Deszcz za oknem stawał się coraz silniejszy.
Światła w biurze wydziału kryminalnego głównego obszaru miasta Zhang wciąż były zapalone.
Na ekranie projekcyjnym trzy linie dochodzenia zostały zamknięte czerwonym kółkiem. Niczym trzy gwoździe wbite w mapę.
1: Fałszywy dostawca wody – prawdziwy dostawca wody nieprzytomny (monitoringu parkingu podziemnego 18:21)
2: Fałszywy pracownik pogotowia gazowego – prawdziwy pracownik pogotowia gazowego nieprzytomny (monitoringu sklepu wielobranżowego 18:42)
3: Fałszywy pracownik pogotowia gazowego – zgłasza awarię przez kanał awaryjny gazu ziemnego.
Wang Feng patrzył na wyświetloną mapę miasta Zhang, analizując kierunek ucieczki przeciwnika. I zakreślił kilka mocnych kół.
Hrabstwo Jingnan, Hrabstwo Heping.
-- Szefie, według mapy lokalizacyjnej firmy gazowniczej, przeciwnik zatrzymał pojazd w miasteczku Shili. Przeanalizowaliśmy przejeżdżające samochody, nie ma śladu po nim. Czy przeciwnik może ukrywać się w okolicach Hrabstwa Heping? Po tym, jak lokalizacja pojazdu gazowniczego zniknęła, przeciwnik ślad po sobie zaginął, a okolica to same pola uprawne, brak warunków do ukrycia się – powiedział Gao Kai, patrząc na Wanga Fenga.
-- To ma sens, ale nie wykluczam, że przeciwnik gra pozorami, rzuca nam mgłę. Sposoby podejrzanego stają się coraz bardziej wyrafinowane. Kiedy zaczął popełniać przestępstwa, rany ofiar były jeszcze nierówne, ewidentnie był bardzo zdenerwowany, potem dał się łatwo zlokalizować, a następnie spokojnie przebił się przez naszą blokadę i uciekł. Doświadczenie tego podejrzanego jest coraz większe. Jeśli nie uda nam się go złapać w krótkim czasie, będzie coraz trudniej – powiedział Wang Feng z ponurym wyrazem twarzy.
-- Szefie, czy masz na myśli, że przeciwnik może być również w Miasteczku Jincheng w Hrabstwie Jingnan? – zapytał Gao Kai.
Miasteczko Jincheng, to pierwsze miasteczko łączące główny obszar miasta z Hrabstwem Jingnan, a także węzeł komunikacyjny prowadzący do Hrabstwa Heping. To miejsce, w którym Wang Feng podejrzewał ukrywanie się Chen Di.
-- Możliwe, a nawet bardzo prawdopodobne – powiedział Wang Feng, a jego wzrok, pełen inteligencji, wpatrywał się mocno w ekran.
Pierwsza zmiana tożsamości miała na celu wyjście z osiedla.
Druga zmiana tożsamości miała na celu wyjście z głównego obszaru miasta.
Trzecia...
-- Trzecia, to żeby zamieszać w wodzie – wzrok Wanga Fenga spoczął na mapie Hrabstwa Jingnan.
-- Szefie, czy Chen Di mógł już opuścić Miasto Zhang? Jeśli pojechał przez Hrabstwo Heping, mógłby udać się do Prowincji Dong – Gao Kai miał inne zdanie.
-- Nie... nie sądzę. Nie wsadziłby się tak łatwo samemu do pułapki. Co więcej, w tych miejscach zarządziłem blokady i sprawdzanie. Jeśli odważy się pojawić, to będzie to samobójstwo. Ponadto, mam takie dziwne przeczucie, że on nie odejdzie tak łatwo – powiedział Wang Feng z pewnym tonem.
Gao Kai zamilkł. On również bardzo wierzył w przeczucia. Jako stary śledczy, czasem bardzo ufał swoim przeczuciom. Te przeczucia starych śledczych czasem nie mogą być traktowane jedynie jako przeczucia, to nagromadzenie doświadczenia. Gdy nagromadzi się dużo doświadczenia, pojawia się niejasny, trudny do opisania węch.
-- Dobrze – zakaszlał Wang Feng – minęło już dwadzieścia cztery godziny. Postarajmy się schwytać podejrzanego w ciągu trzech dni, w przeciwnym razie Biuro Miejskie może przejąć sprawę. Właśnie dzwonił do mnie przełożony z Biura Miejskiego. Presja jest ogromna.
Następnie Wang Feng wywołał mapę satelitarną i wskazał na kilka czerwonych punktów.
-- Strefa rozwoju Miasteczka Jincheng w Hrabstwie Jingnan, zbiornik wodny, opuszczona przepompownia, niedokończony budynek… jest zbyt wiele tych szarych miejsc – powiedział Wang Feng z poważną miną. -- Powiadomcie Posterunek Jingnan.
1: Zamknąć wszystkie ulice Miasteczka Jincheng na noc.
2: Zbiornik wodny, przepompownia, niedokończony budynek ustanowić jako punkty poszukiwań pierwszego stopnia.
3: Skupić się na szukaniu nieznajomych mężczyzn w wieku 20-30 lat, o wzroście 175-180 cm, którzy nagle pojawili się w Miasteczku Jincheng w ostatnim czasie.
