Następnego dnia w południe, gdy dołączało coraz więcej grup przestępczych i oddziałów ochrony, skala zjazdu stawała się coraz większa.
Około drugiej po południu wielu przywódców grup przestępczych z wioski Luo gromadziło się na otwartym placu przed bramą wioski, wygrzewając się w słońcu, nawiązując kontakty i dokonując transakcji.
Oczywiście były też siły wzajemnie się nie tolerujące, które właśnie teraz z wściekłością się kłóciły.
Dlatego na placu przed bramą panował taki zgiełk, jakby odbywał się wielki targ.
W całej wiosce prawie nie pozostało już żadnych żyjących mieszkańców; dwadzieścia kilka grup bandytów i oddziałów ochrony, łącznie prawie czterystu ludzi, zajęło całą wioskę Luo.
Chociaż kilka grup przestępczych i oddziałów ochrony nie darzyło się sympatią, nikt nie odważył się w tym momencie wszczynać bójki.
„Huk~ Łup~ Łup~”
Zebrani przed bramą wioski przywódcy bandytów nagle poczuli, jak ziemia drży.
Wszyscy wstali i jednocześnie spojrzeli w kierunku zewnętrznym wioski.
I rzeczywiście, gdy ciężkie odgłosy kopyt stawały się coraz bliższe, a drżenie ziemi narastało, z oddali szybko zbliżała się wielka grupa konna.
Chociaż wszyscy wiedzieli, że to konnica Dong Qingkuia z Góry Kamiennych Bestii, że to jednak ich grupa.
Jednak widząc nadjeżdżającą czarną masę konnicy, ich potężna aura sprawiła, że mimo woli zaczęli się wycofywać do wioski.
Konnica pod dowództwem Dong Qingkuia liczyła ponad osiemdziesiąt koni.
A w tym momencie dwadzieścia kilka przybyłych na zjazd grup przestępczych w wiosce Luo miało łącznie zaledwie około czterdziestu koni.
Nic dziwnego, że Góra Kamiennych Bestii mogła szaleć na północ od prefektury Taonan.
Ta jedna grupa konna byłaby w stanie zmiatać wszystkie te dwadzieścia kilka grup.
Dong Qingkui, wraz z drugim i czwartym bratem, prowadzili konnicę, przybywając pierwsi.
Za nimi jeszcze około osiemdziesięciu ludzi, pod dowództwem trzeciego i piątego brata, biegło w ich stronę.
Na Górze Kamiennych Bestii pozostało jeszcze sporo braci, pod dowództwem szóstego brata, pilnujących domu.
Ta wyprawa była dowodem, że Dong Qingkui nie oszczędzał sił i wysłał najlepszych.
Ponad osiemdziesięciu jeźdźców z okrzykami pędziło w kierunku bramy wioski Luo.
„Działaj!” „Działaj, działaj!”
„Hej!” „Działaj!”
Nakładające się okrzyki poganiania koni, w połączeniu z ciężkim odgłosem kopyt uderzających o ziemię, były po prostu bezlitosnym wyrazem ich dominacji nad tymi grupami przestępczymi i oddziałami ochrony.
Ci ponad osiemdziesięciu ludzi to byli zaprawieni w bojach weterani; w oddziale, oprócz dowodzących Dong Qingkuia i kilku innych, którzy dzierżyli Szybkie Pistolety Trzynastu Huków, pozostali niemal wszyscy mieli przy sobie big knives, prawdziwych konnych mieczy, takich luksusowych przedmiotów, naprawdę nie potrafili zdobyć.
Jednak to też było wystarczająco przerażające; przez te dwa dni pogoda była dobra, topniejący śnieg na drogach oznaczał, że kopyta niosące się po ziemi unosiły błotniste krople.
Dong Qingkui jechał na czele, prowadząc ponad osiemdziesięciu elitarnych jeźdźców za sobą, dotarł do bramy wioski Luo, dopiero wtedy zaczął zwalniać.
„Hahaha!! Hę!”
Po głośnym, radosnym śmiechu konnica stopniowo się zatrzymała.
Dong Qingkui i pozostali nie zsiadli z koni; czekali na przybycie wielu zaproszonych przywódców grup przestępczych.
