Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 2

1278 słów6 minut czytania

Yu Qing myślała, że to rodzina Sunów powróciła, otarła łzy z determinacją, poprawiła włosy i otworzyła drzwi z groźną miną.
Gdy drzwi się otworzyły, zobaczyła zatroskaną twarz Ciotki Qin i usłyszała łagodny głos: – Qing Niang, ty… płakałaś?
Yu Qing zamarła na chwilę, a potem, gdy odzyskała równowagę, uśmiechnęła się zawstydzona i sprawnie zaprosiła ją do środka: – Ciotko, proszę, wejdź i usiądź.
Yu Qing podała jej krzesło i gorącą wodę.
Ciotka Qin uśmiechnęła się do niej: – Nie musisz się tak krzątać, przyszłam tylko cię odwiedzić. Czy w domu wszystko w porządku w ostatnich dniach?
Yu Qing zgłaszała tylko dobre wieści: – Dziękuję za troskę, ciotko, wszystko w porządku.
Ciotka Qin skinęła głową: – To mnie uspokaja. Chciałam przyjść dwa dni temu, ale twój Trzeci Brat ciężko pracuje nad nauką, a także ma wiele spotkań towarzyskich. Zaproszenia od Pana Zhanga i Pana Wu przychodzą co kilka dni i nie miałam ani chwili wolnego.
Po tych słowach uśmiech na twarzy Yu Qing nieco osłabł, ale jej ton pozostał łagodny: – Trzeci Brat pilnie się uczy, a panowie cenią talent.
Ciotka Qin westchnęła lekko: – Twój Trzeci Brat też się o ciebie martwi. Przez te wszystkie lata traktował cię jak siostrę, ale naprawdę nie miał czasu. Nie miej mu tego za złe.
Yu Qing potrząsnęła lekko głową: – U mnie nic się nie dzieje, nauka Trzeciego Brata jest ważniejsza.
Słysząc to, Ciotka Qin delikatnie ujęła jej dłoń: – Dobre dziecko, tobie i twojemu bratu też było ciężko. Już dawno temu mówiłam twojej matce, że chciałabym mieć taką córkę jak ty. Jeśli w przyszłości coś się stanie, śmiało mów do ciotki, a jeśli ja nie będę mogła rozwiązać problemu, jest jeszcze twój Trzeci Brat, to twój prawdziwy brat, nie musisz się z nim krępować.
Yu Qing zrozumiała, co miała na myśli Ciotka Qin.
Chciała ją traktować jak własną córkę, a nie jako przyszłą synową.
Yu Qing i Qin Sanlang byli zaręczeni słownie.
Słowa Ciotki Qin miały na celu zasugerowanie Yu Qing, że sprawa jest zakończona i od teraz będę żyć własnym życiem.
Qin Sanlang był już uczniem, więc nawet jeśli Yu Qing by protestowała, nic by z tego nie wynikło!
Yu Qing zrozumiała i poczuła, jak jej serce stygnie.
Zaledwie minął siódmy dzień od śmierci Ojca Yu, a już przyszli.
Postawa Ciotki Qin sprawiła, że dawna przyjaźń z jej matką rozpadła się jak piasek.
Yu Qing nie zamierzała zwlekać z zerwaniem ustnego zaręczyn.
Rodzina Qin jej nie akceptowała, a ona też nie akceptowała rodziny Qin!
Po zrozumieniu sytuacji, oczy Yu Qing zaszkliły się, a ona ścisnęła dłoń Ciotki Qin: – Kiedyś mama zawsze mi mówiła, że ciotka jest dla mnie jak prawdziwa ciocia, a Trzeci Brat jak prawdziwy brat. Jeśli będę miała kiedyś trudności, ciotka i Trzeci Brat nie mogą mnie mieć dość.
Inteligentni ludzie tak właśnie działają.
Słuchają między wierszami.
Yu Qing przedstawiła swoje stanowisko, a uśmiech Ciotki Qin stał się jeszcze łagodniejszy: – Dobre dziecko, tobie też było ciężko.
Porozmawiali jeszcze przez chwilę, po czym Ciotka Qin usatysfakcjonowana odeszła.
Po odprowadzeniu jej, Yu Qing oparła się o drzwi i zamknęła oczy. Po chwili ugryzła się w usta i drżącym głose zapytała: – Przepraszam, jak mam wybrać?
Gdyby nie została zmuszona do ostateczności, Yu Qing nie odważyłaby się rozmawiać z czymś tak potwornym.
Kto wie, czy udałoby jej się wrócić?
Praca dorywcza w domu wiejskiego pana, za dniówkę płacono dwadzieścia pięć wen, od wschodu do zachodu słońca.
Cena ryżu w mieście wynosiła obecnie około pięćdziesięciu wen za dziesięciolitr.
Po kilku dniach pracy w domu wiejskiego pana, można by zarobić tutaj w dwie godziny?
Jak Yu Qing mogła w to uwierzyć?
Ale nie miała wyboru.
[Tylko wewnętrzny głos.]
Yu Qing poczuła, jak jej skóra cierpnie na dźwięk głosu. Stłumiła presję i pomyślała w myślach: – Wybieram pierwszą opcję.
Posiadamy Warsztat Tofu, więc jestem wprawioną pracownicą, może uda mi się szybko nauczyć!
[Rozpoczynasz pracę, przygotuj się, gospodarz. 3, 2, 1.]
