— Kim on jest! Chwileczkę, dlaczego potwory go nie zaatakowały!
Lin Wansheng zwęził źrenice, widząc niewiarygodną scenę.
Pod stopami mężczyzny ubranego na biało leżało kilkanaście demonicznych stworzeń, drżących ze strachu. Te, które wcześniej były dzikie i przerażające, nieustraszone w obliczu śmierci, teraz przypominały zdarte owce. „Czyżby ten człowiek był legendarnym nieśmiertelnym? Nie, to niemożliwe! Nawet nieśmiertelny nie mógłby sprawić, że demony byłyby tak posłuszne. Demony i nieśmiertelni są śmiertelnymi wrogami. Czy ten mężczyzna w bieli jest panem tych demonów, a może sam jest wielkim demonem przybierającym ludzką postać? O rany, dopiero co się przemieniłem i jestem w wiosce startowej, czyżbym od razu napotkał wielkiego bossa?”
Lin Wansheng jęknął w duchu i spojrzał na Liu Mingyue stojącą obok. Jeśli ktoś na miejscu miałby szansę pokonać mężczyznę w bieli, to prawdopodobnie tylko Liu Mingyue, jako wojowniczka rodzącego się ducha. Ale Lin Wansheng nie spodziewał się, że Liu Mingyue była teraz blada jak ściana, jej oddech szybki, a klatka piersiowa unosiła się gwałtownie, jakby była czymś przerażona. Jej piękne oczy wpatrywały się intensywnie w mężczyznę w bieli, jej mina była czujna, cała postawa jakby przygotowana na najgorsze.
Zle to! Wygląd Liu Mingyue sugerował, że nie jest jego przeciwniczką! Serce Lin Wanshenga ścisnęło się błyskawicznie. Ale w następnej sekundzie zobaczył, jak mężczyzna w bieli wyciągnął pięć smukłych, białych palców w jego kierunku.
„Skończone! Umieram!”
Gdy tylko ta myśl przemknęła mu przez głowę, Lin Wansheng usłyszał w uszach potężny huk. Monumentalny mur za publicznością zaryczał i rozpadł się na kawałki. Gwałtowny wiatr, który szumiał, momentalnie ucichł, a gęsty smog otulający starożytną wioskę również zaczął szybko znikać i blednąć. Elementarna Formacja Wiatrowego Ducha i Tworząca Cienie Wielka Mgła zostały zniszczone jednocześnie!
Lin Wansheng wrzasnął w myślach: „Cholera, system, oszukałeś mnie! Powiedziałeś, że formacje innych są prymitywne, proste i bezbronne jak papier. A twoje? Też zostały zniszczone jednym ruchem. Jak papier, wystarczyło lekko nacisnąć i pękły! Czy sprzedałeś mi podrobione formacje? Oddaj moje pieniądze! Żądam zwrotu pieniędzy!”
Ku swojemu zdziwieniu, Lin Wansheng usłyszał odpowiedź od systemu w głębi duszy. „Siła tej osoby przekracza limit elementarnych formacji. To nie wina sprzedanego przez system produktu! Prosimy hosta o dalsze doskonalenie się i wymianę na formacje wyższej rangi, aby przeciwstawić się przeciwnikowi. Zwrot pieniędzy jest niemożliwy!”
Po tych słowach system pogrążył się w ciszy, nie odpowiadając na wołania Lin Wanshenga. Tymczasem mężczyzna w bieli lekko machnął ręką. Dwie formacyjne tarcze w rękach Lin Wanshenga wyleciały, lądując w dłoniach mężczyzny w bieli. Po chwili zabawy mężczyzna w bieli uśmiechnął się: „Te zabawki stworzone przez ludzi są naprawdę interesujące! Skoro wziąłem twoje rzeczy, dziś wieczorem oszczędzę wam życie!”