Co to jest pokaz siły? To właśnie pokaz siły!
Oczywiście ci, którzy zostali przestraszeni przez arogancję konnicy i wycofali się do wioski, gdy zobaczyli, że Dong Dadangjia zatrzymał się przed bramą, dopiero wtedy ostrożnie wychylili się.
„Witamy Dong Dadangjia!”
„Witamy Dong Dadangjia!!”
Ktoś zaradny pierwszy zaczął schlebiać, a reszta, chociaż miała w sercu pewne wątpliwości, ale będąc pod czyimś dachem, musiała uginać kark i tylko zgodnie z nim krzyczeć.
Grupy przestępcze i oddziały ochrony w wiosce Luo powoli zbierały się przed bramą.
Dong Qingkui i pozostali konno, patrząc z góry, widzieli ich całe mnóstwo.
To już była grupa prawie czterystu ludzi, do tego konnica i oddział strzelców z Góry Kamiennych Bestii, łącznie ponad pięciuset ludzi!
Ponad pięciuset ludzi, co to znaczy! Oddział setnika Bai z miasta Taonan liczył nie więcej niż pięciuset ludzi.
Mając tyle ludzi, nie mówiąc już o zwykłej prefekturze Taonan, nawet całej prowincji Fengtian, przemierzając ją, dokąd tylko by chcieli!
Gdy skończyli wołać powitanie kilka razy, Dong Qingkui dopiero zsiadł z konia.
Ponad osiemdziesięciu jeźdźców za nim, zsynchronizowanymi ruchami zsiadło z koni.
„Hahaha, bracia, nie trzeba być tak uprzejmym, wasza obecność to dla mnie honor, nie będę was krzywdził!”
Dong Qingkui szerokim krokiem, z uśmiechem na twarzy, złożył ręce przed zebranymi przywódcami bandytów i uprzejmie powiedział.
„Hahaha, polecenia Dong Dadangjia, jak śmiemy ich nie słuchać!”
„To prawda, kto by nie wiedział, że Dong Dadangjia jest pierwszym bohaterem naszej prefektury Taonan, nasza możliwość podążania za wami to nasze szczęście!”
„Dong Dadangjia jest prawdziwym bohaterem!”
Wszyscy po kolei podchodzili, schlebiając Dong Qingkuiowi.
Przez chwilę atmosfera była bardzo ożywiona.
Po krótkiej rozmowie z przywódcami grup przestępczych i kapitanami oddziałów ochrony przed bramą wioski.
Oddział strzelców z Góry Kamiennych Bestii w końcu dobiegł.
Ponad osiemdziesięciu silnych mężczyzn, osiemdziesiąt karabinów, otoczyło bramę wioski.
Widząc to, ludzie, w obliczu Dong Qingkuia, nieświadomie stali się jeszcze bardziej szanujący.
Na zaproszenie wszystkich, Dong Qingkui i pozostali weszli do wioski, aby odpocząć.
Zwierzęta w wiosce zostały schwytane i zabite; w chatach garnki i patelnie były już gotowe.
Wszystko, co miało być gotowane, duszone, pieczone!
Chociaż zapewnienie jedzenia dla ponad pięciuset ludzi było nieco trudne, ci przywódcy z pewnością mieli wystarczająco dużo.
Po sycącym posiłku, Dong Qingkui i pozostali, którzy przybyli najpóźniej, również odpoczęli.
Na rozkaz, oddziały każdej rodziny zaczęły się poruszać, wsiadając na konie, zabierając noże i niosąc broń, ruszyli w kierunku Wzgórza Króliczego!
…………
Nowa książka wkrótce otrzyma rekomendacje,
Bracia, Hu Zi potrzebuje wsparcia!
Śledźcie, zachęcajcie do dalszego pisania, komentujcie!
Najpierw śledźcie do najnowszego rozdziału, potem możecie spokojnie czytać!
Po rozpoczęciu premiery, Pięciu Tygrysów będzie pisać dużo!
Dziękuję braciom! Rozdział 32 Ktoś jeszcze przyszedł do wioski
Dong Qingkui naturalnie jechał majestatycznie na wielkim koniu, na czele oddziału.
