Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 5

3004 słów15 minut czytania

Trójka dotarła pomyślnie w pobliże miejsca lądowania za pomocą kapsuły desantowej.
Wyszli na rozległą pustynię śniegu, a Dan Heng, widząc ten widok, odezwał się pierwszy: „Jarilo-VI... dotarliśmy."
Kiedy faktycznie dotarli na zamarzniętą planetę i spojrzeli na otaczający ich widok, March 7th nie mogła powstrzymać się od westchnienia: „- Naprawdę lodowa kraina."
„Naprawdę lodowa kraina” – powiedziała March 7th, a po chwili Star z niewiadomych przyczyn szybko dodała to samo.
„Jesteś jakimś odtwarzaczem?!”
„Ach, wszystko białe jak śnieg, dokąd mamy iść?” – March 7th zadała teraz pytanie, które wymagało pilnej odpowiedzi.
Wtedy niezawodny Dan Heng odpowiedział: „Zgodnie z lokalizacją celu, cel jest niedaleko przed nami."
„Na co więc czekamy, ruszajmy w drogę~” – powiedziała March 7th z entuzjazmem.
„Dlaczego nie wylądowaliśmy bezpośrednio w miejscu docelowym?” – zadała Star sensowne pytanie.
„…Ktoś rozwalił dziurę w Taikang Grand Dome, ty mi powiedz, czy ja mam mówić?” – Dan Heng zawahał się, a potem spojrzał na March 7th.
Następnie March 7th odpowiedziała z lekkim zakłopotaniem: „Ech, nie wspominajmy o tym, ważne, że wylądowaliśmy w miejscu bez żywych istot."
„Chyba że chcesz doświadczyć półmiesięcznego „Otwarcia Drogi” związanego z pracą z obcymi” – dodał Dan Heng, celując w czuły punkt.
„Więc dlaczego mamy iść pieszo, czy pociąg nie ma innych środków transportu?” – zadała Star kolejne sensowne pytanie, na które March 7th wyraźnie unikała odpowiedzi.
Jednak Dan Heng odpowiedział: „Ostatni pojazd śnieżny, który ukradłaś z tajnego magazynu Starszego Brata Freda, prawda? Pamiętasz, jak ten zaawansowany pojazd śnieżny, który mógł się bronić, atakować, transformować, a nawet latać, został przez ciebie rozbity?”
„Ach, nie musimy o tym wspominać, Argo sam nie narzekał, a poza tym, co on powiedział? Ten pojazd śnieżny był tylko jego wczesnym dziełem, więc nic się nie stało, że się zepsuł.” – March 7th próbowała bagatelizować sprawę.
Po zadaniu tych dwóch pytań Star zdała sobie sprawę, że sytuacja prawdopodobnie wymagała od nich pieszej wędrówki do miasta.
Dan Heng, po zażartowaniu sobie z March 7th, jako starszy, przypomniał Gwieździe: „Pamiętaj, każdy krok, który wykonujesz, musi być ostrożny, niewiele wiemy o tym świecie."
„Spokojnie, z nami trójką, czego nie da się rozwiązać?” – March 7th szybko odzyskała wigor i pewnie powiedziała: „Star ma w sobie Stellar Core, ja mam unikalny sześciokierunkowy lód, a Dan Heng ma… ech, tajemniczą przeszłość.”
„Ktoś, kto ośmieli się sprawić nam kłopot, niech ma pecha!”
„Niech ma pecha!”
„…Od kiedy trwa ten objaw powtarzania?” – March 7th nie mogła się powstrzymać od komentarza.
Jednak March 7th nie zastanawiała się nad tym zbyt długo i szybko poprowadziła, mówiąc głośno: „Chodźmy, odważnie odkrywajmy nieznane – to jest duch „Otworzenia Drogi”!”
