Śmierć nadeszła niezwykle powoli.
Wyraźnie czując ból każdej kropli traconej krwi, Lin Qingfeng ciężko dyszał, a na jego czole pulsowały żyły.
Jego wnętrzności wciąż były na miejscu, serce nie zostało rozerwane, ale jego ciało zostało rozcięte. Była to nieodwracalna, śmiertelna rana, nie miał szans na przeżycie.
„Nie mogę tu jeszcze upaść…”
Przed oczami Lin Qingfenga pojawiły się ciemne plamy, prawie ponownie zemdlał.
Szamotał się, wykorzystując ostatnią iskrę siły, by chwycić kamień życia i śmierci, który potoczył się w pobliże ciała Yin You.
Czując niezwykłą moc lodu i ognia wirującą od chaotycznego kamienia, na zakrwawionej twarzy Lin Qingfenga pojawił się skrajnie zdeterminowany wyraz.
„Czy żyć, czy umrzeć…”
„Czas zdecydować!”
Nie wahając się dłużej, na siłę uruchomił szczątkową, słabą Profound Energy w swoim ciele, kierując moc kamienia życia i śmierci z lewej dłoni, powoli przenosząc ją do ran swojego rozciętego ciała!
Bum –!
Jakby wrzucono kostkę lodu do wrzącego oleju!
Lub jakby w lodowej jaskini tysiąclecia zapalono kępę ognia!
W chwili, gdy kamień życia i śmierci dostał się do jego ciała, Lin Qingfeng poczuł, jak jego ciało natychmiast rozrywa się na dwoje!
Jedna połowa została wrzucona do bulgoczącej lawy, każdy kawałek krwi i mięsa palił się i topił, ból był tak wielki, że chciał krzyczeć, ale nie mógł wydobyć dźwięku;
Druga połowa została wrzucona do lodowego więzienia dziewięciu piekieł, przenikliwy mróz zamroził krew, skamieniał myśli, nawet dusza miała zamarznąć!
Życie i śmierć, dwie skrajnie przeciwstawne, a zarazem w tym samym źródle mocy, rozpętały w jego ciele najpierwotniejszy, najbardziej gwałtowny konflikt i stopienie!
Jego ciało stało się polem bitwy, meridiany pękały cal po calu, a następnie były na siłę łączone przez potężną witalność, kości pokrywały się pęknięciami, a następnie stawały się bardziej wytrzymałe dzięki hartowaniu przez energię śmierci, organy wewnętrzne powtarzały cykl między rozpadem a odrodzeniem!
Ten ból przekraczał tortury tysiąca cięć, przekraczał męki czyśćca!
Był dziesięć tysięcy razy gorszy niż Luo Kuang szarpiący jego ramię, dziesięć tysięcy razy gorszy niż qi miecza Wan Yi-liu przenikające ciało!
„Aaaarrgghh –!”
Lin Qingfeng nie mógł dłużej wytrzymać, wydając z siebie niski, zwierzęcy ryk, jego ciało pokryło się pulsującymi żyłami, przypominającymi wykręcone dżdżownice.
Trzy tysiące pierwotnie matowych Profound Mark pod skórą zostały obmyte przez tę gwałtowną moc, rozświetlając się, wydając oślepiające światło, jakby miały się w każdej chwili rozpaść!
Zacisnął zęby, dziąsła krwawiły. W jego umyśle pozostała tylko jedna szalona myśl, która go podtrzymywała – przetrwać!
Tylko przetrwać!
Wtedy będzie szansa!
To była ścieżka skazana na dziesięć śmierci i jedno życie!
Ale Lin Qingfeng zamierzał ją przemierzyć!
Nawet bohaterowie powieści fantasy nie widzieli czegoś takiego, jak mógłby upaść tutaj!
„Rafinuj dla mnie!”
