Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1137 słów6 minut czytania

W Porządku! Uzdolniony Wewnętrznym Oddechem! Udało się!
W luksusowej willi Yang Yi nagle otworzył oczy, jego wyraz twarzy był pełen ekscytacji.
Jego luźny strój do ćwiczeń na chwilę się wybrzuszył, a potem opadł.
— Cz-u J-u an! Chodź walczyć!
Cz-u J-u an spojrzał na niego zdziwiony;
— ...Kaszl, nieważne. — Yang Yi nagle sobie przypomniał, że wszedł na poziom Qi i Blood Realm, ale potwór, jakim był Cz-u J-u an, osiągnął Poziom Uzdolnionego Wewnętrznym Oddechem już kilka dni temu...
To była prywatna sala treningowa Yanga Yi, wyposażona w energy gathering array, którego wydajność nie była wcale niższa od tej szkolnej.
Po powrocie ze szkoły, Yang Yi spędzał jeszcze kilka godzin na treningu w domu.
Tak jak przewidywał, po tym, jak Cz-u J-u an pomógł mu przetworzyć drugą Vajra Pill, naturalnie przebił się do Qi and Blood Realm, stając się oficjalnym Wojownikiem!
Akademia Sztuk Walki była już pewna, ale teraz nie mógł odpuścić;
Przecież między uniwersytetami też są różnice, a lepszy... oczywiście do lepszego!
Yang Yi cicho ostrzegł siebie, po czym zobaczył, jak Cz-u J-u an zaczął medytować w pozycji lotosu.
Serce znów wypełniło się podziwem.
W ciągu tych dwóch dni, za każdym razem, gdy Cz-u J-u an pomagał mu przetworzyć Vajra Pill, spędzał jeszcze chwilę na własnym treningu.
Yang Yi nie miał nic przeciwko takiemu wykorzystywaniu energy gathering array... taka strata nic dla niego nie znaczyła.
Ale ktoś, kto ma lepszy talent, lepsze okazje i do tego jest ode mnie bardziej pracowity... Yang Yi naprawdę nie miał nic do powiedzenia.
Właśnie miał zacząć ćwiczyć, gdy nagle coś sobie przypomniał i odezwał się:
— Swoją drogą, Cz-u J-u an, jest jedna sprawa...
Cz-u J-u an otworzył oczy: — Co takego?
— Sprawdziłem sprawę Zhou Zhe i okazało się, że stoi za nim ktoś jeszcze. — Yang Yi wybrał słowa: — To są ludzie z Rodziny Li z guberni, ten nowy uczeń z pierwszej klasy;
Dowiedziałem się, że to on namówił Zhou Zhe, żeby cię nękał...
Na twarzy Cz-u J-u ana pojawił się uśmiech. Oczywiście, on już dawno to wiedział, Dyrektor już mu o tym powiedział.
Ale nie spodziewał się, że Yang Yi jeszcze mu w tym pomoże.
Niezależnie od tego, czy chodziło o jego wartość, czy o jakiś inny powód, Yang Yi faktycznie to zrobił, a to wystarczyło.
— Nie śmiej się, ta sprawa jest kłopotliwa. — Yang Yi był też trochę zirytowany. — Chociaż nie wiem, dlaczego cię ściga, ale Rodzina Li z guberni nie jest prosta;
Najlepiej byłoby, gdybyś uważał przed egzaminami końcowymi.
Jeśli naprawdę będzie źle... to nie chodź do szkoły, mój energy gathering array w domu nie jest gorszy niż ten szkolny.
Cz-u J-u an potrząsnął głową, nie wyjaśniając wiele, tylko prosto powiedział: — Wszystko w porządku.
Yang Yi, widząc, że nie bierze sobie jego ostrzeżeń do serca, był początkowo trochę zdenerwowany;
Ale potem przypomniał sobie o tym «Nauczycielu» Cz-u J-u ana, którego poziomu nie znał... przez chwilę zamyślił się i przestał naciskać.
Ich myśli całkowicie się rozminęły;
Yang Yi uważał, że Cz-u J-u an ma zaplecze i pewność siebie;
Ale tak naprawdę największym zapleczem Cz-u J-u ana teraz... być może jest Dyrektor?
Co więcej, w dniu, gdy Zhou Zhe zaczął go nękać, prowokował już Lǐ Chēna;
Chociaż przez te dwa dni nie było żadnej reakcji ze strony tamtego, Cz-u J-u an nie sądził, że Lǐ Chēn ma tak wielkie serce... na pewno coś się później wydarzy.
Dzieci, które zostały rozpuszczone, są takie same. Zanim nie poczują prawdziwego bólu, wszelkie słowne czy postawy ostrzegawcze są bezużyteczne.
