Wyniki ostatniego egzaminu próbnego przed Wielkim Egzaminem Uniwersyteckim Sztuk Walki zostały ogłoszone.
Studentów z czwartym poziomem treningu ciała i wartością blood qi wynoszącą 400 punktów kwalifikuje się do Wielkiego Egzaminu Uniwersyteckiego Sztuk Walki.
Od jutra ci, którzy nie osiągną tego celu, mogą wrócić do domu i przygotować się do egzaminów z przedmiotów kulturowych.
Czu Feng siedział w rogu ostatniej ławki w klasie, z nutą niechęci na twarzy.
Jego wartość blood qi na ostatnim egzaminie próbnym wynosiła 399 punktów, co nie spełniało warunków udziału w Wielkim Egzaminie Uniwersyteckim Sztuk Walki.
Po szesnastu latach w tym świecie odrodzenia energii duchowej, Czu Feng, jako osoba z najniższej warstwy społecznej, ciężko trenował, ale wciąż brakowało mu niewiele, by osiągnąć trzeci poziom treningu ciała.
„Szesnaście lat, myślałem, że będę mógł zabłysnąć jak bohater powieści. Niestety, mój talent to tylko klasa E, nie spodziewałem się, że nawet szansy na udział w Wielkim Egzaminie Uniwersyteckim Sztuk Walki nie dostanę."
Mimo że Czu Feng był przeniesionym, nie mógł zniwelować różnicy w talencie.
Gdy Czu Feng pogrążał się w rozpaczy, w jego umyśle nagle pojawił się fioletowy pasek postępu.
"Boski System Olśnienia uruchomiony pomyślnie, ładowanie, postęp dziesięć procent."
"System! Wreszcie się pojawiłeś?"
Czu Feng był podekscytowany, wpatrując się w pasek postępu; fioletowy pasek postępu powoli się wydłużał.
W klasie panował gwar, większość ludzi wzdychała z żalu, tylko kilkanaście twarzy wyrażało dumę.
Byli to najlepsi uczniowie w klasie, którzy po przejściu Wielkiego Egzaminu Uniwersyteckiego Sztuk Walki mieliby szansę awansować na wojowników i stać się wybitnymi jednostkami.
Dla pozostałych, którzy nie dostaną się na uniwersytet sztuk walki, szanse na zostanie wojownikami były jeszcze mniejsze.
Nauczycielka Su Czuan, mimo pewnego wahania, zapukała pięścią w blat stołu, a w klasie natychmiast zapanowała cisza.
Ta piękna wychowawczyni była prawie wojownikiem; nikt w klasie nie śmiał się wobec niej zuchwale.
„Reszta klasy może odejść, Czu Feng, chodź ze mną do gabinetu."
Czu Feng musiał tymczasowo odwrócić uwagę od fioletowego paska postępu i ruszył za nią w towarzystwie spojrzeń wszystkich uczniów.
Nauczycielka Su, jako prawie wojownik, doskonale dbała o swoją sylwetkę; ubrana w strój służbowy, miała kuszące, długie nogi.
Czu Feng podążał za nią do gabinetu.
„Wyniki ostatniego pomiaru przyszły, twoja wartość blood qi wynosi dokładnie 400 punktów, możesz przystąpić do Wielkiego Egzaminu Uniwersyteckiego Sztuk Walki."
"400 punktów?"
„Tak, ostatni sprzęt pomiarowy miał pewną awarię, wynik został skorygowany” – powiedziała Nauczycielka Su, podając mu raport.
Czu Feng oczywiście nie wierzył w awarię sprzętu pomiarowego; wyglądało na to, że Nauczycielka Su celowo mu pomogła, co ogrzało jego serce.
„Dziękuję, Pani Nauczycielko Su."
„Nie musisz mi dziękować. Chociaż masz kwalifikacje do egzaminu, osiągnięcie 400 punktów blood qi i zdanie Wielkiego Egzaminu Uniwersyteckiego Sztuk Walki jest niewiarygodnie trudne."
Nauczycielka Su bez ogródek ostudziła jego zapał.
„Słyszałam, że nigdy nie trenowałeś żadnej techniki i nie spożywałeś mięsa ani krwi żadnych bestii demonicznych?” – kontynuowała Nauczycielka Su.
Czu Feng pokiwał głową; jego rodzina nie była zamożna, a nawet najprostsze techniki treningu ciała były dla niego za drogie.
Trenował tylko podstawowe metody hartowania ciała, oferowane przez szkołę; wszystko, co mógł zrobić, to poświęcić więcej czasu na trening niż inni.
Jeśli chodzi o mięso i krew bestii demonicznych, tym bardziej nie mógł o tym myśleć; były to zasoby zużywalne, których jego rodzina nie mogła sobie pozwolić.
„Bardzo dobrze.” Na ustach Nauczycielki Su pojawił się uśmiech; wyjęła z szuflady ozdobne pudełko i podała je Czu Fengowi.
„Zawiera ono technikę pierwszego poziomu „Techniki Treningu Ciała Chaosu”. Weź to i trenuj."
"To?" Czu Feng był zaskoczony.
Oczywiście słyszał o „Technice Treningu Ciała Chaosu”; była to technika zwiększająca blood qi, sprzedawana publicznie na rynku, ale kosztowała fortunę.
„Nie mogę tego wziąć."
Czu Feng wiedział, że jedna sprzedana technika może być używana tylko przez jedną osobę, a trenujący byli rejestrowani.
Niedozwolona sprzedaż i rozpowszechnianie były surowo zakazane, a konsekwencje wykrycia były bardzo poważne: więzienie, a nawet zesłanie do strefy bestii demonicznych, by kopać okopy.
