Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1037 słów5 minut czytania

— Qing Ru, chodźmy teraz do głównej sali w przednim dziedzińcu i spotkajmy tego Księcia Yǎorì – Chu Ye! – zagrzmiała Gu Ling z dominującym entuzjazmem.
Kiedy Gu Ling wypowiedziała te słowa, twarz Qing Ru zmieniła się ze zdumienia w przerażenie. Jej pani zostanie ścięta, jeśli tak bezpośrednio zwróci się do księcia!
Ale zanim zdążyła poprawić swoją panią, ta z niezwykłą szybkością opuściła Pawilon Jesiennego Ducha.
Twarz Qing Ru zesztywniała; już nie wiedziała, jaką minę powinna przybrać, by powitać to, co miało nadejść. Odkąd jej pani wyzdrowiała, jej odwaga wydawała się sięgać nieba…
W tym czasie, w rezydencji Ji.
— Co? Gu Ling nie żyje! – Ji Wanwan uderzyła policzek służącej, która klęczała przed nią i drżała, z niedowierzaniem wymalowanym na twarzy. Zawiść w jej oczach niemal się wylewała; jej zwykle wykwintna i olśniewająca twarz stała się zniekształcona i przerażająca.
Na własne oczy widziała, jak ta szmata została zabita jednym uderzeniem przez potężnego Mistrza Ducha, jak mogła znowu żyć? Czyżby wtedy nie umarła całkowicie i została uratowana przez jakąś potężną osobę?
— Poczekaj, co jeśli ona mnie ujawni? – serce Ji Wanwan zabiło szybciej, ale potem przypomniała sobie, że Gu Ling jest tylko głupcem. Nawet jeśli opowiedziałaby jej prawdę, nie byłaby w stanie niczego logicznie wyjaśnić.
Po przemyśleniu wszystkiego, Ji Wanwan stopniowo się uspokoiła. Poczuła złość, myśląc: „Ta bezużyteczna naprawdę ma szczęście, że nawet tego nie przeżyła!”
Jednak fakt, że Wasza Wysokość Książę Koronny udaje się teraz do Rezydencji Księcia Obrony Państwa, aby zerwać zaręczyny, był dla niej niespodziewany.
Czy Wasza Wysokość Książę Koronny nie potrzebuje teraz tego pokrewieństwa z Księciem Obrony Państwa, aby umocnić swoją pozycję? Dlaczego teraz tak niecierpliwie zrywa zaręczyny?
Czy naprawdę tak bardzo nienawidzi tej bezużytecznej?
Ji Wanwan rozchyliła palce, uważnie przyglądając się swoim smukłym, delikatnym palcom i zaśmiała się cicho: „Zerwanie zaręczyn jest dobre! Gdy zerwie zaręczyny, Wasza Wysokość Książę Koronny będzie należał do mnie, Ji Wanwan!”
— Wanwan, co cię tak cieszy? – rozległ się niezwykle czarujący głos.
Ji Wanwan odprawiła służącą i podeszła, by się przywitać, wołając pieszczotliwie: – Matko, dlaczego tu jesteś?
Kobieta po trzydziestce była doskonale utrzymana, miała krągłe kształty i ponętny wygląd, przypominając siedemnastolatkę. Była to matka Ji Wanwan, Liu Shu, druga żona Patriarcha Klanu Ji po śmierci jego pierwszej żony.
— Przyszłam pogratulować mojej Wanwan. Kamień potykacz został usunięty, a życzenie mojej córki Wanwan w końcu się spełni! Wasza Wysokość Książę Koronny na pewno zerwał zaręczyny dla ciebie! – Liu Shu uśmiechnęła się czarująco, wzięła Ji Wanwan za rękę i pogłaskała ją, z triumfem malującym się na jej twarzy.
— Matko, o czym mówisz! Wanwan, Wanwan nic nie wie. – Ji Wanwan zakryła twarz ze wstydem, ukrywając pewność siebie w oczach.
Przednia sala główna Rezydencji Księcia Obrony Państwa.
Gu Dao, siedzący na głównym miejscu, miał bardzo poważną minę, a w jego oczach krył się gniew.
— Wasza Wysokość Książę Koronny, jestem wdzięczny, że dziś odwiedzasz Gu Ling. Jednakże w sprawie zerwania zaręczyn nie mogę łatwo podjąć decyzji, przecież są to zaręczyny wyznaczone przez samego cesarza. Czy to wynik rozmowy z cesarzem? – Gu Dao stłumił gniew i zapytał surowym tonem.