Ryknął w duchu, wykorzystując swoją żelazną wolę, by na siłę kierować tę konfliktową moc, przestając pozwalać jej swobodnie niszczyć, zamiast tego przekształcając ją w najbardziej wyniosłą siłę kuźni, integrując ją ze swoim systemem Profound Mark!
Dźwięk –!
W jego ciele rozległ się odgłos jak uderzenie w wielki dzwon!
Pierwszy nowy Profound Mark, na węźle anihilacji i odrodzenia sił życia i śmierci, zaczął się zbierać z trudem, ale niezachwianie!
Następnie drugi, trzeci… ból wciąż trwał, ale świadomość Lin Qingfenga w tym nieludzkim cierpieniu stawała się coraz jaśniejsza, coraz zimniejsza.
Mógł „widzieć” każdą drobną zmianę w swoim ciele, mógł „słyszeć” żałosne i radosne odgłosy wydawane przez krew, mięśnie i kości podczas zniszczenia i odrodzenia.
Był jak zimny rzemieślnik, używając siebie jako kowadła, a życia i śmierci jako młota, kuł i hartował, rył Profound Mark!
Tysiąc!
Potężna moc zaklęta w kamieniu życia i śmierci ostatecznie wyryła w jego ciele tysiąc nowych, przeplatających się mglistym szaro-białym gazem, znacznie bardziej wytrzymałych i tajemniczych Profound Mark niż poprzednie!
Profound Mark cyrkulował szaro-białym gazem, niczym pierwotna moc z czasu tworzenia nieba i ziemi, bardziej nieprzenikniona niż te oryginalne trzy tysiące!
Gdy ostatnia kropla siły życia i śmierci została całkowicie przetworzona i wchłonięta, niszczycielski ból w jego ciele ustąpił jak przypływ, zastąpiony przez niespotykane dotąd uczucie ekstremalnego nasycenia potęgą!
Lin Qingfeng powoli otworzył oczy.
W jego spojrzeniu nie było już śladu słabości, bólu ani zagubienia.
Była tylko głęboka, lodowa zimna, niczym niezmienna, tysiącletnia mroźna jak lodowa ściana, lub jak zimna gwiazda w głębi kosmosu.
W głębi źrenic, w blasku przemykał szaro-biały gaz, niosąc rytm cyrkulacji życia i śmierci.
Spojrzał na swoje dłonie.
Pod skórą cztery tysiące Profound Mark powoli płynęły jak żywe istoty, emitując ukrytą i przerażającą falę mocy.
Delikatnie zacisnął pięść!
Bum!
Niewidzialna fala powietrza rozeszła się od niego!
Twarda skała gruntu pękała cal po calu, rozchodząc się jak pajęczyna!
Poczucie potężnej siły wypełniało jego ciało, jakby mógł rozdzierać góry i miażdżyć ziemię jednym ruchem ręki!
Początkowa faza Królestwa Wewnętrznej Tajemnicy, posiadający cztery tysiące Profound Mark!
Była to przerażająca siła, zdolna do obalenia logiki, miażdżenia rówieśników, a nawet odwrócenia biegu walki z wyższymi sferami!
Wstał, rozprostował kości. W jego ciele rozległ się dźwięk jak przetaczający się niski grzmot.
Rana na prawym ramieniu, zainfekowana przez demoniczne qi Luo Kuang, już zagoiła się podczas cyrkulacji siły życia i śmierci, nowa skóra lśniła jak jadeit.
Wszystkie rany w jego ciele zostały uleczone, stan osiągnął bezprecedensowy szczyt!
„Te tysiąc Profound Mark wyrytych przez kamień życia i śmierci są silniejsze niż Święta Grzybnia Szklistego Zimna!”
Spojrzał na zwłoki Yin You leżące na ziemi, w jego oczach nie było żadnych emocji.
Schylił się i przeszukał jej czerwoną suknię, zbierając kilka butelek z lekarstwami leczącymi rany i regenerującymi, których nie wahał się zabrać.