Konnica każdej rodziny została połączona i tymczasowo oddana pod dowództwo drugiego dowódcy Góry Kamiennych Bestii.
Wszyscy nie mieli nic przeciwko; nawet jeśli mieli jakieś zastrzeżenia, nikt nie odważył się ich zgłosić.
Sto trzydzieści kilka koni, tworzących potężną falę; oddział za konnicą był jeszcze dłuższy, ponad czterystu ludzi, w roju.
Nie mieli żadnego szyku, szli swobodnie, co sprawiało, że ich oddział wydawał się jeszcze większy.
Dong Qingkui, wraz z kilkoma zaufanymi jeźdźcami, od czasu do czasu okrążał tył oddziału, patrząc na ten ogromny oddział, jego zadowolenie było niewysłowione.
Jednak, im większy oddział i im bardziej swobodny, tym wolniejsza była prędkość podróży.
Od wioski Luo do Wzgórza Króliczego to co najmniej sto czterdzieści li; miną dwa dni!
…………
Du Zhendong następnego dnia zabrał ludzi i przywiózł kolejną partię broni z tylnej części góry.
Chociaż wszyscy byli ciekawi, skąd oni to wszystko zdobyli, ale naprawdę nikt nie odważył się kwestionować swojego wielkiego przywódcy.
Ci, którzy mieli kwalifikacje do zadawania pytań, byli wszystkimi wiernymi stronnikami Du Zhendonga; lekką odpowiedzią zbywali ich.
W jaskini w górach, podczas wymiany broni.
Du Zhendong wrzucił niemal wszystkie swoje ostatnie zdobycze z czyszczenia okolicznych bandytów do systemu.
[System Wymiany Broni!]
[Obecna z góry wpłacona kwota przez gospodarza w tym systemie wynosi siedemnaście tysięcy osiemset dolarów!]
Du Zhendong przejrzał listę broni dostępnych w systemie na obecny wiek i odkrył, że rzeczywiście nie było zbyt wiele opcji.
Prawdziwy szybki rozwój broni, prawie nastąpił dopiero po wybuchu I wojny światowej.
Karabiny maszynowe, pistolety maszynowe, działa polowe, granaty itp.
Obecnie w ofercie są dwa działa polowe Kruppa o bardzo dobrej relacji ceny do jakości, ale w obecnej sytuacji, gdyby je wymienić, byłoby to jak strzelanie z działa przeciwlotniczego do komara.
Obecnie głównie porusza się po górskich lasach, działa polowe są zbyt duże, ich transport i przemieszczanie są naprawdę uciążliwe.
Natomiast lżejsze granátomety i moździerze, jeszcze nie zostały opracowane.
Du Zhendong patrzył na Krupp 1880 120 mm Działo Polowe oraz 1892r. Lekkie 120 mm Działo Polowe, jego ślina niemal ciekła.
Ale biorąc pod uwagę rzeczywistą sytuację, Du Zhendong postanowił poczekać, aż ustabilizuje pozycję, sprowadzi oddział z góry, a potem wymieni działa polowe.
Obecnie na górze wystarczy kilka dodatkowych Maxim heavy machine gun.
Biorąc pod uwagę, że oddziały w bazie będą musiały się w przyszłości rozszerzać, Du Zhendong chciał też zaoszczędzić sobie kłopotów.
Postanowił więc naraz wymienić sto pistoletów Mauser i sto karabinów Mosin-Nagant, a do tego wymienił pięć dodatkowych podstawowych zapasów amunicji.
Ponadto, Du Zhendong wymienił cztery Maxim heavy machine gun.
[Wymiana broni zakończona!]
[Sto pistoletów Mauser, łącznie dwa tysiące dolarów! Sto karabinów Mosin-Nagant, łącznie dwa tysiące dolarów!]
[Cztery Maxim heavy machine gun, łącznie dwa tysiące dolarów!]
[Trzy rodzaje broni, każda z pięcioma podstawowymi zapasami amunicji, łącznie trzy tysiące dolarów!]
[Broń została dostarczona do jaskini, proszę gospodarza o odbiór!]
