Gdy wszyscy chłopi, wozy, konie bojowe, zapasy, bydło i owce zostali już rozmieszczeni, Gao Shun przyszedł zdać raport, że chłopi chętni do zostania ochotnikami i walki z Najeźdźcami z Jian[nu] z bronią w ręku zostali zebrani.
Pang Hu początkowo myślał, że nie będzie zbyt wielu ochotników, ale kiedy ich zobaczył, zdał sobie sprawę, że wszyscy zdolni do walki mężczyźni spośród ocalałych chłopów z Jinhe Village, nawet ci mali dzieci, którzy byli za niscy, by trzymać broń, łącznie sześćdziesiąt dziewięć osób, przyszli.
„Czyje to dziecko?” Pang Hu wskazał na dziecko z dziurą w spodniach odsłaniającą tyłek, które było niższe niż pojedynczy karabin Springfield z zamkiem typu trapdoor.