W mgnieniu oka Yu Qing odkryła, że znalazła się w innym miejscu.
Ze swojego pokoju przeniosła się na polną ścieżkę w górach.
Przed nią znajdowały się eleganckie budynki, a na szczycie wisiał wielki czerwony szyld.
Tofu Zhao.
Zhao Wenyin, właśnie skończyła rozmawiać przez telefon, zobaczyła Yu Qing i zawahała się: – Dziecko, czy jesteś pełnoletnia?
Chociaż nasz dom jest warsztatem tofu w wiosce, nie zatrudniamy dzieci do pracy!
Yu Qing zamarła.
Pełnoletnia?
Czy chodziło o osiągnięcie wieku dojrzałości (jī jī)?
Zostało jeszcze kilka miesięcy.
Największym żalem Ojca Yu przed śmiercią było to, że nie zorganizował ceremonii dorosłości dla Yu Qing.
Yu Qing nie była pewna, co oznacza to pytanie.
Czy nie chcą zatrudniać osób poniżej tego wieku?
Myśląc o tej możliwości, skłamała bez mrugnięcia okiem: – Jestem pełnoletnia.
Obawiając się, że jej nie uwierzą, Yu Qing nerwowo pociągnęła za róg ubrania: – Dom jest biedny, dlatego jestem taka niska.
Słysząc to, Zhao Wenyin poczuła się miękko, a na jej twarzy pojawiło się współczucie.
Nie zadawała więcej pytań, odwróciła się i zawołała: – Ciotka Gao, proszę, przyprowadź nową pracownicę.
Ciotka Gao była miłą i rozmowną osobą. Wiedząc, że warunki Yu Qing są spełnione, z entuzjazmem poprowadziła ją w głąb warsztatu: – Najpierw zaczniemy od sortowania i mycia fasoli, a gdy się wprawisz, możesz przejść do robienia tofu lub tłoczenia tofu.
Yu Qing poczuła dreszcz.
Po chwili wahania, cicho zapytała: – Czy możemy zobaczyć, jak robicie tofu? Czy to nie jest rodzinna tajemnica?
Chociaż rodzina Yu miała Warsztat Tofu, ta rzemieślnicza technika była strzeżona.
Ona mogła się uczyć, ponieważ ojciec był ciężko chory, a brat musiał się uczyć.
Jednak czas nauki był krótki, a tofu, które robiła, nie nadawało się do oglądania.
Dlatego Warsztat Tofu od dawna nie działał.
Ciotka Gao roześmiała się na jej słowa: – Co to za rodzinna tajemnica? Jest tego mnóstwo w internecie. Wszystko zależy od tego, czy chcesz to robić.
Czy to znaczy, że każdy może się nauczyć, jeśli tego chce?
To zszokowało Yu Qing, ale także ją zaintrygowało.
Jeśli każdy może się nauczyć, czy ona też może?
Yu Qing pracowała do godziny obiadowej.
Słysząc, że Ciotka Gao mówi o posiłku tutaj, spanikowała i machnęła rękami: – Ja, jestem pracownikiem tymczasowym.
Praca dorywcza w domu wiejskiego pana nie obejmowała posiłków.
Ciotka Gao spojrzała na spiętą dziewczynę i mówiła łagodniejszym tonem: – Bez względu na rodzaj pracy, musisz jeść. Czy chcesz zjeść smażone danie, czy spróbować naszego tofu, czy też tofu wyrabiane na zimno?
Bojąc się, że Yu Qing poczuje się skrępowana, Ciotka Gao pociągnęła ją w stronę stołówki.
Po wejściu do stołówki, Yu Qing była oszołomiona.
Dużo różnorodnych dań, pyszny zapach, kto by się nie zachwycił?
W jednym rogu znajdowały się specjalne dania z tofu, różne rodzaje tofu na zimno i produkty sojowe, których Yu Qing nie znała.
Yu Qing bardzo chciała się nauczyć, ale nie była pewna, czy mistrzowie będą chcieli ją uczyć?
Być może dobra natura Ciotki Gao dodała Yu Qing odwagi. Cicho pociągnęła ją za rękaw i zapytała: – Ciotko, czy myślisz, że mogę uczyć się od mistrzów robić tofu?
Ciotka Gao, choć zaskoczona, uśmiechnęła się i odpowiedziała: – Tak, oczywiście. Możesz uczyć się od Mistrza Zhao. Wygląda groźnie, ale ma najlepsze serce i jest cierpliwy. Jest starym mistrzem, potrafi doskonale zrobić tofu według przepisu, a także czuć jego konsystencję. Nikt inny mu nie dorównuje.
Yu Qing słysząc to, nabrała jeszcze większej ochoty.
Chciała zapytać, który to jest Mistrz Zhao, czy powinna przygotować jakiś prezent?
Teraz nie miała nic, ale wkrótce dostanie zapłatę, wtedy będzie mogła oddać prezent.
Ciotka Gao nie myślała wiele. Widząc szczupłą sylwetkę dziewczyny, poczuła współczucie i wskazała w miejsce niedaleko: – Mistrz Zhao tam je. Chodźmy zrobimy sobie jedzenie i usiądziemy z nim, przy okazji zapytamy, czy ma czas.
Jeśli się wam podoba, kochani, kliknijcie, aby dodać do kolekcji, kocham was~

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…