Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 15

1443 słów7 minut czytania

Gdy trzy młode osoby z Grupy Pociągu wraz z Sye-R kontynuowały swoją podróż w kierunku lokalizacji Gwiezdnego Rdzenia, nie miały pojęcia, jakie zadziwiające wnioski mogłoby dać obserwowanie Jarilo-VI za pomocą instrumentów. Nawet będąc w przestrzeni kosmicznej, Welt, po zakończeniu monitorowania danych, natychmiast zwrócił się do Himeko i Alfreda: „Aktywność Otchłani wzrosła, coś dzieje się na Jarilo-VI. Czy nie powinniśmy wyruszyć?
Przedwcześnie, Himeko.” Słysząc słowa Walta, Himeko odparła: „Zaufaj im. To pierwsza misja Podboju Gwiazdy.
Bez presji i przeszkód, jak mogą stać się wspomnieniami z młodości? Poza tym, widzisz, Alfred też nie wydaje się być zmartwiony.” W tej chwili Alfred unosił się w powietrzu w dziwnym stanie, trzymając w jednej ręce kryształową kulę, a w drugiej talię kart Tarota, mamrocząc coś pod nosem.
Widząc, że Welt nadal wygląda na zaniepokojonego, Himeko powiedziała: „Jest ci nudno, Walt? Rozumiem twoje uczucia, ale mamy jeszcze wiele okazji. Zostawmy te przygody na wspomnienia dla nich trojga.”
Słuchając swobodnych słów Himeko, Walt nadal zapytał: „Oceniasz, że są bezpieczni, prawda?” „Tak, nie ma reakcji Wyssanej na poziomie „Gwiazdowego Boga” czy „Księgowego”, nie martw się. Ach, Alfred już się obudził, może zapytasz go?”
Mówiąc to, Alfred również się podniósł, a Walt natychmiast spojrzał na niego. Następnie Alfred powiedział: „Walt, jesteś już dojrzałym Bezimiennym. Nie martw się tak, zaufaj im.”
„Przedwcześnie, czy już skończyłeś wróżenie?” Na to Alfred skinął głową: „Tak, wypróbowałem wszystko: kryształową kulę, karty Tarota i numerologię. Nie ma problemów.
A jeśli coś się stanie, mogę im pomóc na czas, więc nie musisz się denerwować.” Himeko zaśmiała się i powiedziała: „To teraz scena dla młodych ludzi. Nie powinniśmy interweniować zbyt wiele, co najwyżej trochę „pomocy z zewnątrz”.”
Widząc, że dwóch najstarszych weteranów z Grupy Pociągu jest tak spokojnych, Walt nic więcej nie dodał. Perspektywa powraca do głównej grupy. Gracze tymczasem nie mogli powstrzymać się od dyskusji: „Mój Boże, Argo potrafi wróżyć?”
„Ile jeszcze niespodzianek o nim nie znamy.” „Bardziej mnie ciekawi, czego on nie umie.” W tej chwili, wchodząc do Otchłani całkowicie opanowanej przez inwazję, pięcioro bohaterów nie mogło się powstrzymać od zdziwienia.
Sye-R wyszeptała: „…to jest ta Otchłań, o której wspomniał Gepard…”. Następnie, doświadczony Dan Heng dodał: „Inwazja na boczne przejścia jest niczym w porównaniu z tym.” „Jak tu zlokalizować Gwiezdny Rdzeń?”
– zapytał Xing. Silva powiedziała: „Pamiętacie, co mówiłam? Gwiezdny Rdzeń powinien być ukryty na śnieżnych równinach na zachód od Belobogu.
Aby się tam dostać, musimy najpierw znaleźć wyjście z tego labiryntu Otchłani.” Niektórzy bardziej spostrzegawczy gracze, dochodząc do tego momentu, natychmiast zauważyli pewne nieścisłości i nie mogli powstrzymać się od dyskusji: „Hej, to nie tak, że podczas trzecich testów to nie było na północnych śnieżnych równinach? Dlaczego teraz zmieniono na zachód?”
„Nie wiem, czy to też ma jakieś głębsze znaczenie?” Wtedy March 7th spojrzała na Silvę i zapytała: „Wiesz więc, jak się tu przedostać, Silva? To miejsce jest takie dziwne, czuję się jakby otaczały nas czyjeś oczy!”
