Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 19

1122 słów6 minut czytania

Od dnia rozmowy z profesorem Dumbledore'em, w harmonogramie Leona pojawiła się nowa stała pozycja: trzy prywatne lekcje tygodniowo. Po lekcjach Leon musiał zgłaszać się do gabinetu profesora Snape'a. Reakcją profesora Snape'a na prywatne lekcje było rzucenie Leonowi starego fartucha o dziwnym zapachu i wskazanie na róg zawalony różnymi nieuporządkowanymi, a nawet lekko poruszającymi się składnikami magicznymi, po czym zimnym głosem powiedział: – Zanim twój nadaktywny mózg nauczy się, czym jest spokój, nie myśl o nauce zaklęć. Obierz te jaja bazyliszka, nie zostawiając ani odrobiny błony, wyciśnij z tych bulw babońskich ropę, ani kropli nie zmarnuj. Jeśli odkryję, że coś nie spełnia standardów…

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.