Jednak po krótkim marszu cała trójka szybko zdała sobie sprawę, jak wielkich problemów doświadcza obecnie planeta. Nawet na obszarach niezniszczonych przez Stellar God, potwory z Abyss już się pojawiły, prawdopodobnie kryzys Stellar Core, z którym boryka się ten świat, jest niezwykły.
Im dalej szli, tym bardziej byli w stanie poczuć trudności w walce o przetrwanie ludzi na tej planecie. Po drodze budynki były prawie całkowicie zasypane śniegiem, a nawet wystające fragmenty budynków to były tylko dachy, nie można było sobie wyobrazić, jak długo padał śnieg.
Dzięki inteligencji «Otworzenia Drogi» trójka nie czuła wiele zimna, ale niezliczone Puste żołnierze zamarznięci jak posągi jasno im mówili, że temperatura absolutnie nie nadaje się do przetrwania.
Co więcej, stworzenia Abyss powstałe ze Stellar Core były wszędzie, a nawet pojawiły się różne mutacje, których wcześniej nie widywali.
Takie środowisko sprawiło, że cała trójka na chwilę zwątpiła, czy na obszarach o nieco wyższej temperaturze, które obserwowali wcześniej w pociągu, wciąż istniało życie.
Jednak w tym momencie March 7th nagle zobaczyła poruszającą się, białawą postać w oddali.
March 7th, która wreszcie zobaczyła coś ruchomego po przybyciu na ten świat, nie mogła powstrzymać się od głośnego zawołania: „Hej, widzieliście? Coś chyba się rusza…”
„…To tylko zwykła zaspa śnieżna, na pewno nie twoja halucynacja?” – zapytał Dan Heng.
March 7th była teraz pewna siebie: „Absolutnie nie, mam świetny wzrok! Chodźmy, podejdziemy bliżej, żeby sprawdzić.”
Wkrótce cała trójka pobiegła w kierunku wskazanym przez March 7th, ale po dotarciu do miejsca, gdzie March 7th widziała ruch, znaleźli tam tylko zaspy śnieżne, tak jak powiedział Dan Heng.
Jednak wkrótce oboje uwierzyli, że March 7th naprawdę widziała coś ruchomego, ponieważ, choć subtelne, obaj wyraźnie słyszeli drżenie spowodowane zimnem.
„…Hej, nie chowaj się, trzęsiesz się z zimna.” – March 7th zrobiła krok naprzód, próbując nawiązać kontakt z zasypaną śniegiem postacią.
Ale po tym, jak March 7th wypowiedziała te słowa, drżący dźwięk ze śniegu nagle ucichł.
„Nic nie da twoje udawanie, że nic nie słyszysz…” – March 7th była bezradna wobec takiego zachowania.
„Zejdź z drogi, March.” – Dan Heng nagle odezwał się, ostrzegając.
Star podniosła głowę z ciekawością, patrząc na Dan Henga, a Dan Heng spokojnie powiedział: „Najlepszym sposobem na radzenie sobie z kimś, kto udaje, że nic nie słyszy, jest wrzucenie mu dzwonka na głowę.”
Po tych słowach Dan Heng natychmiast wyciągnął swoją broń Ji Yun i wbił ją w zaspy śnieżne.
„Aj.”
Następnie, wysoki mężczyzna o głęboko niebieskich włosach, który wcześniej ukrywał się w śniegu, wyłonił się.
Po wyłonieniu się, mężczyzna wyraźnie był nieco niezadowolony: „Mówię, kolego, czy to konieczne? To nie jest wielkie przestępstwo ukrywać się w śniegu, dlaczego mam być dźgany końcówką broni?”
Jednak Dan Heng obserwował go czujnie, a potem skrzyżował ramiona, wyglądając na groźnego. March 7th również włożyła ręce w biodra, wpatrując się w niego z podejrzliwością. Tylko Star była pozbawiona doświadczenia, z opuszczonymi rękami wpatrywała się w niego zdezorientowana.
Mężczyzna szedł przez śnieg, rozglądając się po tej trójce, a w następnej chwili jego oczy rozszerzyły się, a brwi powoli opadły.
