Bái Yúnfēi odszedł.
Zabrał ze sobą 【Formułę Wzniesienia do Niebios Piórem】 i odszedł.
Patrząc na jego oddalającą się sylwetkę, Lin Jiu Feng zdał sobie sprawę, że małe dziecko, które kiedyś spędzało z nim czas w Skarbcu Sutr, w milczeniu wspierało Bramę Zmierzchu przez dziesięciolecia, utrzymując stabilność w obliczu ciągłych represji i osiągając Siódmą Klauzulę.
Jego talent nie był gorszy od talentu Zhou Shenga.
Ale miał więcej obowiązków niż Zhou Sheng.
Zhou Sheng odważył się odejść od Bramy Zmierzchu i pod presją życia i śmierci, zrozumiał 【Formułę Wzniesienia do Niebios Piórem】.
Ale Bái Yúnfēi nie mógł.
Był przywódcą Bramy Zmierzchu, nie mógł porzucić Bramy Zmierzchu, to był jego obowiązek, dlatego cały czas walczył jak osaczona bestia.
Rano przyszedł do Skarbca Sutr i zabrał potężną księgę ćwiczeń, jego sylwetka była zdeterminowana. Wiedział, że Brama Zmierzchu jest bliska zagłady i chciał spróbować szczęścia.
Lin Jiu Feng oczywiście nie mógł pozwolić na coś takiego.
Gdzie by poszedł, gdyby Brama Zmierzchu upadła?
Po ponad stu latach spędzonych w tym świecie, Brama Zmierzchu była jego domem.
Naturalnie, nie pozwoliłby, by ten dom się zawalił.
„Mając 【Formułę Wzniesienia do Niebios Piórem】, Bái Yúnfēi ma duże szanse na przełamanie Ósmej Klauzuli, wtedy będzie na poziomie Dao Ancestora, szczytu ludzkiej potęgi, chyba że starożytny mistrz Drogi Najwyższej z Dziewiątej Klauzuli wyjdzie z odosobnienia, ale słyszałem, że starożytny mistrz Drogi Najwyższej zawsze był w odosobnieniu, próbując przełamać Dziewiątą Klauzulę, i nie pojawiał się od stu lat.” – Lin Jiu Feng zamyślił się w milczeniu.
Dopóki Bái Yúnfēi nie przeszedł za daleko, Brama Zmierzchu byłaby bezpieczna.
Stojąc przy oknie, Lin Jiu Feng spojrzał na jesienny krajobraz w górach i uśmiechnął się lekko.
Niech sprawy Bramy Zmierzchu martwią Bái Yúnfēi, on sam będzie po cichu praktykował.
W końcu był tylko małym adeptem z Drugiej Klauzuli.
……
Następnego dnia.
Pierwsze promienie słońca wzejdą, niebo zalśni w porannej poświacie.
Po nocnej praktyce 【Formuły Wzniesienia do Niebios Piórem】, Lin Jiu Feng wydał z siebie zduszony oddech i wstał, by się umyć.
Popijając słodką rosę z górskiego strumienia, spożywając poranną energię, wydychając i wciągając, wydalał z siebie wszelkie zanieczyszczenia.
Następnie zapalił drewienko sandałowe, zaparzył czajnik czystej herbaty, wziął książkę sutr, po cichu ją przeglądał i medytował.
Ta książka opisywała, jak w starożytności boskie słonie deptały ziemię, a prawdziwe smoki przemierzały niebiosa.
Boskie słonie i prawdziwe smoki miały nieskończoną moc, osiągając poziom nieosiągalny dla ludzi.
Później wybitni ludzie, medytując nad boskimi słoniami i prawdziwymi smokami, stworzyli niezliczone techniki i zapoczątkowali erę rozwoju duchowego.
Tamten okres nazywano Erą Smoka i Słonia.
Lin Jiu Feng czytał, stopniowo pogrążając się w lekturze.
Boskie słonie deptały ziemię, prawdziwe smoki rozdzierały sklepienie niebieskie, przemierzały niebo i ziemię, były niezwyciężone na świecie, jak potężne i przerażające.
Gdyby oprzeć się na boskich słoniach i prawdziwych smokach, połączyć obie cechy, stworzyć metodę kultywacji ciała, a następnie osiągnąć szczyt, można by całkowicie przełamać granice ludzkiego ciała.
„Kultywacja jest procesem ciągłego przełamywania granic.” – oczy Lin Jiu Fenga stopniowo nabierały ekscytacji.
Uważnie badał cechy boskich słoni i prawdziwych smoków, a także odwołał się do innych ksiąg, stopniowo czerpiąc inspirację.
Te inspiracje gromadziły się, zderzały w jego umyśle, wywołując iskry.
Na koniec, przed oczami Lin Jiu Fenga pojawił się wiersz:
【Uważnie badałeś starożytne smoki i słonie, aktywując niebiańską mądrość, osiągnąłeś Moc Smoka i Słonia.】
W umyśle Lin Jiu Fenga pojawiła się sekwencja wspomnień.
【Moc Smoka i Słonia】 polega na kultywowaniu ciała jako starożytnego boskiego słonia i prawdziwego smoka, narodzeniu Mocy Smoka i Słonia w ciele i przełamaniu granic.
