— Szybko do Biura Publicznego, coś się dzieje na Dou Yu Live Stream — odezwał się pospieszny głos Zhou Yaodonga po drugiej stronie telefonu.
Wang Feng i Leng Qingchen nie śmieli zwlekać i jak najszybciej udali się do Biura Publicznego.
W Biurze Publicznym transmisja na Dou Yu nadal trwała.
— To Chen Di? — Leng Qingchen, patrząc na młodego człowieka z czapką z daszkiem i maską na ekranie projekcyjnym, lekko zacisnęła źrenice. Widziała zdjęcie tej osoby na wideo już setki razy. Mimo że Chen Di miał na sobie czapkę z daszkiem, była pewna, że to on.
— Zatrzymaj — zawołała do policjanta z Departamentu Bezpieczeństwa Sieci, Xiaoronga, stojącego obok.
Obraz został zatrzymany.
— Można to powiększyć? — spytała Leng Qingchen.
— Nie, to już najostrzejsze. Dalsze powiększenie spowoduje zniekształcenie — powiedziała Zheng Xiaorong.
— Arogancki, bezczelny, co on sobie myśli? — Kapitan Biura Publicznego ds. Dochodzeń Kryminalnych, Zhou Yaodong, był wściekły.
— Możecie ustalić adres jego transmisji na żywo? — spytał Wang Feng. Chociaż Wang Feng był pochodzącym ze starszego pokolenia funkcjonariuszem dochodzeniówki, wiedział, że dopóki przestępca nadaje w Internecie, dzięki technologii Departamentu Bezpieczeństwa Sieci Biura Publicznego, istnieje duża szansa na zlokalizowanie jego pozycji.
— Pracujemy nad śledzeniem IP... — Zheng Xiaorong stukała w klawiaturę.
17:23:45. IP 10.10.100.220:101.42.9001: F……
— Cel wpuścił ruch przez TOR, węzeł przeskoczył siedmiokrotnie, przekaźnik wejściowy jest w mieście Lanzhou, znaczniki czasowe się nie zgadzają, standardowe śledzenie to ślepa uliczka — Zheng Xiaorong wyświetliła wynik na dużym ekranie.
Leng Qingchen zmroziła spojrzenie i powiedziała: — Prowokacja to ślepa uliczka, odnajdźcie ostateczne, poprawne IP…
Cztery komputery w Departamencie Bezpieczeństwa Sieci, czworo młodych ludzi i kobiet pędziło po klawiaturach, a prędkość ich palców była oszałamiająca. Linie kodu układały się jedna po drugiej, wciąż naciskali Enter… Ale tym razem zakończyło się to na próżno.
Transmisja Chen Di była zgodna z szablonem systemu. Korzystał z ochrony systemu. Dlatego adres IP Chen Di był ukryty pod ochroną systemu. Nawet gdyby wszyscy technicy bezpieczeństwa sieci z całego kraju próbowali go namierzyć, nie osiągnęliby niczego.
Wang Feng, Zhou Yaodong, Leng Qingchen obserwowali interakcję Chen Di z internautami na wideo z wyrazem bezradności na twarzach.
Netizen Wearing Underwear Runs Naked: Wielki mistrzu, kto jest twoim następnym celem?
Chen Di: Nazywa się Chen Hong, też jest z miasta Zhang. Ona jest moim następnym celem, mam nadzieję, że nasz bóg ochrony będzie w stanie dobrze jej pomóc. Żebym nie zdołał, hahahaha!
…
Chen Hong?
Leng Qingchen, Wang Feng, Zhou Yaodong wstrząsnęli się. Ponieważ tego dnia osoba, która zakradła się do Biura Publicznego, przeszukiwała właśnie informacje o Chen Hong (pisownia fonetyczna).
Chociaż Leng Qingchen i inni mieli jeszcze wątpliwości, czy osoba, która tamtego dnia zakradła się do Biura Publicznego, to Chen Di, teraz byli niemal pewni, że to właśnie Chen Di wtargnął do Biura Publicznego.
— Chen Di, przysięgam, Zhou Yaodong, że cię złapię, jesteś skończony — zgrzytnął zębami Zhou Yaodong.
Leng Qingchen połączyła się z Chen Di przez wideo na Dou Yu.
— Chen Di, poddaj się. Nie masz szans w starciu z policją — zabrzmiał autorytatywny głos Leng Qingchen.
— Och, czy to pani policjantka? Proszę się nie martwić, po tym jak sam wymierzę sprawiedliwość wszystkim zasługującym na śmierć, przestanę — na widok ID „Biuro Bezpieczeństwa Publicznego, Leng Qingchen” na twarzy Chen Di pojawił się kpiący uśmiech.
— Wszyscy? Ilu jeszcze ludzi masz zamiar zabić? — Leng Qingchen bystro wyłowiła z jego słów.
— Dowiecie się — Chen Di był bardzo powściągliwy w słowach.
— Chen Di, jeśli masz jakieś problemy, policja ci pomoże, nie zabijaj niewinnych — Zhou Yaodong przejął mikrofon.
— Hahaha, zabijanie niewinnych? Nazywasz tych ludzi niewinnymi? Gdyby policja mogła ich rozwiązać, czy to nie potrwałoby tyle lat? — Chen Di wybuchnął śmiechem.
Śmiech był przepełniony niewysłowionym sarkazmem.
— Dobrze, w ciągu najbliższych kilku dni coś zrobię. Życzę wam powodzenia — po czym Chen Di zakończył transmisję.
— Cholera — Zhou Yaodong uderzył pięścią w stół.