Nagle stał się znacznie łagodniejszy, a potem pochlebnie powiedział do całej trójki: „Ach, ale to nie wasza wina, bohaterowie! Haha, to moja wina, że się tak nagle pojawiłem, zostałem lekko dźgnięty, zasłużyłem, powinienem! W przeciwnym razie, skąd byśmy się znali, moi drodzy przyjaciele? Haha…”
Mówiąc to, mężczyzna nagle zmienił ton i z pewnym niepokojem i strachem zapytał: „…Czy pan komisarz Gepard Landau jest tutaj? Znam go dobrze…”
„Kto?” – March 7th pierwsza straciła cierpliwość, podświadomie pytając.
Widząc reakcję March 7th, mężczyzna odetchnął z ulgą: „Och, nie jesteście ze Srebrno-Grzywiastej Żelaznej Gwardii? Powinniście byli od razu powiedzieć, to nasi ludzie atakujący swoich ludzi, to niepotrzebne?”
„Sampo Koski, miło mi.”
„Jestem Star” – powiedziała Star, nie okazując żadnej ostrożności, podając swoje imię.
„Dobrze, dobrze, zapamiętam. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się spotkać kogoś z branży w tym lodowym miejscu. Ostatnio interes nie szedł najlepiej, ale nie martwcie się, ja, Sampo, nigdy nie jem sam, na zewnątrz jest mnóstwo skarbów, każdy może zarobić razem, hahaha.”
„Może połączymy siły? Mam pewne wiarygodne informacje: główna siła Srebrno-Grzywiastej Żelaznej Gwardii została przeniesiona na linię frontu, to rzadka okazja…” – nagle Sampo zaproponował współpracę.
„Jaki interes?” – zapytała Star z dziecinną naiwnością.
„…To jest trochę za dużo, moi przyjaciele. Nie musicie mi ufać, ale nie musicie udawać głupców.” – Sampo myślał, że cała trójka to ktoś taki jak on.
„Cóż, rozumiem zasady, wszyscy jesteśmy w tej samej branży, trochę ostrożności jest zrozumiałe! To moja wina, że Sampo jest tak entuzjastyczny i szczery…”
„Ach, spotkanie to już przeznaczenie, pytajcie mnie o co chcecie, odpowiem na wszystko! Ale szybko, Srebrno-Grzywiasta Żelazna Gwardia może się pojawić w każdej chwili…”
„Gdzie jest osada?” – zapytała Star.
„Czy musisz być tak formalny? Po prostu pytasz, gdzie są ludzie, prawda? Na zewnątrz na pewno nic nie znajdziecie, jedynym miejscem na świecie, gdzie wciąż mieszkają ludzie, jest nasz wspaniały Belobog.”
„Miasto Ochrony”, „Wiecznie Pnące się Miasto”, „Jedyna Twierdza Ludzkości przeciwko Zimowej Nawałnicy”… Brzmi imponująco, ale każde słowo jest prawdą. Ludzie mogą przeżyć tylko w tych murach.”
„Dlaczego ukrywałeś się w śniegu?”
„Ja? Byłem zaskoczony przez was… Szukałem starożytnych artefaktów, żeby trochę zarobić… ale wy zrobiliście taki hałas, myślałem, że przyszła Srebrno-Grzywiasta Żelazna Gwardia.”
„Proszę was, następnym razem bądźcie spokojniejsi, naprawdę. Żelazna Gwardia was nie ominie w śniegu, a wy trafiłbyście do więzienia…”
„Naprawdę nie wiem, czym jest Srebrno-Grzywiasta Żelazna Gwardia…” – Star nadal patrzyła na Sampo z niewinną miną i zadała swoje pytanie.