[Obecne saldo systemu wynosi siedem tysięcy osiemset dolarów!]
Chociaż Du Zhendong wymieniał już broń kilka razy, za każdym razem, gdy wymiana była zakończona, czuł satysfakcję, że zrobił świetny interes.
Broń palna z tego okresu była bardzo droga.
Cena podana przez system była prawie jedną trzecią wartości rynkowej.
Nawet Maxim heavy machine gun był tylko jedną czwartą ceny rynkowej.
Po zobaczeniu ceny Krupp Działo Polowe, Du Zhendong zrozumiał.
Ten system sprzedawał wszelkiego rodzaju broń niemal po cenie kosztorysowej!
Po powrocie do bazy, bracia z Miasta Erqing i Xianfu Manor również otrzymali broń długą i krótką.
Obecnie liczba osób w bazie przekroczyła dziewięćdziesiąt.
Po chwili namysłu Du Zhendong postanowił przeprowadzić reorganizację.
Konnica była oczywiście priorytetem; spośród wielu braci wybrał czterdziestu wyśmienitych jeźdźców i utworzył z nich jednolity oddział konny.
Pozostałe dziesięć szybkich koni miało służyć do szkolenia innych braci oraz do patroli i przekazywania wiadomości.
Pięćdziesiąt osób utworzyło oddział strzelców, podzielonych na pięć mniejszych drużyn.
Konnica była dowodzona przez braci Zhu Dafu i Zhu Dagui.
Inni mogli im tylko zazdrościć; ojciec tych dwóch braci był szefem bandytów, dlatego ich umiejętności jeździeckie były czymś, co mieli od dziecka.
Pierwsza drużyna oddziału strzelców została powierzona Zhang Xiangyang, druga drużyna Fu Erkui.
Większość tych dwóch drużyn stanowili starzy bracia z Luan'gou, więc można było im ufać.
Trzecia drużyna została powierzona Chen Lichunowi, który ostatnio dobrze sobie radził; ten młody człowiek zawsze był przy Du Zhendongu, jest inteligentny, zdolny, a przede wszystkim solidny i lojalny.
Czwarta i piąta drużyna, zostały odpowiednio dowodzone przez Lu Datong i He Jing.
Warto wspomnieć, że Du Zhendong umieścił również swoich dwóch kuzynów w czwartej i piątej drużynie.
Wszyscy nie mieli żadnych problemów; następnie nastąpiło szkolenie starych żołnierzy z nowymi.
Pomoc nowo wstępującym braciom w oswojeniu się z bronią.
Du Zhendong nie brakowało amunicji; utworzona w późniejszym czasie otwarta przestrzeń służyła jako poligon.
Zrobiono rząd tarcz i każdy mógł strzelać do woli.
Tylko przez ćwiczenia można najszybciej uzyskać wprawę.
Nowi, którzy otrzymali broń długą i krótką, byli podekscytowani do granic możliwości.
Powstrzymując wzburzenie, po wysłuchaniu instrukcji, jak używać tych dwóch rodzajów broni, bez potrzeby rozkazu Du Zhendonga, z zapałem udali się na poligon, aby się z nimi zapoznać.
Słysząc nieprzerwany dźwięk strzałów z poligonu za plecami, Du Zhendong czuł coraz większe zadowolenie z rosnącej w siłę drużyny pod jego dowództwem.
Oczywiście, to był dopiero początek; baza liczyła jeszcze mniej niż stu ludzi, chociaż siła ognia była już wystarczająco potężna, to jednak ludzie byli podstawą!
Przez całe popołudnie w bazie panował zgiełk gorączkowych ćwiczeń strzeleckich.
Dopiero gdy Zhang Xiangyang, który pilnował bramy, wrócił z raportem, Du Zhendong wyszedł z poligonu.
„Co się stało, Xiangyang?”
Du Zhendong zapytał z pewnym zdziwieniem Zhang Xiangyanga, który ściągnął go z poligonu.
„Dong Ge, ktoś znowu przyszedł się z nami przyłączyć!”
Mimo woli Zhang Xiangyang uśmiechnął się; wczoraj wieczorem ci z Miasta Erqing i Xianfu Manor przyszli się przyłączyć, a był wtedy na warcie i ich wprowadził.
