Psiakrew? "Żaden z niego pożytek?" To były etykietki przypisane poprzedniemu właścicielowi, co on, Qín Fēng, miał z tym wspólnego? Qín Fēng zaśmiał się w duchu.
Podniósł wzrok, patrząc prosto na Wei Kaia, jego głos był spokojny, ale wyraźnie niósł się po całym placu.
– Czego miałbym się nie odważyć.