„… Naprawdę nie wiecie?” – Sampo powiedział z udawanym „zdziwieniem”: „Srebrno-Grzywiasta Żelazna Gwardia to armia Belobogu, funkcjonariusze prawa, policja… ci ludzie nie rozumieją elastyczności i lubią wchodzić w interakcje z ludźmi z naszej branży.”
Słuchając słów Sampo, March 7th nie mogła już udawać, zdezorientowana spojrzała na Dan Henga, tylko Dan Heng zachował spokój i nic nie zrobił.
A Sampo, patrząc na całą trójkę, nie mógł powstrzymać się od powiedzenia: „Ach, jesteście naprawdę nowicjuszami… takimi niedoświadczonymi, że aż trudno patrzeć. Powiedzmy, że jestem waszym starszym, więc dam wam kilka darmowych wskazówek.”
Następnie Sampo zaczął poważnie wyjaśniać całej trójce: „Istnieje wiele zasad w naszej branży, muszę was dobrze nauczyć: jak postępować, jak szukać towarów, jak wyceniać, jak unikać Żelaznej Gwardii, to wszystko wymaga umiejętności…”
Jednak March 7th najwyraźniej nie była zainteresowana tymi sprawami. Widząc, że Sampo zamierza długo ciągnąć temat, powiedziała prosto: „Nie ma potrzeby, po prostu zaprowadź nas do miasta? Nie znamy drogi.”
„Do miasta? Już wracamy? Dzisiaj jeszcze nie otworzyliśmy interesu, młoda damo, przewodnictwo to drobnostka, ale…”
Jednak gdy Sampo tak mówił, Dan Heng ponownie spojrzał na niego ostrożnie, a widząc jego nieco groźne spojrzenie, Sampo wzdrygnął się i natychmiast zmienił ton.
„… Ale jestem chętny do pomocy. Haha, dobroć to moje drugie imię, Sampo! Chodźcie za mną, przyjaciele, mówcie cicho, nie dajcie się odkryć Żelaznej Gwardii.”
Idąc, March 7th z ciekawością zapytała Sampo: „Więc dlaczego ukrywasz się przed „Srebrno-Grzywiastą Żelazną Gwardią”?”
„Ech, po prostu ukrywałem kilka starożytnych artefaktów, nic wielkiego, jeśli macie mieć pretensje, to do tych egzekutorów, którzy myślenia mają tylko w jednym kierunku.”
„A tak przy okazji, kim jesteście? Nie pytam, po prostu martwię się o przyjaciół, nie musicie mówić, jeśli nie chcecie…”
A Sampo, prowadząc ich, nie zapominał mówić o technikach potrzebnych w jego branży.
Jednak gdy kilku z nich spokojnie szło drogą, nagle podszedł do nich mężczyzna w wojskowym mundurze. Widząc to, Dan Heng zareagował i zapytał z niedowierzaniem: „…Kim jest?”
„Ech, pamiętasz, jak mówiłem o Srebrno-Grzywiastej Żelaznej Gwardii? Oto oni…” – mówiąc to, Sampo natychmiast błagał: „Pomóżcie, bracie! Nie chcę być złapany!”
A gdy cała trójka z Grupy Pociągu zastanawiała się, czy pomóc, trzech żołnierzy Żelaznej Gwardii przed nimi nagle ryknęło: „Zostali zidentyfikowani podejrzani i ich wspólnicy, natychmiast aresztować!”
Następnie cała trójka, choć z wahaniem, pośrednio pomogła Sampo i wszczęła walkę z trzema żołnierzami.");
„Fundatorzy” pamiętają historię, by utwierdzić swoje serca; wiem, że w odległej przeszłości, przed przybyciem Zimowej Nawałnicy, przed inwazją „Legionu”, ten świat był niegdyś niewyobrażalnie dostatni…
Gwiazdy połączyły naszą planetę z innymi światami, poznaliśmy niezliczone możliwości w rozległej galaktyce i usłyszeliśmy o „Królu Bursztynie” — Clipperze. Pod Jego okiem zaczęliśmy wznosić mury.