-- Gao Kai, masz coś do dodania? – zapytał Wang Feng, patrząc na Gao Kaia.
-- Myślę, że powinniśmy działać dwutorowo. Zbadałem Chen Di, jest sierotą, wychował się w domu dziecka po dziesiątym roku życia. Ma też dziewczynę, która niedawno zaginęła. Jednak ma też kilku dobrych kolegów z uniwersytetu, powinniśmy zacząć od tej strony – powiedział Gao Kai, kiwając głową.
-- Hm, tak zróbmy – zgodził się Wang Feng, wyraźnie zgadzając się ze słowami Gao Kaia.
...
【Dwadzieścia siedem godzin i dwanaście minut po zdarzeniu】
Magazyn przy zbiorniku wodnym w Miasteczku Jincheng w Hrabstwie Jingnan.
Chen Di patrzył na postęp ładowania systemu – 35% – i westchnął.
Jeszcze prawie dwa dni czasu, nie wiadomo, czy uda mu się przetrwać.
Miał nadzieję, że ten zbiornik wodny pozwoli mu wytrzymać kilka dni dłużej.
Ospały Chen Di zasnął na łóżku.
Jednak Chen Di nie wiedział, że gdzie indziej wydarzyło się coś, czego się nie spodziewał.
Wang Jiahao nie mógł spać i cały czas myślał o spotkaniu z Czterema Starszymi.
Im więcej myślał, tym bardziej coś było nie tak.
Zwłaszcza, gdy Czterech Starszych powiedział, żeby nie mówił policji o ich spotkaniu.
Zapalił papierosa, Wang Jiahao zmarszczył brwi w kształt góry.
-- Co się stało, zły humor? – zapytała jego dziewczyna Lin Xuemei.
-- Wygląda na to, że Czterem Starszym coś się stało.
Wang Jiahao był niespokojny.
Z szóstki lokatorów, tylko on i Chen Di przebywali w Mieście Zhang, więc ich przyjaźń z nim była lepsza niż z pozostałymi czterema. Dlatego nie chciał, żeby coś się stało Czterem Starszym.
-- Ach… – nagle krzyknęła Lin Xuemei.
-- Co się stało? – zapytał Wang Jiahao.
-- List gończy. Czy to nie jest Chen Di? – zdziwiona Lin Xuemei odwróciła się, by spojrzeć na Wanga Jiahao.
Wyglądało na to, że ze stresu jej głos się zmienił.
Wang Jiahao wziął telefon i spojrzał. Gdy zobaczył zdjęcie na liście gończym i jego treść, jego twarz natychmiast posmutniała.
Zabójca?
Dlaczego Czterej Starszy miałby być zabójcą?
Umysł Wanga Jiahao pogrążył się w chaosie.
A przecież właśnie spotkał się z Czterema Starszymi.
-- Co robimy? Powinniśmy go zgłosić? – zapytała Lin Xuemei, patrząc na Wanga Jiahao.
-- Ty śmiesz? On jest moim bratem. Nawet kiedyś mnie uratował – Wang Jiahao wpatrywał się w Lin Xuemei, krzycząc histerycznie.
Oczy Wanga Jiahao były zaczerwienione i lekko zacięte.
-- Po co krzyczysz? Ukrywanie przestępstwa również jest przestępstwem. A co jeśli policja przyjdzie? – Lin Xuemei pokręciła głową, patrząc na Wanga Jiahao.
-- To? – Wang Jiahao zaniemówił.
Wang Jiahao doskonale wiedział, że to, co mówiła Lin Xuemei, miało dużą szansę się wydarzyć. Chen Di był sierotą, podczas studiów, oprócz swojej dziewczyny, był najbliższy z tymi braćmi. Policja w końcu ich odnajdzie.
Oboje nagle zamilkli.
Panowała cisza, aż można było usłyszeć igłę spadającą na ziemię.
Wang Jiahao wypalił cztery papierosy pod rząd i wciąż nie przestawał.
-- Nie mogę zdradzić brata. Jeśli policja przyjdzie, ty udawaj, że nic nie wiesz i nie pozwól policji niczego podejrzewać – powiedział Wang Jiahao, patrząc poważnie na Lin Xuemei.
-- Dobrze – Lin Xuemei westchnęła z pewnym niedowierzaniem i skinęła głową.
-- Puk, puk, puk! – w tym momencie z zewnątrz dobiegło pukanie do drzwi.
Ten dźwięk, jak potężny młot, uderzył w serca Wanga Jiahao i Lin Xuemei, powodując u nich duszności.
Gdy oboje się wahali, pukanie do drzwi stało się coraz bardziej natarczywe.
Tak późno, a ktoś puka do drzwi. Oczywiście istnieje tylko jedna możliwość.
Przyszła policja.
Wang Jiahao wziął głęboki oddech, udając spokój, popatrzył na Lin Xuemei i wstał, żeby otworzyć drzwi.
-- Idę, idę – wołał Wang Jiahao, idąc.
Następnie Wang Jiahao szybko otworzył drzwi.
Przed drzwiami stało czterech policjantów w mundurach. Na ich czele stał komendant posterunku w Miasteczku Jincheng, Hrabstwo Jingnan, Liu Jian. Jego przenikliwe spojrzenie, niczym ostrze, spoczęło na Wang Jiahao.