— Czego?!
Z niewiadomych powodów Zu An czuł, że głos systemu brzmi nieco złośliwie!
Nagle zauważył, że obok metalowej kuli na ekranie znajdował się mały napis i niepewnie pochylił się, by to sprawdzić.
„Wprowadzenie do „Piłeczki Szczęścia Bogatej Damy”: Mówi się, że ten przedmiot może przynieść bogatym damom ogromną przyjemność i satysfakcję, ale za tym kryje się niewysłowiony ból dla delikatnych 'kurek', dlatego sprytny 'kurek' wymyślił ten przedmiot jako zamiennik.
Efekt użycia: Po użyciu tego przedmiotu, ból zadawany przez kobiety bogatsze od ciebie zostanie zamieniony na przyjemność. Uwaga: Nie zmniejsza to obrażeń, ale może zablokować ostatnią kroplę krwi w przypadku śmiertelnych obrażeń zadanych przez bogatą damę."
„Czy chcesz dodać do ekwipunku? Można go przywołać naciskając klawisz Q zgodnie z myślą.”
Co za cholerstwo!
Patrząc na prawdziwą metalową kulę w swojej dłoni, Zu An prawie upuścił ją na ziemię.
Co to za bzdura, efekt jest tak żałośnie niszowy, a do tego ma mnóstwo warunków ograniczających. Ja u licha, nawet nie zamierzam być „kurkiem", skąd miałbym tego potrzebować?
Zu An z czarną linią na twarzy schował metalową kulę z powrotem do ekwipunku, a następnie pobiegł z powrotem, by jeszcze raz umyć twarz w nowej wodzie. Nadal nie był pewien, więc specjalnie wrócił, by umyć ręce jeszcze kilka razy.
Dopiero wtedy nacisnął przycisk losowania po raz trzeci.
Kursor nadal się kręcił, a oczy Zu An ściskały się mocno: „Byleby nie spacja, byleby nie Q…”
Ostatecznie kursor zatrzymał się na klawiszu „B”.
Usłyszał zimny głos: „Gratulacje, wylosowałeś „Dżagantka z trucizną”!”
— Czego?!
Prawie wypluł krew. Ta klawiatura jest zbyt nieprzyzwoita, co ona losuje? Dopiero gdy zobaczył ciemną rękojeść sztyletu na ekranie, zdał sobie sprawę, że źle zrozumiał.
„Wprowadzenie do „Dżagantki z trucizną”: Kiedyś ktoś, będąc pewnym zwycięstwa, odruchowo polizał ją i umarł. Jego ostatnie słowa przed śmiercią brzmiały: Dżagantka z trucizną. Instrukcja użycia: Jest to przeklęty sztylet. Dopóki spowoduje ranę, osoba zraniona natychmiast umrze.”
Zu An wreszcie poczuł ulgę. Chociaż nazwa tego przedmiotu była trochę dziwna, jeśli dobrze go użyć, nie byłby gorszy od boskiego artefaktu. Głównym problemem było jednak tylko to, czy byłby w stanie zranić tych wrogów.
Widząc zdolności Śnieżki i Chu Chuyana wcześniej, w prawdziwej walce prawdopodobnie nawet nie zbliżyłby się do nich, nie wspominając o spowodowaniu rany.
Cóż, trzeba działać po cichu, atak z zaskoczenia to królestwo. W przeszłości Wei Xiaobao mógł zdobyć siedem piękności jedną ręką z sztyletem. Ja, Zu An, mając ten boski artefakt, mogę zdobyć siedemdziesiąt, co nie stanowi problemu.
O cholera, jeśli ja zostanę zraniony tym sztyletem, czy też umrę?
Patrząc na błyszczący sztylet w dłoni, Zu An poczuł impuls, by lekko się skaleczyć palcem, ale ostatecznie porzucił myśl o testowaniu na własnej skórze. To zbyt samobójcze.
Zu An gorączkowo rozpoczął kolejne losowanie, ale niestety, bez względu na to, jak naciskał, system losowania nie reagował. Na ekranie pojawiał się jedynie komunikat: „za mało punktów gniewu”.
„Skąd wziąć punkty gniewu? To nie jest trudne.” Myśląc o tej dziewczynie, Śnieżce, Zu An pogładził się po podbródku i roześmiał się złowieszczo.
O rany, tak się śmiejąc wyglądam jak złoczyńca.