„Nie martw się, technika jest legalna, zarejestruję cię jako praktykującego.” Nauczycielka Su wyczuła obawy Czu Fenga.
„Ale ten przedmiot jest zbyt cenny.” Czu Feng i ona nie byli spokrewnieni, chociaż mieli relację nauczyciel-uczeń, nie było wystarczającego powodu, by dawać tak cenny przedmiot.
Każde otrzymane dobro musi mieć swoją cenę.
„Nikt nie śmie odmówić tego, co daje Su Czuan.”
Jej dłonie, gładkie jak jadeit, spoczęły na dłoniach Czu Fenga, a jej wzrok przeszył go niczym błyskawica.
„Nie będę owijać w bawełnę. Twoje zdanie Wielkiego Egzaminu Uniwersyteckiego Sztuk Walki jest dla mnie bardzo ważne."
„Obecnie dziewięciu uczniów z naszej klasy jest pewnych zdania egzaminu i dostania się na uniwersytet sztuk walki. Chcę zdobyć wyższe nagrody uczelni, potrzebuję co najmniej dziesięciu uczniów, którzy się tam dostaną."
„Możliwość, że z talentem klasy E rozwinąłeś się do 400 punktów blood qi, czyni cię najbardziej obiecującym spośród pozostałych uczniów."
Nauczycielka Su, która jako prawie wojownik przyszła tu nauczać, zrobiła to, by zdobyć wyższe nagrody uczelni, co mogłoby jej pomóc w zostaniu wojownikiem.
Nauczycielka Su ryzykowała.
Czu Feng nie trenował żadnej techniki, a także cechował się spokojnym charakterem i dobrym zrozumieniem materiału; dzięki trenowaniu „Techniki Treningu Ciała Chaosu” miał szansę osiągnąć piąty poziom treningu ciała.
Po osiągnięciu piątego poziomu treningu ciała, wartość blood qi wynosiłaby co najmniej 500 punktów, co z problemem dostania się na zwykły uniwersytet dla wojowników nie byłoby związane.
„Chcę tylko, żebyś włożył dwanaście punktów energii w trening tej techniki krwi i qi, aby w miarę możliwości zwiększyć swoją siłę!"
Po wyjściu z gabinetu Nauczycielki Su, Czu Feng ostrożnie schował ozdobne pudełko do plecaka i wrócił do swojego osiedla.
Osiedle, na którym mieszkał Czu Feng, znajdowało się w dzielnicy dla zwykłych ludzi; przestrzeń między kilkoma wysokimi budynkami była minimalna.
Obecnie jednym z najrzadszych zasobów ludzkości jest ziemia.
Zwykli obywatele zasługiwali jedynie na mieszkanie w gęsto zabudowanych, wysokich budynkach, niczym "gołębie klatki".
Rodzina Czu Fenga, cztery osoby, cisnęła się w niecałych 50 metrach kwadratowych, podzielonych na trzy pokoje, ledwo wystarczające do zamieszkania.
Ten mały rozdział jeszcze się nie skończył, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie ekscytującej treści!
Gdy zbliżył się do drzwi domu, poczuł zapach krwi; ten zapach Czu Feng pamiętał ze sklepu z mięsem i krwią bestii demonicznych.
„Stary Czu, skąd wziąłeś pieniądze na kupienie tej krwi i mięsa bestii demonicznych? To musi kosztować kilkaset niebieskich walut gwiazdy, prawda?”
Z wnętrza domu dobiegł głos matki.
„Pożyczyłem od starych towarzyszy broni. Sami nie mają zbyt wielu pieniędzy, ale kiedy usłyszeli, że A Feng ma zamiar przystąpić do Wielkiego Egzaminu Uniwersyteckiego Sztuk Walki, bez słowa dali tysiąc niebieskich walut gwiazdy."
Z wnętrza domu dobiegł donośny głos Czu T'ienczhuana.
Czu T'ienczchuan brał udział w wojnach obronnych przeciwko bestiom demoniczny, chociaż nie należał do wojska, faktycznie walczył na polu bitwy. Pierwotnie jego poziom dotarł do dziewiątego poziomu treningu ciała, miał nadzieję zostać wojownikiem.
Niestety, został ranny i stracił rękę, blood qi szybko odpłynęło, obecny poziom ledwo utrzymywał się na szóstym poziomie treningu ciała. Ten mały dom, to również efekt walki, którą stoczył za życie.
„Stary Czu, rozumiem twoje uczucia, ale jak mamy oddać tę tysiąc niebieskich walut gwiazdy?”
Zmartwienia Czang Lan nie były bezpodstawne; jej praca przynosiła tylko trzysta niebieskich walut gwiazdy miesięcznie.
Czu T'ienczchuan miał tylko jedno ramię, nie miał pracy, otrzymywał tylko dwieście niebieskich walut gwiazdy miesięcznie jako rentę inwalidzką, razem ledwo wystarczało na wydatki rodzinne.
„Nie martw się, ten towarzysz broni jest moim dobrym przyjacielem, powiedział, że oddamy, kiedy A Feng zostanie wojownikiem.” – powiedział promiennie Czu T'ienczchuan.
„Gdyby A Feng naprawdę mógł zostać wojownikiem, to byłoby wspaniale” – westchnęła Czang Lan z ulgą i powiedziała powoli.
Jednak Czang Lan wiedziała, że nie mówiąc już o zostaniu wojownikiem, nawet dostanie się na uniwersytet dla wojowników było niezwykle trudne.
„Mamo, wróciłem.” Czu Feng udawał, że niczego nie słyszał, otwierając drzwi, krzyknął głośno.