„To moje ciało jest już zniszczone, chociaż teraz kultywacja sprawia, że wyglądam młodziej, ale fundament jest słaby, więc trzeba je dobrze wyszlifować. Ta 【Moc Smoka i Słonia】 idealnie to uzupełni.” – Lin Jiu Feng ucieszył się i natychmiast zaczął praktykować.
Gdy tylko w ciele narodzi się 【Moc Smoka i Słonia】, będzie to równoznaczne z hartowaniem całego ciała, wtedy będzie mógł otworzyć Wielkiego Smoka w ciele i wejść do Trzeciej Klauzuli kultywacji.
Kultywacja pierwszych trzech klauzul polega na kultywacji ciała, dopiero gdy ciało zostanie zahartowane do szczytu, można wejść na następny poziom.
Słońce wschodzi i zachodzi, dzień i noc się zmieniają.
Lin Jiu Feng po cichu praktykował w Skarbcu Sutr.
Był jak uschnięte drzewo, medytował codziennie, a jego wewnętrzna energia krążyła. Początkowo była bardzo powolna, jakby napełniona ołowiem, trudna do poruszenia.
A jego południki w ciele od dawna naturalnie obumarły i uschły, ponowne ich otwarcie było trudne.
Dlatego transport krwi i energii zaczynał się bardzo niepłynnie.
Ale Lin Jiu Feng się nie poddał, kontynuował medytację, codziennie wytrwale.
Jeden dzień.
Drugi dzień.
Trzeci dzień.
Minął miesiąc, Lin Jiu Feng nadal siedział nieruchomo, jego twarz była spokojna, nie poruszał się, jakby był martwy.
Ale jego wewnętrzna energia i krew, jak potężna rzeka, wydawała się ryczeć, krążyła w południkach po całym ciele, pokrywając każdą skórę.
Nieskończona siła rodziła się w ciele Lin Jiu Fenga, fragment po fragmencie gromadząc się w jego sercu.
Któregoś dnia, jasny księżyc wisiał na niebie.
Jego zimne światło zdobiło chłodną Bramę Zmierzchu, pokrywając górę warstwą srebra.
W lesie panowała cisza.
Jednak w Skarbcu Sutr rozległ się huk.
Niski, wibrujący, jakby ryczał boski słoń, ryczał prawdziwy smok.
Światło księżyca przenikało przez okna, oświetlając Lin Jiu Fenga, sprawiając, że całe jego ciało lśniło na czerwono.
To jego wewnętrzna energia i krew transportowały się, w blasku księżyca, za jego plecami nagle pojawił się duch boskiego słonia, depczącego ziemię, ryczącego do nieba, niezwykle dzielny.
Po ryku boskiego słonia, natychmiast się zmienił, pojawił się prawdziwy smok, szybujący wokół ciała Lin Jiu Fenga, niezwykle majestatyczny.
Lin Jiu Feng pozostawał niewzruszony jak góra, jego wewnętrzna energia i krew płynęły wartko, przypominając smoczy ryk, słoniowe ryki, wypalając z niego wszelką zgniliznę i starość.
BUM!
BUM!
BUM!
Bicie serca Lin Jiu Fenga rozbrzmiewało jak dzwon, wypuszczając nieskończoną krew, krążącą po całym ciele, zastępując jego starą krew.
Podczas wymiany krwi, kręgosłup Lin Jiu Fenga rozświetlił się, stając się przezroczysty i czysty, jak prawdziwy smok ryczący do nieba.
Trzecia Klauzula, Lin Jiu Feng wszedł do niej.
……
Zając ucieka, kruk leci, a noc przemija w mgnieniu oka.
Na horyzoncie pojawiła się tylko pierwsza błyskawica o świcie.
W Skarbcu Sutr Lin Jiu Feng wyprostował się, strzepując z siebie miesięczny pył.
„Miesiąc odosobnienia, transportując krew i energię, w końcu uregulowałem ciało i uzyskałem Moc Jednego Smoka i Jednego Słonia.” – Lin Jiu Feng ucieszył się.
W tej chwili jego twarz wyglądała jak jadeit, skóra była delikatna, włosy czarne, a oczy jasne, całkowicie pozbawione oznak starości.
Teraz wyglądał jak taoista w wieku trzydziestu lat, majestatyczny, o smukłej sylwetce, z wyrazistymi brwiami i żywymi oczami.
„Ten miesiąc odosobnienia przyniósł ogromne zyski.” – Lin Jiu Feng westchnął z podziwu.
Posiadał Moc Jednego Smoka i Jednego Słonia, skondensował Wielkiego Smoka w kręgosłupie, wszedł do Trzeciej Klauzuli, przełamał stare więzy ciała, powrócił do szczytu i wzniósł się wyżej.
Jednocześnie położył fundament pod przyszłą kultywację.
Następnie przyjdzie kolej na kultywację Czwartej Klauzuli do Siódmej Klauzuli.
Czwarta Klauzula, kondensacja pięciu wewnętrznych organów.
Piąta Klauzula, otwarcie pierwotnego ducha.
Szósta Klauzula, pojmowanie zasad Dao.
Siódma Klauzula, Duchowa Skarbnica.
Te klauzule polegają na stopniowym odkrywaniu głębszych warstw ciała, każda klauzula jest niezwykle przerażająca, wymaga wielkiej determinacji, wielkiej odwagi i wielkiej mądrości.
„Droga kultywacji jest długa, będę szukał od dołu do góry.” – patrząc na wschodzące słońce, Lin Jiu Feng powiedział z determinacją.