Myśląc o Śnieżce, przypomniał sobie upokarzające doświadczenie z dzisiejszego wieczoru. Jego twarz lekko zadrżała, a radość z losowania natychmiast zniknęła. Najważniejsze teraz było to, jak przywrócić moją „małą siostrzyczkę”.
Czekaj, czy ta „Sutra o Feniksie i Nirwanie” nie została połknięta przez klawiaturę?
Koloryt twarzy Zu An natychmiast stał się blady jak ściana. Czyżbym rzeczywiście miał zostać Sima Qianem?
Gorączkowo sprawdził klawiaturę. Okazało się, że tylko klawisz F2 świecił. Nacisnął go, a na ekranie wyświetlił się komunikat: „Czy chcesz kultywować „Sutrę o Feniksie i Nirwanie”?”
Zu An natychmiast przeszedł od zmartwienia do radości. Czyżby za pomocą tej klawiatury można było osiągnąć maksymalny poziom jednym kliknięciem? Tajemnicze księgi z nieznanych miejsc brzmią niesamowicie. Czyżbym w tym świecie mógł chodzić bokiem?
Gorączkowo nacisnął „Tak”. Z klawisza F2 wyleciały krople złotego światła, rozprzestrzeniając się po jego ciele, dając mu ciepłe i niezwykle komfortowe uczucie.
Jeden cios 999 poziom, jeden cios 999 poziom!
Zu An powtarzał w myślach. Po chwili złote światło zniknęło, gwałtownie otworzył oczy. Czuł, że powietrze stało się słodsze, a świat wokół wydawał się trochę inny. Wówczas zebrał moc i uderzył pięścią w pobliski kamień.
„Auć, auć, auć…”
Zu An zakrył pięść, a łzy prawie napłynęły mu do oczu. Zupełnie się nie zmieniło w porównaniu z poprzednim razem. Nie, jest pewna różnica: jego skóra wydawała się mieć teraz dziewięć niezwykle skomplikowanych rytowanych wzorów magicznych, każdy wzór był pusty w środku i rozmieszczony wokół jego ciała, połączony liniami.
Wkrótce rytowane wzory zniknęły w skórze, znikając powoli. Zu An natychmiast się zdenerwował. Wówczas ponownie zobaczył te wzory, jakby przez wzrok wewnętrzny.
„Co to za magiczne wzory?” Zu An zauważył, że we wnętrzu najniższego wzoru pojawiła się jakaś złota substancja. Przypomniał sobie cechy tej metody kultywacji przedstawione przez tajemniczego starca, spojrzał na swoją lekko zakrwawioną pięść i nagle uświadomił sobie:
Ta podła metoda kultywacji naprawdę wymaga bicia, by zwiększyć moc. Mając bogate doświadczenie w grach z poprzedniego życia, szybko zrozumiał, że ta klawiatura sprawiła, że kultywacja stała się prosta i widoczna. Dopóki wypełni dziewięć magicznych wzorów tą złotą substancją, powinien być w stanie awansować na wyższy poziom.
A ta złota substancja z pewnością musi być zdobywana przez bicie.
Dla swojego „drugiego życia”... tfu, dla szczęścia w przyszłym życiu, nawet jeśli ta metoda kultywacji jest tak podła, trzeba ją praktykować.
Zu An zacisnął zęby i ponownie uderzył pięścią w ścianę. Ale tym razem, chociaż też bolało, złota substancja we wzorach prawie się nie zwiększyła. Zu An spojrzał na swoje dwie pięści i mniej więcej zrozumiał, o co chodzi. W przeciwieństwie do pierwszego ciosu, tym razem miał świadomą intencję. Podświadomość ciała chroni go i osłabia część siły, więc efekt naturalnie nie był tak dobry jak za pierwszym razem.
Droga samookaleczenia nie działa. Wygląda na to, że muszę znaleźć kogoś innego, kto mnie uderzy. Ale kogo właściwie mam szukać?
Cholera, im bardziej o tym myślę, tym bardziej czuję się żałosny.
Był zdenerwowany, gdy nagle zauważył mysz wychodzącą na zewnątrz, by szukać jedzenia. Złość go ogarnęła. Bycie zięciem jest naprawdę żałosne. Miejsca zamieszkania są zaniedbane, a do tego są myszy.
Kopnięciem od razu wystrzelił mysz za okno. Właśnie wzdychał, że jego umiejętności kopania dorównują reprezentacji narodowej w piłce nożnej, gdy drzwi do pokoju zostały gwałtownie wyważone.