Słysząc słowa March 7th, reszta nic nie czuła, ale March 7th nie mogła powstrzymać się od powiedzenia: „To miejsce przyprawia mnie o gęsią skórkę, czuję się nieswojo, jakby robaki pełzały pod skórą…” Silva powiedziała: „Zaufajcie mi jako swojej przewodniczce i chodźcie za mną! Biorąc pod uwagę doświadczenie, prawdopodobnie musimy teraz udać się…
tam!” Mówiąc to, Silva szybko poprowadziła wszystkich. Po drodze pokonali wielu wrogów, ale im głębiej wchodzili, tym silniejsza stawała się inwazja Otchłani.
Napotkali również coraz bardziej pokręcone i krystaliczne potwory. Widząc to, March 7th nie mogła powstrzymać się od powiedzenia: „Mój Boże, dlaczego tu jest coraz więcej potworów i stają się coraz silniejsze!” Dan Heng powiedział: „Ale to dowodzi, że nie zboczyliśmy z drogi.
Coraz silniejsza inwazja dowodzi, że zbliżamy się do Gwiezdnego Rdzenia!” Sye-R jednak milczała, ponieważ zaraz po wejściu do Otchłani podniosła z ziemi coś, co dała Bronii w Dolnym Mieście – odznakę. Widząc to, wszyscy byli zdziwieni i zaczęli się zastanawiać: Czy Bronia była już tutaj?
Czy znalazła to sama, czy została tu przywieziona przez Cocolię? Z tymi pytaniami, gdy wszyscy poruszali się naprzód, napotkali widmo Bronii. Pojawiło się ono wraz z widmem Cocolii.
Kiedy March 7th to zobaczyła, wydała okrzyk zdziwienia, ale Dan Heng szybko ocenił, że to nie jest prawdziwe. Jednak takiego widma nigdy wcześniej nie widział. Silva stanowczo stwierdziła, że ​​to dowód na to, że ich trasa jest prawidłowa.
Cocolia powinna mieć najgłębszą wiedzę o Gwiezdnym Rdzeniu, a jej obecność tutaj dowodzi, że ta droga na pewno prowadzi do Gwiezdnego Rdzenia. Kiedy wszyscy tak myśleli, dotarli do tego widma i usłyszeli rozmowę między dwiema postaciami. Bronia nie mogła się powstrzymać od zapytania Cocolii: „Nie powiedziałaś mi jeszcze, co to za miejsce, Matko?”
Cocolia wyjaśniła: „Siedemset lat temu był to zachodni kraniec Belobogu i pole bitwy, gdzie Arisa Land poprowadziła pierwszych Srebrno-Grzywiastych Żelaznych Gwardzistów do obrony przed Legionem. A teraz… to tylko porzucony korytarz, pełen echa starego świata.
Ale pamiętaj, Bronia, nie daj się zwieść temu fragmentarycznemu obrazowi. Gwiezdny Rdzeń najlepiej potrafi zwodzić i wypaczać umysły i pragnienia za pomocą takich zjawisk. Musisz pamiętać o swojej determinacji, nie daj się zwieść i chodź za mną.”
„Rozumiem, ale Matko…” Cocolia odparła: „Nie martw się, rozumiem te rzeczy lepiej niż ty.” Następnie widma zniknęły i ruszyli w głąb.
Jednak wszyscy w grze i poza nią byli zszokowani tym, co usłyszeli. Cocolia była tu już całkowicie szczera. Nie miała złych zamiarów wobec Bronii i naprawdę wierzyła w Bronię.
Co do tego, czy Cocolia nadal grała, czy to miało sens w tym momencie? A czy miHoYo faktycznie ukrywałoby prawdziwy cel Cocolii tak głęboko? Widząc to, piątka bohaterów stała w miejscu jak wryta.
March 7th nie mogła powstrzymać się od powiedzenia: „Co, co się tutaj dzieje! C-Cocolia, ona przecież nie miała na celu kradzieży mocy Gwiezdnego Rdzenia?” Sye-R była równie wstrząśnięta.
Xing nie mógł powstrzymać się od powiedzenia: „Czy to tak jak w niektórych filmach: ścigasz mordercę, ale gdy film się kończy, jego tożsamość nigdy nie zostaje ujawniona?” Na to Dan Heng westchnął: „Pomyliłeś seriale?” Silva jednak, widząc to, odetchnęła z ulgą i powiedziała: „Więc tak to wygląda?