— Xiaorong, udało ci się ustalić jego IP? — zapytał Zhou Yaodong, patrząc na Zheng Xiaorong, która nadal stukała w klawiaturę z poważną miną.
— Nie udało się, użył serwera proxy do przekierowania, ukrywając swoje prawdziwe IP — Zheng Xiaorong potrząsnęła głową.
— Chen Hong? — Zhou Yaodong spojrzał na Leng Qingchen. — Tę osobę trzeba jak najszybciej odnaleźć, inaczej, gdy przeciwnikowi się uda, będziemy w ogromnej pasywności.
— Rozumiem — policjanci na miejscu doskonale wiedzieli, co miał na myśli kapitan Zhou. To, że Chen Di transmitował swoje przestępstwa, było jawne prowokacją skierowaną w policję, więc naturalnie nie mogli pozwolić przeciwnikowi odnieść sukcesu.
— Teraz najważniejsze jest odnalezienie tej Chen Hong (pisownia fonetyczna), a następnie zlokalizowanie celu, na który zamierza uderzyć. Rozumiecie?
— Rozumiemy — w ten sam sposób odpowiedzieli wszyscy obecni policjanci.
Następnie funkcjonariusze Biura Bezpieczeństwa Publicznego miasta rozpoczęli poszukiwania Chen Hong (pisownia fonetyczna).
Niestety, samo imię brzmiące podobnie jest używane przez wiele osób; w całym mieście Zhang jest ich setki. Jak łatwo było zidentyfikować osobę, której szukał Chen Di, spośród tych setek osób?
Chociaż poszukiwania były trudne, policja miasta Zhang nie poddała się i nadal starała się znaleźć tę osobę wszelkimi sposobami.
Transmisja Chen Di wywołała burzę w mieście Zhang.
Mieszkańcy miasta Zhang szukali tej osoby.
Chen Hong, mieszkająca w Wanlong Residential Area, obudziła się o wpół do siódmej rano. Jako dyrektor finansowy firmy technologicznej, jej zarobki przekraczające trzydzieści tysięcy miesięcznie czyniły ją topową menedżerką. Miała też męża, który ją kochał, i dwóch synów studiujących za granicą - typową zwyciężczynię życia. Jednak po przebudzeniu o wpół do siódmej, Chen Hong otrzymała wiadomość.
Gdy przeczytała tę wiadomość, jej twarz stała się blada, a usta szeptały: To niemożliwe, absolutnie niemożliwe, minęło tyle lat.
Jednak, widząc nadawcę, musiała uwierzyć.
— Czy He Wangzhong naprawdę nie żyje? — Chen Hong poczuła przerażenie.
Chociaż Chen Hong nie mogła w to uwierzyć, miała pewne kontakty w mieście Zhang. Dlatego wyjęła telefon i wybrała numer.
Po kilkunastu sekundach ktoś odebrał telefon.
Pewne rzeczy wyjaśniwszy, Chen Hong rozłączyła się.
Następnie Chen Hong pogrążyła się w gorączkowym oczekiwaniu.
Chen Hong czekała całe dziesięć minut, zanim otrzymała telefon zwrotny.
— Zgadza się, nie żyje He Wangzhong, mieszkający w Osiedle Tianyuan — odezwał się niski głos.
— Dlaczego specjalnie o to pytałaś? — niskiego męskiego głosu wydawał się nieco zdziwiony.
— Nic takiego — Chen Hong blada jak ściana rozłączyła się.
Chociaż przez lata Chen Hong nie kontaktowała się z He Wangzhongiem, obawiając się wzbudzenia wspomnień sprzed dwudziestu lat, jednak znała adres zamieszkania He Wangzhonga.
Pierwszym był He Wangzhong, drugim ja. To z pewnością nie przypadek. To na pewno potomkowie rodziny Chen, którzy przyszli po rozliczenie.
Ale czy rodzina Chen nie została unicestwiona co do nogi dwadzieścia lat temu? Skądże się wzięli potomkowie?
— Nie, nie mogę czekać bezczynnie.
Jej mąż i synowie studiowali za granicą. Ona też często ich odwiedzała, dlatego posiadała zieloną kartę do Pięknego Kraju.
Po zagrożeniu życia, zrodził się w niej pomysł opuszczenia Wielkiego Xia.
Po złożeniu wypowiedzenia w firmie, Chen Hong natychmiast zarezerwowała bilet lotniczy do Pięknego Kraju.
Niestety, najszybszy lot był dopiero jutro wieczorem.
Chociaż Chen Hong była nieco przestraszona, pocieszała się, że pozostał tylko jeden dzień, a zabójca nie powinien pojawić się tak szybko.
Co do zgłoszenia na policję, ta myśl błysnęła w jej umyśle przez mniej niż sekundę, po czym została odrzucona.
Dwudziestoletnia sprawa, w którą była zamieszana Chen Hong. Raz zgłoszona na policję, te stare rachunki mogłyby zostać wyciągnięte na światło dzienne, a ona sama nie uniknęłaby śmierci.
Chen Hong nie wiedziała, że jej każdy ruch był obserwowany przez kogoś w oknie naprzeciwko.
Dom ten był od lat niezamieszkany, co ułatwiło Chen Di wtargnięcie i monitorowanie jej.
Trzymając lornetkę, Chen Di widząc, jak Chen Hong pakuje bagaże, zrozumiał, że przygotowuje się do opuszczenia miasta Zhang.
— Hehe, chcesz odejść? Zobaczmy, czy na to pozwolę — Chen Di zaśmiał się zimno.
Następnie Chen Di wyszedł.