Sytuacja jest rzeczywiście bardzo trudna;
jestem już w punkcie, w którym nie mogę się oczyścić.
Powiedziałeś, że to było wrobienie, dobrze, więc wyjaśnij, kto by cię wrobił? I dlaczego by cię wrobił?
Tylko dlatego, że masz pewien talent w sztukach walki?
Nawet Cz-u J-u an, w tym momencie, czuł pewien ciężar;
gdyby naprawdę został uznany za mordercę Li Chéna, byłoby po wszystkim...
Nawet największy talent w sztukach walki, o okrutnym i jadowitym usposobieniu, znęcający się nad słabszymi i lekceważący zasady, zostanie rozliczony;
czy hodujemy cię, żeby sprawić kłopoty wewnątrz Państwa Qin?
Między wojownikami nie brakuje tarć i dozwolone są wzajemne zabójstwa, ale to już po osiągnięciu Uzdolniony Wewnętrznym Oddechem!
Przed poziomem Uzdolniony Wewnętrznym Oddechem, można złożyć wniosek do odpowiedniego departamentu o pojedynek na śmierć i życie!
Jedynie nie wolno popełniać prywatnych zabójstw!
Co więcej, są to tylko uczniowie trzeciej klasy liceum, nawet nie Formalni Wojownicy, a atakowanie Zwykłych Ludzi jest winą jeszcze większą!
Na szczęście postawa Qí Dá dawała mu pewne pocieszenie, przynajmniej dyrektor był po jego stronie;
jako Dyrektor Chenyang First High School, a także wojownik Pięciu Stanów, jego opinia miała dużą wagę.
– Niewielu wie o twoim sporze z Li Chénem, dowiedzieli się o tym dopiero wczoraj, kiedy go zaatakowałeś; wiadomość nie zdążyła się jeszcze rozejść, a przeciwnik wybrał moment ataku tej samej nocy... W rzeczywistości krąg podejrzanych jest bardzo mały, zasadniczo można go ograniczyć do terenu szkoły.
Cz-u J-u an skinął głową, zgadzając się z tą opinią;
co więcej, ponieważ Li Chén miał przy sobie ochroniarza z poziomu Uzdolniony Wewnętrznym Oddechem, uczniowie mogli być zasadniczo wykluczeni z kręgu podejrzanych;
nawet większość nauczycieli mogła zostać wykluczona, ponieważ nie posiadali możliwości szybkiego zabicia kogoś z poziomu Uzdolniony Wewnętrznym Oddechem.
Pozostawał jeszcze jeden problem, którego nie mógł zrozumieć: czego właściwie chciał sprawca?
Zemsty za mnie?
To było niemożliwe...
– Zajmę się tym, aby zbadać sprawę, ty też zwracaj uwagę na wszelkie anomalie wokół siebie. – Qí Dá zgasił niedopałek: – Nie można się spieszyć z takimi sprawami, mogę powstrzymać Urząd Bezpieczeństwa Publicznego i Rodzinę Li przez kilka dni;
ponieważ prawdziwy sprawca odważył się działać, ryzykując gniew Rodziny Li, z pewnością nie chodziło mu tylko o zabicie kogoś.
– Dobrze.
– Czy masz jeszcze wystarczająco Martial Arts Pills?
– Nie wystarczy.
– Jesteś całkiem bezczelny... – Qí Dá uśmiechnął się, a potem wyjął znikąd kilka jadeitowych buteleczek i położył je na stole;
– Nie możesz zaniedbywać treningu, idź.
– Dziękuję, dyrektorze.
Po zabraniu pigułek, Cz-u J-u an nie wrócił do klasy, ale od razu udał się do domu.
Cz-u Jing była w szkole, ale Han Cuì była w domu.
Posłuchała rady Cz-u J-u an i zamknęła restaurację, przygotowując się do przepisania lokalu na kogoś innego;
jednak nie znalazła jeszcze kupca...
Widząc nagły powrót Cz-u J-u an, Han Cuì była nieco zdziwiona i zadała kilka pytań;
Cz-u J-u an zbył ją byle czym i zamknął się w sypialni.
Qí Dá miał rację, niezależnie od tego, co się stanie, trening jest najważniejszy!
Jego obecna siła wynosiła już Siódmy Stopień Qi Cultivation, po osiągnięciu Dziewiątej Warstwy Doskonałości mógłby dążyć do etapu Fundamentu Budowy!
Bez braku pigułek, osiągnięcie dziewiątej warstwy nie zajęłoby zbyt wiele czasu...
Trenował aż do wieczora, kiedy to zużył wszystkie posiadane Cultivator Pills, zanim Cz-u J-u an otworzył oczy;
podniósł terminal, na którym znajdowało się kilka wiadomości od Yang Yi, pytającego, dlaczego nie było go dziś w szkole i czy transakcja ma być kontynuowana...
