Kilka minut później Silfeyra wróciła, trzymając w ręku dwie pulchne ryby morskie – ryby wciąż żywo wiły się i machały ogonami.
„Czyż nie miały być trzy?” zapytała Bai Yue.
„Nie zjemy tego.” Silfeyra odpowiedziała krótko, usiadła przy ogniu i zaczęła wprawnie skrobać rybie łuski i usuwać wnętrzności.