, machał pazurami i rękami w stronę Guan Heng: „Mistrzu Guan, czy nie możesz mnie po prostu puścić? W końcu jestem jedynym zombie na Ziemi. Jeśli mnie zabijesz, ty będziesz całkowicie bezrobotny.”
Guan Heng powoli opuścił dłoń trzymającą brzoskwiniowy miecz i powiedział cicho: „Ach, masz rację.” Ale nagle podniósł twarz: „Ale mam dość tej zabawy w pościg! Przez dziesięć lat goniłem tylko ciebie, znudziłem się na śmierć, więc……”
„Precz——” Odwrócił rękaw, a trzy talizmany wypadły mu z palców, które z łatwością rzucił prosto przed siebie. W mgnieniu oka otoczyły Jiang Chena.
Taoista wyśmiał się: „Talizman Pioruna, Talizman Ognia, Talizman Wiatru połączone w jedno, Okrąg Gromu, Ognia i Huraganu!!” Krąg ognia wielkości koła samochodowego objął ciało Jiang Chena, momentalnie rozniecając płomienie.
Jiang Chen krzyczał w ogniu: „Jeśli nie będziesz miał mnie do zabijania nudy, będziesz żałował.”
Guan Heng splunął na jego dogasające ciało: „Nigdy nie będę żałował!” Po czym westchnął w niebo: „Ach, tym razem naprawdę jestem bezrobotny.”
W tym momencie, na niebie nagle pojawił się srebrno-szary prom czasoprzestrzenny……
——【Rozdział 0002 Tajemniczy Starożytny Miecz i Płomienie Smoczego Serca】——
Potarł oczy. Guan Heng spojrzał na prom czasoprzestrzenny z ciekawością: „Co to u licha jest?” W mgnieniu oka prom czasoprzestrzenny wylądował, a wyszły z niego trzy osoby: Iron Man w pancerzu, Thor z młotem przy pasie i Banner w ludzkiej postaci.
Thor wskazał na Guan Heng i odwrócił się do Iron Mana: „Tony, ten dzieciak to ten „Taoista”? Nie wygląda zbyt dobrze!”
Faktycznie, Guan Heng miał bujne czarne loki, niecałe 1,8 metra wzrostu. Chociaż miał przyzwoitą urodę, w porównaniu z Thorem wyglądał jak badylek!
Trzask! Talizman ognia przykleił się do głowy Thora. „Skąd przyszedłeś, idioto? Drażnisz swojego taoistę, a oto ogień!” Guan Heng rzucił zaklęcie, a głowa Thora natychmiast sczerniała!
Zaczął strzepywać ogień rękami: „Wierzę, wierzę, ten gość na pewno jest Taoistą!” Thor, z twarzą pokrytą sadzą, łajał z gniewem: „Szybko go złapcie i zabierzcie! Wyjaśnimy po drodze!” Iron Man był bardzo nieceremonialny, ponieważ czas ich naglił. Razem z Thorem złapali Guan Heng za ramiona i wciągnęli go do promu czasoprzestrzennego.
„To porwanie! Pomocy, ratunku!” Zanim Guan Heng zdążył mocniej się szarpać, Thor, z czarną twarzą, zaatakował pierwszy, uderzył go pięścią i zemdlał!
Po chwili Guan Heng obudził się, otrząsając głowę: „Kto mnie zaatakował? Jeśli masz odwagę, walcz ze mną jeden na jeden……” Widząc, jak Thor unosi pięść wielkości dzbanka, Guan Heng przełknął ostatnią połowę zdania. Pomyślał sobie: „Na moje nieszczęście! Przyjaciele odegrają się po dziesięciu latach! Jeszcze ja się z tobą policzę!”
Ten rozdział nie został jeszcze zakończony, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie dalszej, ekscytującej treści!
Tony zdjął żelazną maskę i opowiedział o wszystkim. Guan Heng z radością klaskał w dłonie: „To znaczy, że moje egzorcystyczne sztuki magiczne i techniki zabijania zombie znów znajdą zastosowanie! Haha, zgadzam się na to! Wspólnie pokonamy te cholerne zombie i super złoczyńców! Hehe, ja, Guan Heng, też zostanę superbohaterem!” Chociaż był taoistą, czytał też dużo komiksów i oglądał filmy, więc znał tych superbohaterów.