Przed południem zmienili się dwaj wartownicy, nikt nie przyszedł; teraz, gdy tylko on objął wartę, ktoś znowu przyszedł.
Du Zhendong był nieco ciekaw; to, że Lu Datong i He Jing przyszli się przyłączyć, miało swoje przyczyny, ale kto teraz przyszedł?
„Chodź, chodźmy zobaczyć!”
Du Zhendong skinął głową, skinął Zhang Xiangyangowi, a następnie udał się do bramy bazy.
Po przybyciu na miejsce, Du Zhendong z daleka zobaczył kilkunastu młodych ludzi, drżących z zimna, stojących grzecznie przed bramą.
Byli to młodzi ludzie z wioski Luo, którzy uciekli z wioski Luo.
Uciekali całą noc, bez jedzenia i picia; gdyby nie nienawiść napędzająca ich, prawdopodobnie nie daliby rady uciec.
Du Zhendong spojrzał na nich, skinął głową do Zhang Xiangyanga.
„Przeszukajcie ich i zaprowadźcie do tylnej sali!”
…………
Po niecałej godzinie, Du Zhendong siedział w górnej sali i po wysłuchaniu opowieści przewodniczącego młodzieńca, zamyślił się.
Dziesięciu kilkunastu młodych ludzi stojących poniżej, cicho czekało, aż wielki przywódca siedzący na górze przemówi.
Chociaż nie był od nich wiele starszy, miał w sobie taką aurę, Rozdział 33 Zchodzimy! Zchodzimy!
Du Zhendong siedział na swoim miejscu; dopóki on nie mówił, w sali nikt nie śmiał się odezwać.
Nic dziwnego, że He Jing był zdumiony; rzeczywiście, w młodym wieku, miał już tak przytłaczającą aurę.
Po chwili Du Zhendong odezwał się.
„Więc przybyliście do mnie, aby pomścić waszych wieśniaków?”
Du Zhendong nie wątpił w tych młodych ludzi; w końcu byli naprawdę zbyt młodzi.
Mieli po osiemnaście, dziewiętnaście lat, nie widzieli świata, ich oczy były tak czyste, że Du Zhendong niemal wszystko w nich widział!
Po wysłuchaniu ich, patrząc na palącą nienawiść w ich oczach, czuł już siedemdziesiąt, osiemdziesiąt procent pewności.
W końcu, przybycie, aby ich ostrzec, jest czymś, co nie budzi żadnych podejrzeń.
Wystarczyłoby, żeby postawił kilku wartowników nauboczu, a wszystkie słowa mogłyby zostać sprawdzone.
Oszustwo? Co tu oszukiwać? Nie kazali im schodzić z góry, aby pomóc im w zemście.
Takie możliwości, jak zasadzka, w przypadku takich słów ostrzeżenia nie stanowiły problemu.
Du Zhendong zapytał ich tak, właściwie tylko po to, by dać im sposobność, by poprosili o dołączenie.
Jak Luo Shuisheng mógł wiedzieć, że Du Zhendong myślał tyle w mgnieniu oka; tylko potakiwał i mówił:
„Dong Dadangjia, przyszliśmy tu, aby się do was przyłączyć; te bestie, dopóki ich nie pozabijamy, nawet jako duchy nie zaznamy spokoju!!”
Po czym, klęknął na ziemi i zaczął kłaniać się Du Zhendongowi.
Gdy Luo Shuisheng klęknął, dziesięciu kilkunastu młodych ludzi za nim również klęknęło.
Du Zhendong był trochę zdziwiony, dlaczego słysząc, że wioska Luo została zmasakrowana przez tylu bandytów, nie czuł takiego gniewu.
Czy dlatego, że widział zbyt wiele tragicznych scen?
Czy dlatego, że był już zbyt rozczarowany tym światem?
Może jedno i drugie; sam nie potrafił tego wyjaśnić.
Nie rozumiał, ale musiał rozróżniać dobro od zła!
Du Zhendong uderzył w podłokietnik krzesła, wstał i odezwał się do Luo Shuishenga i pozostałych:
„Taki jest świat! Przyjmuję was. Za chwilę pójdziecie do magazynu obok po broń i sami wymierzycie sobie tę zemstę!”