Cz-u J-u an nic sobie z tego nie robiąc, zapytał bezpośrednio: „Wyślij mi adres Zhou Zhé."
„...Cz-u J-u an, słyszałem o śmierci Li Chéna, czy to naprawdę ty to zrobiłeś?”
„Nie."
„Też tak myślę, nie byłbyś takim głupcem...” – Yang Yi zamilkł na chwilę, jakby bardzo się zastanawiał, po czym ostrożnie zapytał: „Po co ci adres Zhou Zhé?”
„Spokojnie, na pewno nie idę go zabić."
„Och, och...” – Yang Yi odpowiedział jedną linijką, i znów zapadła cisza, jakby się wahał;
po dobrych dwóch lub trzech minutach, adres został wysłany na terminal Cz-u J-u an.
„To znaczy... poprosiłem mojego ojca, żeby kogoś poprosił o pomoc w twojej obronie, ale energia Rodziny Li jest ogromna...”
„Dziękuję, ale nie trzeba.” – odpowiedział Cz-u J-u an, zapamiętał adres, wstał, wziął miecz i wyskoczył przez okno;
„Przepraszam, że nie pomogłem...”
Po przeczytaniu tej wiadomości Cz-u J-u an nie odpowiedział, otoczył całe ciało odrobiną duchowej energii i wyszedł na zewnątrz;
rytmiczność jego kroków nie była szybka, tylko normalna.
Jednak poruszał się lekko jak dym, często po jednym kroku znajdował się już kilkanaście metrów dalej!
Przez to jego prędkość była ogromna, niczym duch!
Była to technika poruszania się, którą przekształcił dzięki systemowi: „Luoyan Steps”!
Techniki poruszania się wśród praktykujących w zasadzie rzadko się spotyka, częściej spotyka się techniki ucieczki!
W końcu praktykujący rzadko wdają się w walkę w zwarciu...
Ale Cz-u J-u an nie osiągnął jeszcze etapu Fundamentu Budowy, ilość duchowej energii w jego ciele była żałośnie mała, nawet nie potrafił latać...
Nawet gdyby otrzymał technikę ucieczki, nie mógłby jej zastosować.
Luoyan Steps akurat były dobre, zużywały niewiele energii, a ich skuteczność była znakomita!
Nie miał żadnych innych zamiarów, prosząc o adres Zhou Zhé, po prostu chciał go obserwować;
jeśli przeciwnik działał w celu wrobienia go, to Zhou Zhé był osobą, z którą jako pierwszą miał konflikt!
Ale dlaczego przeciwnik wybrał zabójstwo Li Chéna, a nie łatwiejszego do załatwienia Zhou Zhé?
Czy to z powodu tła Li Chéna? Uznano, że Zhou Zhé nie ma wystarczającej wagi?
Według Cz-u J-u an, gdyby był prawdziwym zabójcą, widząc, że Li Chén umarł, ale nie wywołało to żadnej fali, na pewno zrobiłby coś jeszcze;
a Zhou Zhé, z którym miał konflikt, byłby najodpowiedniejszym celem!
...
Dom Zhou Zhé, choć nie był bogaty, miał dobre warunki, więc mieszkał w luksusowym osiedlu;
przynajmniej ochroniarze przy bramie byli wojownikami Qi i Blood Realm.
Cz-u J-u an obserwował sytuację, po czym przeskoczył przez mur i zgodnie z adresem podanym przez Yang Yi podszedł pod budynek;
a potem... wspiął się bezpośrednio po zewnętrznej ścianie na dach.
Późna noc, księżyc świeci jasno, na osiedlu prawie nikogo nie było;
Cz-u J-u an nie był pewien, czy przeciwnik podejmie działania zgodnie z jego przewidywaniami, ale mógł tylko czekać w tym miejscu.
Po około godzinie nagle zobaczył, jak z oddali powoli zbliża się postać, otworzyła drzwi segmentu i weszła do środka.
Cz-u J-u an również wyciągnął swój długi miecz, otworzył drzwi na dach i zszedł na dół...
Dom Zhou Zhé znajdował się na siedemnastym piętrze;
Cz-u J-u an stał w rogu klatki schodowej na osiemnastym piętrze, napełniając się spokojem.
Usłyszał pukanie do drzwi;
po czym z wnętrza dobiegł zniecierpliwiony głos, przeklinający:
„Cholera, kto tam! W środku nocy...”
Odgłos otwieranych drzwi...
Odgłos miażdżonych kości gnykowe...
Oraz po kilku sekundach, przerażający krzyk Zhou Zhé: „Ach! Cz-u J-u an! Zabiłeś... zabiłeś...”