Thor spojrzał na niego z chłodem: „Ale twoja siła bojowa jest bardzo słaba, nawet mojego jednego ciosu nie możesz znieść!”
Twarz Guan Heng sczerniała. Naprawdę chciał wyrzucić w powietrze mnóstwo talizmanów, żeby zasypać Thora, ale to co mówił, miało trochę racji. Jego ciało było takie, że mógł tylko używać sztuk magicznych i łapać zombie. Ale w porównaniu z superbohaterami, był jak cienka linka wiążąca miękkie tofu, nie mógł go nawet podnieść!
Iron Man nagle zaśmiał się sucho i powiedział do siebie: „Mój ojciec wziął udział w „Projekcie Odrodzenie” i zachował fiolkę z najbardziej pierwotną wersją super-surowicy. Nie wiem, jakie ma skutki uboczne. Zawsze ją przechowywałem jako jego relikwię. Drogi Guan…… ” Twarz Tony’ego nagle pokryła się cieniem, ukazując mroczny uśmiech: „Dla pokoju na świecie, aby podnieść twoją siłę, musisz trochę pocierpieć! Thor, trzymaj go mocno! Zamierzam zacząć działać!”
Guan Heng, którego Thor trzymał w swoich niedźwiedzich ramionach, lał łzy: „Nie chcę, puść mnie z powrotem! Muszę jeszcze wrócić do Białego Chmurowego Klasztoru i zamiatać podłogę!”
Guan Heng, szarpiąc się z całych sił, nie zamierzał poddać się bez walki i być królikiem doświadczalnym. Tony zgrzytnął zębami z wściekłości: „Nie szarp się, dobrze? Przemieszczamy się w czasie i przestrzeni! Kto weźmie odpowiedzialność, jeśli coś się stanie?”
Zanim dokończył mówić, Guan Heng rzucił jednym butem w jego twarz. Tony uchylił się, a but trafił w tył głowy Bannera siedzącego za kierownicą. Ten natychmiast wpadł w szał, z trzaskiem jego ubrania porwały się: „Kto to? Kto uderzył Hulka w głowę?”
Hulk odwrócił się i uderzył pięścią w wielką twarz Thora, która spowodowała, że ten natychmiast puścił Guan Heng. W tym momencie igła Tony’ego trafiła do szyi Guan Heng!
Guan Heng przewrócił oczami, przed utratą przytomności wymamrotał: „Tony, pewnego dnia ci się zemszczę… Eee……” Położył głowę po bok i zemdlał!
Nie wiadomo, ile czasu minęło. Nagle poczuł zimno i gorąco wokół siebie. „Hm…… Gdzie ja jestem?” Nagle przebudzony Guan Heng usiadł gwałtownie: „Ach, ach, przeziębiłem się! Zimno!”
Jakaś twarz nagle pochyliła się do niego: „Obudziłeś się?”
Guan Heng skurczył się do tyłu z zaskoczenia: „Koleś, kim jesteś? Gdzie ja jestem?”
Tamta osoba uśmiechnęła się: „To jest Sekretne Królestwo Kunlun w strefie śniegu Chin. Nazywam się Daniel Rand, znany również jako „Iron Fist”. Mój przyjaciel Tony przywiózł cię tutaj. Uważa, że potrzebujesz treningu! Dobrze, nie myśl już o przeklinaniu go, Tony już wyjechał!”
Guan Heng przechylił głowę i myślał przez długi czas. Wydawało mu się, że słyszał o czymś takim. Pomyślał sobie: „Skoro tu trafiłem, trzeba to zaakceptować. Skoro przyjechałem, nie mogę wrócić na pusto!” Dlatego powiedział: „Panie Rand, jak zamierza pan mnie trenować?”
Rand powiedział: „To proste, najpierw musisz samodzielnie przetrwać. To już będzie pierwszy krok!”
Następnie Guan Heng zmierzył się z niezwykle brutalnym treningiem!
