Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 16

2782 słów14 minut czytania

Miasto Brzoskwiń, od czasu pożegnania z He Baobao i księżniczką Yaoguang, żyło sobie bardzo wygodnie. Uchodźcy, dzięki starannym staraniom władz, wyruszyli w drogę powrotną do domu, wszak ludzie to też siła robocza, a pola i zagony czekają na ich powrót do pracy. O świcie, gdy tylko pierwsze promienie słońca przedarły się przez mrok, targ natychmiast ożył. Sprzedawcy rozstawili proste, lecz obficie zastawione towarem stoiska, zasmażane warzywa i owoce pachniały ziemią i poranną rosą. Już pierwszego dnia, gdy tylko przybyli, małe podwórko Ouyang Yu rozjaśniało złote słońce, ciche i pełne ciepła. Zhou Tong wchodził na podwórko, nucąc sobie pod nosem, a za nim pchał zupełnie nowy drewniany wózek na kółkach. Rama wózka była wykonana ze starannie wypolerowanego drewna akacjowego, mocna i lekka, deska szeroka i płaska, a brzegi starannie wyłożone miękką tkaniną, aby zapobiec obtarciom.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.