…Więc nie dziwcie się. Chociaż od siedmiuset lat „Fundatorzy” nie otrzymali żadnych wieści z kosmosu, wiem o waszej egzystencji. Mówcie, co chcecie osiągnąć, słucham.”
„Przybywamy, by skolonizować tę planetę.” Gwiazda rzuciła nagle tę bezładną frazę, zanim pozostali zareagowali.
„…Kto to zrozumie!” March 7th natychmiast zaprotestowała.
Zaś Dan Heng miał wyraźnie czystsze myśli i bezpośrednio zwrócił się do Cocolii: „Przybywamy tu po coś, co nazywa się „Gwiazdkowym Jądrem”.”
„Gwiazdkowe Jądro?”
Słysząc odpowiedź Dan Henga, kamera skierowała się na twarz Cocolii, a jej twarz natychmiast się zmieniła, ale szybko odzyskała spokój.
„To substancja, która nagle pojawia się w różnych światach, a jej obecność oznacza katastrofę. Wiele planet, przez które przeszliśmy, zostało zatrutych przez Gwiazdkowe Jądro.
Czy właśnie wspomniałaś o inwazji „Antymaterii Legionu”? Niedługo po ich przybyciu na tej planecie pojawiła się „Zimowa Nawałnica”, a kiedy Zimowa Nawałnica się narodziła, pojawiło się zjawisko erozji przestrzennej zwane „Otchłanią”, prawda?”
„…Zgadza się.”
„Otchłań jest zjawiskiem spowodowanym przez Gwiazdkowe Jądro.”
„Katastrofa, którą Gwiazdkowe Jądro powoduje na każdej planecie, jest inna, ale każdy świat, w którym zasiano Gwiazdkowe Jądro, rodzi Otchłań.
Możecie nas uważać za pełnych entuzjazmu podróżników międzygwiezdnych, którzy specjalnie oferują pomoc światom uwięzionym przez Gwiazdkowe Jądro.”
„Hmm… Jasno przeanalizowaliście obecną sytuację. Rzeczywiście, napotkaliśmy te katastrofy, niektóre do dziś stanowią dla nas kłopot… ale co was to obchodzi? Nawet jeśli istnieje takie „Gwiazdkowe Jądro”… które sprowadziło katastrofę, nie widzę związku między tym a wami. Nie wierzę, że ktoś zadaje sobie tyle trudu, by pomóc światu, który go nie dotyczy, nie mając w tym żadnego celu.”
„Masz rację, naszym najgłębszym powodem ubiegania się o współpracę jest to, że wszyscy mamy wspólny interes – jeśli nie zapieczętujemy „Gwiazdkowego Jądra”, nie będziemy w stanie opuścić tej planety.”
„Proszę, pomóżcie nam znaleźć Gwiazdkowe Jądro.”
„Jeśli zniszczycie Gwiazdkowe Jądro, wasze światy również będą bezpieczniejsze!”
„Wy… macie sposób na zapieczętowanie tej rzeczy zwanej „Gwiazdkowym Jądrem”?”
„Mamy odpowiednie środki.”
„Dobrze, wierzę wam. Jeśli obecna sytuacja rzeczywiście jest związana z tym tak zwanym Gwiazdkowym Jądrem, wasze przybycie będzie nadzieją, na którą Belobog czekał siedemset lat. Jestem gotowa udzielić wszelkiej możliwej pomocy, byście znaleźli Gwiazdkowe Jądro.
Jest już późno, jesteście też zmęczeni. Zorganizuję wam nocleg w najwygodniejszym hotelu w mieście, żebyście mogli dobrze odpocząć. Jutro w południe wyślę kogoś, kto zaprosi was na ważne narady w tej kwestii.”
„Chcemy się trochę rozejrzeć.” Gwiazda nagle powiedziała.
„Nie ma problemu, jesteście gośćmi Belobogu, macie najwyższe uprawnienia.