Gdy tylko to powiedział, demony wokół zaczęły się niepokoić, a nawet kilka z nich ruszyło się, jakby chciało rzucić się na zebranych i ich rozszarpać. „Jak można się było spodziewać, to dzikie bestie, które nie mają rozumu, nawet mojego rozkazu nie słuchają.” W oczach mężczyzny w bieli błysnęło demoniczne światło. Te kilka bestii nagle eksplodowało w powietrzu, a krew i fragmenty mięsa rozbryzgnęły się po ziemi. Demony wokół natychmiast się uspokoiły, patrząc na człowieka w bieli z bojaźnią. Mężczyzna w bieli schował formacyjne tarcze i znacząco spojrzał na Lin Wanshenga. „To wasze szczęście, że na mnie trafiliście. Mam nadzieję, że w nadchodzącym czasie będziecie nadal mieli szczęście!”
Po tych słowach odwrócił się i odleciał, jego postać stopniowo rozpływała się w rzadkiej mgle. Demony natychmiast podążyły za nim, a żaden z nich nie odważył się już zaatakować zebranych. W tym momencie, łącznie z Lin Wanshengiem, wszyscy stali z drżeniem przy zniszczonym murze. „Kim właściwie był ten człowiek? Co oznaczał jego dzisiejszy komunikat?” zastanawiał się Lin Wansheng. Gdy mgła całkowicie zniknęła, Lin Wansheng dostrzegł zewnętrzny krajobraz. Gęste i liczne armie demonów o demonicznych, a nawet makabrycznych wyglądach, przesuwały się w długiej kolejce, tworząc zwarty szereg. Ich liczba z pewnością przekraczała dziesiątki tysięcy. Te demony całkowicie ignorowały zebranych, kierując się prosto w głąb Góry Nieśmiertelnych Śladów. Wszyscy milczeli jak potępieni, dopiero gdy wszystkie demony odeszły, ktoś odważył się odezwać. „Tyle demonów, skąd się wzięły? A kim był tamten człowiek!” - powiedział Qian Wu drżącym głosem. Na miejscu panowała martwa cisza, nikt nie potrafił odpowiedzieć. Wydarzenia tej nocy wykraczały daleko poza ich pojmowanie. „Demony, które słuchają rozkazów ludzi!” „Tamten człowiek powiedział, że dziś wieczorem nas oszczędzi, i faktycznie, żaden demon nas nie zaatakował.” Stary naczelnik wioski również miał pusty wzrok, mamrocząc sobie pod nosem: „Żyję blisko sto lat i pierwszy raz widzę taką sytuację. Czyżby nadchodził koniec świata!” „Ej! Panno Liu, czy mogłabyś pokonać tego człowieka wcześniej?” zapytał Lin Wansheng, szturchając ją łokciem. „Absolutnie nie!” Liu Mingyue była blada i nie mogła się powstrzymać od jęku grozy. „Nie walczyłaś, skąd wiesz?” zapytał Lin Wansheng. Liu Mingyue usiadła na ziemi, wyciągnęła małą paczkę żółtego papieru owiniętą proszkowatą substancją i powoli nasypywała ją na rany zadrapane przez demony. Był to proszek Odżywiający Duchy, który Lin Wansheng dał jej wcześniej. „Instynkt zagrożenia wojownika podpowiedział mi, że gdybym teraz zaatakowała, byłaby to pewna śmierć! Co więcej, czułam, że jego aura była zbyt przerażająca, jakiej nigdy w życiu nie doświadczyłam. Nawet ci wojownicy trzeciej rangi, których widziałam w przeszłości… prawdopodobnie nie byliby jego przeciwnikami. Ech, te przeklęte demony, są tak potężne, że aż budzą desperację!” Twarz Liu Mingyue poczerniała nieco z żalu. Lin Wansheng uśmiechnął się: „Nie musisz się zbytnio martwić, jeśli niebo się zawali, znajdzie się ktoś, kto je utrzyma. Przecież są jeszcze nieśmiertelni! Kiedy nadejdzie świt, nieśmiertelni zajmą się tymi bestiami! Czy wasze zmartwienia mogą je przegonić?” „…” „Masz rację! Zamiast się tym przejmować, lepiej coś zjeść, po tak długiej walce, jestem głodna!” Liu Mingyue potrząsnęła