Wszyscy byli zaskoczeni! Na ścianie zaułka, nie wiadomo kiedy, siedział starszy mężczyzna ubrany w proste, szare lniane szaty, z przepaską na oczach. Trzymał filiżankę herbaty i popijał ją beztrosko, jakby był tylko przechodniem oglądającym przedstawienie.
Ale nikt nie zauważył, kiedy się pojawił!
— Kim jesteś i czy zamierzasz przeszkadzać naszej pracy w ściganiu ludzi przez Trybunał? — zapytał Kapitan Inkwizytora chłodnym tonem.