Ja również potrzebuję trochę czasu, aby zbadać wszystkie zapisy, które mogą być związane z „Gwiazdkowym Jądrem”… proszę wybaczyć, że nie odprowadzę was do drzwi.”
Po czym skinęła głową, podziękowała Cocolii, a potem cała trójka opuściła biuro Cocolii.
Po odejściu całej trójki Cocolia zmarszczyła brwi, a następnie intensywnie wpatrywała się w kierunek, w którym odchodzili, gromadząc myśli, których nic o niej nie wiedziało.
Następnie następny ujęcie powróciło do Grupy Pociągu. Widząc to, w komentarzach szybko pojawiły się głosy:
„Tutaj fabuła się zmieniła. W pierwotnej fabule z trzecich testów, Cocolia po odejściu trójki miała scenę rozmowy z nieznanym głosem, która została tutaj usunięta. Fabuła prawdopodobnie została mocno zmieniona.”
„Co więcej, Cocolia tutaj rzeczywiście do tej pory wydaje się prawdziwie zaniepokojona losem Belobogu.”
„A także przed rozmową z nami, w porównaniu z trzecim testem, polecenie Bronii wobec Cocolii wydaje się nie być tak irytujące, jest tylko odrobinę niezrozumiałe.”
Fabularz dalej postępował, a gdy cała trójka wyszła od Clippera, zgodnie z fabułą z trzecich testów, tym, kto powinien ich przedstawić Belobogowi, był Gepard, jednak tutaj zastąpiła go Bronia.
To wielu ludzi wprawiło w osłupienie.
A Bronia, widząc całą trójkę, ukłoniła się im: „Trzech drogich gości, Matka… Wielka Strażniczka zarządziła, abym zaprowadziła was do Hotelu Goethe odpocząć i po drodze zapoznała was z obyczajami Belobogu.”
„Dziękujemy za trud.”
„Wielka Strażniczka jest dość wyrozumiała.”
„Szczerze mówiąc, nikt z nas nie spodziewał się, że pójdzie tak gładko.”
„Może wasze przybycie naprawdę dało Wielkiej Strażniczce nadzieję, ostatnio naprawdę pilnie potrzebujemy dobrych wiadomości.”
Następnie, gdy cała trójka podążała za Bronią, poprosili ją o polecenie kilku miejscowych atrakcji.
„Jeśli chodzi o miejsca warte zobaczenia, powinny to być Złoty Teatr i Muzeum Historii. Muzeum jednak wymaga dokumentu tożsamości…
Ale możecie najpierw zobaczyć Pomnik Wiecznej Zimy, jest to najbardziej symboliczny punkt orientacyjny Belobogu.
Jeśli interesują was maszyny, możecie udać się do „Wiecznego Ruchu” Mechanicznej Kuźni, gdzie czasami odbywają się występy na wolnym powietrzu.
Dodatkowo, jeśli zatrzymacie się w Hotelu Goethe, proszę koniecznie ominąć zaułek obok, gdzie stacjonują Gwardziści. Został on ostatnio zamknięty z powodu wpływu erozji łączącej.”
„Erozja już zbliża się do wnętrza miasta… Sytuacja jest bardzo poważna.”
„Tak, walczymy z nią.”
Następnie cała trójka, pod eskortą Broni, najpierw zwiedziła Pomnik Wiecznej Zimy i tam spotkała oficera wywiadu Srebrno-Grzywiastej Żelaznej Gwardii, a także tymczasowego przewodnika po historii Belobogu, Pelageyę Siergiejewnę.
Podczas zwiedzania Pelageya prowadziła grupę dzieci i kazała im wołać na siebie Siostra Pela, ale pozostała trójka, nie zwracając uwagi, widziała, jak Gwiazda nagle dołączyła do tego grona i zawołała do Peli: Siostra Pela.
Następnie została ostrzeżona przez Pelę: jako dorosły nie wolno bezwiednie naśladować dzieci.