głową, uśmiechnęła się nonszalancko, a następnie wyjęła Wino Płonącego Ognia i zaczęła pić je duszkiem. „Mmm, ten alkohol duchowy smakuje naprawdę dobrze!” Po wypiciu jednego łyka wina zmartwienia zniknęły. Lin Wansheng również rozluźnił ramiona i usiadł na ziemi, patrząc w nocne niebo. W tej chwili deszcz stopniowo ustawał, chmury się rozproszyły, ukazując jasny, okrągły księżyc na niebie. Mieszkańcy wioski zaczęli palić ogniska i gotować posiłki w dużych wozach. Po wydarzeniach tej nocy wszyscy byli głodni i zmęczeni. Szybko rozległ się zapach jedzenia, a Lin Wansheng również podniósł miskę zupy i chleb ryżowy podaną przez mieszkańców wioski i jadł z apetytem. Chociaż były to proste posiłki, dla niego, który nie jadł przez całą noc, był to moment wielkiego zadowolenia. Zjadł trzy duże miski zupy ryżowej i trzy placki ryżowe, po czym zadowolony odbił się. Jako wojownik, zarówno do codziennego życia, jak i do treningu, potrzebował dużo jedzenia, aby uzupełnić siłę krwi i qi. Mówiąc prościej, każdy wojownik dużo je, a Lin Wansheng nie był wyjątkiem. Po najedzeniu się i napiciu, Lin Wansheng zaczął przeszukiwać ciała demonów w pobliżu, zbierając Punkty Transakcyjne. Wydarzenia tej nocy były dla niego sygnałem ostrzegawczym. Chociaż miał system w ręku, nie był bezpieczny, a główną przyczyną było to, że sam był zbyt słaby. Gdyby mężczyzna w bieli miał do niego wrogie zamiary, nawet ten tchórzliwy system nie byłby w stanie mu pomóc. Co więcej, zdolności systemu i jakość przedmiotów w sklepie były powiązane z jego siłą. Jeśli chciał przeżyć w tym pełnym niebezpieczeństw świecie, musiał nadal podnosić swoje umiejętności! Lin Wansheng pomyślał, że wokół jest jeszcze wiele ciał demonów, a Punkty Transakcyjne, które mógł przechować, miały limit. W związku z tym wymienił kilka rzeczy w Wszechstronnym Sklepie. Podając Liu Mingyue brązową formacyjną tarczę, Lin Wansheng powiedział: „To jest Elementarna Formacja Ziemi, rodzaj formacji obronnej, nie forma tymczasowa. Dopóki jest ziemia wokół, może działać stale. Ponadto Formacja Ziemi nie wymaga wsparcia muru, po użyciu automatycznie utworzy mur zbudowany z ziemi i kamieni. Chociaż nie ma tak potężnej siły ofensywnej jak Formacja Wiatrowego Ducha, jest znacznie solidniejsza niż wasze poprzednie formacje.” Lin Wansheng dodał z lekkim wyrzutem sumienia: „Przepraszam, że wasze miejsce zostało zniszczone, potraktujcie to jako rekompensatę!” „To nie ma z tobą nic wspólnego!” Liu Mingyue pokręciła głową i odmówiła. „Bez ciebie demony i tak by przyszły! Poza tym, nieśmiertelni z dworu dworskiego przyjdą o świcie, aby naprawić mury i formacje, więc nie musisz marnować takiego magicznego przedmiotu.” „Weź to, na wszelki wypadek! Poza tym sprawi, że poczuję się lepiej!” Lin Wansheng westchnął w duchu. Wioska Nanxun była spokojna w tym miejscu przez sto lat i nigdy nic się nie wydarzyło. Gdy tylko przybył, napotkał taką sytuację. Lin Wansheng podejrzewał, że to głównie jego klątwiana natura jest tego przyczyną, ale nie wyjaśniał tego zbytnio. „Dobrze, tak czy inaczej! W imieniu mieszkańców wioski Nanxun dziękuję ci, Młody Panie Zhang!” Liu Mingyue wzięła formacyjną tarczę i podała ją staremu naczelnikowi wioski. Odwracając się, zobaczyła, że Lin Wansheng już zaczął pakować swoje rzeczy, więc wzruszyła się i nie mogła się powstrzymać od odezwania się: „Odchodzisz?”