On faktycznie też się nie bał;
Trzeba jasno zrozumieć jedno: Lǐ Chēn to Lǐ Chēn, a Rodzina Li z guberni to Rodzina Li z guberni.
Lǐ Chēn, jako nowicjusz, który właśnie wkroczył na ścieżkę sztuk walki, nie ma kwalifikacji, by reprezentować Rodzinę Li!
...
— Braciszku...
Po powrocie do domu, Czchu Jing natychmiast podbiegła, ciągnąc go za rękaw, z zatroskaną miną;
Cz-u J-u an zmarszczył brwi. Zazwyczaj ta dziewczyna niczego się nie bała, tylko w obliczu problemów okazywała taką postawę.
— Co się stało?
Czchu Jing szepnęła: — Nasz domowy hotel chyba ma jakieś problemy...
Cz-u J-u an odetchnął z ulgą i od razu zapytał Chán Cuì;
— Mamo, co się dzieje z hotelem? — zapytał wprost.
Chán Cuì nigdy niczego przed Cz-u J-u anem nie ukrywała, westchnęła i powiedziała: — Sama nie wiem, co się dzieje. Przez te dni przychodzili i sprawdzali raz za razem... mówili, że to nie spełnia norm, tamto nie jest odpowiednie, mają zamknąć i przeprowadzić restrukturyzację.
Ona nie prowadziła biznesu od dzisiaj, doskonale znała te wszystkie sztuczki;
Skąd tyle nieodpowiednich miejsc?
Dlaczego wcześniej wszystko było w porządku, a teraz nagle jest nieodpowiednie?
Wielkie Qin traktowało ulgowo rodziny Wojowników, którzy polegli w wojnie. W takiej sytuacji, najprawdopodobniej ktoś chce ją załatwić;
Ale Chán Cuì nie pamiętała, żeby kogoś obraziła.
Ona prowadziła zwykły hotel, nie miała szansy nikogo ważnego obrazić...
Cz-u J-u an był spostrzegawczy. Momentalnie pomyślał o Lǐ Chēnie, natychmiast poczuł absurdalne uczucie;
Jeśli to rzeczywiście on to zrobił... czy to nie jest zbyt żałosne?
Gdyby dowiedzieli się o tym jego rówieśnicy z rodziny, czyż nie wyśmialiby go na śmierć?
— Nic się nie stało, mamo. Jak będzie trzeba, to zamkniemy hotel.
— Jak to się nie stanie? — Chán Cuì oczywiście się nie zgodziła. — Jeszcze musisz chodzić do szkoły, i Jingjing też...
Rodzina miała trochę oszczędności, ale Chán Cuì rozumiała zasadę pustego siedzenia i jedzenia pieniędzy;
Źródło dochodu jest ważne, nieważne ile go jest, zawsze daje poczucie bezpieczeństwa...
Cz-u J-u an nie mówił wiele, tylko kilka razy kliknął na terminal. Terminal Chán Cuì natychmiast wydał dźwięk powiadomienia o otrzymaniu płatności.
Podniosła rękę i spojrzała, Chán Cuì natychmiast zaczęła narzekać: — Dzieciaku, po co mi przelewasz pieniądze?
Ale po odblokowaniu i zobaczeniu kwoty, natychmiast zamarła;
Patrzyła na terminal, potem na Cz-u J-u ana... jakby zobaczyła ducha.
Po chwili, jakby otrząsnęła się z letargu, szybko pochwyciła Cz-u J-u ana i szepnęła z wyrzutem: — Sześć milionów!? Skąd wziąłeś tyle pieniędzy!?
Chciała zapytać, czy jej najstarszy syn nie zrobił czegoś nielegalnego?
Ale nawet robienie czegoś nielegalnego nie pozwoliłoby zdobyć sześciu milionów w tak krótkim czasie!?!?
Jej najstarszy syn od dziecka był dojrzały, ale z wyglądu nie przypominał żadnego geniusza ani potwora...
— Mamo, to sprawy między Wojownikami... nie pytaj. — Cz-u J-u an zbył ją.
Chán Cuì chciała coś powiedzieć, ale ostatecznie nic nie powiedziała. Była gotowa uwierzyć Cz-u J-u anowi, sądząc, że nie zrobi nic nierozsądnego.
Cz-u J-u an, widząc, że nie pyta, odetchnął z ulgą;
Tłumaczenie tego było zbyt skomplikowane, a on nie chciał kłamać.
To, co Yang Yi chciał myśleć, było jego sprawą, ale w obliczu rodziny Cz-u J-u an nie chciał mówić nieprawdy...
Fundusze na zakup broni, które miał przygotowane, zniknęły, mógł je tylko powoli zarobić później;
Na szczęście relacja z Yang Yi nie była transakcją jednorazową.
Ale tej sprawy nie można tak zostawić... spokojne oczy Cz-u J-u ana błysnęły gniewem!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…