— To ty wyrzuciłeś tę mysz? — wraz z czystym głosem pojawiła się w drzwiach dziewczyna. Była szczupła i drobna, miała czerwone usta i białe zęby, cienkie, różowe wargi i krótkie włosy do ramion z grzywką zasłaniającą lekko oczy.
Gdyby nie trzymała teraz myszy w ręku, Zu An skomplementowałby ją jako uroczą dziewczynę.
Widząc mysz piszczącą i szamoczącą się w jej dłoni, Zu An ostrzegł: „Uważaj, żeby mysz cię nie ugryzła”.
— Nie boję się tego — ledwie powiedziała dziewczyna, po czym ścisnęła ją. Mysz krzyknęła żałośnie i przestała żyć.
Zu An przełknął ślinę. Czy to jeszcze kobieta?
Dziewczyna po prostu wyrzuciła martwą mysz, niedbale otarła ręce, a następnie spojrzała na niego z mroźną miną: „Nie wiem, co myśli moja siostra, że po sprowadzeniu cię tutaj nie karze cię”.
Zu An właśnie chciał zapytać, co to za odgłos przeżuwania słychać na zewnątrz, ale usłyszał jej słowa i przestraszył się: „Siostra?”
Dopiero wtedy zauważył, że ma pewne podobieństwo do Chu Chuyana w rysach twarzy, chociaż była znacznie młodsza. Wydawała się być właśnie drugą córką rodziny Chu, Chu Huanzhao. Po tym czasie on i wspomnienia ciała stopniowo się zintegrowały, przypomniał sobie wiele wcześniejszych fragmentów, tylko że nie rozumiał, dlaczego druga córka wybrała tak brzydkie imię.
Dziewczyna przed nim była ubrana w dopasowany skórzany strój, co jeszcze bardziej podkreślało jej wąską talię i krągłe pośladki. W połączeniu z małym biczem wiszącym na talii, wyglądała jak mała papryczka, zupełnie inaczej niż jej siostra o lodowatej aparycji. Nie wiedział, dlaczego, skoro pochodziły od tej samej matki, różnica była tak duża.
— Gdzie patrzysz swoimi psimi oczami? — Chu Huanzhao i tak była nim bardzo niezadowolona. Widząc, jak jego oczy krążą, czuła jeszcze większą niechęć.
Złość od Chu Huanzhao +10!
Zu An zauważył, że punkty gniewu na klawiaturze zmieniły się na „10” i ucieszył się. Ta mała dziewczynka ma gorącą krew. Jeśli nie wykorzysta tej okazji, by zarobić więcej punktów gniewu, będzie czuł się niegodnie.
Jego oczy błysnęły, szybko pojawił się w jego umyśle plan: „Zawsze miałem jedno pytanie, którego nie rozumiałem. Twoja siostra nazywa się Chuyan, jakie to ładne imię. Dlaczego ciebie nazwano Huanzhao, tak brzydko?”
Złość od Chu Huanzhao +666!
Zu An był przerażony. Te punkty gniewu są zbyt przesadzone.
Widząc Chu Huanzhao z zaczerwienionymi oczami i policzkami naprężonymi do czerwoności: „Pch! Co tam „Chuyan”, to ona sama zmieniła imię. Jej pierwotne imię brzmiało Zhaodi!”
Zhaodi?Myśląc o tej taniej żonie, która wyglądała jak nieziemska wróżka w białej szacie, a miała tak wiejskie imię, Zu An miał dziwny wyraz twarzy.
Zhaodi, Huanzhao... Poczekaj, pamiętam, że książę na dworze nazywał się Youzhao...
— Śmiejesz się ze mnie? — słowa Chu Huanzhao przerwały jego tok myślenia.
— Nie, nie — czując płomień migoczący w jej oczach, Zu An szybko zaprzeczył. — Aha, w takim razie dlaczego nie zmienisz imienia?
Złość od Chu Huanzhao +199!
— Chciałabym, ale rodzice ani trochę nie pozwalają, siostra też się nie zgadza, chrząka. ona sama się zmieniła, a o innych nie dba! — dziewczyna przypomniała sobie sytuacje, gdy od dzieciństwa była wyśmiewana przez przyjaciół i kolegów ze szkoły, z wyrazem smutku i gniewu na twarzy.
— Czekaj! — Chu Huanzhao nagle zareagowała. — Nie próbuj być ze mną na ty, przyszłam rozliczyć się z tobą za wczorajszą noc!
Zu An z radością liczył zdobyte punkty gniewu. Zebrał już 875 punktów, co oznaczało, że mógł wylosować 8 razy. Tym razem na pewno nie wylosuje tych dziwnych rzeczy. Słysząc to, odruchowo odpowiedział: „To, co zaszło wczoraj, na pewno jest nieporozumieniem.”
