Nie wiadomo, ile czasu minęło.
Li Muyu ocknął się.
Czuł tylko zawroty głowy i mdłości. Próbował otworzyć oczy, ale dopiero gdy ciemne światło wdarło się do jego nieostrych źrenic, obraz stał się znów niewyraźny. Czuł się, jakby przygniatała go wielka góra, jego górna część ciała była skulona, a oddech ciężki. Gardło bolało go jak przy rozdarciu. Po chwili wzrok Li Muyu powrócił. Zrozumiał swoją sytuację. To na pewno nie było dzieło Chen Ao.
Pokój był mały, skromny i zniszczony, o słabym oświetleniu. Mętnie świecąca żarówka potrafiła rozproszyć ciemność tylko na kilka metrów. Widać było ślady długotrwałego zamieszkania.
Li Muyu rozejrzał się. Obok niego leżał chłopiec, mniej więcej 8-9-letni. Miał szlachetny wygląd, a sądząc po ubraniu, wyglądzie i usposobieniu, z pewnością nie był zwykłą osobą. Głowa Li Muyu bardzo go bolała, szczególnie podczas myślenia, ból głowy był przeszywający.
W tym momencie.
— Znasz go?
Li Muyu zamarł na chwilę, otworzył szeroko oczy i zaczął szukać źródła głosu w ciemności. Potem zobaczył małego staruszka, niezbyt wysokiego, zgarbionego, z wiekowym wyrazem twarzy. Te jasne, czyste oczy nie pasowały do starca. Umysł Li Muyu zawrzał od komunikatów systemu.【**:Mały Wielki Mistrz】
【Poziom krwi i energii: 640 000】
„Czy chcesz aktywować „Boską Umiejętność Otchłani” i wchłonąć cel?』
Nawet jeśli Li Muyu bardzo chciał to zrobić, powstrzymał się, by nie działać pochopnie.Jako zwykły człowiek, nie poradziłby sobie z małym mistrzem.
Li Muyu odetchnął głęboko i z trudem się odezwał:
— Nie znam.
Cao Xiu trzymał w jednej ręce małą, glinianą miskę, a w drugiej łyżkę, mieszając jakąś ciecz.
— Według starszeństwa w Li Clan, powinien nazywać cię wujkiem.
Li Muyu spojrzał ze złożonym wyrazem twarzy, jego myśli kłębiły się. Chodzi o Li Clan? Czy ten starzec oszalał? W Hanzhou, nękanie Li Clan, byłoby jak prośba o śmierć dla starca obchodzącego setne urodziny.
— Dziadku, pomylił pan. Nazywam się Li, ale nie mam nic wspólnego z Li Clan. Gdybym miał krewnych, wiedziałbym o tym.
Li Muyu mówił szczerze.
Cao Xiu nie poruszył się, powiedział cicho:
— Ty rzeczywiście nie wiesz. To były sprawy sprzed twoich narodzin, więc to normalne, że nie wiesz. Powiem ci.
— Nie tylko jesteś z Li Clan, ale jesteś także członkiem głównej linii Li Clan, bezpośrednim wnukiem Li Wei.
Li Muyu słuchał z niedowierzaniem. "Li Wei? Jak znajome imię, powinienem był słyszeć, kto to był?"
Nagle.
Oddech Li Muyu zamarł, nagle osłupiał. Li Clan, imię Li Wuzun, nic dziwnego, że brzmiało znajomo.
— Dziadku, pan naprawdę żartuje. Jak mógłbym być wnukiem Li Wuzun? Sam bym chciał, ale nie mam takiej szansy. Naprawdę pan się pomylił.
Li Muyu zaśmiał się niepewnie.
Cao Xiu rzekł obojętnie:
— Nie jesteś synem Li Konglinga?
Li Muyu: "..."
Cao Xiu kontynuował:
— Twój ojciec, Li Kongling, jest młodszym synem Li Wei, szóstym w męskiej linii Li Clan.
— 18 lat temu, z powodu twojej matki, postanowił opuścić dom i ożenił się potajemnie w Hanzhou, nie utrzymując już kontaktów z Li Clan.
— Li Clan oficjalnie oświadczył, że Li Kongling został wysłany na trening do Demon Domain Forbidden Land i nie wróci, dopóki nie osiągnie poziomu Zongshi.
— Jesteś synem Li Konglinga, cóż za nieszczęście, że nie jesteś bezpośrednim wnukiem Li Wei?
— Ten obok ciebie to czwarte pokolenie Li Clan, pochodzi z pierwszej gałęzi, syn twojego starszego brata Li Jiangchao, Li Yu.
Li Muyu zaniemówił. Stał oszołomiony przez długi czas, zanim przetworzył te informacje. "O co chodzi? 18 lat, a ty mi mówisz, że jestem bogatym dziedzicem? Mój ojciec, choć zwykły Xiao Zongshi, musiał się ukrywać, udając zwykłego wojownika czwartego poziomu. Myślał, że ukrywa się przed wrogami. Okazuje się, że ukrywał się przed własną rodziną."
Li Muyu odzyskał zmysły, spojrzał na Cao Xiu i zapytał z wątpliwością:
— Dziadku, po co mnie pan porwał? Poruszając się po świecie, nie krzywdzi się rodziny ani dzieci. Jeśli ma pan zemstę na Li Clan, niech pan idzie do Li Clan. Ja, który nigdy nie byłem z Li Clan, nie mogę ponosić ich długów, prawda?