Cocolia, ty… cóż, nadal jesteś sobą.” Bohaterowie nie zwlekali.
Silva jako pierwsza zebrała myśli i powiedziała: „Chodźmy, nasza droga jest właściwa. Jeśli Cocolia nie grała do samego końca, to dowodzi, że Bronia jest bezpieczna. Musimy ją teraz szybko znaleźć…
Nie, musimy się z nią połączyć! Chodź!” Mówiąc to, Silva poprowadziła wszystkich w kierunku, który wskazała.
Następnie, dzięki sprytowi lub brutalnej sile, udało im się posunąć naprzód o spory dystans. Po przejściu kolejnego fragmentu drogi zauważyli kolejne dwa widma – ponownie Bronię i Cocolię. Tym razem zbliżyli się do nich i usłyszeli kolejną rozmowę: „Nie rozumiem, Matko, jeśli prawda jest taka, jak mówisz, po co mnie tu przyprowadziłaś…?”
Na to Cocolia odparła: „Masz więcej pytań, Bronia. Teraz, jak powiedziałam, nie będę już niczego ukrywać. Zadaj wszystkie pytania, które chcesz zadać.”
Po chwili ciszy Bronia w końcu zapytała: „Matko, dlaczego więc próbowałaś przejąć kontrolę nad mocą Gwiezdnego Rdzenia?” Słysząc to pytanie, bohaterowie poczuli się zdezorientowani. Celem Cocolii nadal była moc Gwiezdnego Rdzenia, ale określenie „próba przejęcia kontroli” było subtelne, ponieważ martwiła się pokusą Gwiezdnego Rdzenia.
Co więc zamierzała zrobić? Sprzeczność popychała ich do dalszego oglądania. Cocolia kontynuowała: „Z powodu nieznanego.
Oprócz problemów z Gwiezdnym Rdzeniem, jest jeszcze jedna rzecz, którą mogę ci powiedzieć dopiero wtedy, gdy naprawdę przejmiesz stanowisko Wielkiego Strażnika. Musisz być przygotowana. Ten problem nie będzie mniejszy niż wpływ, jaki Gwiezdny Rdzeń wywarł na Belobog.
Aby rozwiązać ten problem, potrzebujemy mocy – i to wystarczająco potężnej mocy. Bez pomocy innych sił o tej samej wadze, Gwiezdny Rdzeń jest jedynym rozwiązaniem, o którym mogę pomyśleć. I chcę, aby los Belobogu był w rękach mieszkańców Belobogu.”
Słuchać tego, wszyscy zrozumieli trochę. Okazuje się, że Belobog ma ukryty problem. Rozwiązanie tego problemu nie jest łatwe, ale jeśli ktoś ma wystarczająco dużo siły, jest szansa na rozmowę.
Ale co z tym „nieznanym”, o którym mówiła Cocolia? Tego nie wiedzieli. Jednak gdy bohaterowie chcieli dalej oglądać, to widmo zakończyło się właśnie w tym miejscu.
Zatem natychmiast kontynuowali podróż, próbując znaleźć więcej widm. Niestety, nie udało im się. Im głębiej wchodzili, tym więcej zniekształconych potworów znajdowali.
Ci ludzie w przeszłości wydawali się być Srebrno-Grzywiastymi Żelaznymi Gwardzistami, ale teraz ich ciała były pokryte dziwnymi, kolorowymi kryształami. Chociaż całkowicie stracili rozum, ich ruchy były niezwykle szybkie, a ataki znacznie potężniejsze niż potwory z Ognia z Zewnątrz Kosmosu czy Lodu z Zewnątrz Kosmosu. Po tym, jak ledwo ich pokonali, March 7th nie mogła powstrzymać się od powiedzenia: „Jak, jak długo to jeszcze potrwa, Silva…”
Po chwili odpoczynku Silva odparła: „P-powinno być już blisko, tam!” Gdy Silva to powiedziała, wszyscy spojrzeli w kierunku, który wskazywała. Po krótkim odpoczynku ruszyli naprzód.
Ale gdy dotarli do konkretnego miejsca, które wskazała Silva, jako lokalizację Gwiezdnego Rdzenia, wszyscy zamarli w miejscu. Ponieważ przed ich oczami ukazała się niezwykle skomplikowana, ale wyraźnie niebelobowska ogromna „budowla”.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…