— Ty? Nie mamy ani urazy z przeszłości, ani waśni z teraźniejszości, dlaczego chcesz mnie skrzywdzić?
— Chaciuś Czarny Szarancza zaśmiał się szyderczo: — Po prostu zasłużyłeś sobie na urazenie kogoś, kogo nie powinieneś był urazić.
— Kogo dokładnie uraziłem? — pospiesznie zapytał Zu An.