Cao Xiu słysząc to, spojrzał na niego z ciekawością i powiedział z lekkim uśmiechem:
— Gdyby Li Wei to usłyszał, mógłby się udusić ze złości.
Li Muyu skrzywił się i rzekł z żalem:
— Niewykluczone, że mógłby się udusić, ale co ze mną?
Cao Xiu uśmiechnął się lekko:
— Nie martw się, czy umrzesz, czy nie, to przyszłość, kto to przewidzi.
Li Muyu mruknął:
— Dziadku, niech pan nie mówi tak zagadkowo, to straszne.
— Może pan mnie uwolni? Jestem zwykłym człowiekiem, nigdy nie miałem kontaktu z Li Clan, nie czuję z nimi więzi. Nie mam żadnej wartości.
Cao Xiu zaśmiał się lekko:
— Bezpośredni wnuk Li Wei, jakże mógłby nie mieć wartości.
Li Muyu zamarł z przerażenia, prawie umarł.
Dobra wiadomość: zostałem bogatym dziedzicem. Zła wiadomość: zaraz zginę.
— Dziadku, nawet jeśli mam umrzeć, niech pan pozwoli mi umrzeć, wiedząc wszystko. Jasno.
— Dlaczego, dziadku, czy pan ma jakieś urazy do Li Clan, czy jakąś zemstę, że musi się to tak skończyć?
Cao Xiu rzekł słabo:
— Nie ma potrzeby zwlekać. Kiedy ludzie z Li Clan mnie znajdą, będę już martwy. Ja sam, mój czas dobiega końca.
Li Muyu poczuł się jeszcze bardziej zrezygnowany. To będzie jego ostatnie szaleństwo. To wszystko, zuchwały.
Umysł Li Muyu pracował szaleńczo, zastanawiając się, jak przeżyć.
— Dziadku, jeśli chce pan się zemścić na Li Clan, dlaczego nie przyjmie mnie pan na ucznia?
— Pana czas dobiega końca, właśnie potrzebuje pan spadkobiercy, a do tego mój status, bezpośredniego wnuka Li Wuzun, uczyniłby mnie pana uczniem.
— Pomyśl pan, jak zabawnie by to zabrzmiało, gdyby się to rozeszło.
Cao Xiu, który coś robił, zatrzymał się, spojrzał na Li Muyu z rozbawieniem i głęboko się w niego wpatrzył.
— Ty, dzieciaku, jesteś interesujący. Nawet wymyśliłeś tak podstępny plan. Czy ty naprawdę jesteś bezpośrednim wnukiem Li Wei?
— Może Li Clan powinien zrobić test ojcostwa.
Li Muyu uniósł twarz i powiedział:
— Pan tak mówi, więc tak jest. Jeśli nie, to nie.
— Ja już nie wytrzymam, panie. Jakie ma pan plany?
Cao Xiu odprężył się i rzekł:
— Ten nurt dziedziczenia, ty, zwykły człowiek, nie udźwigniesz go.
— Moja zemsta na Li Clan zaczęła się od niewinnych, i zakończy się na niewinnych.
— Od początku do końca, każdy otrzyma swój los.
— Młody człowieku, masz jakieś ostatnie słowa? Mogę je przekazać.
Serce Li Muyu ścisnęło się. Co się dzieje? Jeszcze nie nacieszyłem się życiem, a już mam zaraz się reinkarnować. Naprawdę będę na 18 lat dobrym człowiekiem.
— Dziadku, czy nie możemy pominąć tej części z ostatnimi słowami?
— Boję się.
Cao Xiu przykucnął, trzymając w lewej ręce glinianą miskę, a w prawej pędzel. Pędzel zanurzył w krwistoczerwonym płynie i zaczął rysować na starannie wyczyszczonej podłodze wzory kręgu. Od małego do dużego, w rękach Cao Xiu powoli wyłonił się dziwny magiczny krąg o średnicy trzech metrów. Dwie krwawe ryby Yin i Yang, połączone ogonem i głową.
Osobliwy i złowieszczy.
Li Muyu czuł niepokój i zapytał z wątpliwością:
— Dziadku, co pan zamierza zrobić?
Cao Xiu spojrzał na Li Muyu i powiedział szczerze:
— "Soul Seizing Array". W połączeniu z pewną tajną techniką, może osiągnąć efekt "Body Seizure".
Li Muyu zdumiony zapytał:
— Pan zamierza przejąć ciało tego dziecka?
Cao Xiu spojrzał na Li Muyu i powiedział z rozbawieniem:
— Ciebie.
Li Muyu poczuł się, jakby uderzył go piorun, jego skóra cierpła.
— Ja? Dlaczego? Dziadku, czy pan się myli? Jestem zwykłym człowiekiem, nie wojownikiem. Przejęcie mojego ciała nic panu nie da.
Cao Xiu był spokojny:
— Ocknąłeś się wcześniej, niż przewidywałem. Z tego punktu widzenia, twoja dusza, jako zwykłego człowieka, jest silniejsza niż u wojownika, który zaraz dokona przełomu.
— Więc powiedz mi, czy powinienem wybrać ciebie, czy jego?
Li Muyu bez wahania odparł:
— Wybrać jego. Inaczej, po co pan go tu przywiązał? Ludzie z Li Clan prawdopodobnie będą go szukać po całym mieście.
Cao Xiu włożył do ust pigułkę, jego oczy były spokojne, powiedział cicho:
— On jest rezerwowym wyborem.