— Wczołgałeś się do mojego łóżka, jakie tu może być nieporozumienie. — Chu Huanzhao kpiła.
Złość od Chu Huanzhao +10!
Och, dlaczego tak mało punktów gniewu? Jak widać, jej uraza do imienia jest głęboka.
Zu An wzruszył ramionami: — Dlaczego wtedy mnie nie powstrzymałaś? Albo mogłaś zawołać ludzi.
— Ja... — Na jasnej twarzy Chu Huanzhao błyskawicznie pojawił się rumieniec. — Sama nie wiem, co się stało. Chyba zasnęłam wtedy.
— Ja też wtedy byłem pijany. Nie wiem, dlaczego znalazłem się w twoim pokoju. Musi być w tym coś podejrzanego. — Zu An nie dbał już o punkty gniewu. Najważniejsze teraz było uspokoić tę małą księżniczkę. Nie wiedział, czy zna sztuki walki. Ludzie w tym wieku często działają bez zastanowienia. Co jeśli mnie zabije jednym ciosem? Gdzie miałbym szukać sprawiedliwości?
— Czyżby to ja cię wprowadziła do pokoju? — Chu Huanzhao zaśmiała się chłodno. — Jak mówią, wino jest pożywką dla Ciała. Po pijaku poszedłeś do mnie, a nie gdzie indziej, co dowodzi, że od dawna miałeś niecne zamiary wobec tej panny.
Zu An spojrzał na jej płaską jak lotnisko klatkę piersiową i westchnął długo: — Nadal jesteś dzieckiem. Jak mógłbym mieć jakieś myśli wobec ciebie? Gdybym miał jakieś myśli, to powinny być skierowane do twojej siostry.
Chu Huanzhao natychmiast się wkurzyła: — Mówię wyraźnie, że dorosłam! Czasami pomagam rodzinie w zarządzaniu interesami! A ty, marnotrawco, tylko jesz w domu, skąd masz czelność tak do mnie mówić!
Złość od Chu Huanzhao +99!
Zu An cicho się uśmiechnął. Oczywiście, niezależnie od świata, młodzi ludzie, którzy dorastają, najbardziej nie lubią być traktowani jak dzieci.
— Spójrz na swoją ponurą minę, który mężczyzna odważy się cię poślubić w przyszłości? Kobieta powinna zachowywać się jak kobieta, zajmować się robótkami ręcznymi i uczyć się cnót. — Zu An spojrzał na nią ze zrozumieniem, z troską w oczach. — Dobrze, szwagrze, robię to dla twojego dobra.
Chociaż trochę obawiał się, że zostanie zabity, widząc szybko rosnące punkty gniewu, naprawdę trudno mu było się zatrzymać.
— Aaa! — Chu Huanzhao czuła, że zaraz oszaleje. Ten drań, nie wiedząc, co mu strzeliło do głowy, zaczął ją pouczać jak starszy?
Złość od Chu Huanzhao +33+33+33……
Widząc rosnącą liczbę punktów gniewu, Zu An prawie nie wybuchnął śmiechem. Nastrojem tej małej dziewczynki jest naprawdę łatwo manipulować. Gdyby to była ta lodowata żona, prawdopodobnie nie byłoby tak łatwo.
— Teraz bardzo chcesz mnie uderzyć, prawda? Nie zapomnij, że jestem twoim szwagrem. Za znęcanie się nad starszymi czeka cię uderzenie pioruna. — Jakby widząc, że dziewczynę obok prawie zapaliła się para z głowy, Zu An poczuł się trochę nerwowo. Czy nie wyeksploatuję jej za bardzo?
Ale po namyśle, nie byłoby nic złego, gdyby pozwoliła mu się uderzyć. Te małe ramiona i nogi, uderzone przez pięści tak pięknej dziewczyny, nie powinny stanowić większego zagrożenia. Może nawet uda mu się wykorzystać tę okazję, by przełamać tę metodę kultywacji.
Złość od Chu Huanzhao +55!
Zanim Zu An zdążył się ucieszyć, poczuł potężną siłę nacisku na klatce piersiowej. Wypluł krew i całym ciałem upadł na łóżko.
Chu Huanzhao cofnęła pięść, prychnęła z pogardą: — Patrząc na ciebie, tak mnie prowokującego, myślałam, że masz jakieś zdolności. Tsk, słabeusz!