Następnie podniósł wzrok, jego spojrzenie wydawało się przenikać przez grubą warstwę skały, kierując się na zewnątrz wąwozu.
Zimne, zabójcze, niczym namacalna groza, przerażająca aura zabójcy powoli rozlewała się z jego ciała.
„Czas na rozliczenie.”
Niski głos odbił się echem w jaskini, niosąc metaliczny zgrzyt i przeszywający mróz.
Na zewnątrz Doliny Życia i Śmierci, na stosunkowo otwartym, kamienistym zboczu.
Zhan Tian z Gunung Lonceng Emas siedział ze skrzyżowanymi nogami na ogromnym głazie, nad jego głową unosił się jego antyczny, brązowy, ogromny dzwon.
Dzwon lekko wibrował, wydając niski, melodyjny brzęk, kręgi jasnozłotych fal rozchodziły się od niego, tworząc potężną ochronną aurę.
Jego twarz była ponura; wcześniej został wycofany przez Green Flood Dragon, a następnie Lin Qingfeng uciekł w chaosie, co wzbudziło w nim mnóstwo gniewu.
„Hmph, piesek bez ogona z Siatki Srebrnego Księżyca, dobrze że szybko uciekłeś! Kiedy cię znajdę, niechybnie wtopię cię w mój „Prison Suppressing Bell”, byś zaznał cierpienia duszy nękanej codziennie dźwiękiem dzwonu!” Oczy Zhana Tiana błysnęły okrucieństwem.
Był cierpliwy, pewny, że Lin Qingfeng na pewno umrze. Jeśli naprawdę chciałby przeżyć, musiałby zaryzykować i wyjść, by poszukać Niebiańskiego Materiału i Skarbów ziemi, by wyleczyć swoje śmiertelne rany.
Wtedy, czekając jak Pustelnik na zająca, ten kamień życia i śmierci na pewno wpadnie w jego ręce!
„Wan Yi-liu i Xiao Yue, te dwa głupcy, nadal szukają nowych kamieni życia i śmierci po całej górze i pośród pól, tymczasem taki gotowy kamień, okazja zostaje dla tych, którzy są przygotowani…”
Gdy Zhan Tian był w euforii, jego twarz lekko się zmieniła.
Nagle!
Zimna, gwałtowna aura, niosąca intensywny, krwawy i zabójczy zapach, wybuchła bez ostrzeżenia z cienia za jego plecami!
Niczym przebudzona z uśpienia Primordial Ferocious Beast!
Włoski Zhana Tiana stanęły dęba, poczucie śmiertelnego zagrożenia, jakiego nigdy wcześniej nie czuł, natychmiast ogarnęło jego serce!
Nawet nie zdążył pomyśleć, dzwon nad jego głową rozbłysnął, a brzęk stał się nagle ostry i przenikliwy!
„Golden Bell Bodyguard! Uciszaj!”
Ogromny, brązowy cień dzwonu natychmiast się skonsolidował, jakby był namacalny, szczelnie otaczając go!
To była najpotężniejsza boska sztuka obrony Gunung Lonceng Emas!
Był pewien, że nawet atak w szczytowej fazie Królestwa Wewnętrznej Tajemnicy nie zdoła go łatwo przełamać!
Jednak ta pewność została w następnej chwili całkowicie zniszczona!
Jedna pięść!
Jedna pięść, bez żadnego przepływu światła, prosta i nieskomplikowana, niczym teleportacja pojawiła się przed skonsolidowanym cieniem brązowego dzwonu!
Nie było gromkiego huknięcia.
Był tylko dźwięk, niczym rozbijające się szkło, ostry i mrożący krew w żyłach –
Trzask!
Ten skonsolidowany, ciężki cień brązowego dzwonu przed tą pięścią, niczym papier, rozpadł się!
Zamienił się w tysiące złotych punktów światła rozprzestrzeniających się w powietrzu!