Według Daniela, było to na szczycie góry Kunlun w regionie śniegu Chin. Co dziesięć lat pojawiało się legendarne niebo, zwane Miastem Kunlun, a jego wejście pojawiało się na świecie. Tak się złożyło, że w tym czasie ojciec Daniela, Wendell Rand, stracił kontrolę nad samolotem i rozbił się w tym niebie. On trenował sztuki walki w świątyni tego miasta i zdobył tytuł Iron Fist, potrafiąc przekształcić pięść w stal za pomocą energii Qi.
Wendell Rand urodził syna w Nowym Jorku, Daniela Randa. Kiedy miał dziewięć lat, ojciec i syn ponownie wspięli się na górę, aby znaleźć tajemnicze Miasto Kunlun. W tym czasie Wendell zginął w wypadku, a jego matka została zjedzona przez wilki na górze. Daniel Rand szaleńczo uciekał, aż w końcu został znaleziony przez wojowników z Miasta Kunlun, przyjęty jako uczeń i został mnichem w świątyni, gdzie nauczył się potężnego sztuki Iron Fist. Daniel Rand był 134. dzierżycielem tytułu Iron Fist, a oprócz ojca, pozostałych 132 dzierżycieli było Chińczykami.
Miasteczko Kunlun miało sekretny obszar, zwany „Komnatą Ducha i Czasu”. Ludzie o silnej woli mogli przebywać w tym pokoju przez długi czas. Rok pobytu w środku sprawiał, że za ścianą mijało tylko dwadzieścia cztery godziny. Każdy mógł wejść do niego tylko raz w życiu. Czasu było mało, więc Daniel i Guan Heng, którzy nigdy wcześniej nie wchodzili do środka, udali się tam, aby trenować techniki pięściarskie!
Nie wiadomo, czy to dzięki super-surowicy, Guan Heng postępował niezwykle szybko, jego ciało stawało się coraz silniejsze i zdrowsze. W ciągu niecałego roku opanował wszystkie techniki pięściarskie. Jak sam to ujął: „Sztuki walki to coś, co najłatwiej mi opanować, przecież to coś, co pochodzi z mojego kraju!”
Obecnie pięść Guan Heng mogła z łatwością przeniknąć przez beczkę wypełnioną kamieniami i piaskiem. Nigdy nie przegrał w treningowych sparingach z Danielem Randem. Rok minął szybko!
Tego dnia Daniel i Guan Heng wyszli z „Komnaty Ducha i Czasu”. W rzeczywistości minął tylko jeden dzień, czyli dwadzieścia cztery godziny!
Gdy dotarli do wejścia do ogromnej kamiennej groty i spojrzeli na młodego mężczyznę o równomiernie umięśnionym ciele, emanującego siłą i niezwykle porywczego, Daniel powiedział: — Guan Heng, twój trening przez ostatni rok był niezwykle ciężki, a jego rezultaty są bardzo widoczne! Teraz staniesz przed ostatecznym wyzwaniem w Miasto Kunlun, a po jego przejściu zdobędziesz najwyższy tytuł honorowy!
Wskazując na ogromną jaskinię przed sobą, Daniel dodał: — Dotrzyj do końca tej jaskini, a tam spotkasz najpotężniejszego przeciwnika, jakiego możesz sobie wyobrazić. Pokonaj go i odzyskaj dziedzictwo, które ci się należy – oto ta próba!
Guan Heng pogłaskał się po podbródku i, obracając źrenice, zapytał: — Rand, czy możesz mi zdradzić, jakim typem przeciwnika będę musiał się zmierzyć?
Daniel potrząsnął głową: — Każdy spotyka innego przeciwnika. Charakter tej jaskini polega na tym, że potrafi ona uosobić i wzmocnić twojego największego wewnętrznego wroga. Jeśli nie chcesz dać się pochłonąć wewnętrznej ciemności, pokonaj go! To wszystko, co mam do powiedzenia!
Widząc tajemniczość drugiej strony, Guan Heng prychnął: — Jeśli nie chcesz mówić, cóż, pewnie przesadzasz, żeby mnie zastraszyć, prawda? — Po tych słowach wszedł do jaskini i skierował się prosto ku jej końcowi!
Daniel wzruszył ramionami i mruknął: — Powodzenia, Guan Heng!
Na końcu, ogromny czarny cień, wydzielając zgniliznę, patrzył na niego z pogardą dla wszystkich niższych istot. Guan Heng krzyknął ze zdumienia: — Co to, do diabła, jest?