Troje nieco zawstydzonych, którzy zostali przez nich odciągnięci, a następnie pod przewodnictwem Broni przybyli przed Mechaniczna Kuźnię „Wiecznego Ruchu”.
March 7th, słysząc od Broni, że odbędą się tu występy, była pełna oczekiwań, ale zignorowała najważniejsze słowo „czasami”.
Jednak Bronia, po tym, jak cała trójka została tu przez nią przyprowadzona, faktycznie nie została na długo i postanowiła poczekać na nich obok.
A cała trójka bawiła się wewnątrz i na zewnątrz Mechanicznej Kuźni „Wiecznego Ruchu”, a także poznała bardzo fajną starszą siostrę, Silvę.
W końcu, w drodze do Hotelu Goethe, cała trójka przechodziła obok ulicy, na którą wpłynęła erozja Otchłani. Zobaczyli, jak starszy mężczyzna chce za wszelką cenę wbiec na ulicę, aby odzyskać swoje świadectwa własności, ale został zatrzymany przez dwóch członków Srebrno-Grzywiastej Żelaznej Gwardii. Widząc, że całkowicie nie może wejść, starszy mężczyzna zaczął myśleć o samobójstwie, pogrążony w ekstremalnej rozpaczy.
Acała trójka, widząc tę scenę, umocniła swoją determinację, by pomóc Belobogowi wyjść z trudności.
Bronia, patrząc na nich, nie mogła powstrzymać się od powiedzenia: „Trójka, naprawdę macie sposób na rozwiązanie naszych problemów?”
„Oczywiście, takie sytuacje wielokrotnie już rozwiązywaliśmy, nie będzie problemu.” March 7th zdecydowanie udzieliła odpowiedzi.
„W tej kwestii uważamy się za bardzo profesjonalnych, proszę nam wierzyć.” – dodał Dan Heng.
„Tak jest, wydajecie się naprawdę bardzo entuzjastycznymi ludźmi.”
„Oczywiście, my, Bezimienni, jesteśmy właśnie tacy.”
Po spędzeniu pół dnia z całą trójką, Bronia nawiązała z nimi bliższe relacje i zaczęła wierzyć, że mogą pomóc Belobogowi wyjść z trudności.
Jednak w tym momencie nagle otrzymała zadanie: wejść głęboko do Otchłani w mieście i oczyścić potwory, zapewniając bezpieczeństwo obywateli. Po otrzymaniu zadania Bronia przeprosiła, pożegnała się z całą trójką i udała się na misję.
A cała trójka, będąca niedaleko Hotelu Goethe, powiedziała, żeby Bronia spokojnie wykonywała swoje zadanie.
A po tym, jak doświadczyli wszystkich miejsc, w których można się było bawić, cała trójka nagle poczuła się zmęczona.
Nawet March 7th, która miała najwięcej energii i jako pierwsza dotarła do hotelu, chcąc bawić się w bitwy na poduszki z innymi, szybko padła wyczerpana na łóżko.
Pozostali dwaj również natychmiast poszli spać, ale podczas odpoczynku Gwiazda w półśnie usłyszała dwa głosy.
Te dwa głosy, jeden głos nie dał się rozpoznać płciowo, ale był wyraźny, ale mówił kuszącym tonem do drugiej osoby. Drugi głos był wyraźnie kobiecy i przypominał nastolatkę. Dokładnie rozpoznać można było pewne podobieństwo do Cocolii.
Widząc, że fabuła dotarła do tego momentu, gracze spoza ekranu nagle poczuli, że fabuła została mocno zmieniona, a niepewność co do tego, czy Cocolia na pewno nie jest już czarnym charakterem, powróciła.
A już wkrótce, gdy fabuła dotarła do momentu zakończenia odpoczynku przez główną grupę, przed Hotelem Goethe rozległ się gwar. Tak jak w fabule z trzecich testów, przybyła Srebrno-Grzywiasta Żelazna Gwardia.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…