Gdy usłyszeli słowa Du Zhendonga, Luo Shuisheng i cała grupa młodych ludzi, z łzami w oczach, ponownie skłonili się Du Zhendongowi.
Gdy wstali, Zhang Xiangyang zaprowadził tych młodych ludzi obok, aby odebrali broń.
(Zmieniono wcześniej, wymieniono więcej broni, więc jest nadwyżka!)
Jedna owca czy dwie, wszystko jedno; gdy zaprowadzono ich na poligon, szybko nauczyli się i zaczęli ćwiczyć.
Du Zhendong słuchał gorączkowych dźwięków ćwiczeń na poligonie, ale jego nastrój był już zupełnie inny.
W końcu właśnie dowiedział się, że wkrótce kilka grup przestępczych razem zaatakuje bazę.
Chociaż nie było powodu do zmartwień, nieuniknionie Du Zhendong czuł się nieco przygnębiony.
Wyszedł z pokoju i podszedł do konnicy.
Han Da Fu również był zajęty ćwiczeniem braci z konnicy; gdy zobaczył, że jego starszy brat przychodzi, natychmiast przerwał to, co robił, i podbiegł do Du Zhendonga.
„Dong Ge!”
„Da Fu, jak idzie ćwiczenie braci z konnicy?”
Du Zhendong wiedział, jak potężną siłę ognia posiadał, zwłaszcza wobec tych niedoświadczonych bandytów, była to zasadniczo eliminacja niższych od nich.
Ale ci chłopcy opowiedzieli tylko ogólnikowo; nie było pewności, ilu ludzi zgromadził przeciwnik, to był duży problem.
Powiedziano: „Znaj swojego wroga, a tysiąc razy nic ci się nie stanie” miarą.
Gdyby przeciwnik miał tylko stu lub dwustu ludzi, czy nadal musiałby czekać, aż przyjdą?
Du Zhendong bezpośrednio poprowadziłby ludzi naprzeciwko i walczyłby z nimi otwarcie!
Przecież, patrząc na ich zbrodnie przeciwko wiosce Luo, jeśli musiałby czekać, aż przyjdą, to prawdopodobnie wszystkie wioski i miasteczka na tej trasie poniosłyby straty.
To były fundamenty Du Zhendonga.
Cholera, właśnie powiedziałem tym wioskom, że Wzgórze Królicze ich osłoni, a zaraz potem zostali zmasakrowani przez innych.
Co to za mieszanie? Honor został zdeptany!
Gdyby jednak przeciwnik miał więcej ludzi, Du Zhendong musiałby się lepiej przygotować.
Oczywiście, reakcja byłaby taka sama, trzeba by zatrzymać tych łajdaków za granicami swojej ziemi.
Więc czas był teraz bardzo napięty; Du Zhendong przyszedł do Zhu Dafu, aby poprosić go o zabranie kilku najlepszych jeźdźców, każdy z dwoma końmi, aby zwiadowali sytuację.
Zhu Dafu klepnął się w pierś i powiedział do Du Zhendonga:
„Nie ma problemu, Dong Ge, umiejętności braci z naszej konnicy są nie do przecenienia; po moim treningu, z pewnością staną się elitą, w dawnych czasach wystarczyłyby, by być nocny zwiadowca!”
Du Zhendong skinął głową z zadowoleniem, po czym jego twarz się zmieniła i rozkazał Zhu Dafu:
„Dobrze! Da Fu, jest teraz jedna sprawa, którą musisz się zająć!”
„Dong Ge, po prostu rozkaż!”
Gdy Zhu Dafu zobaczył surową minę Du Zhendonga, był zszokowany i natychmiast powiedział.
„Mówiąc krótko, inne grupy przestępcze chcą nas zaatakować. Wybierz kilku najlepszych jeźdźców, każdy z dwoma końmi, i zwiadowczycie po stronie wschodniej.”
„Pamiętaj, najważniejsze jest, aby dokładnie zobaczyć, ilu ich jest, ile mają broni i gdzie mniej więcej się znajdują!