Okazało się, że to był czarny smok! Jego ogromne cielsko wyglądało na rozkładające się, pokryte robactwem, a w niektórych miejscach widać było wystające kości! Ten zapach, Guan Heng znał aż za dobrze!
To był zapach zombie! Okazało się, że to Smok Zombie!
Nie czekając, aż Guan Heng zdąży pomyśleć, smok jednym pazurem, niosącym moc wiatru i piorunów, uderzył w niego! Guan Heng wykonał salto w powietrzu i nagle wylądował na ścianie jaskini! Jedna ręka sięgnęła do jego piersi, a serce ścisnęło się z żalu: — Odkąd ten ptaszek, Iron Man, sprowadził mnie do tego świata, nie uzupełniłem zapasów talizmanów, zostało mi tylko kilka! Nie wiem, czy wystarczą!
Zaciskając zęby, wyjął dwa i potrząsnął nadgarstkiem, rzucając je w kierunku Smoczego Zombie. — Ognisty pocisk, pospiesznie jak rozkaz! — Dwa talizmany bezbłędnie przykleiły się do oczu smoka. Unieść pojawiły się czarne kłęby dymu, a smok wydał z siebie dziki ryk, cierpiąc ogromnie! Jego oczy zostały oślepione! W furii zamierzał ruszyć do przodu, ale nagle usłyszał trzask. Sytuację pogorszył gruby łańcuch na jego szyi, krępujący jego ruchy. Drugi koniec łańcucha był oczywiście mocno przymocowany do ściany jaskini!
Guan Heng ucieszył się: — Okazuje się, że jest unieruchomiony! — Pomyślał sobie: Skoro nie może się ruszać, znajdę sposób, żeby go wykończyć! Patrząc na to cielsko i ciężar, bałem się, że go nie zabiję go na gołe pięści. Gdzieś są jakieś bronie? Beznadziejnie! Gdybym tylko przygotował się wcześniej!
Nagle zauważył błysk światła nad głową. Skupił wzrok i zobaczył rękojeść miecza wbitego głęboko w kamienną ścianę stropu. Położenie tego miejsca było dokładnie nad głową smoka.
Guan Heng zacisnął zęby: — Teraz zaryzykuję raz! — Zebrał całą swoją siłę, nogi nagle z impetem pchnęły go ku górze jaskini, a ręce w końcu mocno chwyciły rękojeść. Smok zdawał się czuć nadchodzącą śmierć, ryczał desperacko, a jego ryk odbijał się echem od ścian, Guan Heng prawie spadł!
Właśnie w tej chwili ostrze miecza wbite w kamień zaczęło się luzować, a kamienne odłamki spadać. Trzy stopy ostrza błysnęły zimnym światłem, gdy zostało wyciągnięte. Guan Heng obrócił miecz i spadł pionowo w dół, wbijając go głęboko w czoło smoka. Ostrze podążyło w dół, rozcinając cielska smoka na dwie części!
Jednak ani kropla krwi nie wytrysnęła! Z hukiem, przed Guan Hengiem wylądował kociołek z płomieniami smoczego serca. Przypomniał sobie tajemnicze legendy Miasto Kunlun – ostateczne dziedzictwo Iron Fista! Guan Heng nagle otworzył się, włożył obie pięści do kociołka, pozwalając płomieniom je owinąć!
Potężna siła przepłynęła przez jego ciało. Na klatce piersiowej Guan Henga natychmiast pojawił się czarny tatuaż w kształcie smoka. To było świadectwo bycia synem smoka i dziedzicem Iron Fista!
Odwrócił głowę i zobaczył, że miecz jest wbity w ziemię i nadal lekko drży. Guan Heng uśmiechnął się: — Pomogłeś mi zabić smoka, pozwól, że ty też doświadczysz tej ognistej kąpieli! — Po tych słowach wyjął miecz i włożył jego ostrze do kociołka z ogniem!
Ten ruch był początkowo chwilową zachcianką, ale ku jego zdziwieniu, gdy ostrze zetknęło się z ogniem, wydało dźwięk przypominający radosne miauczenie kota, jakby było niezwykle szczęśliwe. W mgnieniu oka wchłonęło całe płomienie smoczego serca.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…