Na najwyższym piętrze Biblioteki Sutr, zapylone starożytne zwoje mieszały się z intensywnym zapachem ziół.
Księżycowe światło sączyło się przez wysokie okna, pokrywając Lin Qingfenga chłodnym, srebrzystym blaskiem.
Siedział ze skrzyżowanymi nogami, a przed nim piętrzyły się cenne zioła i skarby, które Yun Xuzi z "troską" mu przyniósł: Tysiącletni Żeń-szeń Krwi szemrał szkarłatnym blaskiem, Szpik Lodowego Ducha emanował przenikliwym zimnem, a także butelki Pigułek Leczniczych, kipiące zdumiewającą energią duchową.