Mężczyzna, którego Gu Dao tytułował Waszą Wysokością Księciem Koronnym, był Chu Ye, zaręczony z Gu Ling. Miał na sobie szatę z czarnego jedwabiu, jego rysy twarzy były subtelne, a jego postawa zdumiewająca; aura szlachetności zdawała się wrodzona.
Chu Ye, słysząc słowa Gu Dao, lekko postukał palcami w stół. Jego ton był niezwykle pokorny, ale w jego oczach kryła się nieukrywana arogancja i pogarda. – To są moje zaręczyny z panną Gu Ling, ja naturalnie mam prawo decydować o ich zerwaniu.
— Skoro tak, ja również powinienem uzyskać zgodę Gu Ling, zanim poinformuję Waszą Wysokość o zerwaniu zaręczyn. – postawa Gu Dao była niezwykle stanowcza.
Gdyby zgodził się na zerwanie zaręczyn, co by to postawiło Gu Ling?
Słysząc, że Gu Dao wspomina o Gu Ling, Chu Ye lekko zmarszczył brwi, a jego pogarda była nieukrywana. Nędzny głupiec wiedziałby, czym są zaręczyny? Że trzeba było pytać jej o zdanie.
Niech pomyśli, że on, Książę Koronny Kraju Yǎorì, urodził się jako niezrównany, posiadał zdumiewający talent do kultywacji i w przyszłości odziedziczy tron, aby władać światem. Jak mógłby pozwolić, by głupia i bezużyteczna kobieta jak Gu Ling została księżniczką? To byłaby jego życiowa plama. Tylko kobieta taka jak Yue Li zasługiwałaby na to, by zostać jego księżniczką. Za miesiąc byłby dzień, w którym Yue Li zakończyłaby odosobnienie, chciał ją poprosić o rękę na pałacowym bankiecie, więc nie mógł pozwolić, by Yue Li ucierpiała, mając narzeczoną. Musiał zerwać te zaręczyny dzisiaj, bez względu na cenę!
W opuszczonym spojrzeniu Chu Ye przemknął cień. Nie spodziewał się, że ta kobieta Ji Wanwan jest tak bezużyteczna, że nie jest w stanie zabić nawet głupca. W przeciwnym razie nie ukrywałby tego przed swoim ojcem i osobiście przyszedłby zerwać zaręczyny.
— Marszałek Gu… – zanim Chu Ye zdążył ponownie przekonywać Gu Dao, jego słowa przerwał czysty i melodyjny głos.
— Dziadku, zgadzam się na zerwanie zaręczyn!
Gu Dao i Chu Ye spojrzeli w tym samym kierunku, skąd dochodził głos. W ich stronę pojawiła się elegancka i olśniewająca postać w białej sukni z jedwabiu, z srebrno-białymi frędzlami zdobiącymi jej włosy.
Gu Dao westchnął. Jego wnuczka stawała się coraz piękniejsza. Czyżby miała przypaść jakiemuś łobuzowi?
W oczach Chu Ye przemknął błysk zdumienia. Ta kobieta była tak elegancka i szlachetna, a jej szklane oczy dodawały jej chłodnego wdzięku.
Zaraz, co ta kobieta nazwała Gu Dao…? Dziadku?
Źrenice Chu Ye lekko się skurczyły. To jest Gu Ling?
Czyż Gu Ling nie była głupią, bezużyteczną idiotką? Dlaczego dzisiaj czuła się zupełnie inaczej? Czy ona udawała?
Chu Ye pogardliwie pomyślał: Czy to nowe metody zatrzymania zaręczyn? Ale nawet jeśli Gu Ling stała się piękniejsza, nawet jeśli mogła kultywować, nigdy by jej nie poślubił jako księżniczki. Jednak, aby zachować siłę Rezydencji Księcia Obrony Państwa, która mogła umocnić jego pozycję, mógłby się zgodzić na tytuł konkubiny. Po tych przemyśleniach odezwał się do Gu Dao, – Marszałku Gu, dziś przybyłem z wielką szczerością. Jeśli zgodzicie się zerwać zaręczyny, nie tylko dam Najstarszej Pannie Gu bardzo hojne odszkodowanie, ale także zapewnię jej tytuł konkubiny. Co pan o tym myśli?
Chociaż Gu Ling była olśniewająco piękna, jako bezużyteczna osoba, która nie mogła kultywować, jej obecność byłaby jedynie ozdobą. Zapewnienie jej tytułu konkubiny było już dla niej łaską.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…